Krajowy program odbudowy pogłowia trzody chlewnej

Stanislaw
Posty: 3302
Rejestracja: środa 18 sty 2012, 21:57

Post autor: Stanislaw »

Kochani jak nie macie zysku to za co zyjecie ,a jak bedziecie inwestowac nie majac dochodu kto udzieli kredytu bez dochodu na zakup ziemi ,maszyn chyba ze "moja chata ze skraja"
baraki
Posty: 4618
Rejestracja: środa 29 paź 2008, 17:55
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: baraki »

Podatek dochodowy bedzie dodatkowym kosztem, bac się niema co bo to nerwica grozi ale cieszyc tez nie.
brzydal
Posty: 2013
Rejestracja: czwartek 24 maja 2007, 19:50
Lokalizacja: północne mazowsze

Post autor: brzydal »

najgorzej jak by ten podatek miał być zriczatowany np od hektara lub od sprzedanego tucznika z normalnym podatkiem od różnicy przychodów i rozchodów dało by sie jakoś funkcjonować tak jak z vatem chociaz wiadomo kożyści z tego nie bedzie tylko strata czasu i pieniedzy
Stanislaw
Posty: 3302
Rejestracja: środa 18 sty 2012, 21:57

Post autor: Stanislaw »

czyli doszlismy do wniosku ze nas skroja
krzywy
Posty: 971
Rejestracja: czwartek 09 lut 2012, 19:01

Post autor: krzywy »

Wcześniej, czy później to podatek dochodowy w rolnictwie wejdzie. Płaci emeryt, to dlaczego rolnik ma nie płacić? Jeśli ma dochód? Nie ma dochodu, nie płaci. Skończyły by się w końcu kombinacje z rachunkami. Każdy brałby rachunek, nawet na kg gwoździ. Bo to koszt.
stan1069@o2.pl
Posty: 5786
Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
Lokalizacja: Malopolska

Post autor: stan1069@o2.pl »

Urząd skarbowy znowu nie jest taki zły :lol:

zaniosłem mu faktury z remontu domu to mi nawet do auta pare tysięcy dorzucił :lol: :lol: trochę mu później oddałem :lol: do świnki 50 zł. dorzuci , do zboza trochę kapnie :lol:
teraz burmistrz dorzuci trochę do paliwa z akcyzy :lol:
rafall
Posty: 363
Rejestracja: środa 18 sty 2012, 20:11

Post autor: rafall »

Stanislaw pisze:Zlikwidowac doplaty skonczy sie filozofowanie i zacznie sie uczciwa praca Dzisiaj to dobrze sie wychodzi na wydzierzawianiu ziemi ,po co jeszcze pracowac . Wiem ze placa powyzej dwojki za ha,a wlasciciel biznesmen,jezdzi nowa terenowka i rznie glupa .Rozne rzeczy w zyciu widzialem lecz to co sie wyrabia teraz to przechodzi moje wyobrazenie normalnosci .Ludzie tego nie wytrzymaja ,bo rolnik jak ma pare ha to przezyje przeciez doplaty przyjda ,a w miescie biedny czy bezrobotny ,trzeba kupic zywnosc zaplacic czynsz media a jak sa dzieci .Wspolczuje ,chociaz na wsi tez sa ludzie biedni bezrobotni Nam w glowie filozofowanie bo nas na to stac Zobaczymy jak wprowadza podatek dochodowy i moze jeszcze katastralny Bedziemy cieniutko spiewac i niech nikt niemysli ze nie wprowadza bo zrobia to napewno
W mieście biedny czy bezrobotny prawie każdy pali papierosy więc biedy tak naprawdę nie ma. Poza tym co kawałek każdego miesiąca stoją kolejki po zasiłek taki bądź inni w Miejsko Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej bądź w banku.
brzydal
Posty: 2013
Rejestracja: czwartek 24 maja 2007, 19:50
Lokalizacja: północne mazowsze

Post autor: brzydal »

Stanislaw pisze:czyli doszlismy do wniosku ze nas skroja
jak będą wprowadzac podatek to po to żeby nas skroić w widomo jest że rolnik do najbogatszych nie należy także wprowadzą nam podatek w taki sposób że byle jaką fakturą sie nie wymigamy
buntownik72
Posty: 525
Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post autor: buntownik72 »

baraki pisze:Chłoppie wytrzexwiej i rozejrzyj się dookoła, ta twoja nadprodukcja ledwie w 50% zaspokaja krajowe potrzeby! Od kiedy weszły doplaty mamy spadek produkcji o polowę , a według twojej teorii to powinniśmy miec pogłowie 40mln.
A co do agrii to firma dostawia lochy jak znajdzie lokalizację dla nowej fermy z której okoliczni mieszakńcy jej nie przegonia no i jak ma jeleni gotowych tuczyc za 20 zeta od sztuki, a tuczniki to animex łyknie ile by nie zrobili.
Wprawdzie nie 20 zł ale nie o to chodzi . Dyskusja jest o opłacalności a raczej o jej braku .Pytanie brzmi co zrobić żeby odbudować stada , podnieśc opłacalność i jeszcze nie wpaść w przeciwna skarajność czyli nadpodaż . Według mnie odgórna kontraktacja regulowana przez państwo z gwarancją ceny zywca w stosunku do ceny żyta . Jeżeli ktoś ma lepszy pomysł to warto podyskutować , tym bardziej jak ktoś postawił chlewnię na kredyt i ma go spłacać 15-20 lat .Nie twierdzę że mój pomysł jest najlepszy ale przyznam szczerze żaden inny nie przychodzi mi do głowy . Dopłaty pomijam zeby nie bić piany bo każdy ze swoimi pieniędzmi robi co chce .
marylakulasinska
Posty: 439
Rejestracja: wtorek 15 mar 2011, 21:42

Ceny

Post autor: marylakulasinska »

