FORUM
Koszty budowy NOWEJ TUCZARNI
Koszty budowy NOWEJ TUCZARNI
Witam wszystkich
Jestem osobą z doświadczeniem z hodowli świń, zarówno tucz jak i porodówka. Jednak uznałem że warto zainteresować się swoją własną fermą.
Z początku planowany był remont, ale stare budynki z pozwoleniami na hodowlę, lub do czegoś się nadające bez większego wkładu ciężko znaleźć i pojawił się pomysł budowy fermy od zera.
Budynek oczywiście musi być jak najtańszy i koniecznie na rusztach, prawdopodobnie częściowych.
Interesuje mnie kilka spraw z którymi może ktoś z Was miał już styczność:
-jaka wielkość budynku najbardziej się opłaca i przy okazji jest nadal funkcjonalna? (myślałem budynek maksymalnie 100 metrów długi, z jednym korytarzem po środku do komunikacji i dwoma rzędami kojców po bokach)
-jakie są koszty budowy takiego budynku? (chodzi mi o sam budynek, wyposażenie załatwię we własnym zakresie najprawdopodobniej z Chin)
-z czego zrobić dach? zwykła blacha czy płyta obornicka?
-czy budynek musi posiadać izolację? co lepsze? izloacja czy wentylacja o większej wydajności?
-jakie kojce? stalowe ocynkowane? czy plastiki?
Moje informacje są póki co następujące:
-ścianę najlepiej zrobić z bloczków betonowych (koszt jakieś 50pln/m2 na gotowo)
-ruszta to cena 60 pln netto za m2
-kanały gnojowe można zrobić głębsze i wtedy nie ma potrzeby magazynowania gnojowicy w kortenach (taniej i wygodniej, nic nie trzeba pompować, co z mieszaniem gnojowicy?)
Generalnie mam wiele pytań dotyczących tematu... jeżeli znalazłby się ktoś z doświadczeniem i alternatywnym spojrzeniem to z wielką chęcią wymieniłbym argumenty:)
Z góry ogromne dzięki za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Jestem osobą z doświadczeniem z hodowli świń, zarówno tucz jak i porodówka. Jednak uznałem że warto zainteresować się swoją własną fermą.
Z początku planowany był remont, ale stare budynki z pozwoleniami na hodowlę, lub do czegoś się nadające bez większego wkładu ciężko znaleźć i pojawił się pomysł budowy fermy od zera.
Budynek oczywiście musi być jak najtańszy i koniecznie na rusztach, prawdopodobnie częściowych.
Interesuje mnie kilka spraw z którymi może ktoś z Was miał już styczność:
-jaka wielkość budynku najbardziej się opłaca i przy okazji jest nadal funkcjonalna? (myślałem budynek maksymalnie 100 metrów długi, z jednym korytarzem po środku do komunikacji i dwoma rzędami kojców po bokach)
-jakie są koszty budowy takiego budynku? (chodzi mi o sam budynek, wyposażenie załatwię we własnym zakresie najprawdopodobniej z Chin)
-z czego zrobić dach? zwykła blacha czy płyta obornicka?
-czy budynek musi posiadać izolację? co lepsze? izloacja czy wentylacja o większej wydajności?
-jakie kojce? stalowe ocynkowane? czy plastiki?
Moje informacje są póki co następujące:
-ścianę najlepiej zrobić z bloczków betonowych (koszt jakieś 50pln/m2 na gotowo)
-ruszta to cena 60 pln netto za m2
-kanały gnojowe można zrobić głębsze i wtedy nie ma potrzeby magazynowania gnojowicy w kortenach (taniej i wygodniej, nic nie trzeba pompować, co z mieszaniem gnojowicy?)
Generalnie mam wiele pytań dotyczących tematu... jeżeli znalazłby się ktoś z doświadczeniem i alternatywnym spojrzeniem to z wielką chęcią wymieniłbym argumenty:)
Z góry ogromne dzięki za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
A nie do konca taki nowy... aczkolwiek czulem ze ktos sie przyczepi...
