004 AG-PROJEKT 2025-04a

Pomysłowy Dobromir, czyli jak zrobiłem mieszankę dla prosiąt!

Pomysłowy Dobromir, czyli jak zrobiłem mieszankę dla prosiąt!

Zanim przejdę do meritum sprawy, pozwólcie, że wrócę jeszcze do tematyki opisywanej w moim artykule z wydania czerwcowego traktującym o różnych ciekawych rozwiązaniach technologicznych w zakresie żywienia, pojenia i utrzymania świń (kongres EPP). Temat karmienia i pojenia trzody zawsze jest bardzo ważny.

Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam!

Taki tytuł nosi jedna z moich ulubionych polskich piosenek rockowych napisanych przez słynny team: Andrzeja Mogielnickiego (tekst) i Jana Borysewicza (muzyka) – późniejszych twórców Lady Pank, ale piosenka została wcześniej spopularyzowana przez Budkę Suflera (w której Jan Bo grał na gitarach). Nie wiem, dlaczego taki tytuł przyszedł mi teraz do głowy, może dlatego, że słuchałem tej piosenki w wersji koncertowej na słuchawkach podczas odkurzania chaty, ale wysnuć można z tego taki wniosek, żeby nie wierzyć nigdy całkowicie technologiom. One są dobre i pomocne, a nawet niezbędne, jednak zawsze musisz wykazać się zdrowym rozsądkiem i obserwacją tego, co dzieje się wokół. Jeśli wejdziesz do budynku i wieje, urywa Ci głowę, a Ty szczękasz z zimna zębami lub odwrotnie, pocisz się niemiłosiernie, to znaczy, że coś jest nie tak i pomimo automatyki sterującej w teorii tymi parametrami mikroklimatu, idź i sprawdź, co się dzieje.

Pomimo technologii musisz mieć na fermie kompetentny zespół, który potrafi działać we własnym zakresie, np. wykryć odpowiedni moment rui, inseminować, przejrzeć stado itp. Będąc w wielu krajach na fermach trzody często spotykałem się z supersystemami, które karmiły i poiły, ale zawsze w weekend dochodziło do awarii, bo rury się zapychały albo nawet łamały w drzazgi (na skutek działalności ciekawskich świń). I co z tego, że system zanotował awarię i wysłał Ci alert, a nawet wskazał obszar, gdzie to się wydarzyło? Serwis musi przyjechać, a w USA to trwało 2–3 dni (duże odległości). Ktoś musi fizycznie to naprawić, rozebrać część rurociągu, usunąć blokującą paszę lub wymienić odcinki paszociągu czy wodociągu, i pomyśleć co i jak. System tego nie zrobi! Bez kompetentnego człowieka będziesz ponosił straty pomimo systemów „smart”. W Irlandii z kolei wszechmocny system żywienia na mokro (ogarniał całe stado i rządził we wszystkich sektorach) zagłodził kilka świń, bo w dużych kojcach grupowych (ok. 120–130 loch) niektóre zgubiły swoje transpondery, które dawały dostęp do automatycznych stacji żywienia. Był alarm na monitorze, ale nie było komu szukać tych loch lub czasem uznawano takie komunikaty za błąd systemu. Każdy pracownik musi „czuć” niemalże komórkowo cały proces technologiczny i umieć się w nim odnaleźć, przewidywać, co i gdzie może się wydarzyć i przeciwdziałać lub właściwie reagować w razie kryzysu. System niech kontroluje fermę, ale Ty kontroluj system. Czasem wszystko sprowadza się do prostych czynności, ale niezbędnych.

Wiem, co to znaczy naprawiać rurę

Zepsuła się plastikowa rura z wodą na fermie w USA. Główna arteria wodna biegnąca pod stropem budynku, przesyłająca wodę do poszczególnych kojców. Wiadomo, że świnia musi pić. Jak nie pije, to nie je, nie je, to nie żyje. Taka prawidłowość. Wszelkie naprawy powinno robić się własnymi siłami na fermie, a jeśli się nie da, wtedy wzywać ekipę remontową z zewnątrz. Jednak koszty napraw obciążają wówczas budżet fermy. Rura przymocowana jest do stropu metalowymi uchwytami, ale kilka z nich się urwało. Wtedy rura pod ciężarem wody zaczęła się uginać, aż wreszcie nie wytrzymała jej naporu i pękła.

– My to naprawimy – stwierdził nasz manager fermy Robert – nikt nie będzie potem mówił, że Robert nie potrafi nic naprawić.

Nakazał udanie się za nim do budynku z pękniętą rurą. Wziął plastikowe złączki, mufki czy co tam potrzeba, kleje i różne duperele. Kazał nam wejść na drabiny i rękoma podtrzymywać dwa kawałki rury, ciężkiej jak jasna cholera. Ręce mieliśmy uniesione ku górze i bolały nas niemiłosiernie, a Robert kleił sobie rury, jakąś złączkę usiłował tam wmontować, coś nieźle kombinował. Robił przy tym zabawne miny i drapał się po tyłku. A czas płynął… inna robota leżała odłogiem, a rura wciąż nie działała.

– Boss, może wezwiemy maintenance guy? – czyli fachowca od tej roboty – powiedział nieśmiało Derrik obserwując poczynania szefa.

– Nie będziemy mu za to płacić – obruszył się Carter – za taki drobiazg? Żeby potem mówił, że ferma Lisbon nie umie nic załatwić.

Po dwóch godzinach ślęczenia nad kwestią pękniętej rury wreszcie udało się skleić dwa kawałki ze sobą. No i można było puścić wodę i dać wytchnienie omdlałym rękom.

Robert stał zadowolony pod rurą, a Derrik puścił wodę. Ciecz z impetem wleciała do rury, zabulgotała, zapiszczała w niej, a ciśnienie momentalnie rozsadziło misterną robotę Cartera. Związek wodoru i tlenu kompletnie nie przejął się wysiłkami naszego managera, który chciał wytyczyć mu drogę, jaką uznał za stosowną. Woda zaczęła sikać na wszystkie strony szerokimi strumieniami, aż wreszcie rura rozwaliła się na dobre. Pod wpływem uderzenia ciśnienia urwała się zupełnie i rozerwała, a jej kawałki spadły Robertowi na głowę. Teraz to już nie była pęknięta rura, po prostu w ogóle jej nie było. Koronkowa robota.

– Co teraz Boss? – ciekawie zagadnął Derrik.

– Teraz to wezwiemy fachowca, teraz mamy powód – machnął ręką Robert.

Nie mógł tak od razu? Trzeba zawsze oceniać siły na zamiary.

