Zwalczanie choroby Aujeszkiego

TJ
Posty: 215
Rejestracja: niedziela 02 mar 2008, 22:31
Lokalizacja: śląskie

Post autor: TJ »

Maniek Ja wczoraj rozmawiałem z zastępcą powiatowego i on powiedział że zaskoczyła ich skala tej choroby,w jednej wiosce zarażone jest 75%świń i wszystko do80kg uśpili a teraz się okazuje ze nie ma świń i pieniędzy na odszkodowania a jeszcze nie przejechali całego powiatu a gdy znajdą się inne ogniska to prawdopodobnie ze względu na poprzedników nie zezwolą na dokończenie tuczu tych które mają teraz po 40kg Zobaczymy;-((
Awatar użytkownika
lukas1982
Posty: 3752
Rejestracja: poniedziałek 10 mar 2008, 13:04

Post autor: lukas1982 »

Pool nie chce być złośliwy ale życzę Cy aujeszkyego w Twoim gospodarstwie
Awatar użytkownika
marek mokwa
Posty: 634
Rejestracja: poniedziałek 04 cze 2007, 21:00
Lokalizacja: --SUBKOWY
Kontakt:

Post autor: marek mokwa »

panowie koledzy lekarze wet. mam pytanie skąd sie bierze choroba aujeszkiego co ją wywołuje i jakie są straty wywołane prez tą jednostkę chorobową i dlaczego ta choroba a nie inna jest zwalczana z urzedu
Awatar użytkownika
marek mokwa
Posty: 634
Rejestracja: poniedziałek 04 cze 2007, 21:00
Lokalizacja: --SUBKOWY
Kontakt:

Post autor: marek mokwa »

no widze panowie panie że nikt niepotrafi mi na to pytanie odpowiedziec
wetman
Posty: 463
Rejestracja: poniedziałek 05 lis 2007, 01:14
Lokalizacja: radomskie

Post autor: wetman »

Panie Marku. Wszystko o co pytasz z punktu widzenia merytorycznego jest opisane w "Pejsaku", który niechybnie posiadasz. Nie widzę więc powodu aby konkurować z wyżej wymienionym p. Profesorem. Natomiast dlaczego jest zwalczana z urzędu musisz zapytać Niemców lub Holendrów, bo to właśnie oni zaczęli zabawę z Aujeszky, a my musimy się dostosować. Osobiście nie zdiagnozowałem nigdy tej choroby, co wcale nie znaczy( sądząc po skali zjawiska), że jej nie było. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
WOJCIECH1236
Posty: 711
Rejestracja: wtorek 25 mar 2008, 19:41
Lokalizacja: Śląskie

Post autor: WOJCIECH1236 »

W okolicach Częstochowy powybijali całe gospodarstwa po 100, 200 sztuk...
roki
Posty: 238
Rejestracja: czwartek 27 mar 2008, 20:34
Lokalizacja: kuj-pom.

Post autor: roki »

u nas szczepienia, :!:
Awatar użytkownika
JUREK
Posty: 661
Rejestracja: czwartek 24 maja 2007, 21:32
Lokalizacja: ŁÓDZKIE

Post autor: JUREK »

witam , unas kupił gosciu prosiaki z zachodu niebede wymieniał panstwa i tam juz ten kraj jest wolny od Aujeszkyego !
i po badaniach ktore przeprowadzono okazało sie ze ma Aujeszkyego , a za prosiaka płacił drogo .
i co teraz z tym fantem ?
Hyop
Posty: 6
Rejestracja: środa 09 kwie 2008, 11:32

Post autor: Hyop »

Czyli wprowadzil sztuki wolne od Aujeszki do gospodarstwa z ogniskiem choroby.
Awatar użytkownika
Muchozolali
Posty: 3339
Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17

Post autor: Muchozolali »

co slysze to całe stada ida do organizacji podziemnych
jestem ciekaw kto za za to zaplaci.

a tak propo jaki jest koszt szczepienia.