Czytalem wszystkie te watki o budowach chlewni no i niestety wiekszosc mowi o sciółkowej hodowli...
Mnie interesuje hodowla na rusztach i kilka innych detali taki jak chociazby brak koniecznosci budowy kortenu... i czy tak mozna zrobic.
Gdybym znalazl odpowiedzi w innych watkach, lub tyczylyby sie tych samych problemow, to nie musialbym pisac nowego.
Czytalem wszystkie te watki o budowach chlewni no i niestety wiekszosc mowi o sciółkowej hodowli...
Mnie interesuje hodowla na rusztach i kilka innych detali taki jak chociazby brak koniecznosci budowy kortenu... i czy tak mozna zrobic.
Gdybym znalazl odpowiedzi w innych watkach, lub tyczylyby sie tych samych problemow, to nie musialbym pisac nowego.
Czemu ruszta? Bo słoma jest bardzo droga...
Z bardzo ogólnikowych obliczeń...
Tona słomy to koszt około 150 złotych
Jedna świnia zużywa około kilograma słomy dziennie (chyba że mam złe informacje).
Załóżmy budynek na 1500 sztuk, przy założeniu że cykl tuczu trwa 22 tygodnie (około miesiące).
22*7=154 dni
154*1500=231000
231 ton*150 pln= 35000 złotych
35000/1500 = 23 złote na sztuke dodatkowego kosztu.
Ruszta za to kosztują 60 złotych za m2 (czyli mniejwiecej za sztuke)
oczywiście trzeba jeszcze doliczyć kanały gnojowe, więc nawet 100 na sztuke, ale nie zapominajmy o nakładzie pracyktóry nie jest wliczony przy hodowli ściółkowej.
Wychodzi że ruszta zwracają się w półtora roku...
No jak dla mnie sie opłaca:D
Chyba że mam jakiś błąd w obliczeniach... proszę poprawcie mnie jakby co:)
Z bardzo ogólnikowych obliczeń...
Tona słomy to koszt około 150 złotych
Jedna świnia zużywa około kilograma słomy dziennie (chyba że mam złe informacje).
Załóżmy budynek na 1500 sztuk, przy założeniu że cykl tuczu trwa 22 tygodnie (około miesiące).
22*7=154 dni
154*1500=231000
231 ton*150 pln= 35000 złotych
35000/1500 = 23 złote na sztuke dodatkowego kosztu.
Ruszta za to kosztują 60 złotych za m2 (czyli mniejwiecej za sztuke)
oczywiście trzeba jeszcze doliczyć kanały gnojowe, więc nawet 100 na sztuke, ale nie zapominajmy o nakładzie pracyktóry nie jest wliczony przy hodowli ściółkowej.
Wychodzi że ruszta zwracają się w półtora roku...
No jak dla mnie sie opłaca:D
Chyba że mam jakiś błąd w obliczeniach... proszę poprawcie mnie jakby co:)
hehe... nawet beczkowozu nie potrzebujesz:)
Gnojowica to towar ktory kazdy rolnik przyjmuje z otwartymi ramionami;)
Wystarczy ze zrobisz cos za cos...
ja ci dam gnojowice za darmo... ty ja zabierz:D
i po sprawie:D
Tutaj przypominam moje pytanie..
czy mozna gnojowice magazynowac w kanalach gnojowych?
jezeli zrobie je na tyle glebokie ze bedzie ja tam mozna trzymac przez 4 miesiace... to po co mi korteny i cala skomplikowana kanalizacja i pompy?
brakuje mi tutaj troche wiedzy.. ale na fermach na ktorych dzialalem po 4 miesiacach gnojowica byla wylewana do kortenow a i tak 3 razy w roku byla odbierana... wiec po co ten proces? wystarczylo zrobic troszeczke wieksze kanaly i magazynowac na budynkach...