Dokarmianie prosiąt na porodówce

Ogólnie wiadomym jest, że już po pierwszym tygodniu życia w kojcu porodowym oseski powinny być dokarmiane paszą dodatkową, która uzupełni niedobory mleka (gorsza laktacja) lub poprawi słabszą kondycję prosiąt, ale przede wszystkim wzbudzi ich ciekawość. Wtedy zaczną pobierać udostępnioną paszę i tym samym rozwijać swoją mikroflorę w przewodzie pokarmowym. Wtedy jest szansa, że po odsadzeniu ich system trawienny będzie przygotowany do trawienia materiału roślinnego, który później jest głównym składnikiem wszystkich pasz dla trzody. Unikniesz w ten sposób wielu problemów, w tym wyniszczających ciało biegunek, które w tym wieku i przy stresie poodsadzeniowym powodują liczne upadki i straty. Rolą paszy podawanej do korytek jeszcze w kojcach porodowych jest więc nie tyle dodatkowe karmienie i uzyskanie większej wagi po odsadzeniu (choć to też byłoby pożądane), co przede wszystkim dostarczanie różnorodnej paszy: mlecznej i roślinnej, żeby rozwijać im przewód pokarmowy jak najszybciej. Ten z kolei musi mieć pożywkę do tego, aby zagościły w nim odpowiednie szczepy bakterii i rozpoczęły pozytywną dla zdrowia prosiąt fermentację jelitową. Od tego zależy też zdolność do trawienia i wchłaniania, a więc późniejszej konwersji paszy na przyrost tkanki mięśniowej. Mogą to być prestartery w formie drobnego granulatu i taki podawaliśmy na fermach w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo do granulatu dodawano materiał czekoladopodobny pochodzący z mielenia batoników, słodyczy, czekolad, a także kaszki mleczno-zbożowe (niespożyte przez dzieci) o wabiącym owocowym smaku i zapachu. W Irlandii z kolei dodawaliśmy mleko w proszku typu instant, które szybko rozpuszczało się w betoniarce w ciepłej wodzie. Żmudnym procesem było chodzenie wśród kojców porodowych, nalewanie mleka, a po jakimś czasie usuwanie jego resztek i czyszczenie specjalnych dozowników. Ale tak już jest, co jest dobre dla świni (dostaje dodatkową niezbędną paszę), nie jest dobre dla Ciebie (musisz chodzić, nachylać się i tracić czas na rozlewanie), tak w zasadzie jest ze wszystkim. Nie chce Ci się, chcesz sobie pofolgować i czegoś nie zrobisz, to zaraz odbije się to negatywnie na wynikach produkcyjnych.

Mieszanka mlekozastępcza uzupełniająca Lactaverde dla prosiąt

Jest taka znana polska firma Envipro w Opolu, która w ramach współpracy z renomowanymi koncernami spożywczymi pozyskuje sporą ilość surowców: mleko modyfikowane w proszku typu instant i kaszki mleczno-zbożowe o różnych smakach, a także wiele innych. Do tej pory surowce paszowe były dosłownie rozdrapywane przez lokalnych hodowców – dla cieląt i prosiąt, chociaż nie były to jeszcze w pełni zbilansowane pasze, dedykowane zwierzętom gospodarskim, w tym młodej trzodzie. Co więc było robić? Trzeba było zastanowić się, jak efektywnie wykorzystać takie surowce o doskonałej jakości i rozpuszczalności, które spadły z nieba. Powołaliśmy zespół roboczy i przysłowiowa „piłeczka” zaczęła skakać nam po kolei po głowie, jak u bohatera bajki – pomysłowego Dobromira – na znak procesu myślowego, który kończył się zawsze nowym projektem. I tak powstała mieszanka „Lactaverde” serii „Karmaverde” (seria zawiera również inne mieszanki i wypełniacze paszowe). Produkowana jest w kontrolowanym systemie zamkniętym, gdzie produktom pochodzącym z jednego segmentu rynku nadaje się nowe życie w innym. Mieszanka jest rewelacyjna zarówno dla cieląt, jak i prosiąt, a co najważniejsze może optymalizować koszt karmienia. Może być stosowana bezpośrednio jako baza wyjściowa dla prosiąt, a także mieszana z dodatkiem wypełniacza kaszkowego. Cena jest wówczas rozsądna w odniesieniu do jakości mieszanki, a także znośna dla kieszeni hodowcy, w porównaniu do cen innych podobnych produktów oferowanych na rynku.

Mieszanka zawiera zarówno duży udział mleka modyfikowanego w proszku (do 35%), jak i materiał roślinny w postaci mikronizowanej wysokobiałkowej mączki sojowej (48% białka) i mikronizowanej mączki z ekstrudatu pszenicy. Czyli mamy dwa w jednym, białko zwierzęce i roślinne, które okazuje się niezbędne do rozwoju przewodu pokarmowego prosiąt i przyzwyczajenia ich do pasz roślinnych. Mleko doskonale rozpuszcza się w wodzie, a soja i pszenica są dostępne dla prosiąt ze względu na ich wcześniejszą obróbkę termiczną. Pszenica była poddana ekstruzji, czyli krótkotrwałej obróbce pod wpływem temperatury, pary wodnej i ciśnienia, dzięki czemu struktura ziarna została rozbita i udostępniona dla mikroflory jelitowej. Podobnie rzecz ma się z soją, zawierającą niezbędne aminokwasy. Oba składniki poddano też mikronizacji, czyli procesowi polegającemu na działaniu promieniowania podczerwonego, które rozbija strukturę zbóż. Cząstki w przetwarzanym materiale wibrują i wzajemnie trą o siebie powodując wzrost temperatury i ciśnienia, co przynosi nieodwracalne, korzystne zmiany. Materiał staje się lekkostrawny i dobrze przyswajalny, a więc o wiele bardziej dostępny dla prosiąt w porównaniu do surowych śrut zbożowych. Świnia ma żołądek monogastryczny, a więc często ma problemy z trawieniem materiałów roślinnych (nie jest przeżuwaczem i nie trawi ścian komórkowych). Ekstruzja i mikronizacja pomagają przezwyciężyć tę barierę. Do mieszanki można dodać kaszkę mleczno-zbożową lub zbożową (do 25%, czyli stosunek mieszanki do kaszki jak 3:1) o wabiącym zapachu i smaku, która posiada właściwości żelujące, a prosięta uwielbiają ryć w takiej smakowitej masie. W kaszce znajdują się zmielone mączki: kukurydziana, owsiana, ryżowa lub pszenna, a więc prosię otrzymuje całą paletę wysokoprzetworzonych i potrzebnych składników. Mieszankę uzupełniają inne ważne komponenty: specjalistyczny premiks mineralno-witaminowy, probiotyk, czyli żywe bakterie z węglem aktywnym przeciwko mikotoksynom w paszy, sól warzoną, zakwaszacz, serwatkę natłuszczaną olejami: kokosowym i palmowym oraz permeat laktozowy. Proste, skuteczne i smakowite. Parametry mieszanki są bardzo dobre: białko w zakresie 21–22%, włókno 1,5%, laktoza na poziomie 25–35%, a tłuszcz 13–15%. Licząc, że jedno prosię wypije 300 ml mleka ekstra dziennie, to na jeden miot (18–20 prosiąt) potrzebujesz ok. 6 litrów mleka, a stosunek rozcieńczania wynosi 1:6 – 1:7. Wychodzi więc, że na jeden miot potrzeba 1 kg mieszanki mlekozastępczej (proszku) dziennie (co daje 30 kg miesięcznie). Proszek rozpuszcza się w ciepłej wodzie w temperaturze 42–45℃, a podaje do spożycia w 37–38℃. Żelik (kaszkę) z mieszanką można podawać w oddzielnych korytkach, miskach w kojcu porodowym, a także po odsadzeniu wraz z prestarterem – wymieszać razem lub Lactaverde nalać na końcu do karmidełek z paszą stałą. Prosięta rozpoznają ją i chętniej zaczną pobierać pokarm stały. Lactaverde jest doskonałe do dokarmiania słabszych sztuk w programie małych prosiąt (odsadzonych w oddzielnej grupie). Zapraszam do przejrzenia karty Lactaverde, a dzięki kodowi QR szybko przejdziesz na stronę www.karmaverde.pl i znajdziesz potrzebne informacje. 

A o czym w następnym artykule? O kolejnej eskapadzie na Zachód USA i Hawaje. Zapraszam!

Piotr Włódarczak

Więcej

Kwasy huminowe w żywieniu trzody chlewnej– stary surowiec, nowe możliwości w praktyce fermowej

Robert Burek, DPI Global Partners Sp. z o.o.
Kanstantin Barysenka, Agrofeed Polska Sp. z o.o.

Kwasy huminowe w żywieniu trzody chlewnej
– stary surowiec, nowe możliwości w praktyce fermowej

Najważniejsze pytanie dla producenta nie brzmi: czy kwasy huminowe działają?, lecz: kiedy mogą być przydatne, jaki preparat wybrać i czy uzyskany efekt pokryje koszt jego zastosowania.

