bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna

Eksperci: polska wieprzowina jest zdrowa, ale za słabo wypromowana

Polskie mięso jest dobre i zdrowe, stanowi doskonały składnik naszej diety, niestety nie ma dobrej prasy i jest za mało promowane jako element krajowej sztuki kulinarnej – ocenili eksperci podczas konferencji „Stół Wielkanocny dla Dziennikarzy Polskich i Zagranicznych. Promocja Polskiej Wieprzowiny”, zorganizowanej 1 kwietnia w Centrum Prasowym PAP przez Ogólnopolski Cech Rzeźników-Wędliniarzy-Kucharzy.

W swoim wystąpieniu otwierającym konferencję prof. Dariusz Lisiak z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego im. prof. W. Dąbrowskiego – Polski Instytut Badawczy zauważył, że wbrew powielanej informacji z 2018 roku, jakoby połowa Polaków planowała zrezygnować z jedzenia mięsa, dane pokazują, że spożycie mięsa w Polsce rośnie.

„W 2005 roku roczne spożycie mięsa wyniosło 66 kg na mieszkańca, w 2019 roku było to 71 kg, zaś w 2024 roku już 76 kg. Mnie te dane nie dziwią, bo wiem, że polskie mięso jest doskonałej jakości, jest zdrowe i tanie” – wskazał prof. Lisiak.

Zwrócił uwagę, że producenci mięsa borykają się z trudną sytuacją wysokich kosztów i niskich cen w skupach, co przekłada się na zmniejszenie pogłowia świń w Polsce. „Nie wynika to bynajmniej z tego, że Polacy odwracają się od mięsa. Przeciwnie, dane jasno pokazują, że spożycie mięsa w Polsce rośnie” – zaznaczył ekspert.

Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI), podkreślił, że polskie mięso jest najwyższej jakości w Europie. „Borykamy się z problemami na rynkach międzynarodowych w związku z blokadami przez chorobę ASF oraz ptasią grypę. Walczymy o zniesienie blokad na wielu rynkach. W kilku krajach Dalekiego Wschodu już się to udało. Wróciliśmy m.in. do Chin, Wietnamu i do Korei. Liczymy, że w czerwcu południowokoreańskie władze ogłoszą powrót polskiej wołowiny na ich rynek. Drób i wieprzowina już tam są” – zauważył Różański.

Dodał, że eksport jest warunkiem powodzenia polskich producentów mięsa. „Dlatego przy wsparciu instytucji państwa trzeba promować polskie mięso i zdobywać kolejne rynki” – powiedział.

Jerzy Rey, przewodniczący Rady Związku Polskie Mięso, zwrócił uwagę, że gdyby nie eksport polskiego mięsa, Polska nie miałaby nadwyżki handlowej w eksporcie.

„W ciągu 30 lat doszło do skokowej modernizacji całego przetwórstwa, połowę procesów zostało zautomatyzowanych, dlatego mamy najnowocześniejszy przemysł mięsny w Unii Europejskiej. Jesteśmy jako branża otwarci na wykorzystanie w procesie produkcyjnym AI, która może poprawić efektywność” – wskazał.

Dodał, że niedawno został dla nas otwarty rynek filipiński a kiełbasa myśliwska, lisiecka i kabanosy dobrze sprzedają się nawet w Dubaju, ale – jego zdaniem – to za mało. „Brakuje nam odpowiedniej promocji, w wyniku której polska kiełbasa stałaby się w świecie rozpoznawalnym produktem, jak np. polska wódka czy ptasie mleczko” – ocenił Rey.

O strategii promowania polskich produktów mięsnych mówił Tomasz Parzybut, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP. Podkreślił, że polskie wędliny cieszą się za granicą dobrą opinią, ale wymagają promocji dla zwiększenia ich rozpoznawalności.

„Powinniśmy się dziś skupić na zbudowaniu konkretnej polskiej mięsnej marki na wzór włoskiej szynki parmeńskiej i docierać do jak największej grupy zagranicznych konsumentów. Możemy użyć do tego gastronomii, bo ona jest najlepszym miejscem promocji polskiego mięsa” – wskazał.

Według niego należy tworzyć i promować kulinarne szlaki turystyczne, jakie można obserwować we Włoszech czy Francji. „W Polsce to dopiero raczkuje i funkcjonuje bardzo regionalnie. Warto rozszerzać ten pomysł na inne regiony i promować na międzynarodowych targach i forach turystycznych – powiedział prezes Parzybut.

W podobnym tonie mówił Jacek Marcinkowski z Ogólnopolskiego Cechu Rzeźników, Wędliniarzy i Kucharzy, wskazując na ogromny potencjał turystyki kulinarnej w Polsce.

Przypomniał o licznych projektach społeczno-edukacyjnych, jak np. „Wędrówki kulinarne – wieprzowina” czy „Gęsina na imieninach”, organizowanych przez OCRWK z udziałem znanych kucharzy i celebrytów kulinarnych.

„Współpracujemy też ze szkołami branżowymi, gdzie kształcą się przyszli wędliniarze i kucharze, oferując im praktyczną naukę zawodu w najlepszych warunkach” – informował cechmistrz.

Zwrócił uwagę, że branża mięsna boryka się z brakiem wykwalifikowanych pracowników, bo to ciężka praca, dlatego starzy fachowcy odchodzą, a młodzi się do niej „nie garną”. Dodał jednak, że jest optymistą.

„Według mnie młodzież nie odrzuca rzemiosła, tylko go nie zna. Otwórzmy izby rzemieślnicze i cechy dla młodzieży, a zachęcimy ją do zawodu” – powiedział Marcinkowski.

W wielkanocnej konferencji branży mięsnej wzięła również udział Laura Kenig, przedstawicielka Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, która zauważyła, że inspektorzy handlowi regularnie badają jakość mięsa w Polsce.

„Kontrole prowadzimy w trybie planowym i trybie doraźnym, najczęściej po zgłoszeniu od konsumentów. Wyniki badań z ubiegłego roku wykazały, że jakość mięsa wieprzowego była dobra. Uwagi kontrolerów dotyczyły kwestii oznakowania mięsa w procesie sprzedaży” – podała Laura Kenig.

Urzędniczka podkreśliła, że IJHARS stoi za konsumentami, wspierając również polskich producentów i polskie produkty.

Konferencja została sfinansowana z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego.Źródło informacji: PAP MediaRoom

Więcej

Nowe wymagania dla produkcji zwierzęcej ze strony kupujących. Ekspercka dyskusja o standardach ESG

Produkcja zwierzęca odpowiada za połowę wartości polskiego rolnictwa, a jej znaczenie rośnie wraz z rosnącymi wymaganiami rynku i regulacji. W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się kolejne posiedzenie zespołu nazwanego „Okrągły Stół ESG”, który ma uporządkować standardy raportowania i wzmocnić konkurencyjność sektora.

Produkcja zwierzęca to kluczowy element polskiego rolnictwa, odpowiadający za połowę wartości całkowitej produkcji rolnej. To sektor, który zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe i miejsca pracy na obszarach wiejskich, dlatego musimy go rozwijać, jednocześnie odpowiadając na nowe wyzwania środowiskowe i społeczne – podkreślił minister Stefan Krajewski.

Wspólne standardy dla całego łańcucha

Okrągły Stół ESG (Environmental, Social, Governance) to inicjatywa integrująca sektor produkcji zwierzęcej – od rolników, przez przetwórców, po sieci handlowe i instytucje finansowe. Projekt, zainicjowany przez Polską Platformę Zrównoważonej Wołowiny, ma charakter otwarty i obejmuje cały łańcuch wartości produktów pochodzenia zwierzęcego.

Jednym z głównych problemów wskazywanych przez branżę jest brak wspólnych standardów raportowania i narzędzi do liczenia śladu węglowego, a także rozproszenie danych i ograniczona identyfikowalność w łańcuchu dostaw. Okrągły Stół ma to zmienić poprzez wypracowanie jednolitej metodologii i synchronizację działań transformacyjnych w całym sektorze. Sieci handlowe w tym sprzedające żywność, banki finansujące rolnictwo i resztę łańcucha dostaw żywności są lub będą zobowiązane do sporządzania raportów ESG na podstawie ustawy o rachunkowości.

– W teorii ESG służy ocenie zrównoważonego rozwoju, a w praktyce oznacza systematyczne monitorowanie i raportowanie wpływu rolnictwa na klimat, zużycie wody, nawozów czy warunki pracy. W najbliższych latach oceny ESG będą decydować o tym, czy gospodarstwo będzie atrakcyjnym partnerem dla odbiorców i instytucji finansowych – wskazał minister Krajewski.

Konkurencyjność i środowisko muszą iść w parze

Polska należy do czołowych producentów żywności w Europie – jest największym producentem drobiu, a w produkcji mleka i wieprzowiny zajmuje czwarte miejsce. Jednocześnie sektor stoi przed rosnącą presją ograniczania wpływu na środowisko i dostosowania się do nowych wymagań rynkowych.

– Musimy znaleźć równowagę między rozwojem produkcji a ograniczaniem jej wpływu na środowisko. Ochrona klimatu i rolnictwo mogą iść w parze – nie muszą się wykluczać. Naszym zadaniem jest stworzenie takich warunków, aby rolnicy mogli inwestować i rozwijać swoje gospodarstwa w sposób bezpieczny i konkurencyjny – zaznaczył minister.

Jak podkreślił, wdrażanie ESG to nie tylko obowiązek regulacyjny dla dużych podmiotów, ale także szansa na budowanie przewagi konkurencyjnej polskiej żywności. W kontekście prac nad nową Wspólną Polityką Rolną oraz przyszłego budżetu po 2027 roku, znaczenie tych standardów będzie rosło.

Presja rynku i nowe wymagania

Wiceminister Adam Nowak zwrócił uwagę, że transformacja sektora nie wynika wyłącznie z regulacji unijnych, ale jest globalnym trendem obejmującym także inne gospodarki.

– Widzimy, że nie tylko Unia Europejska, ale także Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Australia coraz większą wagę przywiązują do zrównoważonego rozwoju w rolnictwie. Wynika to m.in. z rosnących kosztów energii, zaburzeń łańcuchów dostaw i potrzeby zwiększania efektywności produkcji – powiedział.

Jak zaznaczył, rosnące wymagania ESG będą przekładały się na cały łańcuch wartości – od sieci handlowych i banków po rolników.

– Widzimy wyraźnie, że instytucje finansowe i sieci handlowe już dziś premiują gospodarstwa, które wdrażają praktyki środowiskowe i jakościowe. W najbliższym czasie bez udokumentowania tych działań, w tym śladu węglowego, utrzymanie konkurencyjności będzie coraz trudniejsze – wskazał wiceminister.

Cyfryzacja i jakość jako przewaga Polski

Jednym z kluczowych elementów transformacji ma być cyfryzacja i lepsza identyfikowalność produktów. Resort rolnictwa podkreśla, że Polska dysponuje żywnością wysokiej jakości, ale musi ją lepiej udokumentować i „udowodnić” na rynku.

– Mamy wysoką jakość polskiej żywności i musimy ją odpowiednio pokazać. Projekty związane z cyfryzacją, w tym paszportyzacją żywności, będą miały kluczowe znaczenie dla zwiększenia wartości naszych produktów i ich konkurencyjności – zaznaczył Adam Nowak.

Wiceminister dodał, że szczególnie duży potencjał mają gospodarstwa, które już dziś stosują systemy jakości i praktyki środowiskowe, ponieważ łatwiej będzie im dostosować się do nowych wymogów.

Dialog jako fundament zmian

Okrągły Stół ESG ma być stałą platformą współpracy między administracją, biznesem i nauką. Uczestnicy podkreślali, że tylko wspólne działania pozwolą wypracować rozwiązania, które będą jednocześnie ambitne i możliwe do wdrożenia.