Moze cos z gestoscia jest nie tak? moze ktos kto wylewa cos na ten temat powie...
Gnojowica to towar ktory kazdy rolnik przyjmuje z otwartymi ramionami;)
Wystarczy ze zrobisz cos za cos...
ja ci dam gnojowice za darmo... ty ja zabierz:D
i po sprawie:D
Tutaj przypominam moje pytanie..
czy mozna gnojowice magazynowac w kanalach gnojowych?
jezeli zrobie je na tyle glebokie ze bedzie ja tam mozna trzymac przez 4 miesiace... to po co mi korteny i cala skomplikowana kanalizacja i pompy?
brakuje mi tutaj troche wiedzy.. ale na fermach na ktorych dzialalem po 4 miesiacach gnojowica byla wylewana do kortenow a i tak 3 razy w roku byla odbierana... wiec po co ten proces? wystarczylo zrobic troszeczke wieksze kanaly i magazynowac na budynkach...
Moze cos z gestoscia jest nie tak? moze ktos kto wylewa cos na ten temat powie...
Nie biorą pod uwagę?
Ale dlaczego? Przecież to też zbiornik.. ale w innym miejscu... toćto tylko kwestia jego formy i umiejscowienia:-p
Znasz może jakąś podstawę prawną dlaczego tak miałoby być?
Z tego co mi wiadomo trzeba tylko wykazać że można zmagazynować gnojowicę przez minimum 4 miesiące... i to wszystko...
Ale dlaczego? Przecież to też zbiornik.. ale w innym miejscu... toćto tylko kwestia jego formy i umiejscowienia:-p
Znasz może jakąś podstawę prawną dlaczego tak miałoby być?
Z tego co mi wiadomo trzeba tylko wykazać że można zmagazynować gnojowicę przez minimum 4 miesiące... i to wszystko...
Super:)
Rewelacyjna informacja:)
Nie masz problemów z takim usytuowaniem kanału? Np gaz? albo mieszanie gnojowicy? Jak ja wypompowujesz? wrzucasz wąż między ruszta, czy masz np korki i rure wyprowadzoną na zewnątrz?
Jak duża masz chlewnie? Budowałeś nową czy remontowałeś?
Teraz jeszcze jedno pytanie przypomnę... o dach...
Rozważam dwie sprawy:
-rama dachu dwuspadowego ze stali lub drewna.. co lepsze i tańsze? drewno wbrew pozorom jest świetnym materiałem, ale trzeba dobrze zaimpregnować, stal znowu wytrzymalsza... ale może rdzewieć, niby można ocynkować.. no ale wiadomo... koszty, ktoś to przećwiczył?
-pokrycie dachu blachą trapezową czy płytą warstwową ze styropianem lub pianką, innymi słowy z izolacją... pytanie czy taka izolacja jest potrzebna..na tuczu niby temperatura powinna być stabilna.. ale w środku lata na tej fermie na której pracowałem jest gorąco jak cholera.. a świniaki i tak mają piękne przyrosty:)
JAkby ktoś miał jeszcze jakieś inne pomysły na zmniejszenie kosztów jak kanały gnojowe będące jednocześnie zbiornikami to walcie śmiało:)
Ja jeszcze oprócz tego:
-brak okien, i tak będzie sztuczne oświetlenie włączane, a okna drogie jak cholera
-plastikowe kojce (narazie ustalam cene)
-częściowe ruszta, troszkę trzeba czasami pozgarniać ale taniej wychodzi
Rewelacyjna informacja:)
Nie masz problemów z takim usytuowaniem kanału? Np gaz? albo mieszanie gnojowicy? Jak ja wypompowujesz? wrzucasz wąż między ruszta, czy masz np korki i rure wyprowadzoną na zewnątrz?
Jak duża masz chlewnie? Budowałeś nową czy remontowałeś?
Teraz jeszcze jedno pytanie przypomnę... o dach...
Rozważam dwie sprawy:
-rama dachu dwuspadowego ze stali lub drewna.. co lepsze i tańsze? drewno wbrew pozorom jest świetnym materiałem, ale trzeba dobrze zaimpregnować, stal znowu wytrzymalsza... ale może rdzewieć, niby można ocynkować.. no ale wiadomo... koszty, ktoś to przećwiczył?
-pokrycie dachu blachą trapezową czy płytą warstwową ze styropianem lub pianką, innymi słowy z izolacją... pytanie czy taka izolacja jest potrzebna..na tuczu niby temperatura powinna być stabilna.. ale w środku lata na tej fermie na której pracowałem jest gorąco jak cholera.. a świniaki i tak mają piękne przyrosty:)
JAkby ktoś miał jeszcze jakieś inne pomysły na zmniejszenie kosztów jak kanały gnojowe będące jednocześnie zbiornikami to walcie śmiało:)
Ja jeszcze oprócz tego:
-brak okien, i tak będzie sztuczne oświetlenie włączane, a okna drogie jak cholera
-plastikowe kojce (narazie ustalam cene)
-częściowe ruszta, troszkę trzeba czasami pozgarniać ale taniej wychodzi
Skoro lecisz po kosztach to po co Ci kojce! To niepotrzebny koszt, hala z podłogą rusztowa i tubomatami tu i tam to wszystko co Ci potrzeba. Co do okien to ich brak spowoduje odzrucenie projektu przez nadzór
, ale jak lecisz po kosztach to świetlik dachowy (taki jak w oborach) bedzie idealny, swiatło i wentylacja w jednym!!!

hehe:)
No ciekawa koncepcja bez kojców...
Aczkolwiek próbuje sobie wyobrazić leczenie zwierząt, selekcję, odstawy, ganianie za nimi z byle pierdołą i inne... i dochodze do wniosku że chyba to już trochę przesada... problemy straszny by chyba z tym były, trzeba jednak pamiętać o funkcjonalności...
Co do okien... obecnie jestem na fermie na której okien nie ma.. jest sztuczne oświetlenie więc po co okna? Jest jakis przepis który mówi o tym że muszą one być?
Inlety do wentylacji nie wystarczą?
No ciekawa koncepcja bez kojców...
Aczkolwiek próbuje sobie wyobrazić leczenie zwierząt, selekcję, odstawy, ganianie za nimi z byle pierdołą i inne... i dochodze do wniosku że chyba to już trochę przesada... problemy straszny by chyba z tym były, trzeba jednak pamiętać o funkcjonalności...
Co do okien... obecnie jestem na fermie na której okien nie ma.. jest sztuczne oświetlenie więc po co okna? Jest jakis przepis który mówi o tym że muszą one być?
Inlety do wentylacji nie wystarczą?
jeżeli już planujesz ruszt to nie robił bym go częściowego!!tylo na całości.mówie tak bo właśnie mam półruszt!! koszt dobrze zaizolowanej i wytrzymałej posadzki jest nie wiele tańszy niż ruszt!!!świnie w lato będą upaćkane jak cholera a poza tym stężenie amoniaku w takim środowisku usmarowanych świnek jest o wiele wyższe więc i problemy z płucami będą bardziej się nasilały.więc moja rada to jeśłi chcesz zaoszczędzić to lepiej bez wygrodzeń ale na pełnym ruszcie ;)
-
- Posty: 525
- Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
- Lokalizacja: Biała Podlaska
hmm....
powiem tak.. tam gdzie pracuje jest półruszt no i generalnie najwieksze problemy to:
-sprzątanie, prawie codziennie żeby zgarnąć kupe na ruszta:-p
-mycie po zakończonym rzucie świń, wtedy jest sporo roboty..
Pytanie tylko czy koszt rusztów jest racjonalnym wydatkiem...
