skiold

Monoglicerydy a kwasy organiczne – które rozwiązanie lepiej wspiera zdrowie prosiąt?

Robert Burek
DPI Global Partners

Monoglicerydy a kwasy organiczne – które rozwiązanie lepiej wspiera zdrowie prosiąt?

Po wycofaniu tlenku cynku oraz przy coraz bardziej restrykcyjnym podejściu do stosowania antybiotyków profilaktycznych hodowcy trzody chlewnej stanęli przed koniecznością poszukiwania skuteczniejszych i bardziej zrównoważonych narzędzi wspierających zdrowie prosiąt. W centrum uwagi znalazły się przede wszystkim kwasy organiczne oraz monoglicerydy kwasów krótko- i średniołańcuchowych tłuszczowych (monoglicerydy MCFA/SCFA), których działanie – choć na pozór zbliżone – znacząco różni się pod względem mechanizmu, zasięgu działania i efektywności biologicznej.

Mechanizmy działania – wspólny cel, różne drogi

Kwasy organiczne, takie jak kwas mrówkowy, mlekowy czy fumarowy, od lat są wykorzystywane do obniżania pH treści żołądkowej i ograniczania rozwoju bakterii kwasowrażliwych, zwłaszcza E. coli i Salmonella spp. Ich główna aktywność koncentruje się w początkowych odcinkach przewodu pokarmowego – tam, gdzie środowisko jest kwaśne, a proces trawienia białka wymaga zakwaszenia. Z tego powodu działanie kwasów organicznych, choć przydatne, jest stosunkowo krótkotrwałe i ograniczone do górnego odcinka przewodu pokarmowego.

Zupełnie inaczej funkcjonują monoglicerydy MCFA/SCFA, które dzięki swojej stabilnej budowie chemicznej pozostają aktywne niezależnie od pH. Oznacza to, że wykazują właściwości przeciwbakteryjne na każdym etapie pasażu jelitowego – od żołądka, aż po jelito grube. Ich działanie jest dodatkowo szersze: monoglicerydy MCFA/SCFA niszczą błony komórkowe patogenów, wykazują właściwości przeciwwirusowe oraz wspierają odporność, wpływając na produkcję immunoglobulin i zmniejszając stan zapalny. To właśnie ta uniwersalność sprawia, że w ostatnich latach zyskują miano jednego z najbardziej obiecujących dodatków paszowych.

Efektywność przeciwbakteryjna – różnice widoczne w praktyce

Choć kwasy organiczne skutecznie ograniczają rozwój patogenów w żołądku i dwunastnicy, ich wpływ na mikrobiotę jelitową w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego jest znacznie słabszy. W środowisku o wyższym pH ulegają neutralizacji, co ogranicza ich zasięg działania.

Monoglicerydy MCFA/SCFA natomiast zachowują aktywność w jelicie cienkim i grubym – tam, gdzie rozwija się wiele poważnych infekcji, w tym zakażenia Streptococcus suis. Najnowsze badania z lat 2024-2025 wskazują, że monoglicerydy są zdolne nie tylko do hamowania wzrostu E. coli, ale również skutecznie oddziałują na bakterie Gram-dodatnie: S. suis, Clostridium perfringens i Staphylococcus aureus. Co więcej, wykazują aktywność przeciwwirusową wobec patogenów osłonkowych, takich jak PEDv, co czyni je dodatkiem kompleksowo wspierającym bezpieczeństwo mikrobiologiczne.

Monoglicerydy w kontekście streptokokozy – nowe dane, nowe możliwości

W świetle rosnących problemów z Streptococcus suis w wielu europejskich stadach poszukuje się narzędzi ograniczających kolonizację tej bakterii bez konieczności stosowania antybiotyków. Choć badań klinicznych dotyczących S. suis nadal jest niewiele, pierwsze wyniki przynoszą obiecujące wnioski.

W doświadczeniach terenowych z 2024 roku prosięta otrzymujące dietę wzbogaconą w monoglicerydy wykazywały:

  • niższą częstość występowania objawów zgodnych z infekcją S. suis,
  • mniejszą liczebność kolonii Streptococcus w kale,
  • większą różnorodność mikrobioty nosowej, co wiąże się z niższym poziomem kolonizacji w obrębie migdałków – głównej bramy wnikania patogenu.

Ponieważ monoglicerydy działają poprzez destrukcję błony komórkowej bakterii, ich aktywność wobec Gram-dodatnich drobnoustrojów – takich jak S. suis – jest wyraźnie silniejsza niż w przypadku kwasów organicznych, które oddziałują głównie poprzez zakwaszenie treści przewodu pokarmowego.

Wpływ na odporność i mikrobiom – przewaga monoglicerydów

Kwasy organiczne stabilizują środowisko jelitowe i pośrednio wspierają rozwój pożytecznej flory bakteryjnej. Monoglicerydy wykazują natomiast działanie immunomodulujące – zwiększają poziom immunoglobulin IgA, IgM i IgG, poprawiają szczelność bariery jelitowej oraz redukują markery stanu zapalnego (TNF-α, IL-1β, IL-6). Dzięki temu chronią prosięta przed infekcjami zarówno na poziomie mikrobiologicznym, jak i immunologicznym.

Najnowsze doświadczenia z 2025 roku wskazują także, że suplementacja monoglicerydów u loch w okresie okołoporodowym może ograniczać kolonizację S. suis u prosiąt w pierwszych tygodniach życia poprzez wpływ na mikrobiotę loch oraz przekazywane immunoglobuliny.

Efekty produkcyjne – korzyści widoczne od pierwszych dni po odsadzeniu

Analizując dane z ostatnich lat można zauważyć wyraźne różnice w efektach produkcyjnych pomiędzy kwasami organicznymi a monoglicerydami. Kwasy organiczne poprawiają strawność białka i umiarkowanie ograniczają biegunki. Monoglicerydy natomiast:

  • silniej redukują biegunki po odsadzeniu,
  • poprawiają dzienny przyrost masy ciała,
  • obniżają współczynnik FCR,
  • zmniejszają śmiertelność po odsadzeniu.

W praktyce oznacza to stabilniejszy start prosiąt i mniejsze ryzyko strat w najtrudniejszym okresie odchowu.

Kwasy organiczne kontra monoglicerydy – co wybrać?

Kwasy organiczne pozostają wartościowym i relatywnie tanim elementem diety, zwłaszcza w początkowym odcinku przewodu pokarmowego. Jednak ich działanie jest ograniczone pod względem zasięgu i siły oddziaływania na patogeny. Monoglicerydy natomiast oferują:

  • większą stabilność,
  • szersze spektrum działania,
  • aktywność w całym przewodzie pokarmowym,
  • silny efekt bakteriobójczy,
  • wsparcie odporności i mikrobiomu.

Dlatego coraz częściej stosuje się strategię łączoną – kwasy organiczne stabilizują pH żołądka, a monoglicerydy działają dalej, w jelicie cienkim i grubym, tworząc komplementarny system ochrony zdrowia prosiąt.

Tabela 1. Różnice w mechanizmie działania – praktyczne porównanie (Stabilność w przewodzie pokarmowym)

CechaKwasy organiczneMonoglicerydy
Odporność na pH❌ Zależne od pH✔ Niezależne od pH
Miejsce działaniaGłównie żołądek i dwunastnicaCały przewód pokarmowy
Stabilność w paszyŚredniaBardzo wysoka
Działanie przeciwwirusoweBrakSilne (PEDv, TGEv)
Skuteczność wobec Gram+NiskaWysoka
Monoglicerydy zapewniają dłuższy i bardziej przewidywalny efekt.

Tabela 2. Efekty produkcyjne – praktyczne porównanie (Wydajność i zdrowie prosiąt)

ParametrKwasy organiczneMonoglicerydy
Redukcja biegunek✔ Tak✔✔ Silniejsza
Średnie dobowe przyrosty✔ Umiarkowana poprawa✔✔ Znaczna poprawa
FCR✔ Poprawa✔✔ Wyraźna poprawa
Śmiertelność po odsadzeniuUmiarkowana redukcjaSilna redukcja
Ryzyko S. suisWysokieNiskie

Współczesna produkcja trzody chlewnej stoi przed wyzwaniem ograniczenia stosowania antybiotyków, eliminacji tlenku cynku oraz poprawy zdrowia prosiąt w okresie okołoodsadzeniowym – fazie najbardziej krytycznej dla ich rozwoju. W tym kontekście monoglicerydy kwasów tłuszczowych wyrastają na jeden z najbardziej obiecujących i praktycznych elementów nowoczesnej strategii żywieniowej.

