bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna

Wpływ ASF w Azji Południowo-Wschodniej na sytuację na rynku wieprzowiny w Polsce

Benedykt Pepliński

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

 

Wpływ ASF w Azji Południowo-Wschodniej na sytuację na rynku wieprzowiny w Polsce

 

Szalony wzrost cen tuczników na rynkach międzynarodowych oraz w Polsce rozpoczął się 18 marca z chwilą podania przez chińskie Ministerstwo Rolnictwa i Spraw Wsi (MARA) informacji, że chińskie pogłowie trzody chlewnej zmniejszyło się w lutym 2019 roku o 16,6% w porównaniu z lutym 2018 roku, a liczba loch aż o 19,1%.

 

W stosunku do stycznia 2019 roku spadek pogłowia wyniósł odpowiednio 5,4 i 5%. Oznacza to, że w stosunku do lutego 2018 roku pogłowie świń zmniejszyło się o ponad 70 mln sztuk, tj. więcej niż łączne pogłowie trzody chlewnej w Niemczech, Hiszpanii i Francji, będących największymi producentami wieprzowiny w Europie! Wielu komentatorów sugeruje, że prawdopodobnie są to pierwsze konkretne chińskie dane wskazujące na wpływ afrykańskiego pomoru świń (ASF) na stado trzody chlewnej w tym kraju.

W dniu 23 kwietnia 2019 r. MARA poinformowała, że od 3 sierpnia 2018 r. wykryto 129 ognisk ASF w 31 prowincjach (głównie w listopadzie i grudniu) i że w celu powstrzymania dalszego rozprzestrzeniania się choroby ubitych zostało 1 020 000 świń. Wskazuje to, że wg oficjalnych danych walka z ASF bezpośrednio odpowiada w znikomym stopniu za spadek pogłowia. Skąd zatem tak duży spadek pogłowia? Przyczyn jest wiele i wzajemnie się przenikają. Zaliczyć do nich można m.in:

Lęk przed ASF, który wynika z braku informacji i wiedzy o chorobie, sposobie rozprzestrzeniania się wirusa oraz ryzyka wynikającego z obawy, czy możliwa będzie sprzedaż tuczników, gdy będą gotowe do sprzedaży;

Niska zdrowotność świń wynikająca z braku profilaktyki i dużej popularności targowisk, na których następuje łatwe przenoszenie chorób;

Duże rozdrobnienia rolnictwa, w tym producentów wieprzowiny (w 2012 roku było 50 mln producentów świń, głównie utrzymujących do 5 sztuk);

Niskie ceny wieprzowiny, które nie pokrywały w ubiegłym roku kosztów produkcji najmniejszych producentów szacowanych na około 8 zł/kg (15 juanów). W wielu regionach cena spadła poniżej 10 juanów, choć ostatnio na sporym obszarze cena jest już opłacalna dla większości producentów;

Wysokie oprocentowanie kredytów oraz trudności w ich uzyskaniu, które wynikają z ograniczania akcji kredytowej przez władze w Pekinie. Ogranicza to inwestycje w nowe chlewnie i modernizację dotychczas funkcjonujących ferm, które mogłyby w pełni uzupełnić spadek pogłowia wynikający z likwidacji najmniejszych stad…

Streptococcus suis – wszędobylskie paciorkowce zbierające żniwo w każdej chlewni

Piotr Kołodziejczyk

Gniezno

 

Streptococcus suis – wszędobylskie paciorkowce zbierające żniwo w każdej chlewni

 

Streptokokoza jest chorobą wywołującą duże straty ekonomiczne, mogącą pojawić się niemal w każdej chlewni. Dlaczego? Ponieważ wywołujące ją bakterie z rodzaju Streptococcus suis są zarazkami ubikwitarnymi – wszędobylskimi. Występują wszędzie tam, gdzie utrzymywana jest trzoda chlewna. Jeżeli tylko znajdą sposobność do zaatakowania organizmu i namnażania się, korzystają z tego. Są jednak obiekty, w których choroba ta występuje rzadko, bądź wcale.

 

            Streptococcus suis to bakterie – paciorkowce warunkowo chorobotwórcze. W praktyce oznacza to, że aby doszło do zakażenia i rozwoju choroby muszą zaistnieć sprzyjające warunki. I właśnie na tych sprzyjających warunkach należy się skupić. Można śmiało powiedzieć, że wybuch i pojawienie się streptokokozy w stadzie trzody chlewnej w dużej mierze ma miejsce na życzenie hodowców i/lub producentów świń. Dziś już wiemy, że tam, gdzie utrzymywane są świnie o najwyższym statusie zdrowotnym i gdzie zachowywany jest najwyższy standard bioasekuracyjny i higieniczny w codziennym postępowaniu ze stadem, choroba może się nie ujawniać, pomimo tego, że zarazków praktycznie nie da się wyeliminować z chlewni w 100%.