poz
wlos
Posty: 13
Rejestracja: niedziela 24 lut 2008, 06:11

Post autor: wlos »

koszt szczepienia to są w sumie grosze. max ze wszystkim - dojazd, strzykawka szczepionka do 10zł/szt.
Kwestia, że jedno szczepienie to mało, ponadto obowiązują badania w trakcie uzdrawiania stada, szczepienia stad w promieniu 1,5km - co podnosi stawkę (oczywiście wszystko płatne z Budżetu Państwa).
Jeżeli można prosić - chcę więcej danych o problemach z wykupem stad, płatnościami i tp. Proszę o więcej szczegółów.
Wiem, że brakuje pieniędzy, blokowane są gospodarstwa, przerywany cykl produkcyjny, a za to nikt nie płaci. Coś mi się zdaje, że ten problem nie jest tak różowy jak go nagłaśnia propaganda.
gregorius
Posty: 174
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 22:09
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: gregorius »

małe sprostowanie całkowity koszt zaszczepienia jednej sztuki to ok 2.5 zł!!!!
odnosnie okręgów zapowietrzonych, to jeszcze nie do konca wiadomo czy wogóle bedą one wyznaczone i moze sie sokazac ze szczepienia bedą wykonywane tylko w gospodarstwach zakazonych.
arek
Posty: 4704
Rejestracja: piątek 01 cze 2007, 23:58
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: arek »

po jakim czasie mieliscie wynik od pobrania proby bo ja juz 4 tydzien czekam i nic cisza
wlos
Posty: 13
Rejestracja: niedziela 24 lut 2008, 06:11

Post autor: wlos »

4 tygodnie? Prawdopodobnie wszystko jest w porządku, bo Inspekcja nie powiadamia w takim wypadku. Gdyby został stwierdzony odczyn dodatni - już by się zgłosili...
krims
Posty: 378
Rejestracja: czwartek 07 cze 2007, 19:07
Lokalizacja: Kruszwica

Post autor: krims »

*Arek
Jeżeli miałbyś zarażone świnie to miałbym inforacje już po max. 2 dniach od momentu pobrania. U mnie na powiecie jest informacja nastepnego dnia w razie problemu.
arek
Posty: 4704
Rejestracja: piątek 01 cze 2007, 23:58
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: arek »

czyli moge spac spokojnie
madzik25
Posty: 3
Rejestracja: sobota 06 wrz 2008, 00:02
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: madzik25 »

Wyniki badań stwierdziły że nasze świnie są zarażone co mają zrobić gospodaże którzy mają ok 20 sztuk świń lepiej je wybić czy szczepić ?
wetman
Posty: 463
Rejestracja: poniedziałek 05 lis 2007, 01:14
Lokalizacja: radomskie

Post autor: wetman »

Obawiam się, że decyzja nie jest w gestii rolników. Tak więc nie muszą się martwić, trzeba czekać spokojnie, "przyjdzie walec i wyrówna" jak spiewał Młynarski Wojciech. Powodzenia.
madzik25
Posty: 3
Rejestracja: sobota 06 wrz 2008, 00:02
Lokalizacja: Wielkopolska

Ma być spodkanie

Post autor: madzik25 »

Niby ma być spodkanie na którym mają się zastanowić co zrobić czy szczepić czy sprzedawać A co do badań i obówia ochronnego to żadnego nie mieli tak jak przyjechali tak wchodzili i wychodzili ani łapek nie umyli
nita
Posty: 81
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:34
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: nita »

nita
Posty: 81
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:34
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: nita »

[22:12:49] ryszczak napisał(a): u mnie stwierdzono że jedna szt ma tą chorobę Aujeszki ( piąte pokrycie wych . zdrowych 10 . 11 ..9 11 14 ) szt za każdym razem bez powtórek siostra tej maciory zdrowa
stosuje ponad 10 lat krycie szt brak kontaktu z ew nosicielami czyli SZOK BO TA CHOROBA ( ma możliwości 1.5 km a u mnie nie potrafiła zarazic siostry i pozostałych przez ok. 2 lat w tym samym kojcu)
u kolegi knór nosiciel nie zaraził 40 szuk macior przez 2,5 roku
(kupiony z papierami poswiadzczonymi przez PZHiPTCh ) a w/g ustawy mógł zarazić, w promieniu 1,5 km
madzik25
Posty: 3
Rejestracja: sobota 06 wrz 2008, 00:02
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: madzik25 »

Było zebranie i ekipa stwierdziła że małym gospodażom za maciory zapłacą a małe prosiaki mamy powybijać Nikt się na to nie zgodził teraz czekamy zobaczymy co będzie dalej....
Awatar użytkownika
Muchozolali
Posty: 3339
Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17

Post autor: Muchozolali »

jak to sie mowi a ja mam wszystko w kiju
w tym kraju to nietrzeba mordy wykrzywiac tylko miec pewne rzeczy zasobą

pozdrowienia
Don
Posty: 637
Rejestracja: czwartek 24 maja 2007, 19:34
Lokalizacja: wlkp

Post autor: Don »

1,5 km strefa zapowietrzenia nadal obowiązuje ??? Jakiś czas temu mieli ją znieść.
U mojego sąsiada wykryto ognisko i nie wiem czy bede ponosił z tego powodu jakies konsekwencje?
maciek*
Posty: 2331
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 08:45
Lokalizacja: szamotuły

Post autor: maciek* »

jutro 2 probkobranie
Awatar użytkownika
Glebiusz
Posty: 109
Rejestracja: środa 19 mar 2008, 01:00
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Post autor: Glebiusz »

Znaczy jakaś poprzednio pobrana próba (bądź próby) mogą wskazywać na chorobę. Tylko jest brak pewności.
gregorius
Posty: 174
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 22:09
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: gregorius »

Don
okręg zapoowietrzony obowiązuje i na tym terenie tak samo jak w gospodarstwach zakazonych wykonuje się szczepienie dywanowe,dotyczy ono całego stada podstawowego,warchlaków >10 tyg zycia ,nie szczepi się tylko prosiąt i tuczników na 3 tyg przed sprzedaża(karencja)
grysza03
Posty: 313
Rejestracja: poniedziałek 05 lis 2007, 15:08

Post autor: grysza03 »

mam takie pytnie
Kto ma zagwarantowac pomoc przy pobieraniu krwi rolnik czy lekarz???
porażka
Posty: 89
Rejestracja: czwartek 24 maja 2007, 20:00
Lokalizacja: pleszew

Post autor: porażka »

oczywiście lekarz
grysza03
Posty: 313
Rejestracja: poniedziałek 05 lis 2007, 15:08

Post autor: grysza03 »

własnie nie jestem tego pewnie w mojej okolicy zaczynaja sie badania i lekarz twierdzi ze to ja mam wynająć ludzi do trzymania
arek
Posty: 4704
Rejestracja: piątek 01 cze 2007, 23:58
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: arek »

grysza umnie juz drugi raz pobierali probki krwi i moja praca to wskazanie obiektow gdzie sa swinie i podpisanie protokolu z numerami probek i na tym koniec mojej pracy nawet palcem nie kiwlem aby cokolwiek gosciowi pomoc bylo ich dwoch i sami wszystko robili twoj doktorek chce troche zaoszczedzic na pomocniku zadzwon do powiatowego i sie dowiedz co i jak dodam jeszcze ze za drugim razem czterokrotnie zwiekszyli ilisc prob pobranych
maciek*
Posty: 2331
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 08:45
Lokalizacja: szamotuły

Post autor: maciek* »

u mmnie bylo tak samo jak u arka!!!!! tez juz po drugim probkobraniu i wszytsko ok :)
grysza03
Posty: 313
Rejestracja: poniedziałek 05 lis 2007, 15:08

Post autor: grysza03 »

Dzieki Bardzo Panowie !!!

tak czulem !! slyszalem kiedys ze jest kasa i dla pomocników

u mnie pokoleji ludzie sami trzymaja , ciekw jestem czy ten lekarz zglasza fikcyjnych świnio-trzymaczy do wypłaty
maciek*
Posty: 2331
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 08:45
Lokalizacja: szamotuły

Post autor: maciek* »

szczerez grysza biorąc pod uwage ze zyjemy w tak dziwnym Kraju jak POlska 1!!! to jestem gotowy załozyc sie ze zgłaszaja !!!! ale tak to jzu jest kazdy patrzy wykorzystac rolnika :((((((((
Awatar użytkownika
marek mokwa
Posty: 634
Rejestracja: poniedziałek 04 cze 2007, 21:00
Lokalizacja: --SUBKOWY
Kontakt:

Post autor: marek mokwa »

witajcie w pomorskim też drugie pobranie ale ..trup ściele sie gęsto ..dużo upadków w trakcie pobierania zwłaszcza w w grupie tuczników fakt powiatowy płaci i za szkode i za utilizacje pozdrawiam
ellab36
Posty: 5
Rejestracja: sobota 23 lut 2008, 00:47

Post autor: ellab36 »

Proszę o radę.Mieszkam od stada zakażonego ch. Aujeszkyego około 3,5 km. Powiatowy lekarz podciągnął moje stado pod 1,5 km -zapowietrzone.Napisałam odwołanie i czekam.Co dalej????
gregorius
Posty: 174
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 22:09
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: gregorius »

ellab,jezeli faktycznie twoje gospodastwo jest połozone 3.5 km od ogniska to nie zgadzaj sie na szczepienie,dobrze ze napisałes odwołanie,najlepiej osobiscie porozmawiaj z lekarzem powiatowym lub koordynatorem ds.Aujeszky,mysle ze nie powinno byc problemu z uchyleniem decyzji.
ellab36
Posty: 5
Rejestracja: sobota 23 lut 2008, 00:47

Post autor: ellab36 »

Mimo,że odwołanie poszło . Lekarz wie o swoim błędzie ,to dzisiaj przysłał ludzi do szczepiania.Nie zgodziliśmy się na nie,ale przyjadą w poniedziłek. Paranoja!!!!!!!!!!!!!Dzieje się to w ŁÓDZKIM!!!!!!!!!
gregorius
Posty: 174
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 22:09
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: gregorius »

odnosnie pobierania i związanych z tym updków róznie z tym bywa,najczesiej ma to miejsce w chlewniach gdzie są złe warunki(duze stęzenie amoniaku,a co za tym idzie problemy ze strony ukł.oddechowego,jezeli nam po 5 minutach przebywania w takiej chlewni tudno jest oddychac to co dopiero mają zrobic swinie??),duze znaczenia ma równiez genetyka,natęzenie swiatła,a nawet wpływ cisniena atmosfeycznego,swinie podobnie jak ludzie reagują na zmiany pogody.
przemo1
Posty: 51
Rejestracja: poniedziałek 13 sie 2007, 16:50
Lokalizacja: łódzkie

Post autor: przemo1 »

Drugie próbobranie mam za sobą w porównaniu do pierwszego kolosalna zmiana, (oczywiście na lepsze :D ) był chłopak do łapania na pętle, sprzęt i odzież ; pobrali w sumie 53 próbki byli 2 godz. i po krzyku. W porównaiu do list gospodarstw które mieli od sołtysów z terenu dwóch gmin ubyło 10 gospodarstw. Wynik dodatni po pierwszym braniu był tylko w jednym gospodarstwie.
TJ
Posty: 215
Rejestracja: niedziela 02 mar 2008, 22:31
Lokalizacja: śląskie

Post autor: TJ »

U mnie był lekarz na pobraniu krwi 24.10 pobrał krew a moja rola ograniczyła się tylko do przytrzymania tacy z pojemnikami był sam a praca tak mu szła że aż było miło popatrzeć,wszystko trwało 40minuta, po fakcie zrzucił jednorazówki i tyle go było widać. U nas na wsi jak widać samochód v-ce szefowej weterynarji to wiadomo że kogoś "uśpi"
arek
Posty: 4704
Rejestracja: piątek 01 cze 2007, 23:58
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: arek »

u nas tylko jedno stado uspiliu na cala gminei to po pierwszym probkobraniu nie jest tak zle
Widlasty
Posty: 13
Rejestracja: sobota 15 lis 2008, 01:09
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Widlasty »

lekarz ma zawsze ze sobą osobę która trzyma świnie podczas pobierania. przed wejsciem do gospodarstwa powinni założyć jednorazowy kombinezon i ochraniacze na buty, oraz zdezynfekować ryjochwyt. PO badaniu powinni zostawić jednorazówki na terenie gospodarstwa. Aby nie roznosić czegoś co mogli tu np. złapać. Rola rolnika ogranicza się właściwie do podpisania protokołów. Jesli jest sie uprzejmym, i lekarz jest miły można im pomoć np. przeganiać swinie, albo jak kolega napisał wyżej przytrzymać tace z próbkami. Producentom powinno zależeć zeby mieć stado wolne do ChA, a często słyszałem, jak chwalą się "jak to ja im dałem..." . żenujące, przecież lekarz ma to w d.... Jak nie uwolni Ci stada to Ty bedziesz mial problem. A co do sztuk które padną podczas badania, nalezy taki fakt zgłosić do powiatowego lekarza weterynarii, przyjedzie ekipa, oceni i wypłaci. A jeśli u kogos zostanie stwierdzona choroba, większe świnie idą do rzeźni!!!!! i zostają na rynku krajowym, a mniejsze usypiane. Co ważne surowe mięso z obecnościa wirusa, jest niebezpieczne dla np psów i kotów. Więc jak macie coś dawać, to lepiej to wczesniej chociaż obgotować.
andre
Posty: 1809
Rejestracja: wtorek 20 lis 2007, 22:17
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: andre »

Widlasty pisze:lekarz ma zawsze ze sobą osobę która trzyma świnie podczas pobierania. przed wejsciem do gospodarstwa powinni założyć jednorazowy kombinezon i ochraniacze na buty, oraz zdezynfekować ryjochwyt. PO badaniu powinni zostawić jednorazówki na terenie gospodarstwa. Aby nie roznosić czegoś co mogli tu np. złapać. Rola rolnika ogranicza się właściwie do podpisania protokołów. Jesli jest sie uprzejmym, i lekarz jest miły można im pomoć np. przeganiać swinie, albo jak kolega napisał wyżej przytrzymać tace z próbkami. Producentom powinno zależeć zeby mieć stado wolne do ChA, a często słyszałem, jak chwalą się "jak to ja im dałem..." . żenujące, przecież lekarz ma to w d.... Jak nie uwolni Ci stada to Ty bedziesz mial problem. A co do sztuk które padną podczas badania, nalezy taki fakt zgłosić do powiatowego lekarza weterynarii, przyjedzie ekipa, oceni i wypłaci. A jeśli u kogos zostanie stwierdzona choroba, większe świnie idą do rzeźni!!!!! i zostają na rynku krajowym, a mniejsze usypiane. Co ważne surowe mięso z obecnościa wirusa, jest niebezpieczne dla np psów i kotów. Więc jak macie coś dawać, to lepiej to wczesniej chociaż obgotować.
dobrze napisales ze powinni zalozyc jednorazowki, ja musialem bardzo delikatnie dac do rozumienia ze maja tak uczynic bo zbytnio sie do tego nie garneli,wychodzac odemnie zostawili jedynie ochraniacze z butow a kombinezonow nie zmieniali i szli w nich do sasiada. A tak pozatym rzeczywiscie cale probko branie bez zarzutow
Olgata
Posty: 6
Rejestracja: środa 05 wrz 2007, 10:48

Post autor: Olgata »

u mnie bylo tak samo-kombinezony noszoen do rana...

mam takie pytanie, prowadze hodowle w cyklu otwartym mam stada wolne od A-ch a w mojej gmienie zrobili teren zapowietrzony- i zakaz sprzedazy prosiat chyba ze do tego samego terenu-powiedzmy do sasaida ktory tez ma swinie...
czy juz ktos z was sie spotkal z podaobnymi restrykcjami i jak mozna to "zmienic"
Blazej
Posty: 605
Rejestracja: niedziela 05 sie 2007, 15:14
Lokalizacja: woj. lodzkie

Post autor: Blazej »

u mnie w powiecie tez pobierali próby od rana do wieczora w tych samych kombinezonach mimo to ze nakłoniłem ich do zmiany to i tak 7 szt padło
ale jak na razie czysto
wtorek kolejne próbobranie zobaczymy
arek
Posty: 4704
Rejestracja: piątek 01 cze 2007, 23:58
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: arek »

blazej trzeba bylo zadzwonic po powiatowego lekarza weterynarii i niech sam zobaczy jakich ma pracownikow
Blazej
Posty: 605
Rejestracja: niedziela 05 sie 2007, 15:14
Lokalizacja: woj. lodzkie

Post autor: Blazej »

mieli przyjechać jutro a przyjechali dzisiaj i znów musiałem im przypomnieć żeby sie przebrali.
Sadząc po wyglądzie kombinezonu to wyglądał jak by w nim chodzili ze 2 dni.
CO ZA LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!
to ma być profesjonalizm??????????????
arek
Posty: 4704
Rejestracja: piątek 01 cze 2007, 23:58
Lokalizacja: kuj-pom

Post autor: arek »

dzis dostalem informacje od powiatowego doktorka ze podczas trzeciego probkobrania swinki maja miec tatuaze z uzyciem tuszu albo kolczyk z numerem agencyjnym wiecie cos na ten temat
łysy
Posty: 42
Rejestracja: niedziela 10 cze 2007, 09:54

Post autor: łysy »

U mnie też wet mówił że trzecie próbobranie ma być 100% macior i każda ma mieć swój numer którym będzie oznaczona dana próba ale nie wiedzą jaki procent tuczników będzie w ten sposób badana . Ale zastanawiam się po co to wszystko skoro wystarczy jedna próbka dodatnia i kasują całe stado więc po co im wiedzieć od której ??? Moje zdanie jest takie że najlepszy interes na tych badaniach to mają weterynarze . Ale może się mylę ??
ODPOWIEDZ