W odróżnieniu od klasycznych kwasów organicznych, monoglicerydy działają w całym przewodzie pokarmowym, są odporne na pH i nie ulegają szybkiemu rozkładowi w żołądku. Dzięki temu mogą skutecznie docierać do jelita cienkiego i grubego – miejsc, w których najczęściej rozwijają się infekcje bakteryjne u prosiąt. Ich zdolność do niszczenia błon komórkowych patogenów, w tym bakterii Gram-dodatnich takich jak Streptococcus suis, czyni je szczególnie wartościowym narzędziem w profilaktyce chorób oddechowych i posocznicy streptokokowej.

Co więcej, liczne badania z ostatnich lat potwierdzają, że monoglicerydy wykazują nie tylko efekt przeciwdrobnoustrojowy, ale również immunomodulacyjny: wspierają integralność bariery jelitowej, zmniejszają translokację bakterii do węzłów chłonnych, poprawiają skład mikrobioty oraz stymulują wytwarzanie immunoglobulin. Oznacza to, że prosięta suplementowane monoglicerydami są nie tylko zdrowsze, ale i bardziej odporne na stres środowiskowy oraz patogeny.

W porównaniu z kwasami organicznymi monoglicerydy oferują wyraźnie szerszy i bardziej długotrwały zakres działania. Kwasy obniżają pH treści pokarmowej i skutecznie wspierają górny odcinek przewodu pokarmowego, natomiast monoglicerydy zapewniają ochronę i stabilność jelit w fazach dalszych – tam, gdzie zachodzi największa część procesów trawiennych i gdzie ryzyko infekcji jest najwyższe.

W praktyce produkcyjnej oznacza to, że włączenie monoglicerydów do programu żywieniowego stada staje się realną koniecznością, jeśli celem hodowcy jest uzyskanie zdrowych, równomiernie rosnących prosiąt, przy jednoczesnym ograniczeniu stosowania antybiotyków.

Monoglicerydy zapewniają stabilność układu pokarmowego, chronią przed kluczowymi patogenami i wzmacniają odporność w najbardziej wymagającym okresie życia młodego zwierzęcia.

Wobec rosnących wymagań dotyczących bezpieczeństwa żywności, zdrowia publicznego i wydajności produkcji, monoglicerydy należy traktować nie jako opcjonalny dodatek, lecz jako fundament nowoczesnej strategii żywieniowej, wpisujący się w globalny trend zrównoważonej hodowli trzody chlewnej.

Zakończenie: dlaczego monoglicerydy są dziś niezbędne w żywieniu prosiąt?

W warunkach współczesnej produkcji, gdzie kluczowe jest ograniczenie zastosowania antybiotyków oraz tlenku cynku, monoglicerydy stanowią jedno z najlepiej przebadanych i najbardziej skutecznych narzędzi do poprawy zdrowia i odporności prosiąt.

Argumenty są jednoznaczne:

  • działają w całych jelitach – tam, gdzie kwasy organiczne nie dochodzą,
  • niszczą bakterie Gram+ i Gram−, w tym Streptococcus suis,
  • wzmacniają barierę jelitową i odporność,
  • poprawiają wzrost i parametry użytkowe,
  • stabilizują mikrobiotę, zmniejszając ryzyko biegunek i infekcji ogólnoustrojowych,
  • w badaniach wykazują większą skuteczność niż klasyczne zakwaszacze.

W efekcie monoglicerydy powinny stać się fundamentem nowoczesnych programów odchowu prosiąt, łącząc ochronę zdrowotną, poprawę produkcyjności i redukcję ryzyka streptokokozy.

W obliczu zmian rynkowych, legislacyjnych i środowiskowych, ich stosowanie nie jest już tylko opcją – to konieczność dla zapewnienia zdrowego, stabilnego i ekonomicznie efektywnego odchowu.

Więcej

Dostępność mikroelementów z różnych komponentów stosowanych w paszach dla świń

Piotr Nowak
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Dostępność mikroelementów z różnych komponentów stosowanych w paszach dla świń

Rosnące obawy dotyczące niepozostającego bez wpływu na środowisko stosowania w paszach minerałów sprawiają, że zwiększa zainteresowanie żywieniem mineralnym świń.

Obawy te doprowadziły do ​​podjęcia wysiłków mających na celu minimalizację suplementacji składników mineralnych w paszy. Ponadto wprowadzenie nowych źródeł pierwiastków śladowych, takich jak formy chelatowane i nanocząsteczkowe, odnowiło zainteresowanie zrozumieniem funkcji fizjologicznych i wchłaniania pierwiastków śladowych. Większość komponentów mineralnych dla świń ma na celu spełnienie wymaganych poziomów poprzez suplementację, z wyjątkiem fosforu, który jest formułowany na podstawie strawnego fosforu. Dlatego ocena dostępności pierwiastków śladowych w składnikach pasz i alternatywnych źródłach jest kluczowa dla stosowania strawnych pierwiastków śladowych w paszach czy premiksach komercyjnych. W chowie trzody chlewnej poziomy suplementacji pierwiastkami śladowymi często przekraczają wymagania sugerowane przez normy żywieniowe. Niska zawartość pierwiastków śladowych w ziarnach zbóż może prowadzić do niedoborów, gdyż udział mikroelementów w komponentach zbożowych w paszach jest na ogół nieznaczny.

W paszach czy premiksach dla świń nieorganiczne pierwiastki śladowe stosowane są zazwyczaj w postaci tlenków lub siarczanów. Jednak minerały te często wykazują niską biodostępność ze względu na ich wysoką rozpuszczalność, co prowadzi do szybkiego uwalniania reaktywnych wolnych jonów w górnym odcinku układu pokarmowego. Jony te mogą oddziaływać z czynnikami antyodżywczymi, zmniejszając w ten sposób wydajność wchłaniania. Obiecujące możliwości z potencjałem poprawy biodostępności pierwiastków śladowych wykazują chelatowane lub nanometryczne formy minerałów. Minerały nanometryczne, charakteryzujące się dużą powierzchnią, zostały zaproponowane jako skuteczne substytuty minerałów na bazie siarczanów czy tlenków ze względu na ich zdolność do wzmacniania funkcji metabolicznych i biodostępności u świń. Jednak cząstki nanometryczne mają tendencję do agregacji, zwiększając rozmiar cząstek do skali mikro, co może zakłócić wchłanianie. Technologia wytłaczania na gorąco, szeroko stosowana w systemach dostarczania leków, reguluje uwalnianie materiałów funkcjonalnych, takich jak leki farmaceutyczne, poprzez zwiększenie ich rozpuszczalności i dyspersji w układzie pokarmowym. Wcześniejsze badania wykazały, że pierwiastki śladowe przetworzone metodą wytłaczania na gorąco mogą zmniejszyć rozmiar cząstek do skali nano, a po dodaniu farmaceutycznych substancji pomocniczych poprawić rozpuszczalność i dyspersję. Celem poniższego opracowania jest ocena dostępności pierwiastków śladowych z głównych składników pasz oraz pomiar biodostępności nieorganicznych, organicznych i nanocząstkowych pierwiastków śladowych wytwarzanych metodą wytłaczania na gorąco.