 

Jak dochodzi do infekcji trzody chlewnej?

Chorobę najczęściej obserwujemy u odsadzonych prosiąt, warchlaków, rzadziej u tuczników. W skrajnych przypadkach streptokokoza pojawia się nawet u loch, zazwyczaj wywołując zakażenie posocznicowe, kończące się nagłymi padnięciami. Najczęstszą drogą, którą Streptococcus suis dostają się do organizmu świń są zranienia, otarcia i inne uszkodzenia ciągłości skóry, a także błony śluzowej w jamie gębowej np. po nieprawidłowym skracaniu kiełków. W wyniku takiego zakażenia bakterie wywołują początkowo zakażenie miejscowe, przy ranie. Jednak zazwyczaj wraz z krwią wędrują w organizmie, by dostać się do migdałków. Tam zostają zatrzymane i w uśpieniu mogą przetrwać, aż do momentu sprzyjającego rozwojowi choroby. Warto podkreślić, że ok. 3 tygodnie po odsadzeniu prosiąt stwierdza się obecność paciorkowców u niemal 100% osobników…

Żywienie loch wysokoprodukcyjnych – wpływ żywienia na ilość i skład siary cd.

Krzysztof Lipiński

Katedra Żywienia Zwierząt i Paszoznawstwa

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

 

Żywienie loch wysokoprodukcyjnych

– wpływ żywienia na ilość i skład siary cd.

 

Produkcja mleka przez lochy jest jednym z najważniejszych czynników ograniczających wzrost i rozwój prosiąt oraz wpływających na efektywność produkcji świń.

 

Obecnie utrzymywane lochy produkują 10-12 kg mleka dziennie (Aherne 2007). Produkcja mleka wzrasta z ok. 6 kg w 2 dniu laktacji do ok. 11-14 kg/dzień w 10 dniu laktacji. Szczyt produkcji jest osiągany ok. 17-19 dnia (w zależności od wielkości miotu i przyrostu masy ciała prosiąt), a lochy o największej wydajności produkują 15-17 kg mleka dziennie (Hansen i in. 2012). Produkcja mleka jest bardzo zróżnicowana pomiędzy lochami. W odróżnieniu od siary, jest związana z wielkością miotu (Auldist i in. 1998) i duży wpływ na jej wielkość mają czynniki związane z żywieniem loch i zarządzaniem. Liczba prosiąt w miocie, ich masa oraz częstotliwość ssania wpływają na wielkość produkcji mleka. Na produkcję mleka wpływa również wiek loch.

Wartość pokarmowa mieszanek paszowych oraz poziom spożycia paszy mają istotne znaczenie w mleczności loch, aczkolwiek decydują o wielkości produkcji mleka tylko w pewnym zakresie. Produkcja mleka pochłania 52% białka i 50% energii spożywanej przez lochy, a zapotrzebowanie na składniki pokarmowe i energię na produkcję mleka zależy od ilości i składu mleka, co w dużej mierze uzależnione jest od okresu laktacji. Powyższe dane wskazują na dużą rolę żywienia loch w produkcji mleka. Lochy mają jednak zdolność mobilizacji rezerw ciała do produkcji mleka. Źródłem energii jest tkanka tłuszczowa, aminokwasów – tkanka mięśniowa, a składników mineralnych – tkanka kostna. Składniki pokarmowe potrzebne do produkcji mleka pochodzą zarówno z pobieranej paszy, jak również z rezerw organizmu, które stanowią istotny bufor (rezerwuar) łagodzący do pewnego stopnia skutki nieprawidłowego żywienia loch (wartość pokarmowa mieszanek paszowych, wielkość spożycia paszy). Wpływ żywienia na mleczność loch nie jest do końca wyjaśniony i wymaga szczegółowego przeanalizowania. W przypadku loch prawidłowo żywionych (wartość pokarmowa mieszanek paszowych, system żywienia), należy poszukiwać innych metod poprawy mleczności, takich jak dbanie o prawidłową kondycję loch (np. ocena grubości słoniny w punkcie P2), stosowanie dodatków paszowych i substancji bioaktywnych stymulujących produkcję mleka…

 

Czy na podstawie ostatnich wypowiedzi ministra rolnictwa można mówić o zmianie priorytetów w perspektywie dalszego rozwoju produkcji trzody chlewnej w Polsce?