Buntownik 72 mam pytanie ,czy posiadasz gospodarstwo ? i ile masz ha? Czy tylko wydzierżawiasz budynki? Jeśli to nie tajemnica to powiedz nam.
stan1069@o2.pl
Posty: 5786
Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
Lokalizacja: Malopolska

Post autor: stan1069@o2.pl »

Buntownik wcześniej było mięso na kartki , a teraz chcesz wprowadzić kartki na świnie

ciagle zapominasz że jesteśmy w uni , a tam we świniach wolna amerykanka

trochę szkoda tych co nabrali kredytow na chlewnie , a teraz zdziwieni

przecież jak się bierze kredyt na 15 albo 20 lat to trzeba się wcześniej trochę rozeznać w temacie

z tą opłacalnością to niech wszyscy nie przesadzają , bo 1 swinia kosztuje tyle co minimalna wypłata pomniejszona o koszty dojazdu

jak jest pole , prosie to krzywdy nigdy nie było i nie będzie na świniach

a jak pola nie ma to się za świnie nie bierze , albo się bierze i idzie na tysiące bo zysk z tego marny

Twoja firma tez na tym kontrakcie zarobku ma tyle co kot napłakał i Ty tyle samo masz z tego co oni ale jesteś uparty to pracuj

przy świniach nie ma dużo roboty i kazdy się w to pcha , dobrze że jeszcze śmierdzą , bo by w mieście chowali

rynek zbytu na unijna wieprzowinę się zawęza i będzie coraz ciekawiej do tego dochodzą afery i obrzydzają jedzenie mięsa , a wynik jest taki że pogłowie spada a mięsa do oporu

do tego wszystkiego mniejsi hodowcy się wycofują z produkcji , a mięso od tych większych nowoczesnych jest tak smaczne że się go jeść nie chce
wojce
Posty: 818
Rejestracja: sobota 30 paź 2010, 13:00
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: wojce »

buntownik72 pisze:
baraki pisze:Chłoppie wytrzexwiej i rozejrzyj się dookoła, ta twoja nadprodukcja ledwie w 50% zaspokaja krajowe potrzeby! Od kiedy weszły doplaty mamy spadek produkcji o polowę , a według twojej teorii to powinniśmy miec pogłowie 40mln.
A co do agrii to firma dostawia lochy jak znajdzie lokalizację dla nowej fermy z której okoliczni mieszakńcy jej nie przegonia no i jak ma jeleni gotowych tuczyc za 20 zeta od sztuki, a tuczniki to animex łyknie ile by nie zrobili.
Wprawdzie nie 20 zł ale nie o to chodzi . Dyskusja jest o opłacalności a raczej o jej braku .Pytanie brzmi co zrobić żeby odbudować stada , podnieśc opłacalność i jeszcze nie wpaść w przeciwna skarajność czyli nadpodaż . Według mnie odgórna kontraktacja regulowana przez państwo z gwarancją ceny zywca w stosunku do ceny żyta . Jeżeli ktoś ma lepszy pomysł to warto podyskutować , tym bardziej jak ktoś postawił chlewnię na kredyt i ma go spłacać 15-20 lat .Nie twierdzę że mój pomysł jest najlepszy ale przyznam szczerze żaden inny nie przychodzi mi do głowy . Dopłaty pomijam zeby nie bić piany bo każdy ze swoimi pieniędzmi robi co chce .
Jak sie trafi klęska urodzaju na polu zboże będzie po 300 zlp tucznik niech się tak trzymie około 5 zeta to się pogłowie odbuduje w takim tempie ,że za chwilę będą się drzeć ,że góry miesą są w chłodniach i agencja musi uruchumomić skup interwencyjny bo tucznik spadł na 2,8 jak się pogłowie odbudowało ,i do tego nie potrzeba żadnego programu po co wam te pogłowie odbudowywać ?? żeby ładnie wyglądało na papierku czy jak ,przeciez wiadomo jak będzie wiecej tucznika na rynku większe pogłowie to będzie tańszy na skupie
stan1069@o2.pl
Posty: 5786
Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
Lokalizacja: Malopolska

Post autor: stan1069@o2.pl »

2,8 na kilka miesięcy by nie zaszkodziło , bo jak się wszyscy za bardzo przyzwyczają do ponad 5 to długię lata mogą być rozczarowani :lol:

zboże też by mogło z rok na 300 polecieć , bo wnet saletrą będą podsilac po 20 razy :lol:
marylakulasinska
Posty: 439
Rejestracja: wtorek 15 mar 2011, 21:42

Ceny

Post autor: marylakulasinska »

http://www.rolpetrol.com.pl/wiadomosci/ ... podarstwa/
Uważam że ten wariant powinien być jedną z alternatyw w odbudowie stada trzody,I wtedy pseudo rolników ten wariant wyeliminował by z kontraktu tuczu dla firm .Produkcją i tuczem powinni zajmować się tylko i wyłącznie autentyczni rolnicy.
magier
Posty: 507
Rejestracja: sobota 10 sty 2009, 23:58

Post autor: magier »

Co rozumiesz przez autentycznosc ?
jak dostalas ziemie w spadku po rodzicach/dziadkach a ktos nie to jestes autentyczna?
Jak dokupilas w swoim zyciu chocby hektar to tez jestes autentyczna bo powinnas robic tylko na tym co mialas wczesniej?
Czyli jak ktos sie urodzil bezdomny to musi nim zostac do konca zycia bo jak znajdzie prace i dom to bedzie nieautentycznym dorobkiewiczem...?
F1
Posty: 2093
Rejestracja: niedziela 26 lut 2012, 12:36
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Post autor: F1 »

Nie można na dłuższą metę budować hodowli świń bez własnego zaplecza paszowego,również zanieczyszczenie środowiska jakie towarzyszy funkcjonowaniu duzych ferm nie może być pominięte
buntownik72
Posty: 525
Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post autor: buntownik72 »

wojce pisze:
buntownik72 pisze:
baraki pisze:Chłoppie wytrzexwiej i rozejrzyj się dookoła, ta twoja nadprodukcja ledwie w 50% zaspokaja krajowe potrzeby! Od kiedy weszły doplaty mamy spadek produkcji o polowę , a według twojej teorii to powinniśmy miec pogłowie 40mln.
A co do agrii to firma dostawia lochy jak znajdzie lokalizację dla nowej fermy z której okoliczni mieszakńcy jej nie przegonia no i jak ma jeleni gotowych tuczyc za 20 zeta od sztuki, a tuczniki to animex łyknie ile by nie zrobili.
Wprawdzie nie 20 zł ale nie o to chodzi . Dyskusja jest o opłacalności a raczej o jej braku .Pytanie brzmi co zrobić żeby odbudować stada , podnieśc opłacalność i jeszcze nie wpaść w przeciwna skarajność czyli nadpodaż . Według mnie odgórna kontraktacja regulowana przez państwo z gwarancją ceny zywca w stosunku do ceny żyta . Jeżeli ktoś ma lepszy pomysł to warto podyskutować , tym bardziej jak ktoś postawił chlewnię na kredyt i ma go spłacać 15-20 lat .Nie twierdzę że mój pomysł jest najlepszy ale przyznam szczerze żaden inny nie przychodzi mi do głowy . Dopłaty pomijam zeby nie bić piany bo każdy ze swoimi pieniędzmi robi co chce .
Jak sie trafi klęska urodzaju na polu zboże będzie po 300 zlp tucznik niech się tak trzymie około 5 zeta to się pogłowie odbuduje w takim tempie ,że za chwilę będą się drzeć ,że góry miesą są w chłodniach i agencja musi uruchumomić skup interwencyjny bo tucznik spadł na 2,8 jak się pogłowie odbudowało ,i do tego nie potrzeba żadnego programu po co wam te pogłowie odbudowywać ?? żeby ładnie wyglądało na papierku czy jak ,przeciez wiadomo jak będzie wiecej tucznika na rynku większe pogłowie to będzie tańszy na skupie
wojce ma racje ,nam żaden program nie jest potrzebny , jak odbudujemy pogłowie to prawdopodobnie wpadniemy z jednej skrajności w drugą dlatego dlatego upieram się że to państwo musi odgórnie regulować ilość żywca jaka trafia na rynek , nie znam się na mleku ale zobaczcie że krowiarze protestują przeciwko temu żeby znieść kwotowanie mleka , odnosnie pytań to mam jeden hektar ziemi i własne tzn.należące do banku budynki .
stan1069@o2.pl
Posty: 5786
Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
Lokalizacja: Malopolska

Re: Ceny

Post autor: stan1069@o2.pl »

marylakulasinska pisze:http://www.rolpetrol.com.pl/wiadomosci/ ... podarstwa/
Uważam że ten wariant powinien być jedną z alternatyw w odbudowie stada trzody,I wtedy pseudo rolników ten wariant wyeliminował by z kontraktu tuczu dla firm .Produkcją i tuczem powinni zajmować się tylko i wyłącznie autentyczni rolnicy.
To że z ziemią jest łatwiej produkować świnie to oczywiste , ale nikomu nie wolno zabraniać oczywiście jak spełnia wszelakie wymagania

Marylka wiem że Ci się marzy i innym posiadaczom ziemskim powrót do parobków

dużemu trzeba dać tani kredyt
kase na modernizacje itd.. i wyłączność do produkcji

a p.Marylka wsunie sobie okularki we włoski i pojedzie do Witoni ratować ceny tuczników , a do świni zatrudni parobka , któremu odbierze prawo do zarobku , wyniesie przed dom gar ziemniaków i bochenek suchego chleba dla koni :lol: niech się biedak pożywi , a jak wróce a się dobrze będzie sprawował to dostanie kompotu w nagrodę :lol: i garstke tytoniu jak pali :lol:

http://www.youtube.com/watch?v=llOM-z8xPFU
baraki
Posty: 4618
Rejestracja: środa 29 paź 2008, 17:55
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: baraki »

A jak państwo ma regulowac ile trafi na rynek skoro w UE obowiązauje wolny przepływ towarów? Postawisz celników na granicacach, kontyngenty, cła zaporowe a nasi zachodni sasiedzi będa się tylko przyglądac i bic brawo! Gratuluje pomysłów!
buntownik72
Posty: 525
Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post autor: buntownik72 »

Baraki to kto ma regulować jezeli nie państwo ? No i jaki masz inny sposób na ustabilizowanie rynku ? Maryla pisze że tylko gospodarstwa rodzinne produkujące w cyklu zamkniętym i we własnym zakresie .Pytanie a co z tymi co mają tylko zboża albo tylko same prosiaki .Co z mieszalniami pasz pełnoporciowych ? A co z tymi co brali kredyty na 20 lat i stawiali fermy ? Obawiam się że zadowolenie wszystkich jest niemożliwe bo diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach .
Skantos
Posty: 128
Rejestracja: sobota 29 sie 2009, 21:25

Post autor: Skantos »

http://www.agrarheute.com/daenemark-investitionspaket tak się ratuje w innych krajach pogłowie a jesteśmy w czarnej du...
Bolek
Posty: 23
Rejestracja: czwartek 12 lut 2009, 20:32
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Bolek »