Ocena całkowitej (ATTD) i standaryzowanej strawności (STTD) w układzie pokarmowym składników odżywczych w paszach jest podstawowym obszarem badań dla zastosowania precyzyjnych strategii żywienia i zarządzania żywieniem trzody chlewnej. Prawidłowe określenie zapotrzebowania na składniki odżywcze w paszy dla świń nie tylko zwiększa wydajność produkcji, ale także pomaga zminimalizować zanieczyszczenie środowiska. Zapotrzebowanie trzody chlewnej na pierwiastki śladowe jest zazwyczaj zaspokajane poprzez suplementację premiksów mineralnych, bez pełnego uwzględnienia wkładu minerałów pochodzących z komponentów paszowych. Jednakże zrozumienie funkcji fizjologicznych i mechanizmów metabolicznych leżących u podstaw biodostępności pierwiastków śladowych zyskało na znaczeniu ze względu na wpływ suplementacji minerałami na środowisko, potrzebę formułowania diet w oparciu o dostępność składników odżywczych i różnorodność źródeł minerałów. Wcześniejsze badania koncentrowały się głównie na ATTD i STTD fosforu i wapnia w składnikach pasz, z ograniczoną uwagą poświęconą pierwiastkom śladowym. Aby wypełnić tę lukę, przeprowadzono badania w celu oceny dostępności pierwiastków śladowych w głównych materiałach paszowych i określenia biodostępności różnych źródeł minerałów poprzez zbadanie strawności i poziomu danego pierwiastka w narządach świń. Strawność pierwiastków śladowych zależy od różnych czynników, w tym substancji antagonistycznych wobec minerałów, wartości odżywczej, interakcji mineralnych, zawartości wapnia i fosforu (fitynianu), strawności białka i zawartości włókna. W badaniach zmienność strawności poszczególnych składników wahała się od około 40 do 68% w oparciu o STTD, przy czym składniki wysokobiałkowe, takie jak poekstrakcyjna śruta sojowa i mączka rybna, wykazują większą strawność cynku i miedzi niż kukurydza i pszenica. Wchłanianie cynku jest zwykle uzależnione od zawartości fitynianu w materiałach paszowych, ponieważ świnie nie są w stanie wykorzystać cynku związanego z fitynianem. Kukurydza i poekstrakcyjna śruta sojowa mają na ogół wyższą zawartość fitynianu niż pszenica czy mączka rybna. Jednakże w tych badaniach poekstrakcyjna śruta sojowa wykazała wyższą strawność cynku i miedzi niż kukurydza i pszenica, pomimo potencjalnie wyższych poziomów fitynianu. Wyniki te są zgodne z wynikami innych autorów, którzy odnotowali wyższą dostępność miedzi w poekstrakcyjnej śrucie sojowej niż w pszenicy. W tych badaniach poekstrakcyjna śruta sojowa jako roślinne źródło białka, wykazała się najwyższą strawnością żelaza w porównaniu z innymi składnikami, podczas gdy mączka rybna, czyli zwierzęce źródło białka, wykazała się niższą strawnością żelaza niż zboża. Wysokie poziomy fosforu lub wapnia w paszach mogą negatywnie wpływać na wchłanianie żelaza, przyczyniając się do zmienności strawności żelaza. Ponadto przetwarzanie mączki rybnej obejmuje mieszanie różnych gatunków ryb, co skutkuje różną zawartością popiołu w zależności od stosunku ości do fileta, co może wpływać na strawność żelaza. Jeśli chodzi o strawność selenu, badania te wykazały, że zboża takie jak kukurydza i pszenica miały wyższą strawność niż składniki wysokobiałkowe, przy czym mączka rybna wykazała najniższe wartości. Ziarna zawierają różne formy selenu, w tym formy nieorganiczne (selenian i selenit) i organiczne (Se-Cys i Se-Met), podczas gdy źródła pochodzenia zwierzęcego zawierają głównie Se-Met, która jest uważana za wysoce biodostępną. Jednak pomimo wysokiej zawartości selenu, mączka rybna z niektórych gatunków ryb może służyć jako suboptymalne źródło biodostępnego selenu ze względu na obecność podwyższonych poziomów rtęci i innych metali ciężkich, które mogą tworzyć nierozpuszczalne kompleksy nieorganiczne z selenem. Czynniki te prawdopodobnie przyczyniły się do niższej strawności selenu zaobserwowanej dla mączki rybnej w tym badaniu. W związku z tym, przy ocenie biodostępności selenu w składnikach pasz pochodzących z ryb, należy wziąć pod uwagę zarówno źródło, jak i gatunek.

Ogólnie rzecz biorąc, nieorganiczne pierwiastki śladowe, takie jak siarczany czy tlenki, są szeroko stosowane w premiksach pierwiastków śladowych dla świń ze względu na ich opłacalność. Jednak minerały nieorganiczne zazwyczaj wykazują niższą biodostępność niż ich formy organiczne (np. minerały chelatowane) lub minerały o rozmiarach nanocząsteczek. Ta niższa biodostępność może wynikać z szybkiej jonizacji nieorganicznych pierwiastków śladowych w układzie pokarmowym, co prowadzi do agregacji białek, włókna i czynników antyodżywczych. Natomiast organiczne i nanocząsteczkowe pierwiastki śladowe podążają alternatywnymi ścieżkami wchłaniania, takimi jak współtransport z organicznymi składnikami odżywczymi lub bierna dyfuzja do komórek nabłonka jelit. Według badań biodostępność organicznych i nanocząsteczkowych form cynku, miedzi i selenu jest wyższa niż form nieorganicznych. Liczne wcześniejsze badania wykazały znacząco poprawioną strawność organicznego cynku i miedzi u świń. Ta zwiększona biodostępność jest przypisywana chelatowej strukturze minerałów organicznych, która chroni pierwiastki śladowe przed reakcjami chemicznymi przy niskim pH, poprawiając w ten sposób ich stabilność w układzie pokarmowym. Dowiedziono także, że suplementacja organicznymi źródłami pierwiastków śladowych spełniającymi zapotrzebowanie zwierząt wpłynęła na wzrost zawartości manganu, cynku, miedzi i żelaza w tkankach takich jak serce, wątroba, nerki, mięśnie i kości u świń. Ponadto suplementacja paszy formą chelatową miedzi w stężeniu stanowiącym połowę standardowego (80 mg/kg) nie zmniejszyła znacząco stężeń pierwiastków śladowych w surowicy, wątrobie, mięśniu najdłuższym grzbietu, śledzionie lub nerkach w porównaniu z nieorganiczną dietą z pierwiastkami śladowymi w stężeniu 160 mg/kg. Pierwiastki śladowe wielkości nanocząstek wykazują również większą biodostępność ze względu na ich większe powierzchnie właściwe, aktywność i wydajność katalityczną. Technika wytłaczania na gorąco jest powszechnie stosowanym podejściem do zmniejszania wielkości cząstek w celu wytworzenia koloidalnych cząstek pierwiastków śladowych. Ta metoda ułatwia dyspersję cząstek miedzi, redukuje je do skali nano i zwiększa ich biodostępność w układzie pokarmowym. Ponadto włączenie polimerów farmaceutycznych do procesu może poprawić jednorodność dyspersji miedzi. Wykazano, że stosowanie kopolimerów jako spoiw podczas granulacji na mokro lub na sucho, a także w procesie wytłaczania na gorąco, zwiększa rozpuszczalność i dyspersję słabo rozpuszczalnych w wodzie leków, co może podobnie zwiększyć biodostępność pierwiastków śladowych. Inne badania wykazały, że świnie karmione paszą uzupełnioną pierwiastkami pozyskiwanymi tą metodą: cynk (100 mg/kg), miedź (125 mg/kg) lub selen (0,30 mg/kg) wykazywały wyższą biodostępność niż te karmione formami nieorganicznymi lub organicznymi. Świadczy o tym zwiększona akumulacja minerałów w tkankach narządów (np. surowicy i wątrobie), co jest zgodne z wynikami innych badań. Wyniki te wskazują, że zwiększone stężenia pierwiastków śladowych w surowicy i narządach z formy wytłaczania na gorąco nano doprowadziły do ​​poprawy średnich dziennych przyrostów świń. W badaniach wykazano, że poprawie przyrostów świń towarzyszyło zwiększenie stężenia pierwiastków śladowych w tkankach.

Wyniki badań wykazały, że cynk i miedź w składnikach wysokobiałkowych, takich jak poekstrakcyjna śruta sojowa i mączka rybna były trawione lepiej niż w zbożach, natomiast kukurydza, pszenica i poekstrakcyjna śruta sojowa jako źródła roślinne charakteryzowały się najwyższą strawnością żelaza i selenu. W przypadku źródeł pierwiastków śladowych, formy organiczne i pozyskiwane metodą wytłaczania na gorąco nano wpłynęły pozytywnie na zwiększenie tempa wzrostu świń i poprawiły biodostępność cynku, miedzi i selenu, zmniejszając tym samym wydalanie pierwiastków śladowych. W związku z tym niniejsze badania sugerują, że stosowanie organicznych lub nanopierwiastków śladowych w paszach dla świń może pozwolić na obniżenie poziomu pierwiastków śladowych w paszy.

Tabela 1. Zawartość mikroelementów w komponentach paszowych (mg/kg) (Choi i wsp. 2025)

Pierwiastek/komponentKukurydzaPszenicaPoekstrakcyjna śruta sojowaMączka rybna
Cynk14,0710,8312,4010,30
Miedź2,611,962,701,75
Żelazo16,247,9212,5624,95
Mangan4,113,753,522,93
Selen0,0630,0680,0620,096

Tabela 2. Strawność cynku, miedzi, żelaza, manganu i selenu u świń karmionych paszą, w których głównym surowcem były: pszenica, kukurydza, poekstrakcyjna śruta sojowa, mączka rybna (Choi i wsp. 2025)

WyszczególnienieKukurydzaPszenicaPoekstrakcyjna śruta sojowaMączka rybna
Cynk
Pobranie (mg/dzień)11,729,4810,809,03
Wydalanie (mg/dzień)7,395,835,655,01
Absorpcja (mg/dzień)4,343,655,154,02
ATTD (%)36,6738,5447,6444,33
STTD (%)42,7145,8954,1252,16
Miedź
Pobranie (mg/dzień)2,181,722,351,53
Wydalanie (mg/dzień)1,441,201,400,95
Absorpcja (mg/dzień)0,730,510,950,59
ATTD (%)33,4529,9740,4838,01
STTD (%)39,1737,1145,7146,12
Żelazo
Pobranie (mg/dzień)13,546,9310,9421,87
Wydalanie (mg/dzień)6,633,564,1710,79
Absorpcja (mg/dzień)6,913,376,7711,08
ATTD (%)51,0848,6261,8150,92
STTD (%)56,3958,8368,3054,21
Mangan
Pobranie (mg/dzień)3,433,283,062,57
Wydalanie (mg/dzień)1,951,981,581,65
Absorpcja (mg/dzień)1,481,311,490,92
ATTD (%)43,1339,6948,2735,40
STTD (%)50,4447,1856,3245,12
Selen
Pobranie (µg/dzień)57,6464,8958,8990,82
Wydalanie (µg/dzień)28,0030,1430,4952,61
Absorpcja (µg/dzień)29,6434,7528,4038,21
ATTD (%)51,3853,5348,2241,73
STTD (%)60,5061,5057,0347,51

Tabela 3. Strawność cynku, miedzi, żelaza, manganu i selenu u świń karmionych paszą zawierającą źródła pierwiastków nieorganicznych, organicznych lub nanocząsteczkowy (Choi i wsp. 2025)

WyszczególnienieNieorganicznaOrganicznaNanocząsteczka
Cynk
Pobranie (mg/dzień)71,5976,8574,69
Wydalanie (mg/dzień)47,7744,8642,78
Absorpcja (mg/dzień)23,8231,9931,92
ATTD (%)33,6341,7042,84
STTD (%)34,5442,4643,71
Miedź
Pobranie (mg/dzień)4,515,164,96
Wydalanie (mg/dzień)3,393,573,36
Absorpcja (mg/dzień)1,121,581,60
ATTD (%)24,9030,4932,62
STTD (%)27,6432,8735,09
Żelazo
Pobranie (mg/dzień)85,1986,7988,64
Wydalanie (mg/dzień)56,3055,0557,35
Absorpcja (mg/dzień)28,8931,7331,28
ATTD (%)33,2436,3835,38
STTD (%)34,0836,1837,20
Mangan
Pobranie (mg/dzień)3,443,403,66
Wydalanie (mg/dzień)2,332,262,31
Absorpcja (mg/dzień)1,101,141,35
ATTD (%)31,9433,4236,78
STTD (%)39,1940,6643,51
Selen
Pobranie (µg/dzień)325,30304,33319,45
Wydalanie (µg/dzień)214,39182,45201,11
Absorpcja (µg/dzień)110,91121,88118,34
ATTD (%)33,8139,7036,89
STTD (%)35,4241,4038,51
Więcej

Kiszone ziarno kukurydzy w żywieniu świń

Krzysztof Lipiński
Katedra Żywienia Zwierząt, Paszoznawstwa i Hodowli Bydła
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

 

Kiszone ziarno kukurydzy w żywieniu świń

Rok 2025 zapowiada się jako sezon rekordowych zbiorów kukurydzy w Polsce – według prognoz Izby Zbożowo-Paszowej rolnicy mogą zebrać z pól ponad 10 mln ton ziarna. Kukurydza jest uważana za najlepsze zboże paszowe w żywieniu zwierząt gospodarskich, charakteryzujące się największą dostępnością energii i innych składników pokarmowych.

 
W wielu mieszankach paszowych jej udział może dochodzić do 70%. Jest bardzo jednorodnym zbożem, o stosunkowo małym zróżnicowaniu poziomu energii i białka. Ma najwyższą wartość energetyczną spośród wszystkich zbóż. Wynika ona z dużej zawartości skrobi i tłuszczu oraz małej włókna surowego.

Kukurydza jest również jedną z najlepszych roślin kiszonkarskich. W żywieniu zwierząt powszechnie stosowana jest kiszonka z całych roślin kukurydzy, CCM (corn cob mix) – kiszonka z rozdrobnionych kolb oraz kiszone wilgotne ziarno. CCM to mieszanka ziarna kukurydzy i rozdrobnionych osadek (kolb bez liści okrywowych). Zbiór w technologii CCM pozwala uzyskać o 10-15% wyższy plon niż zbiór samego ziarna, a dzięki wysokiej zawartości cukrów materiał łatwo i szybko się kisi. W przeciwieństwie do kiszonki z całych roślin CCM jest paszą treściwą – ma niską zawartość włókna, dlatego świetnie sprawdza się w tuczu trzody chlewnej. Jednocześnie wysoka zawartość skrobi słabo rozkładanej w żwaczu czyni kiszonkę CCM wartościowym komponentem dawek treściwych dla krów mlecznych. Kiszone ziarno kukurydzy charakteryzuje się jednak jeszcze większą wartością pokarmową niż CCM.

Przed rozpoczęciem zbioru kukurydzy na kiszonkę warto w pierwszej kolejności sprawdzić wilgotność całych roślin. Optymalny moment zakiszania to faza, gdy sucha masa zielonki wynosi ok. 30-35% (faza woskowa lub woskowo-szklista ziarna); rośliny powinny być jeszcze częściowo zielone, co sprzyja przebiegowi fermentacji. Zbyt suchy materiał ma mniej cukrów i trudniej się kisi. Z kolei w przypadku zbioru kukurydzy na ziarno, o terminie w największym stopniu przesądzają wczesność odmiany i data siewu; najwcześniejsze plantacje odmian wczesnych mogą wchodzić w dojrzałość już pod koniec września.

W Polsce zbiory kukurydzy na ziarno zwykle odbywają się od końca września do listopada. Termin wejścia w pole mocno zależy od pogody i lokalnych warunków, dlatego start prac w poszczególnych województwach bywa różny. Zbiera się wyłącznie ziarno dojrzałe – optymalnie przy wilgotności 30-35% (sucha masa 65-70%). Kombajny najczęściej ruszają, gdy wilgotność spadnie do ok. 30% lub niżej, bo wyższa wilgotność oznacza zbyt kosztowne dosuszanie. Wysokie koszty suszenia powodują, że kiszenie jest konkurencyjnym sposobem przechowywania ziarna kukurydzy. Dzięki możliwości zakiszania wilgotnego ziarna można przyspieszyć zbiór kukurydzy i zmniejszyć nakłady na dosuszanie ziarna.  

Zakiszanie wilgotnego ziarna gniecionego umożliwia dostosowanie postaci ziarna do wymagań określonego gatunku lub procesu technologicznego (całe, gniecione, śrutowane) i jest procesem mniej energochłonnym aniżeli jego wysuszenie (Płonka 2002, Chlebowski i in. 2008). Poza mniejszymi kosztami zakiszanie ogranicza straty składników pokarmowych (Volkov i in. 1999, Bíro i Juráček 2003), zatem z ekonomicznego punktu widzenia wydaje się korzystną alternatywą dla suszenia ziarna kukurydzy. Koszty suszenia ziarna kukurydzy w porównaniu do kiszenia, w zależności od zawartości wody w ziarnie, mogą być ok. 2-3 razy większe.

Badania z ostatnich dziesięciu lat wykazały, że ziarno o wysokiej wilgotności, zwłaszcza kukurydzę, można zabezpieczyć kwasami organicznymi i przechowywać nawet do roku bez pogorszenia jakości żywieniowej dla trzody chlewnej. Przy prawidłowym zastosowaniu takie konserwanty nie są toksyczne dla świń i nie obniżają smakowitości paszy. Dawka konserwantu zależy od wilgotności i przewidywanego okresu przechowywania.

Do konserwacji ziarna o wysokiej wilgotności stosowano różne kwasy organiczne – octowy, propionowy, izomasłowy, mrówkowy, benzoesowy lub ich mieszaniny – jednak najczęściej używa się kwasu propionowego lub mieszanek (kwas propionowy i octowy), oferowanych pod różnymi nazwami handlowymi. Prowadzone są również badania nad użyciem bezwodnego amoniaku i innych mieszanin gazowych jako zabiegów przedmagazynowych, ale wyniki nie są jeszcze ostateczne.

Kiszenie ziarna przeprowadza się w silosie, rękawie foliowym lub big-bagach, po wcześniejszym rozdrobnieniu. W przypadku trzody chlewnej i drobiu powinno to być ziarno śrutowane. Jeżeli ziarno będzie przeznaczone do stosowania w dawkach dla bydła, zaleca się jego gniecenie.

Choć możliwe jest zakiszanie całych, nierozdrobnionych ziaren kukurydzy, praktyka ta ma sens głównie w dużych zakładach paszowych, gdzie po okresie składowania ziarno jest dosuszane do 18-20% wilgotności, następnie rozdrabniane i dopiero wtedy włączane do receptury. W takim układzie rezygnuje się z wstępnego rozdrabniania i zwykle nie potrzeba dodatkowych konserwantów, bo proces jest ściśle kontrolowany. W warunkach gospodarstw indywidualnych ta technologia bywa trudna do bezpiecznego wdrożenia: wymaga precyzyjnego dosuszania, odpowiedniego miejsca składowania i pewnego śrutownika „na wyjściu”.

Koszt kiszenia w rękawach foliowych wynosi ok. 60-80 zł/t (usługa + rękaw) oraz dodatkowo ok. 20 zł/t za konserwant. Są to oczywiście orientacyjne koszty, które uzależnione są od wielu czynników. W Polsce działają firmy zajmujące się usługowym zakiszaniem ziarna kukurydzy. Istotne znaczenie ma jakość foli okrywowej (silosy) lub rękawów foliowych. Stosowane są różne technologie produkcji takiej folii (liczba warstw, grubość), a jakość dostępnych na rynku produktów jest bardzo zróżnicowana. Ponadto bardzo korzystne może być użycie dodatkowej foli podkładowej (pod folią główną) oraz specjalnej siatki ochronnej przed ptakami i gryzoniami. Proces kiszenia może przebiegać również w opakowaniach typu big-bag. Są one dostępne w wielu pojemnościach – zarówno standardowych, jak i wykonywanych na zamówienie. W razie potrzeby można je wyposażyć w akcesoria ułatwiające obsługę, takie jak klapy, „kominy” wentylacyjne, fartuchy zasypowe i wysypowe, co przyspiesza napełnianie oraz rozładunek. Ta uniwersalność i modułowość sprawia, że big-bagi świetnie sprawdzają się w szeroko pojętej branży rolno-spożywczej, a w zastosowaniu kiszonkarskim pozwalają uzyskać stabilną, wysoką jakość zakiszonego ziarna przy niewielkich stratach.

Zakiszanie ziarna przy dodatkowym zastosowaniu konserwantów gwarantuje stabilne warunki przechowywania przez okres 18 miesięcy oraz wyklucza straty związane z psuciem na powierzchni. Właściwa faza zbioru ziarna kukurydzy na kiszonkę to 90% dojrzałości pełnej. W tej fazie ziarno zawiera 62-70% suchej masy. Optymalna zawartość suchej masy w ziarnie kukurydzy przeznaczonym do zakiszania wynosi 65-70% (silosy przejazdowe) i 60-70% (rękawy foliowe). Kiszone ziarno nadaje się do skarmiania po 2-3 tygodniach od zakiszenia, a optymalny czas niezbędny do uzyskania stabilnej, dobrej jakości kiszonki to 4-6 tyg.

Kiszenie zbyt wilgotnego ziarna stwarza ryzyko nadmiernej fermentacji i znacznych strat energii. Natomiast ziarno zbyt suche źle się ubija, przez co trudniej usunąć z niego powietrze i łatwo ulega ono zagrzewaniu i pleśnieniu. Im wyższa zawartość suchej masy, tym wolniejszy przebieg procesów fermentacyjnych i wolniejszy spadek pH. Zbyt duża zawartość s.m. to ryzyko rozwoju grzybów i pleśni oraz pojawienia się w zakiszonej masie mikotoksyn. W takiej sytuacji wskazane jest mniejsze rozdrobnienie i stosowanie dodatków ułatwiających proces kiszenia.

Wilgotne, rozdrobnione ziarno należy do surowców łatwo się zakiszających, co nie oznacza, że łatwo się je przechowuje. Prawidłowe pH kiszonego ziarna kukurydzy wynosi 4,0-4,3. Jeżeli zawartość suchej masy w ziarnie jest za duża, zalecane jest podawanie konserwantów podczas rozdrabniania, co ułatwia uzyskanie pożądanego pH (tabela 1).

Tabela 1. Wpływ suchej masy i konserwantów na pH kiszonego ziarna kukurydzy

Sucha masa, %637474 + konserwant
pH gotowej kiszonki4,25,34,1

W celu uzyskania dobrej jakości kiszonego ziarna kukurydzy zaleca się stosowanie w czasie śrutowania konserwantów chemicznych, zawierających kwas propionowy lub biologicznych zawierających bakterie fermentacji mlekowej. Mechanizm działania konserwantów chemicznych polega na natychmiastowym obniżeniu pH, dzięki czemu następuje ograniczenie populacji negatywnej mikroflory epifitycznej, przede wszystkim pleśni i zarodników drożdży. Skuteczność preparatów chemicznych w kiszonkach o wysokiej zawartości suchej masy wyznacza przede wszystkim wielkość udziału kwasu propionowego. Wynikiem zastosowania konserwantów chemicznych jest wysoka stabilność i trwałość kiszonki w czasie przechowywania, a także stabilność tlenowa w czasie skarmiania kiszonego ziarna (Florek i in. 2004).

Preparaty mikrobiologiczne zawierające kultury bakterii fermentacji mlekowej (inokulanty) zalecane są przy większej zawartości wody w zakiszanym ziarnie, jak również w przypadku ziarna uszkodzonego przez mróz.

Kiszone ziarno kukurydzy (KZK) jest z powodzeniem stosowane w żywieniu krów mlecznych, bydła opasowego, świń, ale również drobiu. Kiszone ziarno kukurydzy staje się bardzo popularną paszą w żywieniu świń. W naszym kraju obserwuje się wzrost zainteresowania tą paszą, nie tylko w żywieniu bydła, ale również świń i drobiu.

Kiszone ziarno kukurydzy jest doskonałą paszą w żywieniu zwierząt gospodarskich (Purwin i in. 2011, San Emeterio i in. 2000). Przede wszystkim jest bogatym źródłem energii (wysoka zawartość skrobi) oraz charakteryzuje się dużą smakowitością. Ze względu na dużą zawartość energii kiszone ziarno kukurydzy jest szczególnie zalecane w żywieniu wysokowydajnych krów i bydła opasowego, a dawki w żywieniu tych zwierząt dochodzą do 10-12 kg dziennie. Kiszone ziarno kukurydzy poprawia strukturę fizyczną dawek pokarmowych i jest szczególnie zalecane w dawkach typu TMR i PMR.

Kiszone ziarno kukurydzy może być stosowane w żywieniu na mokro świń, gdzie jego kwaśny odczyn wpływa korzystnie na zachowanie pożądanej higieny. Ponadto może być używane jako składnik dawek pokarmowych (KZK + mieszanki uzupełniające) i w określonych sytuacjach jako normalny komponent mieszanek paszowych. Efekty produkcyjne są uwarunkowane od jakości kiszonego ziarna kukurydzy, która zależy od zawartości suchej masy oraz techniki zakiszania (konserwanty) (tabela 2). Zbyt duża zawartość suchej masy w kiszonym ziarnie kukurydzy wpływa na małe pobranie tej paszy, mniejsze jej wykorzystanie, co skutkuje gorszymi wynikami oceny poubojowej. Z uwagi na jakość tłuszczu udział KZK w dawkach dla tuczników nie powinien być większy niż 50%.

W żywieniu płynnym kiszone ziarno kukurydzy (KZK) może być stosowane z wodą lub serwatką. Podstawowa korzyść wynikająca ze stosowania płynnego żywienia świń, to możliwość obniżenia kosztów żywienia. Ten system żywienia umożliwia wykorzystanie na dużą skalę tanich produktów ubocznych przemysłu rolno-spożywczego (serwatka, gęstwa drożdżowa, młóto browarniane, wywar zbożowy i inne) oraz kiszonego ziarna kukurydzy, co może w istotny sposób obniżyć koszty żywienia świń. Z uwagi na uwarunkowania ekonomiczne (niska cena mokrego ziarna) stosowanie zwiększonych dawek kiszonego ziarna kukurydzy w żywieniu świń może być bardzo opłacalne, przyczyniając się do obniżenia kosztów żywienia. Ponadto płynny system żywienia umożliwia stosowanie dużych dawek kiszonego ziarna kukurydzy, w odróżnieniu od suchych mieszanek paszowych, w których udział kiszonego ziarna kukurydzy może wynosić 20-30% (w zależności od zawartości suchej masy w kiszonym ziarnie).