Czy kwasy huminowe mogą mieć praktyczne znaczenie w chlewni?

Współczesny producent trzody chlewnej oczekuje od dodatku paszowego przede wszystkim wymiernego efektu: łatwiejszego przejścia prosiąt przez odsadzenie, stabilnego pobrania paszy, dobrych przyrostów, korzystnego FCR i możliwie małej liczby problemów jelitowych. Znaczenia nabierają przy tym rozwiązania wspierające zdrowie przewodu pokarmowego przy racjonalnym stosowaniu antybiotyków i rosnącej presji kosztowej. Substancje huminowe nie są nowym odkryciem. Od dawna wykorzystuje się je w rolnictwie, preparatach weterynaryjnych i zastosowaniach technologicznych. Ponowne zainteresowanie nimi w żywieniu świń wynika z poszukiwania wielokierunkowych narzędzi wspierających stabilność jelit, odporność i wyniki produkcyjne. Trzeba jednak od razu podkreślić, że preparaty określane wspólną nazwą „huminowych” mogą bardzo istotnie różnić się składem, rozpuszczalnością i aktywnością biologiczną. Dlatego wynik uzyskany dla jednego produktu nie może być automatycznie przenoszony na wszystkie preparaty z tej grupy.

Nie każdy preparat huminowy jest taki sam

Substancje huminowe są naturalnymi związkami organicznymi powstającymi podczas długotrwałych przemian materii roślinnej. Występują m.in. w glebie, torfie, węglu brunatnym i leonardycie. Zgodnie z podejściem IHSS wyróżnia się frakcje różniące się m.in. rozpuszczalnością.

Kwasy huminowe (KH) mają większą masę cząsteczkową i są nierozpuszczalne w silnie kwaśnym środowisku, natomiast rozpuszczają się przy wyższym pH. Kwasy fulwowe (KF) mają mniejszą masę cząsteczkową i pozostają rozpuszczalne w wodzie w szerokim zakresie pH. Wyróżnia się także huminy oraz kwasy hymatomelanowe (rys. 1).

Rys. 1.

Substancjom huminowym przypisuje się bardzo szerokie spektrum działań, które moglibyśmy nazwać prozdrowotnymi. Maria Zykova wraz ze współpracownikami przedstawiła obszerny przegląd badań nad aktywnością biologiczną i potencjalnym zastosowaniem farmakologicznym substancji huminowych (2025). Autorzy wskazują, że związki te mogą wykazywać szerokie spektrum działania. Spośród przypisywanych substancjom huminowym właściwości najlepiej udokumentowane są działania immunomodulujące, przeciwzapalne i antyoksydacyjne, chociaż ich potwierdzenie kliniczne pozostaje ograniczone. Działanie detoksykacyjne, przeciwdrobnoustrojowe i regeneracyjne znajduje oparcie głównie w badaniach przedklinicznych. Dane dotyczące aktywności przeciwwirusowej, przeciwnowotworowej i adaptogennej mają charakter wstępny i nie pozwalają obecnie na formułowanie zaleceń terapeutycznych (tab. 1).

Sam przegląd nie przeprowadza formalnej metaanalizy ani oceny jakości badań, dlatego powyższa hierarchia jest oceną rodzaju dostępnych dowodów, a nie ilościowym rankingiem skuteczności.

Tabela 1. Zestawienie aktywności substancji humusowych

Poziom udokumentowaniaDziałanieOcena dowodów
Najlepiej udokumentowaneImmunomodulujące i przeciwzapalneLiczne badania komórkowe i zwierzęce oraz pojedyncze badania z udziałem ludzi. W tym randomizowane próby dotyczące alergicznego nieżytu nosa i choroby zwyrodnieniowej kolana. Wykazano wpływ na cytokiny, fagocytozę, dopełniacz oraz szlaki NF-κB, MAPK i PI3K/Akt. i modelu. C. E. J. van Rensburg 2015, A. V. Móritz et al. 2026. Potwierdzone in vivo zwiększenie długoterminowej skuteczności szczepienia przeciw ND, IBD, IB na parach rodzicielskich Cobb 500 J. Csicsor, S. P. Fazekas 2002. Jednak wyniki bywają przeciwstawne w zależności od preparatu.
Dobrze udokumentowaneAntyoksydacyjne i antyrodnikowePotwierdzane w testach chemicznych, kulturach komórkowych i modelach zwierzęcych. Aktywność antyoksydacyjna (Antioxidant Capacity, AOC) jest podobna lub nawet wyższa od aktywności antyoksydacyjnej wit. E (Olga I. Klein 2021). Substancje huminowe mogą neutralizować reaktywne formy tlenu i wpływać na enzymatyczne układy antyoksydacyjne. Brakuje jednak mocnych dowodów na korzyści kliniczne w określonych chorobach.
Umiarkowane dowodyDetoksykacyjneDobrze znana jest zdolność kompleksowania metali i wiązania niektórych toksyn oraz ksenobiotyków. Potwierdzona in vitro efektywność sorpcji 5 podstawowych mikotoksyn: aflatoksyna B1, ochratoksyna, toksyna T-2, zearalenon, fumonizyna (Korsakov 2021, PIWet-PIB, E. Schoeters i wsp. 2013).Skuteczność zależy jednak od budowy preparatu i rodzaju toksyny; nie jest to uniwersalne działanie odtruwające.
Umiarkowane lub wstępne dowodyPrzeciwdrobnoustrojoweAktywność przeciwbakteryjną i przeciwgrzybiczą obserwowano głównie w warunkach laboratoryjnych (O. Palócz 2020, G. Kupryszewski et al. 2001, C. E. J. van Rensburg 2000). Dane kliniczne są niewystarczające do rekomendowania substancji huminowych jako leków przeciwinfekcyjnych.
Umiarkowane lub wstępne dowodyPrzeciwgrzybowePotwierdzona in vitro skuteczność przeciw Candida albicans.
(D. Feificová et al 2005, L. Sherry et al. 2012, A. Cudowski i wsp. 2022).
Wstępne dowodyRegeneracyjne i wspomagające gojenieDostępne są wyniki badań komórkowych i zwierzęcych dotyczące gojenia ran, kolagenu, angiogenezy i regeneracji błon śluzowych. Dane z badań klinicznych są nieliczne i niejednorodne (N. Gheibi i wsp. 2024).
Wstępne dowody, głównie laboratoryjnePrzeciwwirusoweOpisywano hamowanie zakażania i replikacji wirusów, w tym HIV i wirusów opryszczki, przede wszystkim w kulturach komórkowych. Potwierdzona in vitro aktywność przeciwwirusowa kwasów huminowych wobec wirusów H1N1, HSV (wirus opryszczki) oraz EBV (wirus Epsteina–Barr). Wartości MIC (minimalnego stężenia hamującego), oznaczone dla różnych szczepów wirusów, wskazywały na aktywność porównywalną z referencyjnymi substancjami przeciwwirusowymi, m.in. rybawiryną (David C. Socol 2023). W badaniach in vitro wykazano również hamowanie replikacji SARS-CoV-2 przez kompleks zawierający kwasy huminowe, selen, witaminę C i cynk (P. Hajdrik i wsp. 2022). Nie potwierdzono skuteczności jako leczenia przeciwwirusowego u ludzi.
Wstępne, przedklinicznePrzeciwnowotworoweHamowanie proliferacji, indukcję apoptozy i modulację odporności przeciwnowotworowej wykazano w liniach komórkowych i niektórych modelach zwierzęcych. Mogą zwiększać skuteczność przeciwnowotworową standardowych metod terapii (Bianca i wsp. 2026). Brakuje wiarygodnego potwierdzenia klinicznego.
Najsłabiej zdefiniowaneAdaptogennePojęcie obejmuje różne efekty związane z odpornością na stres, metabolizmem i zmęczeniem. Dowody są rozproszone, a kryteria oceny niejednolite.