Krystyna pyta: Czy na podstawie ostatnich wypowiedzi ministra rolnictwa można mówić o zmianie priorytetów w perspektywie dalszego rozwoju produkcji trzody chlewnej w Polsce?

 

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa, stwierdził podczas ceremonii otwarcia budynków inwentarskich w Pszczółczynie (woj. kujawsko-pomorskie), powstałych w ramach programu integracji tuczu Gobarto 500, że w Polsce, chcąc wejść na rynki globalne ze sprzedażą wieprzowiny, należy dążyć do modernizacji produkcji trzody chlewnej, w ramach której powinno powstać więcej wyspecjalizowanych dużych ferm trzody chlewnej. Ponad 70% tuczników jest ciągle produkowanych w Polsce w małych stadach. Taki model produkcji ma swoje zalety, niemniej jednak jego skala jest zbyt wielka. Zakłady mięsne oczekują większych partii tuczników, bardziej jednorodnych pod względem jakości, a nie tylko „pozbierane” przez pośredników tuczniki z kilku gospodarstw. Dlatego polska produkcja tuczników oczekuje modernizacji.

Modernizując polską produkcję trzody chlewnej – stwierdził minister – nie można zapominać o zróżnicowanej strukturze gospodarstw rolnych w Polsce; małe, średnie i duże gospodarstwa muszą realizować tę modernizację w oparciu o różne modele. A o tym, jaki model produkcji trzody chlewnej zostanie wykorzystany w danym gospodarstwie, powinien decydować sam rolnik, w zależności od posiadanego potencjału produkcyjnego (środki finansowe, zdolność kredytowa, możliwość wyprodukowania surowców paszowych), wielkości budynków inwentarskich i ich wyposażenia, wiedzy, doświadczenia i zdolności do obsługi prowadzonej produkcji, a także usytuowania tej produkcji w stosunku do lokalnej zabudowy (uciążliwość odorowa). Może to być produkcja w cyklu zamkniętym lub otwartym, samodzielna lub w grupie producenckiej, albo w kooperacji z integratorem produkcji rolnej.

Prawdopodobnie po raz pierwszy tak mocno i zdecydowanie wybrzmiała potrzeba modernizacji prowadzonej w Polsce produkcji trzody chlewnej wypowiedziana przez ministra rolnictwa w odróżnieniu od poprzednich deklaracji, składanych nie tylko przez ministrów rolnictwa, ale także przez różne organizacje zrzeszające producentów świń, a które przede wszystkim zapowiadały jak najszybsze odbudowanie dawnego pogłowia świń, rozumianego jako wzrost pogłowia loch i wynikającego z tego wzrostu produkcji prosiąt i tuczników. Niestety, podejmowane od kilkunastu lat próby takiego zwiększenia pogłowia trzody chlewnej w Polsce, przy okazji wspierane środkami finansowymi z różnych źródeł, nie wpłynęły na zwiększenie pogłowia. Wzrastający import warchlaków i kusząca oferta tuczu usługowego zachęciły rolników do odchodzenia od utrzymywania stada podstawowego; zmieniła się struktura pogłowia trzody chlewnej w Polsce.

Co więcej, po raz kolejny okazało się, że najważniejszym czynnikiem wpływającym w Polsce na wielkość pogłowia trzody chlewnej i jego strukturę jest cena skupu. Cena skupu arbitralnie ustalana przez zakłady mięsne! Ale nie w oderwaniu od podstawowych reguł rynkowych, lecz zgodnie z prawami popytu i podaży. Jeśli rolnicy oferują zbyt dużo tuczników, to cena skupu spada, a jeśli brakuje tuczników, to cena gwałtownie rośnie. Najczęściej zgodnie z odwiecznym cyklem świńskim…

Przypomnijmy! Niska cena skupu w 2011 r. spowodowała spadek opłacalności produkcji świń i wielu rolników wycofało się z produkcji trzody chlewnej. Wg GUS na koniec listopada 2010 r. pogłowie tuczników wynosiło 5,12 mln szt., natomiast na koniec listopada 2012 r. zaledwie 3,98 mln szt. (spadek o ponad 22%). Stosunkowo dobra cena skupu w latach 2012-2013 spowodowała wzrost pogłowia tuczników (4,32 mln szt. na koniec grudnia 2014 r., 4,21 mln szt. na koniec grudnia 2015 r.). Niestety, silny spadek cen skupu w 2015 r. spowodował kolejny spadek pogłowia tuczników do 3,76 mln szt. na koniec czerwca 2016 r. Niejako „przy okazji” tych perturbacji pogłowie loch w latach 2010-2016 spadło z 1,36 mln szt. na koniec listopada 2010 r. do 0,88 mln szt. na koniec grudnia 2016 r. (spadek o ponad 35%!).

Brak tuczników wpłynął na znaczny wzrost cen skupu w 2017 r., zachęcając po raz kolejny rolników do zwiększenia produkcji; pogłowie tuczników na koniec grudnia 2018 r. wzrosło do rekordowego poziomu 4,76 mln szt. Gwałtowny spadek cen skupu na koniec 2018 r. wprawdzie rozwścieczył rolników, którzy chcieli wyciągnąć kosy na władzę, ale powiązani umowami i kredytami szybko zrezygnowali z walki i wrócili do produkcji tuczników.

Coraz powszechniej obowiązujący w Polsce model tuczu usługowego prawdopodobnie uchroni nas przed znaczącymi wahaniami pogłowia tuczników. Tzw. wolny rynek skorygował plany zwiększenia pogłowia trzody chlewnej w Polsce. Wyrażony przez ministra rolnictwa kierunek modernizacji produkcji świń w Polsce ma więc polegać na rozwoju takiego modelu produkcji, w którym więcej świń będzie produkowanych w większych fermach.

Jeśli tak się stanie, to przynajmniej część ryzyka wahającej się koniunktury i opłacalności tuczu świń będą musiały przejąć na siebie zakłady mięsne. Świadczą o tym wypowiedzi przedstawicieli niektórych zakładów mięsnych, że wysoka cena skupu przy olbrzymiej konkurencji w dostępie do sieci handlowych może spowodować utratę płynności finansowej przez te zakłady i opóźnienie wypłaty należności dostawcom świń do uboju. Zapowiadane są też wnioski o akceptację programów naprawczych, polegające głównie na tym, żeby dostawcy świń zgodzili się nie tylko na odroczenie wypłat, ale także na ich zmniejszenie. Takie postępowanie tylko zachęci kolejnych rolników do przejścia na tucz usługowy, a modernizacja będzie musiała objąć nie tylko tucz, ale także ubój świń i przetwórstwo wieprzowiny.  

 

Opr.: ACONAR

Trzoda Chlewna 5/2019

 Kluczowe zasady dokarmiania prosiąt

  Dezynfekcja jako istotny element bioasekuracji

  Badanie poubojowe, cenne źródło informacji

 

EKONOMIA

12

Obietnice niekoniecznie na miarę nowego budżetu           

M. Kozera–Kowalska

HODOWLA

16

Ministerstwo odpowiada

A. Hammermeister

17

Wyniki oceny knurków i loszek w Programie Hodowlanym POLSUS

T. Blicharski,M. Tyra, M. Marciniak

19

Świńskie hybrydy w akcji

P. Włódarczak

ŻYWIENIE

22

Żywienie loch wysokoprodukcyjnych – wpływ żywienia na ilość i skład siary

K. Lipiński

26

Rola poszczególnych składników pokarmowych w rozwoju przewodu pokarmowego świń cz. IV

M. Soszka

30

Kluczowe zasady dokarmiania prosiąt          

P. Nowak

36

Działanie prozdrowotne i stymulacyjne kwasów huminowych w żywieniu świń

W. Teter, P. Rumik

39

Białko i aminokwasy w żywieniu świń         

M. Świątkiewicz

REPORTAŻ

45

Ferma państwa Kucharskich z Woli Kałkowej

M. Gasiński

TECHNIKA

48

Bezstratne przechowywanie ziarna

W. Wardal

53

Architektura kreślona technologią (cz. VII)

R. Hübner

HIGIENA W CHLEWNI

60

Dezynfekcja jako istotny element bioasekuracji

M. Porowski

WETERYNARIA

66

Nowe wyzwanie w produkcji świń – maksymalne ograniczenie stosowania antybiotyków

Z. Pejsak

71

Cirkowirus świń PCV2 – czy na pewno jest pod kontrolą?

P. Wróbel

75

Badanie poubojowe, cenne źródło informacji

K. Sieradzki

80 (82)

Pleuropneumonia – wiemy już dużo, lecz wciąż za mało

P. Kołodziejczyk

 

5

NOTOWANIA

 

7

Z KRAJU

 

10

KONTAKT Z CZYTELNIKIEM

 

11

WIEPRZOWINA NIE ZAWSZE TRADYCYJNIE

 

21,59,79

ZE ŚWIATA

 

arbocel


bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna