FORUM
być vatowcem to brzmi...dumnie?
-
- Posty: 279
- Rejestracja: niedziela 14 cze 2009, 20:26
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Znalazłam coś ten temat:
http://www.farmer.pl/prawo/przepisy-i-r ... 49109.html
http://www.farmer.pl/prawo/przepisy-i-r ... 49109.html
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Czy odliczacie vat od zakupu odzieży roboczej bo podobno jeżeli nie zatrudnisz pracowników to odliczać nie możnaa?
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Jasne , że odliczamy i środki do prania też
-
- Posty: 279
- Rejestracja: niedziela 14 cze 2009, 20:26
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Ja nawet wodę mineralną w butelkach 1,5l odliczam, którą kupuję na okres żniw i innych robót polowych 
Kupiłam nowy prysznic, którego zakup też odliczyłam - w końcu rolnik myć się też musi.

Kupiłam nowy prysznic, którego zakup też odliczyłam - w końcu rolnik myć się też musi.
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
prysznic tak o ile nie zamontujesz go w domu
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Od początku lutego rozliczam się z watu.
Kupuję na jednej fakturze 2000l oleju napędowego.
Czy urząd skarbowy wymaga, aby na fakturze za zakup oleju był podany nr rejestracyjny ciągnika?
Kupuję na jednej fakturze 2000l oleju napędowego.
Czy urząd skarbowy wymaga, aby na fakturze za zakup oleju był podany nr rejestracyjny ciągnika?
-
- Posty: 839
- Rejestracja: piątek 23 paź 2015, 19:33
- Lokalizacja: Warmińsko-mazurskie
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
nie wymaga, bynajmniej w moim urzędzie
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Zmieniły się przepisy i nr rejestracyjny nie jest wymagany
Re: być vatowcem to brzmi...dumnie?
Ok, dzięki.
U nas też nie ma potrzeby podawania nr tablic na kwitach.
U nas też nie ma potrzeby podawania nr tablic na kwitach.
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17