FORUM
kastracja prosiąt
kastracja prosiąt
ponieważ kastracja prosiąt przez wynajętego człowieka zaczyna mnie za drogo kosztować, więc przymierzam się do samodzielnego jej wykonywania.W grę będzie wchodziła kastracja jak najmniejszych prosiąt, żeby można było zrobić to samemu lub z pomocą żony.Dużym problemem mogą być przepukliny.Podzielcie się uwagami, jak wy kastrujecie prosięta.
-
- Posty: 49
- Rejestracja: środa 13 cze 2007, 22:40
- Lokalizacja: warmińsko-mazurskie
Co wy koledzy piszecie o tej przepuklinie??? Brzydal jak nie kastrujesz po tej stronie gdzie jest przepuklina??? To cos daje???? Uważam że kombinujecie jak konie pod górkę. Od tego jest lek.wet. żeby zajął sie tą przepukliną. Jeżeli sie zdarzy jakis prosiak z przepukliną to lek. go usypia lub dwie osoby go trzymają na żywca a on rozcina, szyje, podwiązuje i zaszywa a nie zostawia sie przepukline. Dziwie się ze sami bawicie sie z kastracją i przepuklinami. No chyba że u was kastracja przez lek . kosztuje majątek. Nie wiem jak u was ale mój wet. za jednym razem odrobacza sztuke i odrazu kastruje i ta usługa kosztuje 1zł od sztuki.A za przepuklaka płace 10zł od sztuki. Niech robi to osoba która umie to perfekcyjnie.
i co to daje jak się jedno jądro wytnie a drugie zostawi, przecież takiego się nie sprzeda świniaka.Z dyskusji widzę, że z samym kastrowaniem to pewnie bym poradził, ale te przepukliny to będzie problem, a mam ich do 10%!brzydal pisze:duduś to znaczy że wycinam mu tylko jedno jądro jak ma jednostronną przepuklinę a te drugie z przepukliną zostaje mój wet brał i nie płacę w ten sposób 30zł za zabieg weterynarzowi
Ja kastruje 4-dniowe, przy okazji daje baycox i zelazo. Ogonek obcinam przy urodzeniu. Jest latwo i wygodnie- ja siedam sobie na drzwiczkach od boxu, biore prosiaka miedzy nogi i mam obie wolne rece...rozcinam mosze poprzecznym cieciem i wyrywam jadro z nasieniowodem...okolo 20-30 sekund na sztuke...tak mozna spokojnie kastrowac nawet do 10 prosieta. Co do tych 3 tygodniowych to chyba nikt koledze nie powiedzial ze raczej sam go nie utrzyma....potrzebna jest pomoc. jeden tnie a drugi trzyma...
a w dani i holandi rzady zaczynaja sie zastanawiac nad zupelnym zakazem kastracji bez znieczulenia , to dopiero moze byc ciekawe
P.S.czemu konfiskata powinni skasowac jak za knura ( badz ewentualnie zmierzyc poziom hormonow czego sie nie spodziewam ) a nie utylizowac ( pewnie tak czy siak miecho i tak wykorzystuja )
P.S.czemu konfiskata powinni skasowac jak za knura ( badz ewentualnie zmierzyc poziom hormonow czego sie nie spodziewam ) a nie utylizowac ( pewnie tak czy siak miecho i tak wykorzystuja )
Boniekboniek pisze:Ja kastruje 4-dniowe, przy okazji daje baycox i zelazo. Ogonek obcinam przy urodzeniu. Jest latwo i wygodnie- ja siedam sobie na drzwiczkach od boxu, biore prosiaka miedzy nogi i mam obie wolne rece...rozcinam mosze poprzecznym cieciem i wyrywam jadro z nasieniowodem...okolo 20-30 sekund na sztuke...tak mozna spokojnie kastrowac nawet do 10 prosieta. Co do tych 3 tygodniowych to chyba nikt koledze nie powiedzial ze raczej sam go nie utrzyma....potrzebna jest pomoc. jeden tnie a drugi trzyma...
Czy aby na pewno pracujesz w danii ?
I wyrywasz jadro z nasieniowodem ? Jadro sie wycina nie wyrywa !!!!
I kastrujesz prosieta na siedzaco ?
Ja bym Cie zwolnil .
Sprobuj na stojaco zyskasz wiecej czasu .
A co do tych 3 tyg to spokojnie samemu mozna to robic do ok 6-8 tyg (chociaz to juz nielegal )
Pozdro
Ja osobiscie tez jestem tego zdania ze przyczyniac sie moze ten sposob kastrowania do powstawania przepuklin ( tego sposobu bym nie zalecal gdyz sam sie przekonalem ze zwiekszyla sie liczba upadku prosiat kilka dni po kastracji w wyniku przepukliny a co sie z tym wiazalo zakazenia otrzewnej ) Uwazam ze najlepszym sposobem kastracji jest maxymalne ciecie w kierunku kanalu pachwinowego i ciecie kleszczykami na zakrytych jadrach.
Najczęściej jest to wnęter , jądro zostało w środku : albo nie zstąpiło albo przeoczyłeś przy kastracji lub ma trzecie jądro ! Niekiedy warchlaki mogą się po prostu tak zachowywać że się obskakują ,miałem kiedyś taką loszkę która uporczywie obskakiwała inne sztuki , jak nabrały wagi sprawa się uspokoiła !bydlak pisze:kastruje prosięta od paru miesięcy. Jednak zauważyłem ostatnio, że w kojcu starszych warchlaków jeden osobnik(którego kastrowałem) zachowuje się jak nie wykastrowany tzn skacze na inne świnki tak jak do stosunku![]()
co to może być?
Ja tez sam kastruję prosięta za zwyczaj tygodniowe nawet kupiłem sobie taką specjakną maszynke w którą wsadzam prosiaka i jest on unieruchomiony wtedy mam dwie ręce wolne .ale co do przepukliny to jeszcze nie umiem sobie z tym poradzic ,kiedys pokazywał mi znajomy lek. jak sie obejsc i jak zaszyc potem ale niestety nie podołałem temu juz myslalem ze jest dobrze,ale nie po 5 tyg. od zabiegu zdechł i teraz to nie miałem w tym miocie nic z problemem,ale bede próbował,aż sie nauczę
-
- Posty: 164
- Rejestracja: czwartek 23 kwie 2009, 21:34
To szczepionka Improvac ,pytałem weterynarza cena około 7 zł za dawkę a trzeba podać dwukrotnie więc się obawiam że nie będzie na to chętnych ,chyba że kiedyś Unia wprowadzi zakaz kastracji, póki co nie wiem czy jakaś rzeźnia zaryzykuje i będzie kupować tuczniki z jajkami !KRZYSZTOF11 pisze:Nie długo ma być zarejestrowany środek do iniekcji , który ma zasuszać jądra podobno dużo można zaoszczędzić paszy w ten sposób.
-
- Posty: 43
- Rejestracja: poniedziałek 17 maja 2010, 09:17