– Kluczowa jest współpraca całego sektora – rolników, przetwórców, sieci handlowych i instytucji finansowych. Tylko w ten sposób możemy stworzyć system, który będzie wspierał rozwój gospodarstw, a jednocześnie odpowiadał na rosnące wymagania rynku i konsumentów – podsumował minister Stefan Krajewski.

Okrągły Stół Zrównoważonej Produkcji Zwierzęcej ma stać się jednym z głównych narzędzi wypracowywania standardów, które w przyszłości mogą określać funkcjonowanie rynku żywności w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie miało wpływu na wprowadzenie obowiązków raportowania dla sieci handlowych, instytucji finansowych ale może poprzez swoją politykę wesprzeć rolników w zrównoważonej transformacji w lepszym dostosowaniu się do nowych rosnących wymagań rynku.

Zdjęcia

Więcej

Minister Stefan Krajewski o ustawie dla wsi: Liczą się konkretne zmiany w przepisach

Polskie rolnictwo potrzebuje prawdziwych ustaw, a nie ustawek – podkreślił minister rolnictwa Stefan Krajewski, odnosząc się do zapowiedzi legislacyjnych przedstawionych przez Prezydenta RP. Jak wskazał, liczą się konkretne zmiany w przepisach, które realnie poprawią warunki pracy rolników i ograniczą konflikty na wsi.

Panie Prezydencie, polskie rolnictwo potrzebuje prawdziwych ustaw, a nie ustawek. Zamiast kopiować nasze rozwiązania, proszę przygotować długopis do podpisania projektu, który od 30 marca jest w konsultacjach. Nasza ustawa wprowadza konkretne zmiany – rolnik nie będzie karany za pracę w nocy, gdy musi zebrać plony lub wykonać niezbędne zabiegi. To realne wsparcie dla rolników – podkreślił minister Stefan Krajewski.

Rządowy projekt z konkretnymi zmianami przepisów

Projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi trafił 30 marca do konsultacji społecznych. Powstał we współpracy z rolnikami i organizacjami branżowymi i obejmuje postulaty zgłaszane od lat przez środowisko.

– Projekt rządowy szeroko konsultowany z rolnikami i organizacjami rolniczymi odpowiada na realne potrzeby wsi. Wprowadzamy rozwiązania, które faktycznie zmieniają sytuację rolników, a nie tylko opisują problem – zaznaczył minister.

Jednym z najważniejszych rozwiązań są zmiany w przepisach, które mają jednoznacznie chronić rolników wykonujących prace polowe – także wtedy, gdy wymagają one działania w godzinach nocnych.

– Najważniejsze, co różni nasz projekt od propozycji przedstawionej przez Pana Prezydenta, to konkretne zmiany w przepisach. Rolnik nie będzie karany za pracę w godzinach nocnych, jeśli musi zebrać plony lub wykonać niezbędne zabiegi. To realne wsparcie dla rolników – wskazał Stefan Krajewski.

Projekt porządkuje też zasady odpowiedzialności za typowe elementy produkcji, takie jak hałas czy zapachy, które coraz częściej stają się źródłem lokalnych sporów.

Mercosur: potrzebne działania, nie zapowiedzi

Minister odniósł się także do postulatów dotyczących zaskarżenia umowy UE–Mercosur, które pojawiły się w wystąpieniu prezydenta. Podkreślił, że skuteczne działania w tym obszarze wymagają współpracy na poziomie całej Unii Europejskiej.

Polska podejmowała działania na rzecz zbudowania mniejszości blokującej oraz wprowadzenia mechanizmów chroniących rynek rolny. Równolegle wzmacniane są kontrole importu na granicach i w portach.

– W przypadku tej umowy liczą się skuteczne działania, a nie zapowiedzi czy jednostronne kroki. Dlatego Polska budowała koalicję państw sprzeciwiających się jej zapisom i zabiega o klauzule ochronne. Jednocześnie wzmacniamy kontrole na granicach i w portach, by chronić polskich rolników – podkreślił minister.

Stabilność produkcji i bezpieczeństwo żywnościowe

Kluczowe działania koncentrują się dziś na zapewnieniu stabilnych warunków prowadzenia działalności rolniczej oraz ochronie krajowego rynku. Obejmują zarówno zmiany legislacyjne, jak i działania operacyjne, w tym kontrole oraz wsparcie dla producentów.

– Najważniejsze jest dziś zabezpieczenie interesów polskich rolników i stabilność produkcji rolnej. Na tym koncentrują się działania rządu – nie na zapowiedziach, ale na wdrażaniu konkretnych rozwiązań – wskazał Stefan Krajewski.

Zdjęcia

Więcej

Jakość polskich zbóż w czołówce UE. Produkcja coraz częściej jest wspierana przez cyfryzację i nowe techniki hodowli

Polskie zboża należą do unijnej czołówki pod względem jakości – ocenia Marek Reich, twórca kanału Doktor od roślin. Wysoka jakość – jak podkreślają eksperci w dziedzinie produkcji rolnej – to efekt rosnącej świadomości rolników. Istotne jest też coraz częstsze wykorzystywanie nowoczesnych technologii cyfrowych oraz nowych technik genomowych, które pozwalają ograniczać zużycie nawozów i środków ochrony roślin. Mają one także znaczenie przy pozyskiwaniu odmian odpornych na zmieniające się warunki klimatyczne.

Jest wiele mitów dotyczących produkcji roślinnej, ale najbardziej dotyka mnie ten, który mówi o tym, że polscy rolnicy produkują dużo i nie jest to odpowiedniej jakości. Nic bardziej mylnego. Polskiemu rolnikowi zależy na tym, żeby tę jakość utrzymać. Środki do produkcji są dzisiaj drogie i rolnikom nie zależy na tym, żeby je stosować nadmiarowo. Patrząc na raporty o jakości produktów zbożowych w Polsce, widzimy, że mamy najwyższą jakość spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Marek Reich, @doktor_od_roslin, ambasador kampanii „Jakość zaczyna się od ziarna”.

Jak wskazuje raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności dotyczący pozostałości pestycydów w żywności (również w zbożach), w 2023 roku 99 proc. przebadanych w UE próbek było zgodnych z przepisami. 70 proc. nie zawierało żadnych pozostałości po takich środkach, a 28 proc. – jedną lub więcej, ale mieszczących się w granicach przepisowych dopuszczeń.

W Polsce ta jakość kształtuje się na jeszcze wyższym poziomie. Mamy zboża, które są w większości wolne od pozostałości środków ochrony roślin – podkreśla ekspert. – W Polsce produkcja roślinna zmierza w kierunku optymalizacji kosztów, co przekłada się później na finalną jakość plonów. Rolnikom nie zależy na stosowaniu ponadnormatywnej ilości środków do produkcji, takich jak nawozy mineralne czy środki ochrony roślin, dlatego stosują je z umiarem. Dodatkowo dochodzi do tego rolnictwo cyfrowe – rolnicy przy monitoringu mogą ograniczać nawozy do minimum, żeby ich efektywność wykorzystać w 100 proc.

Z badania przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności wynika, że 94 proc. przedstawicieli firm agrotechnologicznych twierdzi, że nowe technologie zmniejszają zużycie nawozów, pestycydów i energii, co obniża koszty i chroni środowisko. 83 proc. wskazało, że pomagają one zwiększyć opłacalność produkcji rolnej. Pełne wykorzystanie tego potencjału nie jest na razie możliwe, ponieważ – jak wskazuje badanie – stan cyfryzacji polskich gospodarstw jest nadal stosunkowo niski. Oceniło go tak 44 proc. respondentów, a 56 proc. – jako średni.

Prawie 90 proc. ankietowanych uważa, że największe perspektywy dla cyfryzacji rolnictwa wiążą się z wykorzystaniem zaawansowanej analityki danych i sztucznej inteligencji, które wspierają planowanie i zarządzanie procesami produkcyjnymi.

 Największe wyzwania dla rolników to konkurencyjność, zwłaszcza w dobie umowy z Mercosurem, i opłacalność, czyli optymalizacja kosztów. W produkcji roślinnej największy udział w kosztach ma zużycie nawozów mineralnych, zużycie paliw i środków do produkcji. Ten obszar jest więc do optymalizacji, czyli do ograniczenia stosowania ilości nawozów. Dotyczy to stosowania środków do produkcji takich jak środki ochrony roślin, w momencie kiedy wystąpi problem, wystąpi dany patogen. To także stosowanie środków biologicznych. Rozwój sektora, który dostarcza środki do produkcji, idzie w kierunku biologizacji, czyli tworzenia nowych środków opartych na mikrobiologii – podkreśla Marek Reich.

Sygnowana przez niego kampania „Jakość zaczyna się od ziarna” skupia się na budowaniu świadomości na temat tego, że lepsze dopasowanie odmian do warunków uprawy, związanych m.in. ze zmieniającym się klimatem, przekłada się na stabilniejsze zbiory i powtarzalną jakość ziarna, co ma bezpośredni wpływ na smak, strukturę i jakość codziennych produktów, takich jak pieczywo czy makarony.

Ekspert przekonuje, że niezbędne jest tworzenie nowoczesnych odmian zbóż, ale nie poprzez modyfikacje genetyczne, lecz w wyniku pracy w laboratoriach i stacjach doświadczalnych oraz dzięki naturalnym metodom selekcji. Temu służą także nowe techniki genomowe (NGT), które polegają na przystosowywaniu nasion w sposób, który może występować w naturze lub może być wynikiem konwencjonalnych technik hodowlanych.

Rolnicy bardzo szybko się adaptują do środowiska, bo obserwują dane rośliny i widzą, jak się zmieniają. Mówimy więc o roślinach odpornych na suszę, które wchodzą we współpracę z mikroorganizmami. Dzisiaj się mówi o tym, że rośliny zbożowe, a właściwie nowe techniki genomowe, dają możliwość tworzenia takich odmian, które współpracują z bakteriami, lepiej wykorzystują azot i jednocześnie pozwalają ograniczyć stosowanie nawozów mineralnych – mówi ekspert.

Jak wyjaśnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, dzięki zastosowaniu NGT hodowcy mogą szybciej uzyskać pożądane cechy roślin i wpłynąć na ich walory zdrowotne i smakowe. Mogą także zwiększać odporność roślin na suszę, zmienne warunki klimatyczne i szkodniki. W tradycyjnej hodowli proces ten może trwać nawet kilkanaście lat, natomiast przy zastosowaniu NGT można go skrócić do kilku lat. Rośliny NGT mogą mieć mniejsze wymagania przy stosowaniu nawozów i środków ochrony roślin, co sprzyja zrównoważonej produkcji rolniczej.

Parlament Europejski pracuje nad nowymi regulacjami dla nowych technik genomowych. Resort wskazuje, że rośliny NGT nie zawierają obcego materiału genetycznego, co odróżnia je od roślin GMO, do których przeniesiono geny z innych gatunków. Zgodnie z prawem obie kategorie objęte są tymi samymi przepisami.

Więcej

Dopłaty bezpośrednie za 2026 r. – na razie ponad 104 tys. wniosków

Do tej pory ponad 104 tys. rolników zdecydowało się ubiegać o dopłaty bezpośrednie i obszarowe w ramach nowej kampanii. Tradycyjnie najwięcej wniosków napływa z województwa mazowieckiego i małopolskiego. Dokumenty wraz z wymaganymi załącznikami Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmuje za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus.

Główne zasady dotyczące udzielania wsparcia w porównaniu z ubiegłorocznymi nie zmieniły się. Są natomiast modyfikacje dotyczące poszczególnych norm w ramach warunkowości, wybranych płatności czy zasad wypełniania wniosku. Warto się przygotować i zapoznać z wprowadzonymi zmianami

Warto wiedzieć m.in. o tych nowościach:

  • Gospodarstwa ekologiczne oraz w trakcie konwersji zostaną uznane za spełniające normy GAEC 1, 3, 4, 5, 6 i 7.
  • Gospodarstwa do 30 ha użytków rolnych zadeklarowanych we wniosku o przyznanie płatności będą zwolnione z kontroli i kar w zakresie normy GAEC 7.
  • Będzie się można ubiegać o płatność rolno-środowiskowo-klimatyczną dotyczącą ochrony torfowisk i obszarów podmokłych – wsparcie to przysługuje do gruntów położonych na obszarach GAEC 2 za podjęcie rocznych (wariant 8.1 i 8.2) lub pięcioletnich (wariant 8.3) zobowiązań przestrzegania wymogów tej normy.
  • Będzie obowiązywać nowa definicja trwałych użytków zielonych (TUZ) – z 5 do 7 lat wydłużony został okres, po którym grunt orny z corocznie deklarowaną uprawą trawy lub innych roślin pastewnych stanie się TUZ-em.
  • W ramach praktyki opracowywanie i przestrzeganie planu nawożenia punkty nie będą przyznawane do powierzchni gruntów ornych oraz trwałych użytków zielonych położonych na obszarach objętych normą GAEC 2.
  • W ramach ekoschematu prowadzenie produkcji roślinnej w systemie Integrowanej Produkcji Roślin płatność będzie przysługiwać wyłącznie do upraw, dla których zostały zatwierdzone metodyki integrowanej produkcji przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
  • W ramach ekoschematu dobrostan zwierząt rozszerzona zostanie lista systemów jakości, w których uczestnictwo pozwala uzyskać płatność, o: PQS, TAQ lub rolnictwo ekologiczne w przypadku świń; rolnictwo ekologiczne dla bydła mięsnego; rolnictwo ekologiczne – gdy mowa o drobiu rzeźnym.
  • Rolnicy prowadzący gospodarstwa ekologiczne będą zwolnieni z obowiązku posiadania planu działalności ekologicznej.

Więcej informacji o kampanii 2026 r. – otwórz

Warto to zrobić przed złożeniem wniosku:

  • Uzyskać wpis do ewidencji producentów, jeśli się go nie ma. Wniosek o nadanie numeru EP można złożyć przez e-Doręczenia, w biurze powiatowym lub drogą pocztową.
  • Sprawdzić, czy zgłoszony do ARiMR numer konta bankowego jest poprawny i aktualny.
  • Upewnić się, że ma się dostęp do aplikacji eWniosekPlus oraz sprawdzić poprawność loginu i hasła.
  • Potwierdzić tytuły prawne do działek, do których będzie się występować o płatność.
  • Zapoznać się z aktualnymi zasadami przyznawania wsparcia i instrukcją wypełniania wniosku.
  • Przygotować wymagane dokumenty – załączniki, np. umowy, oświadczenia.
  • Zaplanować termin złożenia wniosku. Nie opłaca się zwlekać, bo zyskuje się czas na ewentualne uzupełnienia czy korekty.

Wnioski o przyznanie płatności wraz z wymaganymi załącznikami, trzeba złożyć od 15 marca do 15 maja 2026 r. za pomocą aplikacji eWniosekPlus. Kto nie zdąży zrobić tego w tym terminie, będzie miał na to jeszcze czas do 9 czerwca, ale wówczas za każdy roboczy dzień opóźnienia należne płatności będą pomniejszane o 1 proc.

Natomiast zmiany do wniosku złożonego w terminie można składać bez żadnych sankcji finansowych do 1 czerwca 2026 r. Te które wpłyną później, ale do 9 czerwca 2026 r. będą obarczone sankcjami finansowymi, 1 proc. za każdy roboczy dzień opóźnienia.

Przejdź do eWniosekPlus

Zdjęcie: AdobeStock

Więcej

arbocel


bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna
Trzoda Chlewna - Ogólnopolskie czasopismo dla producentów trzody, zootechników i lekarzy weterynarii
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.