Skróty wybranych artykułów
Badanie poubojowe, cenne źródło informacji
lek. wet. Krzysztof Sieradzki
specjalista prewencji weterynaryjnej i higieny pasz
specjalista chorób trzody chlewnej
Ełk
Badanie poubojowe, cenne źródło informacji
Wykorzystanie wiedzy o efektach swoich działań to sposób na wzrost efektywności
Badając uważnie stado w rzeźni w badaniu poubojowym, uważny lekarz jest w stanie zdiagnozować problemy, z jakimi boryka się właściciel, ocenić efektywność profilaktyki, metafilaktyki, leczenia, żywienia i warunków utrzymania. Warto te informacje wykorzystać do uzyskania dodatkowego wzrostu efektywności produkcji trzody chlewnej.
Wysyłając transport świń do zakładów mięsnych, czujemy ulgę, że już w zasadzie nic im więcej nie grozi, że zwierzęta dorosły szczęśliwie do tego dnia. Pozostaje więc tylko czekać na pieniądze. Czy jednak do końca to prawda? Czy to, co się dzieje z naszymi zwierzętami po ich wyjechaniu z gospodarstwa może mieć wpływ na wyniki w przyszłości?
Cennym źródłem informacji o tym, jak prowadzimy produkcję trzody chlewnej, mogą być spostrzeżenia pochodzące z linii ubojowej, a w szczególności z punktów badania poubojowego. W zakładach posiadających automatyczny przesuw taśmy, po oczywistym prawidłowym humanitarnym pozbawieniu świadomości, następuje wykrwawienie i oczyszczenie sztuki z naskórka i sierści w tzw. części brudnej. Czysta sztuka przenoszona jest taśmą do części czystej, gdzie w kolejnych etapach izolowane są na odrębnych, zsynchronizowanych ze sobą taśmach, ośrodki, jelita i tusze. Na tych trzech taśmach lekarze weterynarii badają każdą sztukę, porozumiewając się ze sobą, wymieniając informacje np. o stanie jelit czy płuc w celu prawidłowej oceny tuszy.
Ośrodek zawiera miedzy innymi język, tchawicę, płuca, wątrobę i nerki. Jelita to przewód pokarmowy od wpustu do żołądka po zabezpieczony odbyt, bez wątroby, która jest przy ośrodku. Tusza do miejsca badania przenoszona jest w postaci dwóch półtusz z poderwanym sadłem…
Dezynfekcja jako istotny element bioasekuracji
lek. wet. Mateusz Porowski
Prywatna Praktyka Weterynaryjna Animal – Pobiedziska
Dezynfekcja jako istotny element bioasekuracji
Afrykański pomór świń (African Swine Fever – ASF) bardzo groźna i zaraźliwa choroba świń wywoływana przez wirus afrykańskiego pomoru świń (ASFV), niegdyś egzotyczna dla krajów Europy Środkowej, stała się, w ostatnich latach, bardzo ważnym zagrożeniem dla produkcji świń.
Przez blisko trzy lata Polska była krajem zagrożonym wybuchem ASF, a od 17 lutego 2014 roku, po potwierdzeniu dwóch przypadków choroby u padłych dzików, problem ten stał się faktem. W tej sytuacji coraz większego znaczenia nabiera właściwe przygotowanie całego sektora produkcji świń do ochrony stad przed zakażeniem. Wirus ASF cechuje się znaczną odpornością na temperaturę, czynniki chemiczne oraz na inne warunki środowiskowe. W zamrożonym mięsie chorych świń stwierdzono zakaźny wirus po 1000 dniach przechowywania, a w szpiku kostnym po 6 miesiącach. We krwi przechowywanej w temperaturze pokojowej zarazek utrzymywał się w stanie zakaźnym przez 10-18 tygodni, a w kale przez 11 dni. Według niektórych autorów, wirus ASF zachowywał zakaźność w temperaturze 5°C przez 6 lat, a w temperaturze pokojowej przez 18 miesięcy. Właściwa bioasekuracja, świadomość producentów i wszystkich podmiotów związanych z produkcją świń będzie decydowała o bezpieczeństwie produkcji. Ogrodzenie fermy, zabezpieczenie przed przedostaniem się na jej teren innych zwierząt, kontrola gryzoni, właściwe usytuowanie i zabezpieczenie budynku dla padłych świń oraz śluza wjazdowa są podstawą ochrony hodowli przed zakażeniem. Dodatkowo ograniczenie przemieszczania się ludzi oraz przestrzeganie zasad bioasekuracji wewnętrznej będą stanowiły dopełnienie właściwego zabezpieczenia fermy…
Kluczowe zasady dokarmiania prosiąt
Piotr Nowak
Katedra Żywienia Zwierząt
Wydział Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
Kluczowe zasady dokarmiania prosiąt
Zwiększenie liczby żywo urodzonych prosiąt to dla hodowców szansa zwiększenia opłacalności utrzymywania trzody chlewnej. Niestety, mimo że większy miot oznacza zasadniczo więcej mleka, produkcja pokarmu przypadająca na jedno prosię jest niższa. Większe mioty uzyskują najczęściej niższą masę urodzeniową, a ich rozwój jest wolniejszy.
Aby zrównoważyć masę ciała niedożywionych prosiąt, wielu hodowców wykorzystuje lochy zastępcze, co wymaga czasochłonnej procedury wprowadzania obcych prosiąt. Nawet jeśli przesadzenie do obcej lochy kończy się powodzeniem, to uzyskiwane rezultaty nie zawsze są zadowalające. Inne rozwiązania, takie jak stosowanie preparatów mlekozastępczych, często kończą się problemami zdrowotnymi.
Wraz ze wzrostem liczebności miotów, co jest wynikiem postępu genetycznego, rośnie wyzwanie, jakim jest poprawa wskaźników odsadzenia oraz odchowu prosiąt od jednej lochy. W tym zakresie hodowcy coraz chętniej korzystają z automatycznego systemu pojenia prosiąt mlekiem oraz dokarmiania paszą stałą. Nowością na rynku jest system kubkowy, zapewniający wyższą wagę odsadzeniową oraz większy współczynnik przeżywalności prosiąt, a przy tym szybką obsługę. W Europie standardem jest już 30 odsadzonych prosiąt w skali roku. Polska nie może pochwalić się jeszcze takim wynikiem, ale jest on już w zasięgu naszych hodowców.
Efektywność produkcji wymaga, aby lochy odchowywały dużą liczbę potomstwa, dzięki czemu koszty utrzymania stada podstawowego będą znacznie niższe. Jednym z czynników mających wpływ na liczbę odchowanych prosiąt jest plenność loch…
Systemy automatycznego zadawania paszy na sucho
Witold Jan Wardal
Instytut Technologiczno-Przyrodniczy w Falentach, Oddział w Warszawie
Systemy automatycznego zadawania paszy na sucho
System zadawania paszy powinien być „wkomponowany” w koncepcję budynku. Najlepiej, jeżeli dostosowany jest do następujących założeń: czy mamy do czynienia z chowem w cyklu otwartym, czy zamkniętym, jaka jest skala produkcji, jak wygląda obrót stada, jaka jest koncepcja przemieszczania poszczególnych grup technologicznych w ramach cyklu produkcji.
Priorytetem powinno być zapewnienie dobrostanu zwierząt na każdym etapie ich życia, z kontrolą jakości powietrza. Dobrze się dzieje, jeżeli hodowca (producent trzody) „za punkt honoru” stawia sobie profesjonalne i dochodowe zarządzanie stadem. Wtedy mamy szansę, aby otrzymać wyrównane partie trzody przeznaczone do sprzedaży, niezależnie, czy dotyczy to odsadzonych prosiąt do dalszego odchowu, loszek remontowych, knurków hodowlanych, czy tuczników.
Zarówno system żywienia na sucho, jak i na mokro, ma szereg zalet, oczywiście, przy występowaniu pewnych ograniczeń stosowania. W niniejszym artykule skupimy się na przedstawieniu aspektów żywienia na sucho przy pomocy specjalistycznych linii. Proces karmienia jest sterowany komputerowo w połączeniu z zarządzaniem stadem i odbywa się przy minimalnej ingerencji człowieka. Program pozwala na indywidualne traktowanie grup zwierząt zgodnie z założeniami technologicznymi i zootechnicznymi. Hodowca może sterować pracą kolejnych automatów paszowych, a ponadto otrzymuje informację o dziennym zużyciu pasz, co w połączeniu z kontrolą przyrostów masy ciała warchlaków i tuczników, stanowi nieocenione narzędzie do obserwowania i przewidywania efektów produkcyjnych z terminem sprzedaży włącznie. Ten ostatni czynnik nabiera coraz większego znaczenia, z uwagi na to, że odbiorcy są zainteresowani zakupem wyrównanych partii zwierząt. Odchylenia od zakontraktowanej wagi zwykle skutkują obniżką ceny, jaką można byłoby uzyskać…





