Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa kontynuuje wypłaty środków w ramach kampanii dopłat bezpośrednich i obszarowych za rok 2025. Do tej pory na konta beneficjentów trafiło 15,66 mld zł. Po etapie zaliczek, rozpoczęto przekazywanie płatności końcowych. Zgodnie z przepisami proces ten może trwać do końca czerwca, ale Agencja podejmuje wszelkie działania, by maksymalnie przyspieszyć płatności funduszy do rolników.
Dotychczas ubiegający się o dopłaty otrzymali 15,66 mld zł. Z tej kwoty 13,09 mld zł to płatności bezpośrednie, natomiast z tytułu płatności obszarowych (m.in. ONW, rolno-środowiskowo-klimatycznych, ekologicznych) ARiMR przekazała 2,57 mld zł.
Przelewy z tytułu płatności końcowych realizowane są po otrzymaniu decyzji administracyjnej. Zgodnie z zapowiedziami w pierwszej kolejności wsparcie trafia do osób, których uprawy zostały zniszczone w wyniku tegorocznych anomalii pogodowych – zwłaszcza rolników z Żuław. Priorytetem wypłat objęci zostali również gospodarze, którzy zgłosili wystąpienie siły wyższej, a także oszukani przez nieuczciwych kontrahentów. W sumie w ramach tegorocznej kampanii rolnicy otrzymają ok. 19,2 mld zł.
Skala zainteresowania inwestycjami modernizującymi gospodarstwa i ograniczającymi ich wpływ na środowisko przerosła oczekiwania. W odpowiedzi rząd zwiększa środki na wsparcie takich projektów. Decyzję ogłosił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski podczas wizyty w Siemiatyczach.
Rolnicy bardzo jasno pokazali, że potrzebują inwestycji – w nowoczesne maszyny i technologie, które pozwalają im produkować efektywnie, a jednocześnie z poszanowaniem środowiska i klimatu. Naszą rolą jest na to odpowiedzieć – podkreślił minister.
Zainteresowanie przerosło oczekiwania. Budżet rośnie do 2,8 mld zł
Pierwszy nabór w ramach interwencji I.10.4 („Inwestycje przyczyniające się do ochrony środowiska i klimatu”) w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 (PS WPR) pokazał skalę potrzeb. Rolnicy złożyli ponad 28 tys. wniosków na kwotę ok. 5,8 mld zł. Pierwotny budżet – 930 mln zł – wystarczał jedynie na sfinansowanie ok. 16 proc. zapotrzebowania.
W 2025 r. po raz pierwszy zwiększono środki do 1,76 mld zł, co pozwoliło objąć wsparciem ok. 31 proc. wniosków. Teraz zapadła decyzja o kolejnym zwiększeniu puli. Oznacza to, że budżet interwencji I.10.4 wzrośnie z pierwotnych 930 mln zł do ok. 2,8 mld zł. Wyniki analizy wdrażania poszczególnych instrumentów PS WPR pozwoliły na podjęcie decyzji o przesunięciu kolejnych środków na wsparcie inwestycyjne na rzecz ochrony środowiska i klimatu.
– Pozwoli to sfinansować około połowę złożonych wniosków – poinformował minister. – Te środki trafią tam, gdzie są najbardziej potrzebne: do gospodarstw, które realnie chcą się rozwijać z poszanowaniem dbałości o środowisko i klimat – dodał.
Pomoc dla tysięcy gospodarstw – decyzje już wiosną
Po zwiększeniu budżetu wsparcie ma trafić do kolejnych ok. 5 tys. rolników. Łącznie dofinansowaniem zostanie objętych ok. 14 tys. gospodarstw w całym kraju.
Minister zapowiedział, że ARiMR otrzyma dodatkowy limit do kontraktacji na przełomie lutego i marca, po uzgodnieniach z Ministrem Finansów.