Tabela 2. Wpływ zawartość suchej masy (63 vs 74%) w kiszonym ziarnie kukurydzy na wyniki produkcyjne u tuczników

Przyrosty masy ciała, g+ 4,6%
Wykorzystanie paszy– 4,8%
Mięsność, %+ 1,2%
Wydajność rzeźna, %+ 0,5%

W celu prawidłowego ułożenia dawki pokarmowej musimy znać zawartość suchej masy, z którą jest skorelowana zawartość składników pokarmowych (tabela 3). Kiszone ziarno kukurydzy w żywieniu świń w przeliczeniu na suchą masę charakteryzuje się zbliżoną do suchego ziarna koncentracją energii i składników pokarmowych, a strawność fosforu jest nawet większa (Littmann i in. 2000). W przypadku przeżuwaczy charakteryzuje się ono wyższą wartością odżywczą i strawnością substancji organicznej w porównaniu do ziarna suszonego (Dixon i Stockdale 1999, Gálik i in. 2008) oraz wysoką dostępnością energii (Summers 2001).

Dawki pokarmowe z udziałem KZK wymagają uzupełnienia w białko i związki biologicznie czynne. Należy więc przygotować odpowiednią mieszankę uzupełniającą (koncentrat białkowy) zawierającą pasze wysokobiałkowe (poekstrakcyjna śruta sojowa, rzepakowa i inne) oraz premiks zawierający składniki mineralne, witaminy i aminokwasy.

Kiszone ziarno kukurydzy może być również stosowane jako składnik mieszanek paszowych. Należy jednak uwzględnić pewne ograniczenia. Zwiększona zawartość wody w kiszonym ziarnie kukurydzy w porównaniu z innymi komponentami mieszanki paszowej powoduje, że takie mieszanki nie mogą być długo przechowywane, a właściwie powinny być skarmiane na bieżąco. Ponadto zbyt duża ilość wilgotnego komponentu w mieszance będzie powodowała jej mniejszą sypkość, co może stanowić utrudnienie w procesach transportu mieszanek paszowych oraz powodować zawieszanie się paszy w „autokarmnikach”. Z tego względu udział KZK nie może być zbyt duży (20-30% w zależności od zawartości wody w kiszonym ziarnie). Kiszone ziarno kukurydzy powinno być stosowane przede wszystkim w żywieniu tuczników. Dobrej jakości kiszone ziarno może być również stosowane w żywieniu loch.

W kraju podejmowane są również próby wykorzystania kiszonego ziarna kukurydzy w produkcji mieszanek paszowych dla drobiu, a zwłaszcza kur niosek. Stosowane udziały wynoszą 10-20% składu mieszanek paszowych.

Tabela 3. Wartość pokarmowa pasz z kukurydzy w żywieniu świń

WyszczególnienieZiarnoKiszone ziarno
Sucha masa, g870650
Energia metaboliczna, MJ13,9310,17
Białko ogólne, g9268
Lizyna, g2,41,8
Lizyna, g/100 g białka2,62,6
Włókno surowe, g2317
Tłuszcz surowy, g4027
NNKT, g2014
Wapń, g0,30,3
Fosfor, g3,52,6
Fosfor strawny, g0,91,1

W podsumowaniu należy stwierdzić, że wraz ze stałym wzrostem areału kukurydzy na ziarno oraz przy obecnych uwarunkowaniach klimatyczno-ekonomicznych można oczekiwać, że kiszone ziarno kukurydzy – podobnie jak w krajach Europy Zachodniej – będzie w Polsce coraz szerzej wykorzystywanym komponentem paszowym. Warunkiem powodzenia jest prawidłowa technologia kiszenia (zbiór w odpowiedniej fazie, właściwe dodatki kiszonkarskie) oraz rzetelna ocena wartości pokarmowej, silnie zależnej od zawartości suchej masy. Równie ważne jest poprawne zbilansowanie dawek i mieszanek z udziałem tego surowca.

W Zachodniej Europie w żywieniu świń stosuje się relatywnie wysokie udziały kiszonego ziarna, podczas gdy w Polsce jego udział bywa niewielki, zwłaszcza w końcowej fazie tuczu. Biorąc jednak pod uwagę korzystne relacje cenowe mokrego ziarna, zwiększenie udziału kiszonego ziarna kukurydzy w dawkach dla świń, a nawet drobiu, może być ekonomicznie uzasadnione i realnie obniżać koszt żywienia.

Więcej

Credit Agricole sfinansował pierwszą tuczarnię z prefabrykatów

2,5 mln zł kosztowała pierwsza w Polsce tuczarnia dla świń wybudowana z gotowych prefabrykatów. Obsługę inwestycji zapewniła firma Agri Plus, a bank Credit Agricole zapewnił jej finansowanie.

Tuczarnia na 2 tys. świń została wybudowana we wsi Gródki w powiecie działdowskim (woj. warmińsko-mazurskie). Obiekt zrealizowano w technologii prefabrykowanej z gotowych elementów, co pozwoliło skrócić czas budowy i zapewniło wysoką jakość wykonania.

Inwestycja zrealizowana została z kredytu na specjalnych warunkach, przygotowanego z założenia na ten cel. Finansowanie charakteryzuje się uproszczoną procedurą, niskim oprocentowaniem oraz niskim wkładem własnym o wysokości zaledwie 10 proc. Dodatkowo, dzięki zaangażowaniu środków Banku Gospodarstwa Krajowego, przez pierwsze dwa lata odsetki od kredytu pokrywa Skarb Państwa.

– Chlewnia w Gródkach to pierwsza realizacja w ramach naszego nowego programu partnerskiego. Polega on na finansowaniu chlewni dla hodowców, którzy współpracują na wyłączność z Agri Plus. Skupiamy się na rodzinnych gospodarstwach, ze szczególną atencją dla młodych rolników. Nasza pierwsza transakcja spełnia te wszystkie kryteria. W programie wykorzystaliśmy również specjalne linie Banku Gospodarstwa Krajowego, dzięki którym transakcja posiada unikalne warunki finansowe, atrakcyjne dla rolnika i gwarantuje naszemu partnerowi długoterminową dostawę surowca o wysokiej jakości – mówi Adam Binduga, dyrektor ds. współpracy z partnerami w Credit Agricole.

Bank obecnie prowadzi finansowanie kilku podobnych inwestycji, o łącznej wartości około 16 mln zł. Jest także w trakcie analizy kilku kolejnych wniosków. Agri Plus jest wiodącym producentem trzody chlewnej w Polsce. Firma należy do grupy WH Group, jednej z największych międzynarodowych korporacji w branży mięsnej. – Od wielu lat współpracujemy z firmami z tej grupy i wypracowujemy unikalne rozwiązania finansowe dla polskich rolników – podkreśla Adam Binduga.

Credit Agricole realizuje dwa rodzaje programów partnerskich: jeden dedykowany finansowaniu cykli produkcji tucznika, drugi przeznaczony finansowaniu inwestycji rolnych i hodowlanych. Poznaj szczegóły oferty pożyczek i kredytów dla rolników w Credit Agricole: www.credit-agricole.pl/rolnictwo.

Agata Kraczek

Na zdjęciu zespół banku Credit Agricole pracujący przy inwestycji w Gródkach: Louis-Henri Groussier, wiceprezes Zarządu, Filip Kaczmarek, dyrektor Pionu Małych i Średnich Przedsiębiorstw i Agrobiznesu, Radosław Kwiatkowski, menedżer ds. współpracy z partnerami, Agnieszka Koziorowska i Adrian Sadowski, Zespół Sprzedaży obsługujący kredytobiorcę (Fot. Adam Binduga)

Fitobiotyki w żywieniu świń cd.

Mariusz Soszka
Doradca żywieniowy, Ostrówek

Fitobiotyki w żywieniu świń cd.

Dodatki fitogeniczne z uwagi na swoisty, często intensywny smak i zapach, a przez to silne oddziaływanie na receptory węchu i smaku, do niedawna postrzegane były przede wszystkim jako produkty wpływające na wielkość pobrania paszy.

Obecnie wielu hodowców i producentów świń w praktyce dodatkowo potwierdza ich pozytywne oddziaływanie na mikrobiom przewodu pokarmowego, stymulację aktywności układu enzymatycznego oraz funkcję ochronną względem przewodu pokarmowego. Wydaje się, że w najbliższej przyszłości produkty tego typu będą coraz częściej wykorzystywane w żywieniu świń, również pod kątem immunostymulacyjnym, a na pewno w celu kształtowania jakości produktów odzwierzęcych, w tym mięsa wieprzowego.

