bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna

Trzoda Chlewna 2/2020

 

Mikroskładniki w żywieniu świń ciągle niedocenione

 

Nowa chlewnia z nową genetyką

 

Dziki – dlaczego dla ochrony świń przed ASF musimy kontrolować ich populację i aktywnie poszukiwać,
badać i utylizować osobniki padłe w lasach i na polach

 

EKONOMIA

12

Czy rolnicy staną się ofiarami ekoterroryzmu?

M. Kozera-Kowalska

15

Polski handel zagraniczny wieprzowiną

B. Pepliński

WYDARZENIA

17

Nowe spojrzenie na przydatność żyta w żywieniu zwierząt gospodarskich

M. Świątkiewicz

21

Wschodnioeuropejski Kongres Trzoda 3.0

 

HODOWLA

22

Porozumienie branżowe ds. walki z ASF kieruje list do premiera, prezydenta oraz przewodniczących sejmowej i senackiej komisji rolnictwa

A. Hammermeister

25

Wyniki oceny knurków i loszek w Programie Hodowlanym POLSUS   

T. Blicharski,M. Tyra, M. Marciniak

ŻYWIENIE

26

Znaczenie mikotoksyn w żywieniu świń – cz. VI          

K. Lipiński

30

Zasady żywienia loch cz. 2 Żywienie loch niskoprośnych

P. Nowak

35

Mikroskładniki w żywieniu świń ciągle niedoceniane

M. Soszka

40

Syte żyto – nowoczesny materiał paszowy w nowoczesnej produkcji trzody chlewnej

K. Sieradzki

43

5 kluczowych faktów, o których producenci świń powinni wiedzieć w aspekcie unijnego zakazu stosowania ZnO

S. Mazili

44

Fermentowane białko w żywieniu prosiąt – innowacyjny materiał paszowy

K. Sieradzki

REPORTAŻ

48

Nowa chlewnia z nową genetyką

G. Zając

TECHNIKA

52

Chlewnia z wentylacją kurtynową

W. Wardal

HIGIENA W CHLEWNI

55

Ocena poziomu bioasekuracji w praktyce

K. Krasicka-Maciorowska, B. Vest

WETERYNARIA

62

Dziki – dlaczego dla ochrony świń przed ASF musimy kontrolować ich populację i aktywnie poszukiwać, badać i utylizować osobniki padłe w lasach i na polach

Z. Pejsak        

66

Kontrola statusu zdrowotnego stada – zbędny koszt czy inwestycja?

A. Kołodziejczyk, P. Kołodziejczyk

 

6

NOTOWANIA

7

Z KRAJU

10

KONTAKT Z CZYTELNIKIEM

11

WIEPRZOWINA NIE ZAWSZE TRADYCYJNIE

51

ZE ŚWIATA  

 

Dziki – dlaczego dla ochrony świń przed ASF musimy kontrolować ich populację i aktywnie poszukiwać, badać i utylizować osobniki padłe w lasach i na polach

Zygmunt Pejsak

Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ-UR w Krakowie

 

Dziki – dlaczego dla ochrony świń przed ASF musimy kontrolować ich populację i aktywnie poszukiwać,
badać i utylizować osobniki padłe w lasach i na polach

 

W listopadzie 2019 roku rozpoczęła się nowa, szczególnie niebezpieczna faza występowania afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce. Na początku tego miesiąca (4.11), w pobliżu drogi 325, łączącej miejscowości Sława i Nowa Sól w województwie lubuskim, znaleziono padłego dzika.

 

Pobrane próbki biologiczne zostały zbadane w kierunku ASF, 15.11.2019 r. oficjalnie stwierdzono, że dzik padł z powodu zakażenia wirusem ASF (ASFV). Był to pierwszy przypadek ASF w zachodniej części kraju. Można stwierdzić, że weszliśmy w nową fazę epidemii ASF w Polsce.

Tego samego miesiąca ASF stwierdzono u dzików w województwie dolnośląskim, a 4.12.2019 r. w Wielkopolsce. Nowe przypadki choroby wykryto w odległości przekraczającej 300 km od miejsc dotychczasowego występowania tej choroby u świń i dzików w naszym kraju. Nie ma wątpliwości, że ASFV na taką odległość nie został przeniesiony przez dziki tylko najprawdopodobniej w sposób pośredni lub bezpośredni przez człowieka. Jednym słowem, w ciągu 3 tygodni – na przełomie listopada i grudnia 2019 roku dziki padłe z powodu zakażenia ASFV stwierdzono w trzech województwach dotychczas wolnych od tej choroby.

Sytuacja epidemiologiczna jest w województwie lubuskim szczególnie niebezpieczna ze względu na fakt, że liczba i gęstość populacji dzików w zachodniej części naszego kraju jest wyraźnie wyższa niż na wschodzie. Będzie to najprawdopodobniej wpływało na szybsze rozprzestrzenianie się choroby w tym regionie. Zwiastunem mogącym potwierdzać powyższą hipotezę jest między innymi fakt, że w ciągu 6 ostatnich tygodni roku 2019 stwierdzono w woj. lubuskim 72 przypadki ASF (tab. 1). Warto przypomnieć, że na początku epizootii ASF w Polsce, w okresie pierwszych 22 miesięcy jej trwania, od lutego 2014 do grudnia 2015 zarejestrowano na Podlasiu około 80 przypadków ASF…

Nowa chlewnia z nową genetyką

Grzegorz Zając

Nowa chlewnia z nową genetyką

 

Mimo posuwającego się na zachód afrykańskiego pomoru świń, można jeszcze spotkać odważnych, którzy swą szansę na prowadzenie dochodowej działalności upatrują w produkcji trzody. I chociaż planów dotyczących inwestycji i rozwoju nie podejmuje się z dnia na dzień – zwykle decyzję poprzedza długi proces, z uwzględnieniem wszystkich plusów i minusów takiego przedsięwzięcia – zastanawiamy się, czy powodzenie w tym przypadku jest możliwe. Do odważnych jednak świat należy…

 

Jeszcze większe zaciekawienie budzi taki fakt, gdy inwestycja nie dotyczy sporego obiektu, lecz takiego, powiedzieć by można, o rozsądnych wymiarach, ale niepozwalającego na pełne korzystanie z efektu skali. Taki właśnie budynek – nie mały, ale też nie za wielki – oddali do użytku w swym gospodarstwie państwo Alicja i Jan Czech z Broniewic pod Inowrocławiem w woj. kujawsko-pomorskim. Jest to chlewnia na 70 loch w cyklu zamkniętym. Uroczyste otwarcie budynku odbyło się 9 stycznia, a zasiedlenie 28 stycznia.

Do tej pory, przez 12 lat, państwo Czechowie prowadzili produkcję w cyklu zamkniętym, utrzymując stado liczące 25 loch F1 (wbp×pbz) i sprzedając rocznie 500-600 tuczników. Nową inwestycję zaczęli realizować w czerwcu ubiegłego roku, a plany budowy pojawiły się trzy lata wcześniej. – Mieliśmy jednak problem z ekologami – mówi gospodarz. Sprawa trafiła nawet do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i sądu, co przedłużyło proces inwestycyjny o prawie dwa lata. Ekolodzy proponowali odstąpienie od protestów, ale zażądali za to 10% wartości inwestycji. Jedna z organizacji proekologicznych działa w ten sposób na terenie całego kraju, blokując realizację inwestycji i wyłudzając pieniądze od inwestorów. Pan Jan szacuje koszt wzniesienia i wyposażenia budynku na ok. 3 mln zł…

Mikroskładniki w żywieniu świń ciągle niedoceniane

Mariusz Soszka

Doradca żywieniowy, Ostrówek

 

Mikroskładniki w żywieniu świń ciągle niedoceniane

 

Mikroskładniki, pomimo bardzo niewielkiego udziału w mieszankach paszowych i dawkach pokarmowych dla świń, stanowią komponenty niezbędne dla zachowania właściwej efektywności produkcji oraz zdrowotności zwierząt. Ich rola wydaje się być ciągle niedoceniana, a udział w paszach ze względu na ograniczenia środowiskowe stale ograniczany, czego producenci świń nie do końca są świadomi.

 

Składniki mineralne, w zależności od zawartości w organizmie i zapotrzebowania dziennego, podzielone zostały na dwie grupy, tj. makroskładniki (makroelementy), których uśredniona zawartość w organizmie jest większa od 0,1 g×kg-1 (powyżej 100 ppm lub mg/kg, tj. wyższa niż 0,01%) oraz mikroskładniki (mikroelementy, pierwiastki śladowe), których uśredniona zawartość w organizmie jest nie większa od 0,1 g×kg-1 (nie wyższa niż 0,01%). W grupie mikroskładników wyróżnione zostały dodatkowo ultramikroskładniki (ultraśladowe), których funkcje nie są jeszcze do końca poznane lub są kontrowersyjne.

Za niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania, w świetle obecnej wiedzy, uważa się ponad 20 mikroskładników mineralnych, lecz tylko kilka z nich jest uwzględnianych w normach żywienia i bilansowanych w dawkach pokarmowych i mieszankach paszowych.

Według oceny fachowców w praktyce produkcyjnej liczna grupa hodowców i producentów świń niestety nie przywiązuje należytej uwagi do właściwej zawartości mikroskładników w paszach, co wydaje się być związane z faktem, że z jednej strony nie są oni świadomi roli tych składników w organizmie, z drugiej zaś, nie mają wielkiego wpływu na ich zawartość w mieszankach paszowych, ponieważ ta uzależniona jest w dużej części od zawartość tych składników w MPU mineralno-witaminowej…

 

Małgorzata pyta: Dlaczego w tak krótkim czasie (ok. 1,5 roku) dziesiątki milionów świń w całych Chinach uległo zakażeniu wirusem ASF, przez co pogłowie świń spadło o ponad 40%?

Małgorzata pyta: Dlaczego w tak krótkim czasie (ok. 1,5 roku) dziesiątki milionów świń w całych Chinach uległo zakażeniu wirusem ASF, przez co pogłowie świń spadło o ponad 40%?

Pierwszy przypadek zakażenia świń wirusem ASF w Chinach został zanotowany w pierwszych dniach sierpnia 2018 r. na fermie w Shenyang, prowincja Liaoning; w stadzie 8,1 tys. świń stwierdzono obecność 47 zwierząt zakażonych wirusem ASF. Chińskie władze natychmiast wprowadziły awaryjny plan zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa ASF w całej prowincji Liaoning, następnie nadzór nad przemieszczaniem w niej świń, a we wrześniu 2018 r. zakaz wywożenia świń z Liaoning do innych prowincji. Wprowadzone przepisy niewiele pomogły, o czym świadczy wystąpienie do października 2018 r. 33 nowych przypadków zakażenia świń na terenie ośmiu sąsiednich prowincji. Jak widać, samo wprowadzenie przepisów nie powstrzymuje rozprzestrzeniania się wirusa ASF!

Chiny posiadały w 2018 r. największe pogłowie świń na świecie (ok. 50% światowej produkcji, ok. 420 mln szt. na koniec października 2018 r., 688 mln szt. ubitych w 2017 r.). Gwałtowny wzrost przypadków zachorowania świń na ASF w 2019 r. na terenie całych Chin spowodował na koniec 2019 r. 40% spadek pogłowia świń (niektórzy analitycy szacują nawet 55% spadek) do ok. 250-260 mln świń. W tym czasie zlikwidowano też ok. 6 mln loch.

Przyczyn ogromnego wzrostu przypadków ASF w Chinach w 2019 r. i praktycznie załamania się produkcji wieprzowiny w tym kraju jest kilka. Przypomnijmy, że wieprzowina jest dla Chińczyków potrawą kultową, kształtującą kulturę i społeczne obyczaje. Praktycznie niemożliwe jest zastąpienie wieprzowiny w codziennej chińskiej diecie przez inne rodzaje mięsa (drób, wołowina).

Spróbujmy przyjrzeć się najważniejszym powodom niekontrolowanego, pomimo wprowadzonych przez chińskie władze przepisów, rozprzestrzeniania się zakażeń świń wirusem ASF.

Przede wszystkim ponad 60% świń w Chinach jest utrzymywane w niewielkich drobnotowarowych stadach, gdzie zasady bioasekuracji nie są wcale przestrzegane, a jeśli nawet są wprowadzone, to w znacznie ograniczonym zakresie. Znaczącym powodem niekontrolowanego rozprzestrzeniania się ASF są także powszechne skarmianie odpadków kuchennych oraz lokalny transport i ubój świń oraz handel mięsem i wyrobami mięsnymi praktycznie bez żadnej kontroli przez służby inspekcji weterynaryjnej (międzysąsiedzka i targowiskowa sprzedaż prosiąt, świń oraz mięsa i wyrobów mięsnych). Jednocześnie brak personelu i środków finansowych uniemożliwiały lokalnym władzom weterynaryjnym diagnozowanie kolejnych ujawnionych zakażonych stad oraz skuteczne zapobieganie rozprzestrzenianiu się ASF.

Ważnym powodem licznych zmian i praktyk w produkcji świń w Chinach była podjęta w 2015 r. decyzja centralnych władz o natychmiastowym zakazie produkcji (fermowej i drobnotowarowej) świń w południowych prowincjach i obligatoryjnym przeniesieniu jej z południa na północ kraju. Głównym powodem tej decyzji była chęć zapobieżenia masowemu zatruwaniu naturalnego środowiska w południowej części Chin odchodami świńskimi, szczególnie wód. Aby zapewnić dotychczasową podaż wieprzowiny na południu Chin, władze jednocześnie podjęły decyzję o masowym i ciągłym transporcie świń z ferm na północy do ubojni na południu; rocznie przewożono ok. 100-120 mln świń. Przewożąc po całych Chinach miliony świń niepoddanych kontroli weterynaryjnej, przewożono także te, które były zakażone wirusem ASF. Bardzo szybko groźny wirus pojawił więc w całym kraju!

Warto podkreślić, że jeszcze niewiele ponad rok temu (grudzień 2018 r.), nawet przy tak ogromnym transporcie świń, możliwe było ograniczenie i spowolnienie rozprzestrzeniania się ASF pod warunkiem szybkiej identyfikacji kolejnych przypadków zachorowania i natychmiastowej likwidacji chorych stad. Niestety, coraz częstsze ukrywanie i nieinformowanie inspekcji weterynaryjnej o chorobie ASF u świń uniemożliwiało skuteczne działanie wszystkich służb. Główną przyczyną było wprowadzenie przez centralne władze takich zasad wypłaty rekompensaty finansowej za utracone świnie, która pokrywała tylko niewielką część strat, przy czym do znacznej części wypłacanych rekompensat były zobowiązane władze lokalne. Deficyt środków finansowych spowodował dość szybkie wycofywanie się lokalnych władz z wypłat rekompensat, co z kolei przyczyniło się do nieinformowania władz o zaistnieniu choroby u świń przez producentów, nielegalnego palenia (zakopywania) padłych świń oraz pospiesznej sprzedaży żywych jeszcze świń z zakażonych stad, często po spekulacyjnych niskich cenach.

Praktycznie z dnia na dzień w pierwszych miesiącach 2019 r. w całych Chinach powstały zorganizowane grupy spekulantów (“chao zhu tuan”), którzy oferując niskie ceny skwapliwie skupowali świnie z zakażonych stad, przewozili do „zaprzyjaźnionych” rzeźni, ubijali bez kontroli weterynaryjnej, a mięso sprzedawali poszukującym wieprzowiny Chińczykom. W tej sytuacji wiele rzeźni stało się miejscem, gdzie mieszały się zdrowe i chore świnie oraz ich mięso, przyczyniając się do jeszcze większego niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa ASF.

Na końcu Roku Świni (5 luty 2019 – 24 stycznia 2020) Chiny stanęły przed bardzo trudnym problemem. Aby skutecznie zaspokoić wewnętrzny popyt na wieprzowinę i zapobiec spekulacyjnemu wzrostowi cen, a także uspokoić wzrastający niepokój społeczny, rząd postanowił szybko odbudować dotychczasową produkcję świń, teraz przede wszystkim w systemie wielkofermowym. Wymaga to jednak ogromnych nakładów finansowych i nie da się zrobić w tej skali z dnia na dzień.

 

Opr.: ACONAR

bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna