FORUM
WARCHLAKI Z P.H. KONRAD
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
mnie ciekawi czym sie rozni polski prosiak od duńskiego, co takiego maja zachodnie prosieta, lub inaczej czy tam jest taki wysoki status zdrowotny ze one szybko rosna i nie zdychaja czy dunczycy tak antybiotki wala tym prosiakom? moze mi ktos wytlumaczyc na czym polega caly sukces dunczykow czy holendrów?
O większym uogulnieniu to nie słyszałem. Na jakiej podstawie twierdzisz że polskie prosięta są nierentowne? Wtedy kiedy holender był po 220 a nasza ferma po 190? Czy może w hodowli bo nasze zużyją 2,7 a duńczyk/holender 2,5? Czy może procent upadku jest zamiast 1% 0,01%?Muchozolali pisze:jak juz powiedziłem ze niekupie wiecej z polskiej fermy
dlatego ze są prosieta sa nieretowne
Żeby nie było to uważam że każdy kupuje gdzie chce i na swoim podwórku on jest Panem i jak mu się chowają lepiej duńczyki to niech bierze Danię - ale jak już kolega zamierza konstruktywnie zabrać głos w dyskusji to niech przytoczy kilka argumentów poza teściową:)
Witam!
Oto cytat z duńskiego Raportu lekarzy weterynarii o wzroście zużycia antybiotyków w produkcji świń w Danii w latach 2002-2008 (Jensen, V.F., Emborg, H-D. and Aarestrup, F.M. 2011. Indications and patterns of therapeutic use of antimicrobial agents in the Danish pig production from 2002 to 2008. J. vet. Pharmacol. Therap. doi: 10.1111/j.1365-2885.2011.01291.x)
za portalem thepigsite.com link: http://tiny.pl/h5fvs
U prosiąt odsadzonych choroby przewodu pokarmowego stanowiły 74-83 % przypadków zachorowań ogółem, natomiast u tuczników 56-65 %. Choroby układu oddechowego odpowiednio 9-17 % i 18-24 %.
W okresie od 2002 do 2008 r. ilość leków użytych do zwalczania chorób układu oddechowego u prosiąt i loch wzrosła o 145 %, dla prosiąt odsadzonych o 141 % i dla tuczników o 81 %.
Jeśli zużycie leków przeciwko chorobom układu oddechowego wzrosło o 140 %, to myślę, że co najmniej w takiej samej skali lub jeszcze większej wzrosła ilość leków zużytych do zwalczania chorób przewodu pokarmowego, które stanowiły np. u prosiąt aż 80 % przypadków zachorowań!!
Poza tym warchlaki przeznaczone na sprzedaż można bezpośrednio przed transportem „naładować” dużą dawką antybiotyków, dzięki czemu przez kilka dni będą one czyste od bakterii chorobotwórczych, a potem niech martwi się kupujący.
Oto cytat z duńskiego Raportu lekarzy weterynarii o wzroście zużycia antybiotyków w produkcji świń w Danii w latach 2002-2008 (Jensen, V.F., Emborg, H-D. and Aarestrup, F.M. 2011. Indications and patterns of therapeutic use of antimicrobial agents in the Danish pig production from 2002 to 2008. J. vet. Pharmacol. Therap. doi: 10.1111/j.1365-2885.2011.01291.x)
za portalem thepigsite.com link: http://tiny.pl/h5fvs
U prosiąt odsadzonych choroby przewodu pokarmowego stanowiły 74-83 % przypadków zachorowań ogółem, natomiast u tuczników 56-65 %. Choroby układu oddechowego odpowiednio 9-17 % i 18-24 %.
W okresie od 2002 do 2008 r. ilość leków użytych do zwalczania chorób układu oddechowego u prosiąt i loch wzrosła o 145 %, dla prosiąt odsadzonych o 141 % i dla tuczników o 81 %.
Jeśli zużycie leków przeciwko chorobom układu oddechowego wzrosło o 140 %, to myślę, że co najmniej w takiej samej skali lub jeszcze większej wzrosła ilość leków zużytych do zwalczania chorób przewodu pokarmowego, które stanowiły np. u prosiąt aż 80 % przypadków zachorowań!!
Poza tym warchlaki przeznaczone na sprzedaż można bezpośrednio przed transportem „naładować” dużą dawką antybiotyków, dzięki czemu przez kilka dni będą one czyste od bakterii chorobotwórczych, a potem niech martwi się kupujący.