            Kontynuując temat stosowania w żywieniu świń dodatków paszowych zawierających fitobiotyki jako naturalnych stymulatorów wzrostu nie sposób pominąć ich funkcji ochronnej, która uwidacznia się w świetle przewodu pokarmowego. Aktywność ochronna fitobiotyków przejawia się dwojako. Pierwszym mechanizmem jest działanie osłonowe, które zabezpiecza nabłonek jelit, co decyduje o ograniczeniu możliwości namnażania patogennej mikroflory i jej adhezji do jelita oraz ograniczeniu możliwości przenikania metabolitów mikroorganizmów oraz substancji antyodżywczych dostarczanych wraz z paszą przez błonę śluzową jelit. To pozytywnie wpływa na zdrowotność zwierząt oraz efektywność ich produkcji. Składniki czynne ziół pełnią w przewodzie pokarmowym funkcję osłonową (np. składniki czynne lnu), przeciwbiegunkową, antybakteryjną i przeciwzapalną (np. składniki czynne czosnku, cebuli i szałwii), ograniczającą podatność na stres i wzmacniającą system immunologiczny (jeżówka), a także niwelującą negatywny wpływ substancji antyżywieniowych (np. składniki czynne czosnku, tymianku, szałwii). Wszystkie te właściwości fitobiotyków decydują o wzroście odporności zwierząt i lepszym wykorzystaniu paszy, szczególnie w okresach dużego narażenia na stres m.in. po odsadzeniu, zmianie paszy, transporcie czy w przypadku niesprzyjających warunków środowiskowych (Windisch i in. 2008).

Drugim mechanizmem decydującym o funkcji ochronnej fitobiotyków jest stymulacja nabłonka do produkcji śluzu oraz wpływ na pobudzanie mechanizmów proliferacji komórek nabłonka jelit, co przyczynia się do intensyfikacji dojrzewania i integralności struktury jelit.

Aktywność immunostymulacyjna ziół

Immunostymulacja to proces pobudzania i wzmacniania układu odpornościowego organizmu, zarówno w jego reakcjach swoistych, jak i nieswoistych, za pomocą immunostymulatorów, stanowiących pojedyncze substancje czynne lub całe preparaty.

Wyniki licznie prowadzonych badań naukowych potwierdzają immunostymulacyjną aktywność wielu substancji fitogenicznych na układ immunologiczny, czego efektem jest ich wpływ na poprawę zdrowotności zwierząt. Immunostymulująca aktywność ziół w stosunku do organizmu zwierząt przejawia się zarówno poprzez ich działanie bezpośrednie, jak i pośrednie. Często jest to działanie swoiste, ale występuje również aktywność synergistyczna przy łączeniu różnych substancji czynnych (Wolski 1999). Preparaty roślinne mogą powodować wzrost aktywności fagocytarnej makrofagów, zwiększenie liczby pobudzanych limfocytów B i T, hamowanie wzrostu komórek nowotworowych, wzrost aktywności lizozymu czy też indukcję syntezy interferonu, który stanowi podstawowy czynnik o działaniu przeciwwirusowym (Frankič in. 2009, Kowalczuk-Vasilev i Matras 2004).

            Przyjmuje się, że za immunostymulującą aktywność ziół odpowiedzialne są głównie zawarte w nich niskocząsteczkowe substancje czynne, w tym przede wszystkim związki fenolowe, alkaloidy, lignany, chinony, terpeny, saponiny, olejki eteryczne i flawonoidy oraz wielkocząsteczkowe – głównie nukleotydy, polisacharydy, glikoproteidy, taniny, garbniki i śluzy (Kohlmunzer 1998). Wiele wyników badań dowodzi również o istnieniu składników czynnych ziół, które pomimo braku bezpośredniego wpływu na immunostymulację organizmu zwierzęcego w dużym stopniu wpływają na stopień wchłaniania lub intensywności oddziaływania składników o charakterze immunostymulującym. Zdarza się również, że wyizolowany czysty składnik, oddziałujący na organizm immunostymulująco, ale w kompleksie składników, podany jako pojedynczy nie wykazuje założonego działania, co jednoznacznie wskazuje, że składniki ziół, te immunostymulujące i te, które bezpośrednio nie wywołują takiej reakcji, mogą oddziaływać na organizm w sposób synergistyczny (Frankič i in. 2009).

            Wśród ziół największe znaczenie immunostymulujące przypisuje się m.in. wyciągom z jeżówki, czosnku, aloesu, arniki górskiej, oregano, pokrzywy czy mniszka lekarskiego (Patwardhan i Gautam 2005).

Działanie antyoksydacyjne ziół

Działania antyoksydacyjne to procesy neutralizowania wolnych rodników tlenowych, które uszkadzają komórki organizmu, prowadząc do stresu oksydacyjnego. Antyoksydanty, czyli przeciwutleniacze, przyłączają się do wolnych rodników, przekazując im swój elektron, co stabilizuje je i zapobiega dalszym szkodom na poziomie komórkowym. W praktyce żywieniowej wiele składników czynnych ziół wykazuje właściwości antyoksydacyjne. Ich działanie na poziomie organizmu jest dwukierunkowe i uwidacznia się poprzez hamowanie aktywności wolnych rodników lub poprzez aktywację enzymów antyoksydacyjnych, w tym dysmutazy ponadtlenkowej, katalazy, peroksydazy glutationowej i reduktazy glutationowej, które są naturalnie produkowane przez organizmy świń. Aktywność antyoksydacyjna substancji czynnych zawartych w ziołach wykazywana jest zarówno na poziomie paszy, w trakcie jej przechowywania, jak i na poziomie organizmu, co istotnie wpływa na zdrowotność zwierząt oraz jakość produktów pochodzenia zwierzęcego. Właściwościami antyoksydacyjnymi wykazują się przede wszystkim substancje fenolowe m.in. flawonoidy, taniny, kwasy fenolowe czy terpeny fenolowe oraz niektóre zawarte w ziołach witaminy, np. E, C i A. Do ziół bogatych w fenole, wykazujących właściwości antyoksydacyjne, należą m.in. rozmaryn, tymianek, oregano, szałwia, zielona herbata, rumianek, miłorząb, mniszek lekarski i nagietek (Fasseas i in. 2008).

Modyfikacje cech produktów odzwierzęcych

Wyniki licznie prowadzonych badań wskazują możliwości wykorzystania fitobiotyków do kształtowania jakości produktów odzwierzęcych, co jest już od długiego czasu wykorzystywane w praktycznym chowie zwierząt. Mieszaniny ziół i ich substancji czynnych podawane świniom wraz z paszą w znaczący sposób wpływają na wartość rzeźną tusz oraz wybrane cechy organoleptyczne i fizykochemiczne mięsa tuczników. W aspekcie kształtowania jakości mięsa wieprzowego przez substancje czynne ziół obecnie znane są różne mechanizmy, z których do najważniejszych należy aktywność antyoksydacyjna, hamowanie rozwoju bakterii oraz modyfikacje stopnia otłuszczenia tuszy. Według dostępnych wyników badań dodatek ziół do paszy dla świń decyduje o lepszym umięśnieniu tusz, zmniejszeniu grubości słoniny, wyższym udziale wielonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz poprawie smakowitości i zapachu mięsa.

Należy wiedzieć, że jedną z głównych zmian, jakie zachodzą w mięsie i produktach mięsnych jest utlenienie tłuszczów. W efekcie tej reakcji powstaje wiele związków, które powodują zmianę smaku i zapachu mięsa, co pogarsza akceptowalność produktu przez konsumentów. W celu ograniczenia intensywności procesów utleniania stosuje się przeciwutleniacze, których zadaniem jest wychwytywanie lub redukcja wolnych rodników. Alternatywą coraz mniej akceptowalnych przez konsumentów syntetycznych przeciwutleniaczy są substancje fitobiotyczne, które poprzez wpływ na zmniejszenie intensywności oksydacji tłuszczów decydują o dłuższym utrzymaniu akceptowalnego smaku i zapachu mięsa (Radkowska 2013). Zioła o właściwościach antyoksydacyjnych stosowane są zarówno jako dodatek do pasz, jak i dodatek do mięsa. Na poziomie paszy aktywnością redukującą charakteryzują się głównie zawarte w ziołach związki fenolowe oraz witaminy E, C i A. W praktyce skuteczne działanie antyoksydacyjne wykazują m.in. ekstrakty z winogron, nagietka, szałwii, oregano, rozmarynu i owoców cytrusowych.

Dostępne wyniki badań dotyczące działania oraz możliwości zadawania suszonych części roślin, ekstraktów wodnych i alkoholowych oraz olejków eterycznych do mięsa i produktów mięsnych jednoznacznie wskazują na skuteczność preparatów ziołowych w ograniczaniu stopnia utlenienia zawartych w nich tłuszczów oraz barwników. Dowiedziono skuteczności działania ekstraktów otrzymywanych z innych surowców roślinnych, m.in. pestek winogron, zielonej herbaty czy granatu. Wyniki wskazujące na możliwość wydłużenia okresu trwałości przechowalniczej mięsa lub jego przetworów świadczą jednak o konieczności indywidualnego doboru rodzaju oraz ilości dodatku preparatu roślinnego.

Dostępnych jest także wiele wyników badań (Dorman i Deans 2000, Burt 2004, Si i in. 2006) potwierdzających przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze działanie niektórych wyciągów roślinnych. Przeciwbakteryjne działanie olejków eterycznych polega na tym, że dezintegrują one struktury błony komórkowej bakterii, powodują migracje jonów z komórki, przez co zmniejsza się ich zjadliwość (Windisch i in. 2008). Badania przeprowadzone przez Pasqua i in. (2006) wykazały zmiany w długołańcuchowych kwasach tłuszczowych w błonach komórkowych E. coli pod wpływem działania limonenu lub aldehydu cynamonowego.

Dodatkowo udowodnione zostało, że substancje aktywne biologicznie zawarte w ekstraktach ziołowych mogą zmniejszyć liczbę bakterii zarówno w mięsie surowym, jak i po obróbce termicznej. Takie właściwości przypisuje się między innymi czosnkowi i cynamonowi (Grela i wsp. 2013).

Praktyczne zastosowanie ziół w żywieniu świń

Dodatki fitobiotyczne mogą być stosowane w żywieniu zwierząt jako pojedyncze zioła i przyprawy lub też ich mieszaniny. Z uwagi na fakt, że w badaniach na zwierzętach udowodniono lepszy efekt przy zastosowaniu mieszaniny z odpowiednio zestawionych ziół, preparaty fitogeniczne dla określonego gatunku zwierząt najczęściej zawierają kilka składników czynnych, ale nie jest to regułą. Na rynku występują również produkty zawierające pojedyncze substancje czynne. Kolejnym rodzajem są preparaty ziołowe zawierające w składzie wyciągi z ziół, które mogą być dodatkowo standaryzowane na zawartość substancji czynnych. Jeszcze innym typem są preparaty zawierające olejki eteryczne będące mieszaniną lotnych związków aromatycznych.

Sposób skarmiania ziół może być różny. Spośród roślinnych dodatków stosowanych w żywieniu zwierząt domowych i gospodarskich wyodrębnić można produkty w postaci świeżej lub suszonej, w formie lizawek, odwaru, naparu czy też maceratu, a także olejków eterycznych, czyli mieszaniny naturalnych związków lotnych i preparatów ziołowych pozyskiwane jako wyciągi wodne, alkoholowe, wodno-alkoholowe i inne (Grela i Klebaniuk 2001).

W praktyce paszowej zioła są podawane jako dodatki do mieszanek paszowych pełnoporcjowych lub dawek paszowych, których udział w recepturze nie przekracza 4% suchej masy, a najczęściej występuje w ilości od 0,2 do 2%.

Dodatki fitogeniczne, w zależności od zamierzonego efektu, podawane są w różnej postaci, w różnym udziale w paszy oraz przez różny czas. Te czynniki stanowią podstawę do osiągnięcia sukcesu oraz właściwej oceny efektów stosowania dodatków ziołowych. Należy przy tym dodać, że skuteczność preparatów ziołowych w znacznym stopniu zależy od właściwie dobranej dawki, sposobu oraz czasu stosowania preparatów, jak również od cech osobniczych organizmu i warunków środowiskowych. Wśród innych ważnych czynników wpływających na skuteczność tych dodatków należy wymienić jakość surowców i właściwą technologię produkcji.

Obecnie funkcjonujące na rynku dodatki fitogeniczne w znaczącej większości przygotowane są jako rozwiązania stosowane w konkretnych sytuacjach, jako recepta na problem. Tego typu rozwiązania zwalniają producenta zwierząt z konieczności poznania natury chemicznej wymienionych związków biologicznie czynnych, ich właściwości, interakcji antagonistycznych i synergizmu farmakologicznego, jaki zachodzi pomiędzy poszczególnymi składnikami czynnymi obecnymi w ziołach, a także kierunku oddziaływania na organizm oraz ustalenia dopuszczalnej i bezpiecznej dawki.

W praktyce produkcyjnej oczekuje się jednak, że zastosowanie dodatków fitogenicznych w żywieniu świń zostanie poprzedzone wskazaniem docelowej grupy technologicznej oraz jasnym określeniem celu ich podawania. To pozwoli właściwie dobrać zarówno dodatek fitogeniczny uwzględniający zawartość i właściwości substancji biologicznie czynnych poszczególnych ziół, jak również odpowiednio pokryć potrzeby pokarmowe zwierząt, a przede wszystkim oczekiwania konsumentów.

Rynek preparatów fitogenicznych

Ziołowe dodatki paszowe od kilku lat dynamicznie podbijają rynek żywienia zwierząt z uwagi na ich coraz lepszą dostępność, skuteczność, możliwość stosowania bez negatywnych skutków w żywieniu wszystkich grup technologicznych świń, bydła i drobiu oraz bardzo dobre postrzeganie przez konsumentów. Czynniki te decydują o stale rosnącym rynku preparatów fitogenicznych w Polsce, Europie i na świecie. Według dostępnych prognoz do 2027 r. rynek produktów fitogenicznych osiągnie wzrost o co najmniej 5,3%. Użyty zwrot „co najmniej” nie jest przypadkowy, ponieważ z uwagi na stale prowadzone badania w zakresie wykorzystywania substancji fitogenicznych w rożnych konfiguracjach, dla różnych zwierząt, wciąż poznawane są nowe mechanizmy i funkcje tych substancji, a te pozwalają szerzej patrzeć na możliwości ich wykorzystania w żywieniu zwierząt (researchnester.com).

Szacuje się, że w 2024 r. wartość globalnego rynku fitogenicznych dodatków paszowych wyniosła około 1-1,05 mld dolarów, zależnie od źródła (feedsfloor.com, View Reserch). Do 2028 r. przewidywany jest dalszy wzrost rynku do wartości przekraczających 1,6 mld dolarów, z rocznym tempem wzrostu po 2028 r. w granicach 6,8%. Sam europejski rynek produktów fitogenicznych w 2024 r. był wyceniany na ok. 270-280 mln dolarów, a według prognoz do 2030 r. urośnie do ok. 375 mln dolarów (Grand View Research).

Zmiany te napędzane będą trendami i czynnikami, które są już od dłuższego czasu dostrzegalne, a ich rola w kształtowaniu zachowań znacząco rośnie. Należy tu zaliczyć:

  • ograniczenia stosowania antybiotyków w chowie zwierząt, które są zaostrzane w wielu krajach, w tym przede wszystkim w UE,
  • zwiększoną świadomość konsumentów przejawiającą się większym zainteresowaniem konsumpcją mięsa i produktów odzwierzęcych ze stad, gdzie troska o dobrostan, naturalność dodatków i ograniczenie produktów syntetycznych odgrywa kluczową rolę,
  • badania i rozwój (R&D) dające możliwość poprawy wydajności, stabilności i powtarzalności składu dodatków fitogenicznych, a także opracowywania nowych ekstraktów, prowadzenia testów ich skuteczności,
  • problemy zdrowotne i odpornościowe występujące w intensywnym chowie zwierząt i potrzeba ich rozwiązania w oparciu o produkty inne niż antybiotyki,
  • efektywność produkcji – potrzeba poprawy konwersji paszy, szybkości tuczu, ograniczenia upadków,
  • zrównoważony rozwój i presja środowiskowa – wykorzystanie naturalnych składników, zmniejszanie wpływu chowu i produkcji zwierzęcej na środowisko.

Oczywiście rozwój rynku fitobiotyków wiąże się z kolejnymi wyzwaniami stojącymi przed producentami, a wśród nich przede wszystkim:

  • ograniczenie kosztów produkcji i dystrybucji – produkty fitogeniczne często są droższe niż syntetyczne zamienniki, ponieważ muszą uwzględniać koszty standaryzacji, ekstrakcji i stabilizacji produktu,
  • regulacje – wymagania dotyczące bezpieczeństwa, rejestracji dodatków, certyfikacji (np. w UE), dowodów naukowych poparcia skuteczności oraz bezpieczeństwa,
  • standaryzacja i jakość – naturalne produkty mają zmienną zawartość składników czynnych; kwestia dawki, formy, interakcji z paszą. Klienci oczekują powtarzalności, skuteczności działania.

akceptacja hodowców – potrzebna jest dalsza edukacja i prowokowanie do prowadzenia doświadczeń w stadach, aby producent zwierząt uwierzył, że przejście na dodatki fitogeniczne przyniesie realne korzyści ekonomiczne i zdrowotne. W praktyce obecnie ciągle zdarzają się różnice w skuteczności działania pomiędzy wynikami uzyskiwanymi w testach akademickich a intensywnym chowem

Więcej

350x470_baner_dsm-firmenich


Młyn paszowy
Trzoda Chlewna - Ogólnopolskie czasopismo dla producentów trzody, zootechników i lekarzy weterynarii
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.