Ocena strategii odbudowy i rozwoju trzody chlewnej w Polsce.
Przygotowany dokument należy pochwalić za kompleksowe zebranie wielu danych i analiz w jednym dokumencie. W zasadzie na tym kończą się pozytywy. Wykaz błędów, rzecz jasna subiektywny, przedstawiam poniżej.
Oszacowanie wielkości popytu.
Przyjęte założenia wzrostu popytu są zbyt optymistyczne. Wzrost PKB już w 2013 będzie niższy od przyjętego o ok. 1-2%, a coraz więcej ekonomistów zdaje się przekonywać do wizji Stieglitza rozwoju L-kształtnego, co przez wiele lat obniży wzrost poniżej prognoz.
Optymizm zadziwia przy oszacowaniu dochodów i spożycia przez emerytów, tym bardziej, że problemy z FUS będą dolegliwe już od 2020 i całkiem możliwy jest znaczny spadek dochodów realnych tej, rosnącej, grupy.
Przenoszenie zwyczajów żywieniowych przez ludność migrującą ze wsi do miast jest też naiwne. Samozaopatrzenie wynika z niskich dochodów. Tucznik jest wart 500 zł, a po przetworzeniu, już w sklepie 2000 zł.
Brak jest w opracowaniu spadku popytu spowodowanego coraz gorszą jakością przetworów mięsnych. Będzie to spowodowane chęcią obniżenia kosztu surowca z obecnych 20 do 10% ceny detalicznej w perspektywie najbliższych 5-10 lat.
Popyt na wieprzowinę spadł w 2012 o ok. 4-8%, w zależności od źródła i jest to najprawdopodobniej pierwszy rok z wielu lat dalszego spadku spożycia.
Mało kto pamięta raport Banku Światowego z lutego 2002. Zakładał on zniesienie dopłat, ale co istotne zawierał on tezę, że przy wzroście cen zbóż o 20% ceny mięsa wzrosną o 50%, czyli o 2,5 raza powodując przejście „nowej” UE na wegetarianizm. Obecny wzrost cen powoduje nierównowagę na rynku i w dłuższej perspektywie wzrost cen do 2,5-3 euro/kg wbc z wiadomym dla polskich konsumentów skutkiem.
Prognoza na rok 2030 jest zbyt optymistyczna. Bardziej realny jest spadek spożycia do wartości 20-30 kg/osobę, charakterystycznym dla mniej zamożnych społeczeństw np. Ukrainy. Przy 35 kg/os. I wariancie I ze Strategii...(samowystarczalność 92%) wygląda to tak:
wbc 1354 tys. t
pogłowie 10,3 mln sztuk
Przyjęcie bardziej realnych założeń powoduje, że program nie ma sensu ekonomicznego i prowadzi tylko do nadprodukcji.
Hodowcy winni!
Za główny czynnik spadającego pogłowia uważane jest rozdrobnienie hodowli. Hodowcy są nieukami – nie potrafią wdrożyć nowych technologii, są głupi - nie potrafią liczyć i biedni – nie mają pieniędzy na milionowe inwestycje. Dokument myli i utożsamia pojęcie hodowcy-dostawcy surowca dla przetwórstwa, z rolnikiem-niezależnym przedsiębiorcą, który w oparciu o własną ziemię, budynki i czas, ma zwiększać swoje dochody.
Podstawowym problemem był czas. Od uwolnienia rynku do zdobycia przez sieci handlowe dominującej pozycji na rynku minęło trochę ponad 10 lat. Zachód potrzebował na zmiany w strukturze pogłowia 20 do 30 lat. Wyścig przegraliśmy na starcie. Można było minimalizować tylko skutki, lecz przetwórcy mogący stworzyć i egzekwować długofalowe strategie nie popisali się. Teraz trzeba wypić to piwo.
Brak określonej grupy docelowej – beneficjentów.
Próżno szukać do kogo ma być adresowana pomoc. Duże (pow. 50ha) gospodarstwa radzą sobie bez trzody i nie mają powodu do wejścia na kosztowny i ryzykowny rynek. Trudno oczekiwać od mniejszych kilkuset tys. zł gotówki i milionowej zdolności kredytowej. Na placu boju pozostają tylko zakłady mięsne (możliwości finansowe oraz bezpośrednie zainteresowanie) i to one zapewne mają skorzystać ze wsparcia.
Wpływ amortyzacji na koszty.
Budynek na 150 loch to koszt 1,5 do 2 mln zł. Amortyzacja na jedno prosię to 50-100 zł (z uwzględnieniem kredytu). Wzrost musi zostać pokryty wyższą ceną lub spadkiem premii za tucz.
Konkluzja.
Ze względu na wielkość opracowania starałem się skupić tylko na najważniejszych, moim zdaniem, fragmentach.
Dokument powinien nosić nazwę:
Strategia wsparcia zakładów przetwórstwa trzody chlewnej w Polsce 2013.
Fundusze na jego realizację powinny pochodzić spoza II filara WPR, może być potencjalnie szkodliwy dla gospodarstw rolnych, a jego miejsce jest w Min. Gospodarki.
SA
Posty: 768
Rejestracja: sobota 19 sty 2013, 12:30
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: SA »

baraki pisze:A jak państwo ma regulowac ile trafi na rynek skoro w UE obowiązauje wolny przepływ towarów? Postawisz celników na granicacach, kontyngenty, cła zaporowe a nasi zachodni sasiedzi będa się tylko przyglądac i bic brawo! Gratuluje pomysłów!
Wolny przepływ towarów w UE oczywiście istnieje i to w ogóle nie przeszkadza państwom zachodnim regulować rynku i kreować poprzez odpowiednie postępowanie w sferze podatków, kredytów,subsydiów, i przepisy weterynaryjne i wiele innych. Polski polityk tak właśnie mówi że UE nie pozwala i nic nie da się zrobić a Duński hodowca nie bardzo martwi się ceną świń bo wie że sztaby ludzi pracują nad tym żeby on produkował i coś zarobił i u nich można a u nas nie bo my jesteśmy tacy bardzo unijni i bardzo poprawni a co roku do dołu spadek produkcji trzeba trochę po patrzeć jak inni to robią
marylakulasinska
Posty: 439
Rejestracja: wtorek 15 mar 2011, 21:42

Re: Ceny

Post autor: marylakulasinska »

stan1069@o2.pl pisze:
marylakulasinska pisze:http://www.rolpetrol.com.pl/wiadomosci/2013/04/05/produkcja-swin-powinna-byc-oparta-o-mozliwosci-paszowe-gospodarstwa/
Uważam że ten wariant powinien być jedną z alternatyw w odbudowie stada trzody,I wtedy pseudo rolników ten wariant wyeliminował by z kontraktu tuczu dla firm .Produkcją i tuczem powinni zajmować się tylko i wyłącznie autentyczni rolnicy.
To że z ziemią jest łatwiej produkować świnie to oczywiste , ale nikomu nie wolno zabraniać oczywiście jak spełnia wszelakie wymagania

Marylka wiem że Ci się marzy i innym posiadaczom ziemskim powrót do parobków

dużemu trzeba dać tani kredyt
kase na modernizacje itd.. i wyłączność do produkcji

a p.Marylka wsunie sobie okularki we włoski i pojedzie do Witoni ratować ceny tuczników , a do świni zatrudni parobka , któremu odbierze prawo do zarobku , wyniesie przed dom gar ziemniaków i bochenek suchego chleba dla koni :lol: niech się biedak pożywi , a jak wróce a się dobrze będzie sprawował to dostanie kompotu w nagrodę :lol: i garstke tytoniu jak pali


Stan1069

nie zatrudniam pracownika ani nie mam parobka. Kredyty preferencyjne są dla każdego rolnika który ma zdolność kredytową ,tak więc i ty możesz z kredytu skorzystać oddając pod hipotekę swoje ogrodzenie za 40 tys. i rozwijaj się jak inni rolnicy i nie bądz zawistnym.Ty za nich nie będziesz spłacał kredytu.A co do produkcji to zadnemu rolnikowi nie zabraniam wręcz przeciwnie jestem za rodzinnymi gospodarstwami.Stan powiem tak: nie mam kopalni to nie wydobywam węgla.
robert0169
Posty: 971
Rejestracja: sobota 16 sty 2010, 21:21
Lokalizacja: swiętokrzyskie

Post autor: robert0169 »

stan jak bedzie chcial sie napic piwa to browar kupi
staś76
Posty: 1221
Rejestracja: czwartek 20 sty 2011, 14:32
Lokalizacja: CLI

Post autor: staś76 »

Bolek pisze:Ocena strategii odbudowy i rozwoju trzody chlewnej w Polsce.
Przygotowany dokument należy pochwalić za kompleksowe zebranie wielu danych i analiz w jednym dokumencie. W zasadzie na tym kończą się pozytywy. Wykaz błędów, rzecz jasna subiektywny, przedstawiam poniżej.
Oszacowanie wielkości popytu.
Przyjęte założenia wzrostu popytu są zbyt optymistyczne. Wzrost PKB już w 2013 będzie niższy od przyjętego o ok. 1-2%, a coraz więcej ekonomistów zdaje się przekonywać do wizji Stieglitza rozwoju L-kształtnego, co przez wiele lat obniży wzrost poniżej prognoz.
Optymizm zadziwia przy oszacowaniu dochodów i spożycia przez emerytów, tym bardziej, że problemy z FUS będą dolegliwe już od 2020 i całkiem możliwy jest znaczny spadek dochodów realnych tej, rosnącej, grupy.
Przenoszenie zwyczajów żywieniowych przez ludność migrującą ze wsi do miast jest też naiwne. Samozaopatrzenie wynika z niskich dochodów. Tucznik jest wart 500 zł, a po przetworzeniu, już w sklepie 2000 zł.
Brak jest w opracowaniu spadku popytu spowodowanego coraz gorszą jakością przetworów mięsnych. Będzie to spowodowane chęcią obniżenia kosztu surowca z obecnych 20 do 10% ceny detalicznej w perspektywie najbliższych 5-10 lat.
Popyt na wieprzowinę spadł w 2012 o ok. 4-8%, w zależności od źródła i jest to najprawdopodobniej pierwszy rok z wielu lat dalszego spadku spożycia.
Mało kto pamięta raport Banku Światowego z lutego 2002. Zakładał on zniesienie dopłat, ale co istotne zawierał on tezę, że przy wzroście cen zbóż o 20% ceny mięsa wzrosną o 50%, czyli o 2,5 raza powodując przejście „nowej” UE na wegetarianizm. Obecny wzrost cen powoduje nierównowagę na rynku i w dłuższej perspektywie wzrost cen do 2,5-3 euro/kg wbc z wiadomym dla polskich konsumentów skutkiem.
Prognoza na rok 2030 jest zbyt optymistyczna. Bardziej realny jest spadek spożycia do wartości 20-30 kg/osobę, charakterystycznym dla mniej zamożnych społeczeństw np. Ukrainy. Przy 35 kg/os. I wariancie I ze Strategii...(samowystarczalność 92%) wygląda to tak:
wbc 1354 tys. t
pogłowie 10,3 mln sztuk
Przyjęcie bardziej realnych założeń powoduje, że program nie ma sensu ekonomicznego i prowadzi tylko do nadprodukcji.
Hodowcy winni!
Za główny czynnik spadającego pogłowia uważane jest rozdrobnienie hodowli. Hodowcy są nieukami – nie potrafią wdrożyć nowych technologii, są głupi - nie potrafią liczyć i biedni – nie mają pieniędzy na milionowe inwestycje. Dokument myli i utożsamia pojęcie hodowcy-dostawcy surowca dla przetwórstwa, z rolnikiem-niezależnym przedsiębiorcą, który w oparciu o własną ziemię, budynki i czas, ma zwiększać swoje dochody.
Podstawowym problemem był czas. Od uwolnienia rynku do zdobycia przez sieci handlowe dominującej pozycji na rynku minęło trochę ponad 10 lat. Zachód potrzebował na zmiany w strukturze pogłowia 20 do 30 lat. Wyścig przegraliśmy na starcie. Można było minimalizować tylko skutki, lecz przetwórcy mogący stworzyć i egzekwować długofalowe strategie nie popisali się. Teraz trzeba wypić to piwo.
Brak określonej grupy docelowej – beneficjentów.
Próżno szukać do kogo ma być adresowana pomoc. Duże (pow. 50ha) gospodarstwa radzą sobie bez trzody i nie mają powodu do wejścia na kosztowny i ryzykowny rynek. Trudno oczekiwać od mniejszych kilkuset tys. zł gotówki i milionowej zdolności kredytowej. Na placu boju pozostają tylko zakłady mięsne (możliwości finansowe oraz bezpośrednie zainteresowanie) i to one zapewne mają skorzystać ze wsparcia.
Wpływ amortyzacji na koszty.
Budynek na 150 loch to koszt 1,5 do 2 mln zł. Amortyzacja na jedno prosię to 50-100 zł (z uwzględnieniem kredytu). Wzrost musi zostać pokryty wyższą ceną lub spadkiem premii za tucz.
Konkluzja.
Ze względu na wielkość opracowania starałem się skupić tylko na najważniejszych, moim zdaniem, fragmentach.
Dokument powinien nosić nazwę:
Strategia wsparcia zakładów przetwórstwa trzody chlewnej w Polsce 2013.
Fundusze na jego realizację powinny pochodzić spoza II filara WPR, może być potencjalnie szkodliwy dla gospodarstw rolnych, a jego miejsce jest w Min. Gospodarki.
http://www.trzoda-chlewna.com.pl/pdf/St ... y_2013.pdf

cały ten elaborat został sfinansowany ,z funduszu promocji mięsa :!:
Awatar użytkownika
Muchozolali
Posty: 3339
Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17

Post autor: Muchozolali »

Drinż. Janusz Wojtczak
tey czy ten Pan salusa nie odbudowywał
Awatar użytkownika
Muchozolali
Posty: 3339
Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17

Post autor: Muchozolali »

założenie integracja pionowa
ludzie cos mi się zdaje
albo jestesmy tak gupi albo im sie wydaje
Falco
Posty: 1296
Rejestracja: poniedziałek 24 gru 2012, 03:47
Lokalizacja: wlkp

Post autor: Falco »

Muchozolali pisze:Drinż. Janusz Wojtczak
tey czy ten Pan salusa nie odbudowywał
Dokładnie ten sam

"Właściciel gospodarstwa rolnego Inter-Agri. Absolwent Akademii Rolniczej w Poznaniu (obecnie
Uniwersytet Przyrodniczy). Ukończył studia MBAna SGGWw Warszawie. Pełnił funkcję Prezesa Zarządu
i Dyrektora Generalnego w spółce Neorol. Obecnie jest Prezesem Zarządu grupy producentów rolnych
ARTImeet sp. z o.o. oraz przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki Biogaz-tech sp. z o.o. i członkiem Rady
Naukowej Polskiej Fundacji Technik Małoinwazyjnych i Nowych Technologii w Chirurgii. Członek
Management Mastery Club przy Harvard Business Review."

a nie wpisał tego w swoim małym cv ;-)
Pablo80
Posty: 1614
Rejestracja: środa 23 mar 2011, 11:32
Lokalizacja: wlkp

Post autor: Pablo80 »

Kolega byłego burmistrza, sprzedawca gruntu pod pustą strefe ekonomiczną w Golinie, kolega śp.Andrzeja Tułazy, właściciel Folmasu, autor cudownych pomysłów na wyprowadzenie Salusa na dobrą drogę, właściciel fermy, z właściwie zgliszczów które po niej zostały w Zaworach koło Śremu.
Można by o nim też niezły elaborat napisać. Jeszcze ze dwóch w tym funduszu to swoje prywatne interesy prowadzi w oparciu o fundusz promocji i niezłe miliony na tym zarabia na handlu zagranicznym.
Awatar użytkownika
lukas1982
Posty: 3752
Rejestracja: poniedziałek 10 mar 2008, 13:04

Post autor: lukas1982 »

I jeszcze by można dodać że niezłe miliony "zarabia" w każdej spółce gdzie jest lub był dyrektorem/prezesem.
Człowiek dwulicowy bez skrupułów.
Po trupach do celu.
1963
Posty: 1684
Rejestracja: piątek 29 sty 2010, 08:57
Lokalizacja: EPI

Post autor: 1963 »

mowimy o wielu aspektach tego niby programu a zapominamy o pewnie najwazniejszej sprawie ze program w tej formie zmierza w kierunku pelnego uzaleznienia nas od finansjery bo kogo z marszu stac na zainwestowanie wlasnej kasy na tak duze przedsiewziecia . banki nie moga zniesc ze w obecnej chwili duza czesc rolnikow obraca wlasnym kapitalem a tylko ,zaleznie od uwarunkowan,wspomagamy sie w mniejszym lub wiekszym stopniu kredytami . my mamy ich zdaniem byc calkowicie zalezni od ich kasy a poprzez to zostac marionetkami i reagowac na kazde pociagniecie sznurka. na zachodzie juz tak jest. caly przemysl juz temu ulegl to trzeba rzucic na kolana i rolnikow. jak dla mnie to wraca feudalizm w troche zmienionej formie ps.wiem ze swego i nie tylko doswiadczenia ze wiekszosc naukowcow jest na garnuszku ruznego rodzaju koncernow a one z kolej bankow a im ktos bardziej znany tym bardziej od nich zalezny i mowi to co jest wygodne dla ;sponsora; delikatnie mowiac
turbogrocho49
Posty: 2836
Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
Lokalizacja: lubelskie

Post autor: turbogrocho49 »

Dokładnie tak jest jak mówisz, kiedyś na początku lat 90 był od nas ze wsi gość w radzie nadzorczej mleczarni i pojechał do USA na wyjazd, i jak wrócił i mówił że tam rolnicy to są tylko pracownikami, że krowy banku, maszyny i budynki banku, ziemia pod hipotekami, to chłopy na wsi nie wierzyli i pukali się w głowę.
Kiedyś była dziesięcina i w szkole uczyli że to było uciemiężenie, że wyzysk. Dzisiaj idąc do sklepu samego vat na wiekszosc produktów płacimy 22 % a gdzie reszta lichwy w postaci przróżnych opłat i podatków
baraki
Posty: 4618
Rejestracja: środa 29 paź 2008, 17:55
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: baraki »

Tak to prawda, dadzą pare groszy i mają 100% pewne że chłopy będa tyrać przy świniach przez conajmiej kilkanaście lat niezależnie od sytuacji na rynku.
Stanislaw
Posty: 3302
Rejestracja: środa 18 sty 2012, 21:57

Post autor: Stanislaw »

Jest tak dlatego ze mlodzi sa optymistami ,a te wszystkie cwaniaki to niemilosiernie wykorzystuja ,zamiast ten optymizm skierowac w dobrym celu, patrza jak na tym zarobic bez wlasnej pracy Dzisiaj tylko czesc mlodziezy ma jakies perspektywy,ta ktora ma bogatych rodzicow a reszta to nie ma prawa byc optymistami
krzywy
Posty: 971
Rejestracja: czwartek 09 lut 2012, 19:01

Post autor: krzywy »

Po co narzekać? Sprzedać świnie, otworzyć okna, wpuścić jaskółki i iść drogą Stana. Bez zmartwień. Bez tyrania. Koszty poniesione na pole pokryje unia poprzez dopłaty. Pozostaje tylko sprzedać to co się urodziło.
buntownik72
Posty: 525
Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post autor: buntownik72 »

krzywy pisze:Po co narzekać? Sprzedać świnie, otworzyć okna, wpuścić jaskółki i iść drogą Stana. Bez zmartwień. Bez tyrania. Koszty poniesione na pole pokryje unia poprzez dopłaty. Pozostaje tylko sprzedać to co się urodziło.
Popieram 100% , nigdy nie rozumiałem ludzi którzy narzekają i dalej tkwią w maraźmie .
Stanislaw
Posty: 3302
Rejestracja: środa 18 sty 2012, 21:57

Post autor: Stanislaw »

My o wozie Wy o kozie .Zawsze wyznawalem zasade 'pracuj jak bys mial zyc wiecznie, modl sie jak bys mial jutro umrzec .Do stana madrosci musicie poczekac paredziesiat lat
baraki
Posty: 4618
Rejestracja: środa 29 paź 2008, 17:55
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: baraki »

nigdy nie rozumiałem ludzi którzy narzekają

Siebie tez nie rozumiesz?
F1
Posty: 2093
Rejestracja: niedziela 26 lut 2012, 12:36
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Post autor: F1 »

buntownik72 pisze:
krzywy pisze:Po co narzekać? Sprzedać świnie, otworzyć okna, wpuścić jaskółki i iść drogą Stana. Bez zmartwień. Bez tyrania. Koszty poniesione na pole pokryje unia poprzez dopłaty. Pozostaje tylko sprzedać to co się urodziło.
Popieram 100% , nigdy nie rozumiałem ludzi którzy narzekają i dalej tkwią w maraźmie .
Mam sąsiada co na strukturalną się nie załapał bo był już na chorobowej to mówi że strukturalnych nie powinno być ale jak syn jego dostał <młody rolnik>to nie mówi że nie powinno tego być :wink:
inżynier
Posty: 169
Rejestracja: środa 23 sty 2013, 11:07

Post autor: inżynier »

Co do rent strukturalnych to była wielka pomylka. Dostali je ci któtzy z rolnictwem mieli bardzo mało współnego,bynajmniej u mnie w wiosce i człowieka szlak trafia jak przyjdzie i sie jeszcze chwali że ma 2500. A do MR to sie powinno ich wspierać i to jeszcze wyżej. A najuczciwiej było by znieść dopłaty Wprowadzić podatek dochodowy i doplata do produkcji i nie było by wtedy machlojstwa z fakturami. Produkujesz masz doplate, siedzisz pod sklepem nie masz doplaty. Proste
wojce
Posty: 818
Rejestracja: sobota 30 paź 2010, 13:00
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: wojce »

inżynier pisze:Co do rent strukturalnych to była wielka pomylka. Dostali je ci któtzy z rolnictwem mieli bardzo mało współnego,bynajmniej u mnie w wiosce i człowieka szlak trafia jak przyjdzie i sie jeszcze chwali że ma 2500. A do MR to sie powinno ich wspierać i to jeszcze wyżej. A najuczciwiej było by znieść dopłaty Wprowadzić podatek dochodowy i doplata do produkcji i nie było by wtedy machlojstwa z fakturami. Produkujesz masz doplate, siedzisz pod sklepem nie masz doplaty. Proste
Polska zasiść się z Ciebie wylewa litrami ,żeby dostać rente strukturalną trzeba było spełniać dużo kryteriów , i nie pisz takich głupot ,że dostawali je nie rolnicy bo tu akurat ciężko było kombinować w tym programie
inżynier
Posty: 169
Rejestracja: środa 23 sty 2013, 11:07

Post autor: inżynier »

Wojce jak zawiśc fakty. W ostatniej turze bylo oki . Ale w pierwszych naborach kto miał 1 ha i lata dostal. A co twój ojczulek na takim eteciku jest że tak sie denerwujesz. Nie rozumiem tego dlaczego jeden dostał a drugi nie. Bo był np miesiąc młodswzy. Powinno być po 600 zl dla wszystkich i komu się opłacilo przechodzil a komu nie gospodarzył. A nie jednemu 2500 co mial 1 ha a rolnik co mial 20 ha i naprawdę gospodarzył nie dostał. Ta renta to była wielka niesprawiedliwość wśród rolników
wojce
Posty: 818
Rejestracja: sobota 30 paź 2010, 13:00
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: wojce »

No mój ojciec się akurat załapał i miał wiecej jak jeden hektar pracowała w rolnictwie odkąd mógł na żadnym etacie nie był musiał wszystkie papiery przedstawić , przy jednym hektarze jak przechodzili napewno nie maja 2,5 k takich głupot nie słuchaj pod sklepem bo dodatki na początku już też były im wieksze gospodarstwo tym wieksza renta
wojce
Posty: 818
Rejestracja: sobota 30 paź 2010, 13:00
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: wojce »

A o młodym rolniku też mogę napisać ,że to wielce niesprawiedliwy program bo się nie załapałem bo mimo ,że jeszcze jestem młody to już przekroczyłem próg 12 miesięcy prowadzenia gospodarstwa i sie nie kwalifikuje
stan1069@o2.pl
Posty: 5786
Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
Lokalizacja: Malopolska

Post autor: stan1069@o2.pl »

Renty struktualne miąły za zadanie zwiększyć powierzchnie gospodarstw i wymienić starych właścicieki na młodych

a zrobiły ze starych biznesmenów :lol: a z młodych dziadów :lol: w większości
marylakulasinska
Posty: 439
Rejestracja: wtorek 15 mar 2011, 21:42

Post autor: marylakulasinska »

Przy pierwszym naborze strukturalnej były prowadzone machlojki , kto był cwany to kombinował aby miał większą rentę i tak :,po 1. były doliczenia do rent np na powiększenie gospodarstwa-.ojciec przekazywał dla syna gospodarstwo , a syn zakombinował umowę dzierżawy na grunty rolne na 10 lat i i w momencie stał się rolnikiem- z tego tytułu zwiększona renta była o 60% podstawy naliczenia tz./renty rolniczej / wtedy wynosiła 700 zł,Podałam ten jeden przykład ,bo osobiście przyczyniłam się wydzierżawiając fikcyjnie ich synowi 3 ha ,nadmienię że przekazywane gospodarstwo synowi liczyło tylko 3,5 ha. A renta w koncowym naliczeniu wyszła 1580 zł .Syn jeszcze skorzystał z premii dla mł.rol. 50 tyś bez zadnego udokumentowania na co przeznaczył tą kasę.
wojce
Posty: 818
Rejestracja: sobota 30 paź 2010, 13:00
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: wojce »

A teraz to "machlojek" nie ma ??? są ,bo Polacy lubią kombinowac ,sąsiad ma duże gospodarstwo przepisał na dwóch synów minimum ha jakie potrzeba do mr i kasę dostali obydwoje ,jest jedne gospodarstwo a 3 rolników na papierze,już nie wiedza w co inwestować tą unijna kase najstarsza maszyna to 5 lat nie ma wszystko wymienione
Falco
Posty: 1296
Rejestracja: poniedziałek 24 gru 2012, 03:47
Lokalizacja: wlkp

Post autor: Falco »

Co do rent strukturalnych, znam takiego który załapał się na pierwszy nabór, zapisał gospodarstwo ok. 30h na córkę, wtedy była premia od ilości ha, można się więc domyślić, że dostał niezły grosz. Przed rentą str. ciągle chorował, a to kręgosłup, a to serce itd. Jak dostał ją to wyzdrowiał, pracuje jak pracował, bo córka rolnikiem tylko na papierze, do premii dla młodych. Jak minął jej wymagany czas prowadzenia gospodarstwa przepisał na drugą, i druga dostała młodego rolnika, tyle że 75 tys. :-) I ta jest rolniczką na papierze, a jeszcze ma trzecią najmłodszą ;-) A jeszcze ta druga ma czyste konto żeby skorzystać z prow.
buntownik72
Posty: 525
Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post autor: buntownik72 »

baraki pisze:
nigdy nie rozumiałem ludzi którzy narzekają

Siebie tez nie rozumiesz?
Baraki nie musza ci się podobać moje poglady ale jeżeli chcesz dyskutować to bądz uczciwy w tym co robisz . Napisałem wczesniej iż uwazam że jedynym sposobem zaprowadzenia ładu na rynku żywca jest wprowadzenie kontraktacji regulowanej przez państwo .Ty wyśmiewasz ten pomysł ale poproszony o wskazanie alternatywy nie potrafisz wskazać nic innego . Możesz winić tych co robią dla Agri , tych co tucza duńczyka i tych co go sprowadzają , możesz winić zakłady mięsne iwszystkich wkoło i nazekać jak to źle ale co to zmieni ? Od narzekania to tylko wrzody na żołądku a ty jezeli chcesz coś zmienić na rynku to musisz po pierwsze przedyskutować wszystkie mozliwe warianty które mają poprawic opłacalność a po drugie wprowadzić je w życie . Nie ma innej możliwości żeby poprawić rentownosc . Ja kiedys uprawiałem warzywa ale doszedłem do wniosku że za dużo roboty , trzymałem też gęsi a trawę dla nich zbierałem prasą kostkującą czego nikt nigdy nie praktykował , z gęsi zrezygnowałem bo nie mam warunków i robota cięzka i sezonowa , miałem swoje świnie i też zrezygnowałem bo zostawały długi i na pieprz do ryby , teraz mam kontrakt i sobie chwalę a mimo to zamiast kolejnego chlewa chcę w tym roku postawić kawałek warsztatu gdzie można przy mniejszym nakładzie zarabiać większe pieniądze . Ty możesz z tego wyciagnac wnioski albo dalej robic to co robisz , narzekać i wysmiewać pomysły innych . To twoje zycie i twój wybór .
ODPOWIEDZ