- wet-zootechnik
- Posty: 250
- Rejestracja: niedziela 10 paź 2010, 14:16
- Lokalizacja: cała Polska
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
Jeśli jest zapotrzebowanie na prosiętą z importu to trzeba mieć pretensję do tych co kupują. Importer tylko zaspokaja popyt. Popytu by nie było, gdyby kupno polskich prosiąt się hodowcom opłacało.mytotoksyna1 pisze:Cicho mi tu być!! Produkujcie POLSKIE prosięta ,a nie żebrać o warchlaki z obcych siedlisk.Jeszcze sprowadzicie choroby i dopiero będzie PASZTETPolak chyba potrafi odchować warchlaki. nasze rodzime warchlaki.....!!!.
- wet-zootechnik
- Posty: 250
- Rejestracja: niedziela 10 paź 2010, 14:16
- Lokalizacja: cała Polska
PH Konrad pisze:Co więc sugerujesz w takim razie?wet-zootechnik pisze:wiesz jak wyszły w centralnej Polsce?konrado pisze:Witam! DK027928 600 szt. - jeden kolczyk
Zapraszam!
+ ap 12 jednak dało znać
sprzedać ale zaznaczyć,że trzeba zwrócić uwagę na ap,wetek klienta
powinien wiedzieć co robić,
mięsność bdb
Jak widzisz te informacje nie są ukrywane przed klientem i przed zakupem każdy może poznać status warchlaków.wet-zootechnik pisze:sprzedać ale zaznaczyć,że trzeba zwrócić uwagę na ap,wetek klientaPH Konrad pisze:Co więc sugerujesz w takim razie?wet-zootechnik pisze: wiesz jak wyszły w centralnej Polsce?
+ ap 12 jednak dało znać
powinien wiedzieć co robić,
mięsność bdb
Tak, jest to dosyć częste oznaczenie.ACONAR pisze: Czy +ap to znaczy że importowane z Danii warchlaki miały kontakt z bakteriami Actinobacillus pleuropneumoniae (App) = Pleuropneumonia świń
Występują różne typy Ap : Actinobacillus pleuroneumoniae (Pleuropneumonia) – serotypy 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 oraz 12. Jednak samo występowanie Ap nie świadczy o chorobie, tylko o tym, że stado miało z nią kontakt. Przeważnie są Ap2, Ap6 i Ap12, gdzie im wartość wyższa tym słabsza odmiana Ap.
-
- Posty: 468
- Rejestracja: sobota 07 lis 2009, 12:46
- Lokalizacja: wielkopolska
- wet-zootechnik
- Posty: 250
- Rejestracja: niedziela 10 paź 2010, 14:16
- Lokalizacja: cała Polska
prosieta
Witam!
holenderskie porządne prosięta 165,00 netto
tych tańszych nie sprowadzam
holenderskie porządne prosięta 165,00 netto
tych tańszych nie sprowadzam

-
- Posty: 439
- Rejestracja: wtorek 15 mar 2011, 21:42
Panowie nie kupujcie badziewia importowanego
Sciągacie do kraju i do swoich chlewni różne choroby,
Zastanówcie się, czy importer zna się na chorobach świń ?,dla niego liczy się tylko sztuka i kasa za nią ! ,a papier wszystko przyjmie,on z tego żyje!
Nasi Polscy producenci mają dobry materiał ,nie dorabiajcie rolników z Dani ani z Holandii produkujących zdechlaki.
Sciągacie do kraju i do swoich chlewni różne choroby,
Zastanówcie się, czy importer zna się na chorobach świń ?,dla niego liczy się tylko sztuka i kasa za nią ! ,a papier wszystko przyjmie,on z tego żyje!
Nasi Polscy producenci mają dobry materiał ,nie dorabiajcie rolników z Dani ani z Holandii produkujących zdechlaki.
Podejrzewam Panowie, że nikt z Was nie kupował u nas skoro tak piszecie.
Nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.
Jak w ostatniej wypowiedzi, czasami nawet najlepszy statusowo, najdroższy towar może okazać się nietrafiony i odwrotnie. Z doświadczenia - można kupić tanio i zyskać, więcej niż na najlepszym gatunkowo prosiaku - wszystko jednak zależy od doświadczenia i wiedzy hodowcy.
Nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.
Jak w ostatniej wypowiedzi, czasami nawet najlepszy statusowo, najdroższy towar może okazać się nietrafiony i odwrotnie. Z doświadczenia - można kupić tanio i zyskać, więcej niż na najlepszym gatunkowo prosiaku - wszystko jednak zależy od doświadczenia i wiedzy hodowcy.
-
- Posty: 468
- Rejestracja: sobota 07 lis 2009, 12:46
- Lokalizacja: wielkopolska
-
- Posty: 468
- Rejestracja: sobota 07 lis 2009, 12:46
- Lokalizacja: wielkopolska