Podsumowując, substancje huminowe stanowią obiecującą, lecz bardzo niejednorodną grupę substancji biologicznie czynnych. Według badań Kleina i wsp. (2021) oraz Csicsor i Tombácz (2022) kluczowe znaczenie dla ich aktywności biologicznej mają: pochodzenie surowca i jego wiek geologiczny, skład i zawartość poszczególnych frakcji huminowych, stosowana dawka oraz metoda otrzymywania i przetwarzania preparatu. Istotne jest przy tym rozróżnienie pomiędzy surowcami zawierającymi substancje huminowe (np. torfem, leonardytem czy węglem) a wyodrębnionymi z nich aktywnymi frakcjami – kwasami huminowymi (KH) i kwasami fulwowymi (KF) pochodzenia naturalnego. Przykładowo, zawartość substancji huminowych w leonardycie może sięgać nawet około 85% suchej masy surowca, podczas gdy w torfie wynosi zwykle około 15–30%. Jednocześnie skład leonardytu zależy od jego pochodzenia geologicznego – nie każde złoże, obok kwasów huminowych, zawiera istotne ilości kwasów fulwowych.

Dlatego sama deklarowana zawartość substancji huminowych nie jest wystarczającym kryterium oceny jakości i potencjalnej skuteczności preparatu. Konieczne są dalsze badania oraz standaryzacja produktów, obejmujące przede wszystkim określenie zawartości i proporcji KH do KF oraz ich właściwości fizykochemicznych i biologicznych. Pozwoli to na dobór optymalnego składu preparatów farmakologicznych i paszowych w zależności od oczekiwanego kierunku działania – m.in. antyoksydacyjnego, sorpcyjnego czy ograniczającego aktywność czynników chorobotwórczych.

Jak substancje huminowe mogą działać w przewodzie pokarmowym świń?

Gdzie potencjał jest największy?

Potencjalne działanie substancji huminowych jest wielokierunkowe. Nie należy sprowadzać go do jednego mechanizmu ani utożsamiać z działaniem leku. Najczęściej opisuje się ich wpływ na środowisko przewodu pokarmowego oraz pośrednie wspieranie funkcji bariery jelitowej.

Wiązanie wybranych związków w świetle jelita. Rozbudowana struktura oraz obecność licznych grup funkcyjnych mogą sprzyjać adsorpcji określonych związków i jonów. Zakres tego efektu zależy jednak od właściwości konkretnego preparatu; nie można zatem automatycznie zakładać jego skuteczności wobec wszystkich mikotoksyn (Islam K.M.S. 2005, Dänicke S. 2012).

Wpływ na konsystencję treści pokarmowej i kału. W określonych warunkach preparaty huminowe mogą sprzyjać stabilizacji środowiska przewodu pokarmowego i poprawie konsystencji kału, co może mieć szczególne znaczenie w okresie poodsadzeniowym. Qi Wang i wsp. (2020) wykazali istotny wpływ substancji huminowych na ograniczenie biegunek u prosiąt po odsadzeniu.

Wsparcie bariery jelitowej. Ograniczenie kontaktu nabłonka z niepożądanymi związkami oraz modulacja miejscowej odpowiedzi zapalnej mogą sprzyjać utrzymaniu integralności bariery jelitowej (Móritz i wsp. 2025).

Oddziaływanie na mikrobiotę. Zmiany środowiska przewodu pokarmowego mogą wpływać na skład i proporcje poszczególnych grup drobnoustrojów, jednak kierunek i skala tych zmian nie są jednakowe we wszystkich badaniach (Visscher C. i wsp. 2019, Bujňák L. i wsp. 2023). Opisywano również działanie przeciwbakteryjne wobec wybranych patogenów tlenowych i beztlenowych oraz ograniczenie ich proliferacji (Kupryszewski G. i wsp. 2001, Palócz O. i wsp. 2020).

Działanie antyoksydacyjne i immunomodulacyjne. Niektóre frakcje substancji huminowych mogą ograniczać stres oksydacyjny oraz wpływać na wybrane parametry odpowiedzi immunologicznej. Efekty te zależą jednak m.in. od rodzaju i składu preparatu, zastosowanej dawki oraz stanu fizjologicznego i zdrowotnego zwierząt (Wang Q., Ying J., Zou P. i wsp. 2020).

Prosięta w okresie odsadzenia

Odsadzenie wiąże się jednocześnie ze zmianą paszy, oddzieleniem prosiąt od lochy, tworzeniem nowych grup oraz niedojrzałością przewodu pokarmowego. Spadek pobrania paszy, przejściowe uszkodzenie kosmków jelitowych oraz zaburzenia stabilności mikrobioty zwiększają ryzyko wystąpienia biegunek i zahamowania wzrostu. To właśnie w tej grupie technologicznej najczęściej oczekuje się korzyści wynikających ze stosowania dodatków wspierających środowisko jelitowe (Agredo-Palechor J.A. i wsp. 2025, Wang Q. i wsp. 2020).

Warchlaki i tuczniki

W późniejszych etapach produkcji celem stosowania substancji huminowych może być poprawa stabilności procesów trawiennych, ograniczenie skutków błędów żywieniowych oraz utrzymanie dobrego wykorzystania paszy. Istotnym kierunkiem działania może być również ograniczanie subklinicznych zaburzeń wzrostu związanych z obecnością najważniejszych patogenów jelitowych, takich jak Escherichia coli, Clostridium spp. czy Lawsonia intracellularis. Potencjalne znaczenie może mieć także wspieranie odporności stada, szczególnie w grupach o zróżnicowanym statusie zdrowotnym, np. przy łączeniu warchlaków PRRS-dodatnich i PRRS-ujemnych, oraz wspomaganie efektów realizowanych programów szczepień. Dodatkową korzyścią może być sorpcja wybranych mikotoksyn.

Potencjalna poprawa przyrostów masy ciała lub współczynnika wykorzystania paszy może być stosunkowo niewielka, jednak w dużej skali produkcji nawet niewielkie różnice mogą mieć znaczenie ekonomiczne. W stadach o bardzo dobrym statusie zdrowotnym, prawidłowym żywieniu i optymalnych warunkach środowiskowych efekt dodatku może być natomiast trudniejszy do wykazania.

Lochy

U loch zastosowanie preparatów huminowych rozważa się przede wszystkim w kontekście wspierania funkcjonowania przewodu pokarmowego, poprawy jakości kału oraz ograniczania stresu oksydacyjnego. Wskazuje się również na możliwość poprawy statusu oksydacyjnego organizmu w okresie okołoporodowym, co potencjalnie może sprzyjać lepszemu przebiegowi porodu i ograniczeniu liczby prosiąt martwo urodzonych (Trajchev M. i wsp. 2022, Langendijk P. i wsp. 2019).

Dowody dotyczące praktycznych efektów stosowania substancji huminowych u loch są jednak mniej jednoznaczne niż w przypadku prosiąt. Dlatego szczególnego znaczenia nabierają właściwy dobór preparatu i dawki oraz dobrze zaplanowana próba przeprowadzona w konkretnych warunkach produkcyjnych danego stada.

Podsumowując należy uznać, że potencjalne działanie preparatów huminowych w przewodzie pokarmowym jest wielokierunkowe. Nie należy utożsamiać go z działaniem leku. Z punktu widzenia producenta najważniejsze są efekty, które mogą przełożyć się na stabilność produkcji: jakość kału, zdrowie jelit, wykorzystanie paszy, ograniczenie stresu oksydacyjnego i bardziej wyrównane grupy zwierząt. Praktyczną koncepcję można przedstawić jako ciąg: stabilniejsze środowisko jelitowe → lepsza integralność bariery jelitowej → mniejsze obciążenie organizmu → lepsze wykorzystanie składników pokarmowych → bardziej stabilne wyniki produkcyjne (rys. 2).

Jakich efektów można realnie oczekiwać?

Wyniki badań i doświadczeń fermowych są zróżnicowane. W części prac obserwowano poprawę przyrostów, wykorzystania paszy, jakości kału lub wybranych wskaźników odporności i stresu oksydacyjnego. W innych różnice były niewielkie albo statystycznie nieistotne. Taka rozbieżność pokazuje przede wszystkim, jak silnie rezultat zależy od produktu, dawki i warunków produkcji.

ObszarMożliwa korzyść dla producentaCo może ograniczyć efekt
Zdrowie jelitstabilniejszy kał, mniejsze nasilenie zaburzeń trawiennychwysoka presja patogenów, zła higiena, błędy receptury
Wyniki wzrostulepszy przyrost i/lub wykorzystanie paszydobry status wyjściowy, zbyt krótka obserwacja, nieadekwatna dawka
Prosięta po odsadzeniułagodniejsze przejście okresu krytycznego, bardziej wyrównane grupyniski pobór paszy, choroby, niewłaściwy mikroklimat
Odporność i streskorzystne zmiany wybranych markerówzmienność zwierząt, statusu zdrowotnego i preparatu
Jakość paszywiązanie części niepożądanych związkówbrak uniwersalnego działania; preparat nie zastępuje kontroli surowców

 

Jakość preparatu – najważniejszy punkt decyzji

Ocena dodatku powinna rozpoczynać się od dokumentacji produktu, a nie od deklaracji marketingowej. Warto znać źródło surowca, zawartość substancji czynnych, udział poszczególnych frakcji, wilgotność, zawartość popiołu, pH, rozpuszczalność, poziom zanieczyszczeń, powtarzalność partii oraz sposób włączenia produktu do mieszanki paszowej.

Przed zakupem warto zapytać: jaka jest zawartość kwasów huminowych i fulwowych oraz jaką metodą ją oznaczono; czy producent udostępnia wyniki badań bezpieczeństwa, w tym metali ciężkich; czy istnieją doświadczenia na trzodzie chlewnej dla tego samego produktu i podobnej grupy technologicznej; czy zalecana dawka wynika z badań; oraz czy forma produktu zapewnia równomierne wymieszanie i stabilność.

Zasada praktyczna jest prosta: preparat huminowy powinien być oceniany jak każdy inny dodatek paszowy – przez specyfikację, bezpieczeństwo, powtarzalność i wynik ekonomiczny, a nie przez samą historię pochodzenia surowca.

Dawkowanie i bezpieczeństwo

Nie ma jednej uniwersalnej dawki dla wszystkich preparatów. Różnice w koncentracji i aktywności powodują, że należy trzymać się zaleceń producenta zgodnych z przeznaczeniem produktu. Zwiększenie dawki ponad zakres przebadany nie gwarantuje silniejszego działania, a może wpływać na smakowitość paszy, dostępność składników mineralnych i koszt programu.

Zdolność wiązania związków jest jednocześnie zaletą i potencjalnym ograniczeniem. Substancje huminowe mogą oddziaływać nie tylko z niepożądanymi metabolitami, ale również z mikroelementami lub substancjami czynnymi podawanymi doustnie. Badanie na prosiętach wykazało ponadto, że testowany preparat huminowy nie ograniczał wchłaniania DON, dlatego całej grupy produktów nie wolno traktować jako uniwersalnych detoksykantów.

Stary surowiec, nowe możliwości – ale bez drogi na skróty

Renesans substancji huminowych dobrze wpisuje się w poszukiwanie naturalnych, wielokierunkowych narzędzi wspierających produkcję trzody chlewnej. Ich potencjał jest szczególnie interesujący w okresach stresu, zwłaszcza po odsadzeniu, kiedy stabilność przewodu pokarmowego bezpośrednio przekłada się na zdrowie i tempo wzrostu.

Jednocześnie preparat huminowy nie naprawi błędów w recepturze paszy, złej higieny, niewłaściwego mikroklimatu ani wysokiej presji patogenów. Może być natomiast jednym z elementów programu stabilizacji zdrowia jelit i wyników produkcyjnych.

O sukcesie nie decyduje samo zastosowanie „kwasów huminowych”, lecz wybór dobrze scharakteryzowanego produktu, prawidłowa dawka, właściwa grupa zwierząt i rzetelna ocena efektu.

Wnioski dla producenta trzody

1. Produkt jest ważniejszy niż sama nazwa „kwasy huminowe” – liczy się rzeczywista zawartość i proporcja aktywnych frakcji.

2. Największego potencjału można oczekiwać w okresach zwiększonego stresu przewodu pokarmowego, szczególnie u prosiąt po odsadzeniu.

3. Preparaty huminowe są narzędziem wspomagającym; nie zastępują prawidłowego żywienia, bioasekuracji, higieny ani leczenia.

4. Dawka powinna wynikać z badań konkretnego preparatu, a nie z ogólnych informacji o substancjach huminowych.

5. O przydatności produktu w chlewni powinien ostatecznie decydować powtarzalny wynik produkcyjny i ekonomiczny.

Praktyczny schemat decyzji: dobrze scharakteryzowany preparat → właściwa dawka → odpowiednia grupa zwierząt → pomiar efektu → ocena ekonomiczna.

Bilans w portfelu, bilans w żywieniu – ekonomiczne żywienie tuczników

Bilans w portfelu, bilans w żywieniu – ekonomiczne żywienie tuczników

Współczesna produkcja trzody chlewnej wyma­ga od hodowcy precyzyjnego zarządzania na­kładami na paszę, które stanowią kluczowy element kosztów produkcji. Optymalizacja wykorzystania biał­ka i energii poprzez zaawansowane modele żywienia fazowego staje się dziś fundamentem rentowności, pozwalając na realne obniżenie nakładów przy zacho­waniu wysokiej mięsności.

Fizjologia potrzeb a fazy tuczu

Potrzeby pokarmowe świń zmieniają się dyna­micznie wraz z ich wzrostem. W początkowym eta­pie tuczu zapotrzebowanie na lizynę i białko ogólne jest najwyższe, natomiast zapotrzebowanie na włókno pozostaje na niskim poziomie. Zastosowanie żywienia trójfazowego pozwala na stopniowe obniżanie pozio­mu białka w miarę dorastania zwierząt, co przynosi konkretne korzyści:

  • poprawa konwersji paszy,
  • zdrowotność układu pokarmowego,
  • ochrona środowiska.

Rozwiązania w praktyce: Linia MAST – ActivePro od Josera

Wdrażanie żywienia fazowego ułatwia dostęp do profesjonalnych rozwiązań, takich jak linia produktów MAST (np. Mast 14). Zostały one opracowane tak, aby precyzyjnie bilansować dawkę pokarmową w oparciu o komponenty wysokostrawne. Odpowiedni poziom lizyny strawnej w tych produktach warunkuje tempo wzrostu oraz wysoką zdrowotność zwierząt. Stoso­wanie mieszanek Mast od ActivePro pozwala uniknąć błędów w bilansowaniu aminokwasów, co bezpo­średnio przekłada się na wyrównanie stada i skrócenie cyklu produkcyjnego.

Zdrowie zaczyna się w jelitach

Prawidłowe bilansowanie dawki to bariera ochronna organizmu.

  • Unikanie przebiałczenia: Nadmiar białka w koń­cowej fazie tuczu sprzyja namnażaniu patogennej mikroflory, co prowadzi do stanów zapalnych jelit.
  • Optymalne włókno: Wzrost udziału włókna (powy­żej 3,4% w fazie końcowej) jest kluczowy dla prawi­dłowej perystaltyki i procesów trawiennych.
  • Logistyka i wiedza: System fazowy wymaga odpo­wiedniego wyposażenia mieszalni oraz wiedzy, aby zmiany paszy nie były czynnikiem stresogennym.

Dokładne żywienie to wyższy zysk

Dbałość o precyzyjny bilans składników pokarmo­wych to najprostsza droga do poprawy efektywności ekonomicznej gospodarstwa. Unikanie nadmiaru biał­ka w końcowej fazie tuczu (powyżej 75 kg) nie tylko optymalizuje wydatki, ale przede wszystkim zmniejsza obciążenie metaboliczne zwierząt, poprawiając wy­korzystanie energii z paszy. W dobie wysokich wyma­gań rynkowych i genetycznego potencjału nowocze­snych linii tuczników to właśnie detale zootechniczne decydują o ostatecznym sukcesie hodowcy.

Więcej

Optymalizacja wykorzystania składników pokarmowych dla lepszych wyników produkcyjnych trzody chlewnej

Martyna Kowalska,
Regional Technical Manager
IFF Danisco Animal Nutrition & Health

Optymalizacja wykorzystania składników pokarmowych dla lepszych wyników produkcyjnych trzody chlewnej

Nawet przy najlepszych praktykach zarządzania efektywność trawienia u świń szacuje się jedynie na około 78%, co oznacza, że znaczna część składników pokarmowych zostaje zmarnowana. Ponieważ pasza stanowi największy koszt produkcyjny, ten niedobór jest istotnym problemem dla hodowców. Jednak sprostanie temu wyzwaniu, przy jednoczesnym zachowaniu realiów komercyjnych, jest zadaniem zdecydowanie złożonym.

Stosowanie tańszych alternatywnych surowców w recepturach jest często jednym ze sposobów na obniżenie kosztów. Mimo że taka strategia może przynieść natychmiastowe oszczędności, ma ona niekorzystne konsekwencje dla wyrównania wzrostu i zdrowia zwierząt. Wynika to z faktu, że tańsze surowce są często gorszej jakości, z relatywnie wysoką zawartością włókna i/lub substancji antyżywieniowych, a wszystko to może obniżać efektywność trawienia oraz potencjalnie osłabiać funkcjonowanie układu odpornościowego.

Na przykład stosowanie suszonych wywarów ze zbóż (DDGS) jako alternatywy dla śruty sojowej zwiększa ilość białka związanego z frakcją włóknistą, a wiadomo, że jest ono trudne do strawienia przez świnie w celu uwolnienia składników pokarmowych. Jeśli niestrawione składniki pokarmowe dotrą do jelita grubego, prowadzi to do zwiększonej produkcji amoniaku oraz zaburzenia równowagi mikroflory na korzyść bakterii oportunistycznych, a nawet patogennych. Skutkiem tego jest pogorszona strawność, obniżona odporność oraz słabsze wyniki produkcyjne.

Rysunek 1. Syncra® SWI zwiększa rozpad struktury ziarna, uwalniając uwięzione składniki pokarmowe

Payling et al., 2016. ASAS Midwest

Istnieje również koncepcja znana jako efekt „klatki”. Występuje ona wtedy, gdy część składników pokarmowych – takich jak białka, węglowodany i związki mineralne – zostaje uwięziona wewnątrz ściany komórkowej. W takiej sytuacji potrzebne są specyficzne enzymy, które rozpuszczą lub przerwą ścianę komórkową, umożliwiając dostęp endogennym enzymom zwierzęcia do tych składników. Aby zwiększyć efektywność tego procesu, często konieczne jest zastosowanie dodatkowych komercyjnych enzymów egzogennych. Jest to szczególnie ważne w przypadku młodych zwierząt, które nie mają jeszcze w pełni rozwiniętego przewodu pokarmowego, dojrzałego układu odpornościowego ani kompletnego zestawu aktywności enzymatycznej.

Choć enzymy są stosowane w produkcji świń od dziesięcioleci, a ich użycie stało się powszechną praktyką, warto pamiętać o różnicach funkcjonalnych – nawet w obrębie tej samej klasy. Przykładowo fitaza jest powszechnie uznawana za najczęściej stosowany enzym paszowy, lecz jej skuteczność różni się w zależności od źródła pochodzenia, np. z Escherichia coli czy Buttiauxella spp., szczególnie w kontekście różnych wartości pH w przewodzie pokarmowym. Z kolei enzymy rozkładające nieskrobiowe polisacharydy (NSP), w tym ksylanaza, β-glukanaza i amylaza, jak również proteaza, mogą być stosowane w różnych dawkach – pojedynczo lub w kombinacji – aby poprawiać ogólną efektywność trawienia i wspierać zdrowie układu pokarmowego.

Jednocześnie rośnie wykorzystanie probiotyków. Mają one wyraźnie pozytywny wpływ na wzrost i zdrowie zwierząt, a także są uważane za jedno z kluczowych narzędzi w programach hodowlanych z ograniczonym stosowaniem antybiotyków lub całkowicie bezantybiotykowych. Jednak ze względu na ich odmienny mechanizm działania w porównaniu z tradycyjnymi antybiotykami, stosowanie probiotyków w żywieniu zwierząt jest najskuteczniejsze, gdy stanowi element starannie zarządzanej strategii.

Rysunek 2. Syncra® SWI zwiększa produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych dzięki zmniejszaniu ilości białka trafiającego do jelita ślepego

W tym kontekście stosowanie sprawdzonych dodatków paszowych może odgrywać kluczową rolę w strategiach żywieniowych, redukując wyzwania, z jakimi mierzą się producenci trzody chlewnej, a jednocześnie poprawiając wskaźniki produkcyjne oraz zapewniając wysoki zwrot z inwestycji (ROI).

Rozwiązanie

To właśnie stanowi podstawę opracowania nowej generacji dodatków paszowych, które łączą enzymy z probiotykami wieloszczepowymi w jednym produkcie. Oba elementy działają synergistycznie, aby uwolnić składniki pokarmowe, które w przeciwnym razie pozostałyby niedostępne dla zwierzęcia. Prowadzi to do poprawy strawności energii i aminokwasów, niezależnie od zmian poziomów substratu. Ten pozytywny mechanizm działania umożliwia producentom obniżenie kosztów paszy poprzez stosowanie alternatywnych surowców, bez pogarszania wyników produkcyjnych zwierząt.

Szczepy probiotyczne, na przykład stosowane w Syncra® SWI, dostosowują sekrecję enzymów zgodnie z dostępnym substratem w jelicie cienkim. Ta zdolność umożliwia probiotykowi efektywne rozkładanie związków w szerokim zakresie surowcowym pasz, w tym kukurydzy, soi, jak również tych o wyższej zawartości włókna, takich jak DDGS (Rys. 1). Prowadzi to do poprawy wytrzymałości bariery jelitowej poprzez ściślejsze połączenia komórek nabłonka. Stymuluje również produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA) dla poprawy zdrowia przewodu pokarmowego oraz wykorzystania energii (Rys. 2).

Rysunek 3. Syncra® SWI znacząco zwiększa strawność jelitową aminokwasów egzogennych, zmniejszając potrzebę stosowania syntetycznych suplementów aminokwasowych

Poparte wynikami badań

Synergistyczne efekty enzymatyczno‑probiotycznych dodatków paszowych oznaczają, że zapewniają one lepszą wydajność w porównaniu z indywidualnymi komponentami stosowanymi osobno. Zaleta ta jest wspierana przez rosnącą liczbę badań wykazujących konsekwentnie pozytywne wyniki wobec kluczowych wskaźników wydajności, takich jak średni dzienny przyrost (ADG), współczynnik wykorzystania paszy (FCR) oraz przeżywalność.

Ponadto Syncra® SWI wykazuje istotne korzyści w okresach, w których pojawiają się wyzwania produkcyjne. Wyniki badań wskazują, że w takiej sytuacji aminokwasy są przekierowywane i nie są właściwie wykorzystywane przez zwierzęta, ale związki te są kluczowe dla reakcji i funkcji immunologicznej – szczególnie tryptofan, który jest uważany za jeden z najważniejszych aminokwasów. Do tego stopnia, że jest on zwiększany w warunkach chorobowych, takich jak zespół rozrodczo‑oddechowy świń (PRRS). Jednakże zastosowanie sprawdzonego dodatku enzymatyczno‑probiotycznego pomaga rozwiązać wszelkie potencjalne braki w organizmie zwierzęcia poprzez poprawę strawności jelitowej aminokwasów egzogennych – o ponad 15% w przypadku tryptofanu (Rys. 3).

Maksymalizacja wyników

Warto również pamiętać, że najlepsze rezultaty pod względem wydajności zwierząt oraz wyników ekonomicznych osiąga się, gdy stosuje się podejście nutribiotyczne do strategii żywieniowych. Takie, które zapewnia zbilansowaną paszę pod względem składników, fitynianów, zawartości włókna (rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego) oraz składników mineralnych, a także optymalną dawkę odpowiedniej fitazy i komplementarnej mieszanki enzymów niefitazowych.

Więcej

Jaka powinna być koncentracja premiksu?

Piotr Nowak
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Jaka powinna być koncentracja premiksu?

Obecnie zdecydowana większość producentów trzody chlewnej przygotowuje paszę dla świń we własnym zakresie. W obliczu panującej koniunktury należy szukać oszczędności.

Fakt, iż pasza stanowi około 70% wszystkich kosztów daje duże pole do popisu, aby właśnie na niej zaoszczędzić, a nawet uzyskać lepsze efekty tuczu. Jest to tym bardziej uzasadnione, gdyż obecna cena żywca balansuje na granicy opłacalności tego kierunku produkcji zwierzęcej. Każdy z producentów trzody chlewnej chciałby, aby jego zwierzęta były zdrowe i produkowały żywność wysokiej jakości. Obecnie można to osiągnąć na wiele sposobów.

Wielu rolników zastanawia się nad wyborem między żywieniem opartym na mieszankach paszowych uzupełaniających lub premiksach. Często w potocznym nazewnictwie pojawia się błędne określenie tych produktów, gdyż w myśl prawa paszowego premiksy są produktami o stężeniu równym 1% (w przypadku jednego nośnika) lub poniżej 1%. Natomiast najczęściej używane są mieszanki paszowe uzupełniające mineralne (MPUM), w których występują co najmniej dwa nośniki, czyli materiały paszowe, i zawartość popiołu surowego przekracza 40%. W związku z tym rolnicy używają premiksów lub MPUM, potocznie nazywanych premiksami. Wielu z początkujących producentów pewnie zastanawia się, jakie są różnice między tymi bardzo stężonymi produktami a tymi bardziej rozcieńczonymi. Artykuł ten powinien wyjaśnić te kwestie.

Na rynku można spotkać premiksy lub MPUM o bardzo różnym udziale procentowym, ale przeważnie występują one w przedziale od 0,01% do 5%. Bardzo ważne jest, aby rolnik lub producent pasz dokładnie przeanalizował możliwości produkcyjne, które posiada w swojej mieszalni. Choć używanie premiksów o niższym udziale procentowym jest bardziej opłacalne, to jednak należy pamiętać, że im premiks ma mniejszy udział procentowy w całości mieszanki, tym bardziej powinna być bogata baza surowcowa gospodarstwa. Ponadto producent powinien mieć dostęp do materiałów paszowych takich jak węglan wapnia, fosforan jednowapniowy, chlorek sodu, tlenek magnezu itp., a także aminokwasów i innych stosowanych dodatków w niskich cenach. Dla przykładu, używając premiksu 0,1% należy również używać kredy, a także innych materiałów paszowych wnoszących makroelementy, natomiast gdy pada wybór na koncentrację wyższą niż 2,5%, to może to już być mieszanka kompletna, ale wszystko zależy od wymagań danej grupy technologicznej i koncentracji składników w produkcie. Niższy udział procentowy wymaga również użycia do produkcji paszy mieszalników umożliwiających dokładne i precyzyjne wymieszanie mieszanki paszowej, tak aby była ona homogenna. Im mniejszy udział premiksu w całej mieszance paszowej, tym uzyskanie homogenności jest trudniejsze. Decyzja o doborze odpowiedniej koncentracji premiksu jest bardzo ważna z punktu widzenia przygotowania mieszanki paszowej spełniającej najwyższe standardy.

Premiksy w zależności od swojej koncentracji zawierają przede wszystkim witaminy lub witaminy i mikroelementy, natomiast w skład mieszanek mineralnych mogą dodatkowo wchodzić makroelementy. Zarówno do jednych, jak i drugich produktów dodatkowo można dołożyć szereg dodatków paszowych, tj. aminokwasy, enzymy, probiotyki, prebiotyki, synbiotyki, konserwanty czy detoksykanty. Jak dużo zmieści się tych poszczególnych elementów w finalnym produkcie? Wszystko zależy od wymagań pokarmowych zwierząt danej grupy technologicznej oraz koncentracji produktów. Przykładowo premiks o stężeniu 0,1% będzie zawierał 10 razy więcej w swoim składzie niż premiks lub MPUM 1% oraz 20 razy więcej niż MPUM 2%. W związku z tym te najbardziej stężone premiksy zazwyczaj produkowane są bezpośrednio pod wytwórnie pasz, ponieważ mają one dostosowane linie produkcyjne pod stosowanie tak stężonych produktów, gdyż ich dozowanie jest niskie; w przypadku produktu 0,1% to 1 kilogram na tonę. W mniejszych gospodarstwach zdecydowanie łatwiej będzie zastosować MPUM o stężeniu 2% i wyższym, gdzie ich dozowanie będzie na poziomie 20 kilogramów lub więcej. W przypadku premiksów stężonych w swoim składzie powinny one zawierać co najmniej jeden nośnik, w którym będą rozprowadzone witaminy i mikroelementy. Najczęściej jest to węglan wapnia, czyli kreda pastewna, która jest najtańsza, ale mogą to być także nośniki organiczne, tj. otręby pszenne czy mąka. Nośnik w premiksie powinien być tak dobrany, aby produkt był homogenny, a także wybrany odpowiednio co do pozostałych składników zastosowanych w produkcie, aby nie dochodziło do reakcji między substancjami czynnymi. Należy pamiętać, że w skład premiksu może wchodzić od kilku do kilkunastu witamin, 6-7 najważniejszych mikroelementów, a także aminokwasy, enzymy czy inne dodatki paszowe. Każda z tych substancji cechuje się mniejszą lub większą reaktywnością. Natomiast skład MPUM jest jeszcze bardziej rozbudowany, choć z drugiej strony są one mniej skoncentrowane. Zawsze trzeba pamiętać, że im więcej dodatków w danym produkcie, tym jego stężenie będzie wyższe. Tona zawsze będzie toną i jeżeli ma być w niej więcej dodatków, to koniecznie musi być wyższa koncentracja. Z drugiej strony niektórzy rolnicy decydują się na zakup pewnych materiałów paszowych, ponieważ mają dostęp do taniego źródła ich pozyskania i będą je suplementować samodzielnie. Coraz częściej jednak można spotkać się z taką sytuacją, że klienci potrzebują pełnych układów produktów, gdyż trudno o zaufanych pracowników, którzy później prawidłowo będą dozowali wszystkie komponenty z danej receptury. A w przygotowaniu pasz dla zwierząt nie powinno dochodzić do pomyłki. W związku z tym producenci wolą kupić kompletny MPUM dla swoich zwierząt z wytwórni, ponieważ mają do nich większe zaufanie i spokojną głowę, gdyż nie muszą kupować dodatkowych surowców.

Nowoczesna – dostosowana do współczesnej hodowli MPUM, dostarczając minerały, witaminy, aminokwasy oraz enzymy i inne substancje wspomagające wspiera utrzymanie dobrostanu i zdrowia, a także osiąganie ponadprzeciętnych wyników produkcyjnych w stadach trzody chlewnej. W zadawanej paszy niedobór aminokwasów może sięgać nawet 40-60%, jeśli jest ich zbyt mało w MPUM. W mieszankach pełnoporcjowych dla trzody chlewnej kluczowe jest zadbanie o prawidłowy poziom aminokwasów, który można zapewnić poprzez odpowiednie zbilansowanie MPUM. Pierwszym, najważniejszym aminokwasem w żywieniu świń jest lizyna, będąca wyznacznikiem do bilansowania pozostałych aminokwasów w mieszance paszowej. Duże znaczenia mają również: metionina, treonina oraz tryptofan, ale w ostatnim czasie rośnie także znaczenie waliny, izoleucyny czy argininy, szczególnie w żywieniu prosiąt czy loch. Dzięki optymalnej ilości i precyzyjnemu zbilansowaniu aminokwasów, możliwe jest obniżenie poziomu białka ogólnego w mieszance paszowej, co z kolei wpływa na generowanie oszczędności w całej produkcji. Oczywiście w przypadku bilansowania mieszanek pełnoporcjowych byłoby idealnie, gdyby wszystkie materiały paszowe „masowe” były regularnie badane, choćby pod kątem analizy weendeńskiej. Zboża czy śruty zbożowe dostępne na rynku różnią się tak bardzo np. pod kątem zawartości białka ogólnego czy włókna surowego, że niezwykle często parametry tych surowców odbiegają od danych normatywnych. W efekcie może dojść do przeszacowania lub niedoszacowania kluczowych składników pokarmowych w mieszance pełnoporcjowej.

Deficyt wynika z proporcji zastosowanych w paszowych komponentach roślinnych. Produkty sojowe są bogate w lizynę, lecz zawierają stosunkowo niewiele metioniny, a komponenty rzepakowe, które wyróżniają się znaczną ilością metioniny wykazują niedobór lizyny. Z kolei chętnie stosowane przez rolników ziarno kukurydzy generuje deficyt tryptofanu. Warto podkreślić, że przy wprowadzeniu MPUM charakteryzujących się wysoką zawartością aminokwasów syntetycznych istnieje możliwość obniżenia zawartości białka ogólnego w dawce żywieniowej. Pasze o niższej zawartości białka wykazują mniejsze ryzyko wystąpienia biegunek bakteryjnych. Ma to również wpływ na warunki panujące w chlewni, ponieważ obniżenie zawartości białka ogólnego w diecie, kosztem dostarczenia aminokwasów krystalicznych w łatwo przyswajalnej formie, prowadzi do zminimalizowania ilości wydalanego amoniaku do środowiska.

Wiedząc o tym przy wyborze MPUM warto dobrać rozwiązanie powstałe z wielu różnych surowców, aby w możliwie jak największym stopniu zaspokoić zapotrzebowanie świń na aminokwasy. Niedobór każdego z nich w paszy pomniejsza wykorzystywanie pozostałych aminokwasów i ogranicza syntezę białka. W rezultacie tkanka mięśniowa odkłada się wolniej. Szacuje się, że premiksy lub MPUM zawierające lizynę na poziomie 100 g i więcej oraz metioninę, treoninę i tryptofan (przy stosowaniu 2,5-3% w mieszance) umożliwiają redukcję pasz wysokobiałkowych w mieszankach pełnoporcjowych nawet o 10%. Co więcej, jakościowy premiks lub MPUM to nie tylko wysokie poziomy aminokwasów egzogennych, stanowią one także bogactwo witamin i minerałów oraz dodatków wspomagających pracę organizmu, które znacząco wpływają na ekonomikę żywienia.

Nieocenioną rolę w premiksie odgrywają enzymy paszowe przyczyniające się do lepszego wykorzystania paszy, wzrostu wartości pokarmowej mieszanki oraz lepszego wchłaniania składników pokarmowych. Powodują one również ograniczenie fermentacji w jelitach i spadek ilości substancji antyżywieniowych, czego efektem jest ustabilizowanie trawienia, redukcja biegunek i upadków. Enzymem, który poprawia dostępność fosforu i przyczynia się do lepszego wykorzystania mikroelementów jest fitaza. Natomiast tzw. enzymy NSP, czyli m.in. ksylanazy czy glukanazy mają za zadanie rozkład włókna pokarmowego znajdującego się w masowych materiałach paszowych, a w konsekwencji poprawę przyswajalności składników pokarmowych z pasz. W przypadku premiksów dla młodych zwierząt można również rozważyć zastosowanie aromatów poprawiających smakowitość paszy, a tym samym pobranie mieszanki i przyrosty masy ciała.

Pasza dla trzody chlewnej powinna być uzupełniona wysokiej jakości premiksem. Przy zakupie premiksu warto zwrócić uwagę na to, by jego skład był uzupełnieniem dla paszy, którą na co dzień stosuje się w żywieniu. Odpowiednie zbilansowanie składników to podstawa, aby zwierzęta rozwijały się prawidłowo, zdrowo, a ich chów był efektywny kosztowo. W poszczególnych gospodarstwach wybór optymalnego premiksu może się różnić, dlatego w każdym analizy powinno dokonać się indywidualnie.

Na podstawie badań uznaje się, że dobrymi premiksami dla trzody chlewnej są te, które posiadają dużą zawartość związków mineralnych pozwalających na właściwą mineralizację kośćca, a także szybki wzrost. Witamina E zawarta w premiksach będzie miała korzystny wpływ na rozrodczość oraz mięsność zwierząt. Ponadto produkt powinien być bogaty w takie enzymy paszowe jak: ksylanaza, fitaza czy beta-glukanaza. Enzymy te poprawiają rozkład arabinoksylanów, fosforu fitynowego czy beta-glukanów znajdujących się w komponentach paszowych. W związku z tym premiks lub MPUM dla świń powinny zawierać w swoim składzie optymalny kompleks enzymatyczny. Przed zakupem produktu warto zapoznać się z jego składem ilościowym i jakościowym, a w przypadku wątpliwości zasięgnąć porady eksperta.

Tabela 1. Zestawienie parametrów MPUM lub premiksów w zależności od koncentracji dla warchlaków 20-40 kg

WyszczególnienieJednostka4%3%2%1%0,5%0,25%0,05%
Sód%4,86,49,6––––
Wapń%15.811,34,84,524,013,813,8
Fosfor%3,04,0–––––
Magnez%1,01,3–––––
Lizyna%12,016,024,018,0–––
Metionina%4,05,38,016,0–––
Treonina%6,08,012,024,0–––
Tryptofan%1,52,03,06,0–––
Witamina Ajm40000053333380000016000003200000640000032000000
Witamina Djm50000666661000002000004000008000004000000
Witamina Emg300040006000120002400048000240000
Witamina Kmg4560901803607203600
Witamina B1mg4560901803607203600
Witamina B2mg1502003006001200240012000
Niacynamg75010001500300060001200060000
Kwas pantotenowymg37550075015003000600030000
Witamina B6mg9012018036072014407200
Witamina B12mcg87511671750350070001400070000
Biotynamcg300040006000120002400048000240000
Chlorek cholinymg50006667100002000040000––
Kwas foliowymg202740801603201600
Witamina Cmg250033335000100002000040000–
Betainamg1000133320004000800016000–
Żelazomg325043336500130002600052000–
Manganmg13001733260052001040020800–
Miedźmg22503000450090001800036000–
Cynkmg350046677000140002800056000–
Jodmg405380160320640–
Selenmg101320408080–
Fitaza–++++++–
Enzym NSP–++++++–
Więcej

arbocel


1200x250_baner_topigs
Trzoda Chlewna - Ogólnopolskie czasopismo dla producentów trzody, zootechników i lekarzy weterynarii
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.