– Zależy nam, by rolnicy jak najszybciej podpisali umowy i rozpoczęli inwestycje – zaznaczył Stefan Krajewski.
Nowoczesne gospodarstwo: mniej kosztów, więcej odporności
Wsparcie obejmie inwestycje, które pomagają obniżać koszty produkcji i ograniczać presję na środowisko – od oszczędniejszego stosowania nawozów i środków ochrony roślin, przez lepsze gospodarowanie wodą, po rozwiązania zmniejszające emisje. Program wspiera także działania wzmacniające kondycję gleb i odporność gospodarstw na skutki zmian klimatu.
– Bez nowoczesnych maszyn, technologii i dostępu do wody nie będzie ani konkurencyjnego rolnictwa, ani bezpieczeństwa żywnościowego – podkreślił minister.
Zwrócił też uwagę na rolę odnawialnych źródeł energii w gospodarstwach.
– Chcemy, aby OZE były dla rolników nie tylko elementem bezpieczeństwa energetycznego, ale także realnym, dodatkowym źródłem dochodu – zaznaczył.
Młodzi rolnicy i hodowla – więcej wsparcia tam, gdzie jest przyszłość
Minister zapowiedział zwiększenie premii dla młodych rolników z 200 do 300 tys. zł, jeśli zdecydują się na produkcję zwierzęcą lub będą łączyć produkcję roślinną z produkcją zwierzęcą.
– Odbudowa hodowli to dziś najlepsze wsparcie dla producentów zbóż i większa stabilność dla całego sektora – powiedział Stefan Krajewski.
Jak dodał, połączenie produkcji roślinnej, hodowli i przetwórstwa daje gospodarstwom większą odporność na wahania rynkowe. Jet to także ważne dla utrzymania zrównoważonej produkcji rolnej.
Inwestycje napędzają eksport
Minister przypomniał, że modernizacja rolnictwa bezpośrednio przekłada się na pozycję Polski na rynkach zagranicznych.
– W 2004 roku eksport produktów rolnych wynosił ok. 5,4 mld euro. W 2024 roku było to już 54 mld euro, czyli ponad 232 mld zł. To dziś ok. 15 proc. całego polskiego eksportu – zaznaczył. Bez inwestycji i nowoczesnych technologii taki skok nie byłby możliwy.
PRONAR: potencjał większy niż obecne wyniki
Podczas spotkania głos zabrał także prezes firmy PRONAR, Sergiusz Martyniuk, który mówił otwarcie o sytuacji rynkowej.
– Rynek zbytu nie jest dziś łatwy. Mamy potencjał na obroty rzędu 4 mld zł, a w ubiegłym roku było to ok. 1,5 mld zł. To dużo, ale przy takim zapleczu wiemy, że możemy robić więcej – powiedział.
Jak dodał, celem spółki na 2026 r. jest zwiększenie produkcji i wejście na nowe rynki zagraniczne.
Podczas konferencji podkreślano, że rozwój innowacyjnych firm produkujących maszyny rolnicze wzmacnia nie tylko konkurencyjność sektora, ale także bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Podlasie z ambicjami globalnymi
Wizyta ministra odbyła się podczas spotkania z załogą PRONAR-u i konferencji „Podsumowanie roku i plan działań na rok 2026” w nowym Centrum Wystawowym spółki w Siemiatyczach.
– To 35 lat konsekwentnej pracy, ponad 2,5 tys. pracowników i blisko 200 konstruktorów oraz inżynierów. Z Podlasia wyjeżdżają dziś maszyny światowej klasy – podkreślił Stefan Krajewski. – To dowód, że także poza największymi aglomeracjami można budować marki o globalnym zasięgu – podsumował.
W wydarzeniu udział wzięli również przedstawiciele parlamentu i kierownictwa ARiMR, a gospodarzem spotkania był prezes firmy PRONAR Sergiusz Martyniuk.
Młodzi rolnicy prowadzący produkcję zwierzęcą lub zainteresowani jej prowadzeniem mogą uzyskać wyższą premię na start – warto sprawdzić warunki
Stawka premii wyniesie 300 tys. zł i dotyczyć będzie młodych rolników, którzy prowadzą albo podejmą się prowadzenia produkcji zwierzęcej na określonym poziomie.Rolników planujących rozwijać gospodarstwa wyłącznie w oparciu o produkcję roślinną albo mieszaną z mniejszym udziałem produkcji zwierzęcej będzie dotyczyć premia w dotychczasowej wysokości, czyli 200 tys. zł. O premię w wysokości 300 tys. zł będzie można ubiegać się od naboru wniosków o przyznanie pomocy planowanego na 2026 r.
Osoby, które złożyły wnioski o przyznanie pomocy w 2025 r. (nabór od 2 czerwca do 31 lipca) i chcą rozwijać produkcję zwierzęcą, również będą mogły skorzystać z wyższej – 300 tys. zł – kwoty premii. Muszą tylko spełnić następujące warunki:
Wnioskodawcy z naboru 2025, którzy otrzymają pismo informujące o możliwości zawarcia umowy o przyznaniu pomocy na dotychczasową kwotę pomocy 200 tys. zł, powinni zawrzeć umowę o przyznaniu pomocy w terminie do 14 dni od otrzymania tego pisma za pośrednictwem PUE.
Zwiększenie kwoty pomocy do 300 tys. zł będzie możliwe wyłącznie na podstawie zawartego aneksu do umowy o przyznaniu pomocy na dotychczasową kwotę i po wprowadzeniu stosownych zmian w biznesplanie. O możliwości zawierania aneksów młodzi rolnicy zostaną poinformowani przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Zwiększenie kwoty pomocy będzie dotyczyło tych beneficjentów, którzy zawarli z ARiMR umowę, a w dotychczasowym biznesplanie:
– zadeklarowali produkcję zwierzęcą w ostatnim roku kalendarzowym realizacji biznesplanu i na tej podstawie zostały im przyznane punkty za prowadzenie produkcji zwierzęcej;
– nie deklarowali produkcji zwierzęcej w roku docelowym, ale chcą to zrobić i dostosują biznesplan, by otrzymać dodatkowe punkty – zostaną one przyznawane, jeśli co najmniej 50 proc. wyliczonej w biznesplanie docelowej wielkości ekonomicznej gospodarstwa stanowi wielkość ekonomiczna osiągnięta z produkcji zwierzęcej.
Zawarcie aneksu zwiększającego kwotę pomocy będzie możliwe, jeżeli nie została wypłacona I rata pomocy. Gdy młody rolnik planuje zwiększyć kwotę pomocy i zawrzeć aneks w tym zakresie, to należy wstrzymać się ze złożeniem wniosku o płatność I raty pomocy do czasu zawarcia aneksu.
Przy zwiększeniu kwoty pomocy należy wprowadzić odpowiednią zmianę w biznesplanie w zakresie zwiększenia szacunkowej wartości inwestycji w środki trwałe oraz wartości niematerialnych i prawnych związanych z rozpoczynaniem i rozwojem działalności rolniczej w gospodarstwie w zakresie wytwarzania nieprzetworzonych produktów rolnych lub przygotowania ich do sprzedaży – ze 140 tys. zł do 210 tys., czyli co najmniej 70 proc. nowej kwoty pomocy.
W przypadku młodych rolników planujących prowadzić lub prowadzących wyłącznie produkcję roślinną lub produkcję zwierzęcą poniżej wymaganego poziomu, czyli co najmniej 50 proc. wyliczonej w biznesplanie docelowej wielkości ekonomicznej gospodarstwa, wysokość premii pozostaje bez zmian.
Zawieranie aneksów do umowy o przyznaniu pomocy, zwiększających kwotę premii do 300 tys. zł, będzie możliwe po podpisaniu przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmienionych Wytycznych szczegółowych w zakresie przyznawania, wypłaty i zwrotu pomocy finansowej w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 dla interwencji I.11 Premie dla młodych rolników. Zmianie ulegną również postanowienia regulaminu naboru wniosków w tym zakresie.
Wdrożenie zmian jest możliwe dzięki pozytywnemu zaopiniowaniu w listopadzie ubiegłego roku przez Komitet Monitorujący Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 propozycji zmiany przedstawionej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi polegającej na wprowadzeniu wyższej kwoty premii dla młodych rolników zajmujących się produkcją zwierzęcą.
Proponowana zmiana PS WPR 2023-2027 wymaga przyjęcia przez Radę Ministrów oraz zatwierdzenia przez Komisję Europejską.
Wspólna Polityka Rolna, umowy handlowe i rozszerzenie Unii Europejskiej to trzy procesy, które w najbliższych latach zadecydują o kształcie europejskiego rolnictwa. Podczas spotkania w MRiRW Polska i Francja jasno potwierdziły wspólne stanowisko w sprawie ochrony producentów i bezpieczeństwa żywnościowego UE.
Potrzebujemy Wspólnej Polityki Rolnej, która rzeczywiście odpowiada na problemy rolników. Silnej, odrębnej i stabilnie finansowanej, a nie takiej, która dokłada kolejne obowiązki i nie daje narzędzi do radzenia sobie z kryzysami – podkreślił podsekretarz stanu Adam Nowak.
Wspólne wyzwania, wspólne interesy
Podsekretarz stanu Adam Nowak spotkał się z prezesem Izb Rolniczych Francji (Chambres d’agriculture France) Sébastienem Windsorem oraz towarzyszącą mu delegacją. Rozmowy koncentrowały się na najważniejszych wyzwaniach stojących przed rolnictwem w Unii Europejskiej – od przyszłego kształtu WPR po konsekwencje polityki handlowej i funkcjonowanie jednolitego rynku.
Obie strony podkreśliły, że Polska i Francja mają w tych obszarach zbieżne interesy i podobne spojrzenie na to, jak powinna wyglądać ochrona europejskich producentów.
WPR po 2027 roku: mniej biurokracji, więcej realnego wsparcia
Wiceminister Adam Nowak zaznaczył, że Polska konsekwentnie opowiada się za zachowaniem Wspólnej Polityki Rolnej jako silnej, odrębnej i finansowo autonomicznej polityki z dwoma filarami. Jak wskazał, bez odpowiedniego budżetu nie będzie możliwe ani zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego, ani realne wsparcie rozwoju obszarów wiejskich.
Rozmówcy zgodzili się, że przyszła WPR musi pozwalać państwom członkowskim na szybkie reagowanie na kryzysy i realnie upraszczać procedury, zamiast zwiększać obciążenia administracyjne po stronie rolników.
UE–Mercosur: sprzeciw wobec nierównej konkurencji
Jednym z kluczowych tematów spotkania była umowa UE–Mercosur. Podsekretarz stanu Adam Nowak podkreślił, że Polska nie akceptuje tej umowy w jej obecnym kształcie, a Polska i Francja od początku wskazywały na ryzyko nierównej konkurencji dla europejskich producentów.
Zwrócono uwagę, że Unia Europejska nie powinna otwierać rynku na produkty wytwarzane według standardów niższych niż te, które obowiązują rolników w UE. W tym kontekście podkreślono potrzebę zakazu importu i wprowadzania do obrotu produktów zawierających pozostałości substancji zakazanych w Unii Europejskiej.
W związku z decyzją Parlamentu Europejskiego o skierowaniu umowy z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości UE, strony wyraziły nadzieję, że Komisja Europejska wstrzyma się z decyzją o jej tymczasowym stosowaniu.
Rozszerzenie UE a stabilność rynków rolnych
Podczas rozmów poruszono także temat przyszłego rozszerzenia Unii Europejskiej. Podkreślono, że proces ten powinien być prowadzony w sposób odpowiedzialny i przewidywalny, tak aby nie zakłócić funkcjonowania jednolitego rynku i nie odbywał się kosztem rolnictwa w państwach członkowskich.
Dla Polski kluczowe znaczenie ma spełnienie wymogów w zakresie bezpieczeństwa i jakości żywności, ale także transparentności przepływu środków i skutecznego zarządzania rynkiem.
Wiceminister Adam Nowak i prezes Sébastien Windsor zwrócili również uwagę na wyzwania demograficzne. Zgodnie wskazali, że bez skutecznej wymiany pokoleniowej trudno będzie mówić o długofalowym bezpieczeństwie żywnościowym i konkurencyjności europejskiego rolnictwa.
Potrzebne są rozwiązania, które realnie zachęcą młodych ludzi do pozostania w rolnictwie, wzmocnią rolę kobiet na obszarach wiejskich oraz ułatwią przekazywanie gospodarstw następcom.
Rząd chce przyspieszyć rozwój biogazowni rolniczych. Temu m.in. ma służyć przyjęta nowelizacja Prawa energetycznego, nad którą teraz pracuje Sejm. Jedną z proponowanych zmian jest uproszczenie procedur i wprowadzenie gwarancji przyłączenia do sieci. Nowe przepisy wzmacniają rolę biogazu i biometanu jako stabilnych źródeł odnawialnej energii, szczególnie na obszarach wiejskich.
– Biogaz ma szansę stać się jednym z filarów naszej transformacji energetycznej, szczególnie jeżeli chodzi o obszary wiejskie. W Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu szacujemy potencjał biogazu i biometanu w Polsce na 6–8 mld m3 surowca, który może być wytworzony w Polsce i który może wspierać naszą transformację energetyczną. Jeżeli więc mamy taki potencjał przy wzrastającej produkcji rolnej, to grzechem byłoby z niego nie skorzystać – mówi agencji Newseria Miłosz Motyka, minister energii.
Jak podaje resort rolnictwa, biogazownie mogą pracować nawet przez 8 tys. godzin w roku, czyli przez ok. 90 proc. czasu. W przypadku innych instalacji OZE, np. zależnych od wiatru czy słońca, mowa o dyspozycyjności rocznej między 10 a 40 proc. Biogazownie są postrzegane nie tylko jako źródło odnawialnej energii, ale także jako sposób na zagospodarowanie odpadów rolniczych, ograniczenie uciążliwych zapachów na wsi oraz dodatkowe źródło dochodu i ciepła dla lokalnych społeczności. Do rozwoju tego sektora potrzebne są jednak zmiany legislacyjne i ułatwienia w dostępie do inwestycji.
– Projekt ustawy Prawo energetyczne i zmiany innych ustaw wprowadza dawno oczekiwane zmiany przez rolników, przez branżę, jeśli chodzi o produkcję energii odnawialnej w biogazowni. Po pierwsze, wydłużamy maksymalnie czas na przyłączenie biogazowni do sieci elektroenergetycznej, żeby rolnicy mogli wypełnić wszystkie formalności i dokonać takiej inwestycji. Po drugie, wprowadzamy wypłaty rekompensat w momencie, kiedy będzie ograniczana moc produkcyjna biogazowni – wymienia Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.
Trzecią istotną zmianą jest wprowadzenie zasady, zgodnie z którą biogazownie rolnicze będą odłączane od sieci w ostatniej kolejności w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa pracy sieci. Wzmacnia to rolę biogazowni w systemie elektroenergetycznym.
Jak podkreśla minister, usprawnienia te są odpowiedzią na postulaty rolników i mają zapewnić im większą przewidywalność inwestycji, a także realną możliwość podłączenia do sieci. Projekt ustawy UC84, który został przyjęty przez rząd 7 stycznia 2026 roku i jest procedowany w parlamencie, zakłada wprowadzenie wiążących terminów dla operatorów systemów energetycznych. Będą mieli 60 dni na potwierdzenie tego, czy wniosek o warunki przyłączenia jest kompletny. Jeśli nie, tyle samo czasu mają mieć na wezwanie do jego uzupełnienia.
– Każdy wniosek złożony o przyłącze do sieci elektroenergetycznej musi być rozpatrzony – mówi Stefan Krajewski.
Rozwiązanie to ogranicza sytuacje, w których inwestorzy przez długi czas pozostawali bez informacji zwrotnej, co hamowało proces inwestycyjny i utrudniało pozyskanie finansowania.
Reforma zakłada także, że operatorzy systemów energetycznych będą zobowiązani uwzględniać potrzeby inwestycyjne biogazowni w planach rozwoju sieci. Ma to umożliwić realizację projektów, które dotychczas blokował brak infrastruktury. Będą one miały także gwarancję przyłączenia. W przypadku odmowy przyłączenia biogazowni do sieci operator będzie musiał wskazać możliwy do realizacji termin po uzgodnieniu niezbędnych inwestycji w planie rozwoju sieci.
– Pochylamy się nad kolejnymi zmianami, żeby biogazownie mogły działać sprawnie i żeby każdy, kto chce je zbudować, miał do tego odpowiednie warunki. Z jednej strony to jest zagospodarowanie odpadów, nie tylko z produkcji rolniczej, ale też z przetwórstwa rolno-spożywczego, w zależności od tego, czy to jest biogazownia rolnicza, czy komunalna. Z drugiej strony wytwarzanie energii przez polskich rolników, przedsiębiorców, spółki Skarbu Państwa to alternatywa dla paliw kopalnych – podkreśla minister rolnictwa i rozwoju wsi.
Nowe przepisy opracowane przez Ministerstwo Energii obejmują nie tylko sektor biogazu w Polsce.
– To jest szeroki projekt ustawy i największa nowelizacja prawa energetycznego w historii. To gruntowna zmiana, która porządkuje wydanie warunków przyłączenia, wprowadza zapisy dotyczące deregulacji i obniża poziom biurokracji. Wprowadzamy kamienie milowe tak, aby te projekty, które mają szanse być zrealizowane, faktycznie były realizowane, a nie blokowały moce przyłączeniowe – podkreśla Miłosz Motyka.
Na jej mocy inwestorzy będą mogli zawierać elastyczne umowy przyłączeniowe, dzięki którym uruchomią instalacje w okresie przejściowym, zanim sieć zostanie rozbudowana. Ministerstwo podkreśla, że zmiana ta skróci czas realizacji projektów i ograniczy bariery wynikające z lokalnych ograniczeń przepustowości. Każda umowa ma zawierać kamienie milowe, czyli określać konkretne etapy inwestycji. Konsekwencją braku ich realizacji będzie rozwiązanie umowy. Zgodnie z założeniami resortu energii ma to wyeliminować spekulacje i pozwoli sprawnie planować przyłączenia. Ustawa ogranicza również liczbę wymaganych dokumentów potrzebnych w procesie przyłączeniowym.
Zgodnie z procedowaną ustawą operatorzy systemów elektroenergetycznych będą musieli utworzyć scentralizowane platformy informatyczne. Mają one ułatwić składanie wniosków o przyłączenie, a także monitorowanie ich statusu.
– Wskażemy na konkretnych platformach, w planie rozwoju sieci, gdzie dana technologia ma najłatwiejsze możliwości do przyłączenia, by transformacja wreszcie była procesem uporządkowanym. Liczymy więc na to, że dzięki ustawie nie będzie inwestycji przestrzelonych, za które płaci polski podatnik, a które później są drogimi pomnikami, z niewykorzystanym potencjałem – mówi minister energii.