Załóżmy że ferma będzie mieć 5000 świń...
czyli 5000 m2, na częściowym ruszcie mogę zaoszczędzić jakieś 4000*100
czyli 400.000 złotych.
Przy czym zatrudnienie jednego dodatkowego pracownika w zupełności załatwi sprawę sprzątania i mycia...
pracownik to 2500 mojego kosztu, 400000/2500, czyli 160 miesięcy czyli 13 lat...
Zakładam amortyzacje inwestycji w 10 lat... więc teoretycznie nie opłacalne... ALE, prawda jest taka że nie da się zrobić ruszt na 100% powierzchni, jeszcze tubomaty trzeba gdzieś ustawić a tam przydałoby się trochę miejsca bez rusztów.. taka jest przynajmniej moja opinia, może wypowie sie ktoś kto ma pełne ruszta?
powiem tak.. tam gdzie pracuje jest półruszt no i generalnie najwieksze problemy to:
-sprzątanie, prawie codziennie żeby zgarnąć kupe na ruszta:-p
-mycie po zakończonym rzucie świń, wtedy jest sporo roboty..
Pytanie tylko czy koszt rusztów jest racjonalnym wydatkiem...
Załóżmy że ferma będzie mieć 5000 świń...
czyli 5000 m2, na częściowym ruszcie mogę zaoszczędzić jakieś 4000*100
czyli 400.000 złotych.
Przy czym zatrudnienie jednego dodatkowego pracownika w zupełności załatwi sprawę sprzątania i mycia...
pracownik to 2500 mojego kosztu, 400000/2500, czyli 160 miesięcy czyli 13 lat...
Zakładam amortyzacje inwestycji w 10 lat... więc teoretycznie nie opłacalne... ALE, prawda jest taka że nie da się zrobić ruszt na 100% powierzchni, jeszcze tubomaty trzeba gdzieś ustawić a tam przydałoby się trochę miejsca bez rusztów.. taka jest przynajmniej moja opinia, może wypowie sie ktoś kto ma pełne ruszta?
Chcesz ferme na 5000 i myślisz biegac po kojcach ze strzykawką???michaczu pisze:hehe:)
No ciekawa koncepcja bez kojców...
Aczkolwiek próbuje sobie wyobrazić leczenie zwierząt, selekcję, odstawy, ganianie za nimi z byle pierdołą i inne... i dochodze do wniosku że chyba to już trochę przesada... problemy straszny by chyba z tym były, trzeba jednak pamiętać o funkcjonalności...
Co do okien... obecnie jestem na fermie na której okien nie ma.. jest sztuczne oświetlenie więc po co okna? Jest jakis przepis który mówi o tym że muszą one być?
Inlety do wentylacji nie wystarczą?
Od podawania leków w takich stadach sa dosatrony, strzykawka przy takich ilościach i tak nic nie zdziałasz czy w kojcach czy bez.
Selekcja? Wpuszczasz partię równych wagowo prosiąt i wyganiasz tuczniki, kto by sie pierdzielił z selekcjami, a jeśli już to sa do tego wymyślone automaty. Taki system jest popularny w Australii, nikt się tam nie pierdzieli z kojuszkami po pare szruk! Grupa tucznków to minimum 1000.
Latanie ze strzykawką jest potrzebne... dosatrony to jedno, ale jak znajdą się jakieś słabsze sztuki to trzeba je przecież szczepić indywidualnie..
Inna sprawa to selekcja... zasiedlić budynek 1000 sztuk na raz jeszcze sobie wyobrażam... ale świniaki równo nie rosną, później jest problem z dopuszczaniem słabszych do paszy i ich podgryzaniem.
Niestety nigdy nie miałem do czynienia z fermą bez kojcy, czy mógłbyś mi napiasc coś więcej o tej metodzie? Jak wyganiać konkretne sztuki z takich budynków? U nas są na jednym budynku mamy kojce po 120 sztuk i cholery idzie dostać z wyganianiem... uciekają i sie chowają:-p trzeba dodatkowego czlowieka do pomocy, przy kojcach na 50 sztuk wszystko idzie dużo łatwiej..
boje sie pomyśleć co by było przy 1000:-p
Inna sprawa to selekcja... zasiedlić budynek 1000 sztuk na raz jeszcze sobie wyobrażam... ale świniaki równo nie rosną, później jest problem z dopuszczaniem słabszych do paszy i ich podgryzaniem.
Niestety nigdy nie miałem do czynienia z fermą bez kojcy, czy mógłbyś mi napiasc coś więcej o tej metodzie? Jak wyganiać konkretne sztuki z takich budynków? U nas są na jednym budynku mamy kojce po 120 sztuk i cholery idzie dostać z wyganianiem... uciekają i sie chowają:-p trzeba dodatkowego czlowieka do pomocy, przy kojcach na 50 sztuk wszystko idzie dużo łatwiej..
boje sie pomyśleć co by było przy 1000:-p
- WOJCIECH1236
- Posty: 711
- Rejestracja: wtorek 25 mar 2008, 19:41
- Lokalizacja: Śląskie
próbuje sobie wyobrazić jak to działa....
jedyna opcja to np taka że na koncu budynku na ktorym nie ma kojcy, jest jeden dodatkowy i przy nim sa zamontowane stacje paszujące, każdy świniak jest wazony podczas jedzenia.. i jak jest dobra waga to wpuszcza do osobnego kojca a jak nie to wraca na ten wielki...
Czy dobrze rozumiem? nie mam ztym doswiadczenia, moze ktos podeslac zdjecie albo link do takiego urzadzenia?
Próbuje sobie wyobrazic ile by musialo byc takich stacji paszujacych albo jaka musi byc ich wydajnosc.. zakladam ze na jedym budynku jest 1000-1500 sztuk.
Obecnie mamy kojce po 50 sztuk, na niektórych jest 120 a juz sprawia to wielki problem...
Dowiedzialem sie jaka może być cena budowy dachu, konstrukcja drewniana, osadzana na betonowych sciankach (z bloczkow betonowych) wraz z monetażem to koszt 84 złotych za m2 budynku, dodatkowo trzeba doliczyć cenę pokrycia, blacha trapezowa to jakies 18 złotych, sandwich ze styropianem to jakies 45, a z poliuretanem jakies 80..
chyba że ktoś wie gdzie mozna dostac taniej?
Inna spraw to ktory materiał stosować.. obecnie nie ma u nas żadnej izloacji.. jest to stary budynek jeszcze z eternitem.. latem jest 35 stopni!!!! a przyrosty wciąż idealne:) więc po co ta izolacja?
W dodatku mamy niski sufit czyli bardzo małą kubaturę i mniejwydajną wentylację poziomą..
jedyna opcja to np taka że na koncu budynku na ktorym nie ma kojcy, jest jeden dodatkowy i przy nim sa zamontowane stacje paszujące, każdy świniak jest wazony podczas jedzenia.. i jak jest dobra waga to wpuszcza do osobnego kojca a jak nie to wraca na ten wielki...
Czy dobrze rozumiem? nie mam ztym doswiadczenia, moze ktos podeslac zdjecie albo link do takiego urzadzenia?
Próbuje sobie wyobrazic ile by musialo byc takich stacji paszujacych albo jaka musi byc ich wydajnosc.. zakladam ze na jedym budynku jest 1000-1500 sztuk.
Obecnie mamy kojce po 50 sztuk, na niektórych jest 120 a juz sprawia to wielki problem...
Dowiedzialem sie jaka może być cena budowy dachu, konstrukcja drewniana, osadzana na betonowych sciankach (z bloczkow betonowych) wraz z monetażem to koszt 84 złotych za m2 budynku, dodatkowo trzeba doliczyć cenę pokrycia, blacha trapezowa to jakies 18 złotych, sandwich ze styropianem to jakies 45, a z poliuretanem jakies 80..
chyba że ktoś wie gdzie mozna dostac taniej?
Inna spraw to ktory materiał stosować.. obecnie nie ma u nas żadnej izloacji.. jest to stary budynek jeszcze z eternitem.. latem jest 35 stopni!!!! a przyrosty wciąż idealne:) więc po co ta izolacja?
W dodatku mamy niski sufit czyli bardzo małą kubaturę i mniejwydajną wentylację poziomą..
dzisiaj patrzyłem było 17,8 na komputerze co wentylacją steruje...
ale dzisiaj nie było zbyt zimno, generalnie jak jest nawet -25 nie ma problemu ze zbyt niską temperaturą, chyba że zwierząt brakuje...
jak budynek pełen (1600 sztuk) to bez problemu trzyma temperature w okolicach 18, jak pusty, to jedna noc i zamarznięty:-p
było z tym sporo problemów przy wymianie inwentarza, rury pękały itd itp..
Ja sie najbardziej boję o zbyt ciepłe dni niż o zbyt zimne, nagrzewnicy używaliśmy TYLKO na pustych budynkach, żeby nie zamarzły
ale dzisiaj nie było zbyt zimno, generalnie jak jest nawet -25 nie ma problemu ze zbyt niską temperaturą, chyba że zwierząt brakuje...
jak budynek pełen (1600 sztuk) to bez problemu trzyma temperature w okolicach 18, jak pusty, to jedna noc i zamarznięty:-p
było z tym sporo problemów przy wymianie inwentarza, rury pękały itd itp..
Ja sie najbardziej boję o zbyt ciepłe dni niż o zbyt zimne, nagrzewnicy używaliśmy TYLKO na pustych budynkach, żeby nie zamarzły
Jak sie trzyma świnki w takich warunkach jak opisujesz to nie dziwne że trzeba biegac ze strzykawką i je ratować a przyrosty nierówne i waga zróżnicowana. Izolacja budynku jest nie tylko po to żeby temperatura nie spadła w nim za bardzo ale równiez po to żeby np. zimą nie tracąc ciepła przez ściany i dach zapewnic możliwie dużą wymiane powietrza, pozatym brak izolacji jest przyczyna zawilgocenia konstrukcji bydynku co doprowadzi do szybkiego jej zniszczenia.
Jak by to było takie proste jak piszesz to po co wogóle drogi budynek, można by zrobić tunel foliowy albo namiot, też sie zprawdza w niektórym klimacie ale nie u nas!
Jak by to było takie proste jak piszesz to po co wogóle drogi budynek, można by zrobić tunel foliowy albo namiot, też sie zprawdza w niektórym klimacie ale nie u nas!
-
- Posty: 525
- Rejestracja: niedziela 31 sie 2008, 20:42
- Lokalizacja: Biała Podlaska
Wszelkie badania dowodzą że świnie utrzymywane w kojcach mają lepsze przyrosty (prawdopodobnie dlatego że mniej chodzą ).Poza tym przy systemie ściółkowym jeżeli są kojce to idzie mniej słomy czyli potrzeba mniej pracy .Co się tyczy wyrównania parti to wiecie że dzisiaj kupic 1000 sztuk z jednym kolczykiem to jest problem a co dopiero marzyc żeby były w zbliżonej wadze , poza tym częsc dorasta szybciej niż inne .Jeszcze jedno :wszystkiego nie załatwi się dozownikiem , strzykawka też jest potrzebna .
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
-
- Posty: 2836
- Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
- Lokalizacja: lubelskie
Interesuje mnie koszt budowy tuczarni na 800 do 1000 sztuk w rozróżnieniu na dwie opcje na rusztach i wersje ściółkową z podaniem ceny netto czy brutto. Prosiłbym o odpowiedzi osób które budowały w ostatnich dwóch latach lub teraz budują. Jak macie jakieś konkretne projekty podajcie skąd kupowaliście proszę.
-
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska