skiold

Ekstruzja – jeden zabieg a wiele korzyści 4/2013

Mariusz Soszka

Doradca żywieniowy

Ostrówek

 

 Ekstruzja – jeden zabieg a wiele korzyści

 

Prestartery i startery są mieszankami, które oprócz smakowitości muszą dostarczać do organizmu prosięcia niezbędne składniki pokarmowe i energię w maksymalnie dostępnej formie, pozytywnie wpływać na rozwój anatomiczny i funkcjonalny układu pokarmowego, zabezpieczać przed występowaniem wszelakich schorzeń w okresie ich skarmiania, jednocześnie zapewniając bardzo wysoką jakość higieniczną.

 

Analizując skład komponentowy mieszanek dla prosiąt, można dostrzec w nich wiele różnych, czasem egzotycznych komponentów, począwszy od różnego rodzaju produktów mlecznych, poprzez materiały paszowe zaliczane do poszczególnych grup tj.: białek zwierzęcych, białek roślinnych, węglowodanów roślinnych, cukrów prostych, dwucukrów, tłuszczów, skończywszy na różnego rodzaju dodatkach paszowych. Zdarza się, że receptura mieszanki dla prosiąt, szczególnie ta, która zostaje ułożona z pojedynczych materiałów paszowych składa się z 30-40 komponentów, a czasem nawet więcej. Wszystkie te komponenty są bardzo ważne, wszystkie pełnią określoną funkcję w mieszance i bez nich dana mieszanka nie byłaby tak smaczna, tak strawna, a jej skarmianie nie byłoby tak efektywne. Biorąc pod uwagę procentową ilość poszczególnych komponentów używanych w mieszankach dla prosiąt, szczególnie starszych, największy udział stanowią zboża i śruty poekstrakcyjne, zwłaszcza sojowa.

 

Zboża i poekstrakcyjne śruty w żywieniu prosiąt

Ogólnie rzecz ujmując, komponenty roślinne w paszach dla prosiąt pod względem wartości odżywczej są najmniej cenne, ze względu na trudności z ich trawieniem i wykorzystaniem wynikającym z nie do końca rozwiniętego układu pokarmowego osesków i skomplikowaną budowę chemiczną składników pokarmowych pochodzenia roślinnego. Jednak ze względu na to, że w niedalekiej przyszłości zboża i śruty poekstrakcyjne będą stanowić główne składniki pasz dla warchlaków i tuczników, zaleca się stosowanie poekstrakcyjnej śruty sojowej i zbóż w mieszankach dla prosiąt, aby przyzwyczajać organizm do trawienia tych komponentów. Z praktycznego punktu widzenia nie da się ułożyć mieszanki bez zbóż i śrut poekstrakcyjnych, ale z drugiej strony, duży ich udział utrudnia odpowiednie bilansowanie składników pokarmowych w paszy, ponieważ pojawia się problem z ich odpowiednim wykorzystaniem i rozsądnym upakowaniem wszystkich składników pokarmowych, energii i poszczególnych dodatków paszowych w kilogramie mieszanki, sprawiając jednocześnie, żeby mieszanka była smaczna i odpowiednio strawna, i przyswajalna dla prosiąt.

 

 

Musimy pamiętać, że strawność mieszanki jest funkcją strawności wszystkich komponentów wchodzących w jej skład, a zatem dodając do prestarterów i starterów komponenty o niższej strawności, takie jak m.in. zboża i śruty poekstrakcyjne, obniżamy strawność całej mieszanki, dlatego firmy paszowe, chcąc zwiększyć strawność i przyswajalność składników pokarmowych, a jednocześnie poprawić smakowitość i jakość higieniczną komponentów, stosują różnego rodzaju zabiegi technologiczne zwiększające wartość pokarmową mieszanek m.in. granulowanie, mikronizację, kondycjonowanie, a nieliczne ekstruzję.

Zaburzenia laktacji u świń 5/2013

lek. wet. Paweł Wróbel

Specjalista Chorób Trzody Chlewnej i Rozrodu Zwierząt

 

 

Zaburzenia laktacji u świń

 

Mechanizm powstawania i oddawania mleka u ssaków jest złożony i podlega wielu regulacjom na różnych poziomach. Tak skomplikowany układ jest z jednej strony precyzyjny i bardzo wydajny, ale z drugiej strony podatny na uszkodzenie i/lub upośledzenie jego funkcji.

 

Generalnie problemy laktacyjne możemy podzielić uwzględniając czas, w jakim się pojawiają jak i z uwzględnieniem przyczyny, która je powoduje.

 

Jeśli chodzi o czas, problemy laktacyjne można sklasyfikować na te, które powstają już przed porodem, te powstające w okresie okołoporodowym, jak i te, powstające w okresie poporodowym. Nie oznacza to jednak, że ten sam czynnik lub czynniki nie są w stanie wywołać zaburzeń na różnych etapach laktacji w różnym czasie.

 

1) Przedporodowe zaburzenia laktacji (Pre partum dysgalactia syndrome)

 

Zaburzenia te występują głównie u loszek i polegają na niewykształceniu lub niedostatecznym wykształceniu wymienia. Problemy tego typu dotyczą również starszych samic, ale loszki, jako zwierzęta z jeszcze „młodym” układem hormonalnym, są najbardziej podatne na tego typu problemy. W okresie ciąży (ostatnie kilka tygodni) organizm przyszłej matki przygotowuje gruczoł mlekowy do produkcji siary i mleka. Główną rolę w tych przygotowaniach spełniają hormony wydzielane przez same płody jak i hormony wydzielane przez ciężarną samicę.

 

Pod wpływem hormonów (płodowych i matczynych) gruczoł mlekowy gromadzi substancje niezbędne do swojego rozwoju w dalszych etapach laktacji. Substancje te gromadzone są już na długo przed tzw. „odpuszczeniem wymienia”, czyli wyraźnym powiększeniem gruczołu obserwowanym na kilka dni przed porodem. Zaburzenia wydzielania jednego lub kilku hormonów prowadzą do niewykształcenia lub niedostatecznego wykształcenia gruczołu mlekowego, co hamuje lub upośledza produkcję mleka. Ten typ zaburzeń laktacji jest stosunkowo rzadki (lub rzadko jest diagnozowany), jednak w warunkach praktyki terenowej bardzo trudny lub wręcz niemożliwy do leczenia.

 

2) Okołoporodowe zaburzenia laktacji (Peri partum dysgalactia syndrome)

 

Zaburzenia te również dotyczą głównie loszek i są związane ze stresem okołoporodowym u młodych zwierząt. Pierworódki (lecz nie tylko), które są bardzo nerwowe, w wyniku silnego stresu porodowego potrafią zatrzymać akcję porodową jak i oddawanie mleka. Zaburzenia te są wynikiem wydzielania głównego hormonu stresu, czyli adrenaliny. Adrenalina powoduje zatrzymanie odruchu oddawania mleka, ale może również wpływać na sam proces produkcji mleka, hamując uwalnianie hormonów odpowiedzialnych za jego syntezę. Preparaty blokujące wpływ adrenaliny na organizm matki oraz preparaty uspokajające wykazują skuteczność w przeciwdziałaniu tego typu zaburzeniom laktacji.

 

 

Kluczem do sukcesu przy tym rodzaju zaburzeń laktacyjnych jest szybka identyfikacja i podjęcie odpowiedniego leczenia zestresowanych zwierząt. Nie tylko sam akt porodu może być stresujący dla samic. Należy pamiętać, że zwierzęta reagują w podobny sposób na przykład w odpowiedzi na: nieodpowiednią temperaturę otoczenia – stres cieplny, niehumanitarne obchodzenie się z nimi (bicie, straszenie, głodzenie, pozbawianie wody itp.), agresję ze strony innych zwierząt – stres socjalny itp. Stres przy nowoczesnym systemie produkcji jest zjawiskiem powszechnym i praktycznie nieuniknionym i zawsze powinniśmy dążyć do jego minimalizacji.

Zwalczanie much w chlewni 5/2013

Stanisław Ignatowicz

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Katedra Entomologii Stosowanej

 

Zwalczanie much w chlewni

 

 

„Mucha ma duszę obieżyświata, gdzie chce tam lata”, dlatego występuje ona tam, gdzie mieszkamy i trzymamy zwierzęta inwentarskie. Szczególnie pospolita jest w budynkach inwentarskich, w których przebywa trzoda chlewna.

 

 

Z życia muchy domowej

 

Zimują osobniki dorosłe muchy w stanie odrętwienia (hibernacja) w chłodnych miejscach budynku inwentarskiego. W ciepłych pomieszczeniach, jak np. w porodówkach, rozwój muchy może przebiegać bez przerwy, dlatego w miesiącach zimowych można znaleźć jej wszystkie stadia rozwojowe: jaja, larwy, poczwarki (zwane bobówkami) i osobniki dorosłe. Zimą nawet w tych miejscach nie jest ona liczna.

 

Dorosłe muchy są aktywne od wczesnej wiosny, gdy tylko temperatura powietrza podniesie powyżej 7oC. Wtedy muchy opuszczają swoje zimowe kryjówki i niezdarnie chodzą po powierzchni. Gdy temperatura osiągnie 9oC, muchy spacerują już całkiem sprawnie, a gdy temperatura jest wyższa niż 12oC – muchy latają. W porównaniu z innymi owadami muchy latają stosunkowo wolno, z prędkością ok. 8 km/h, uderzając skrzydłami do 33 razy na sekundę.

 

Po obfitym posiłku muchy łączą się w pary i zaraz po tym składają jaja. Są niezwykle płodne, a ich rozwój jest szybki. Samica składa w ciągu życia ponad 600 jaj, co 2-4 dni w 5-6 porcjach po około 100 jaj każda, najchętniej w nawozie świńskim i w odpadkach kuchennych, ale również na każdej innej substancji organicznej ulegającej fermentacji.

 

Po upływie 24 godzin z jaj wylęgają się larwy o charakterystycznym, z przodu stożkowo zwężonym kształcie. Larwy pobierają pokarm płynny. Szybkość rozwoju larw uzależniona jest od świeżości nawozu, trwa od kilku dni do dwóch miesięcy. W ciągu rozwoju larwy rosną osiągając 12 mm długości po trzykrotnym linieniu. W 1 kg świńskiego nawozu może rozwijać się nawet 15 000 larw.

 

Po przepoczwarzeniu, trwającym około 10 dni, wylegają się dorosłe owady, które po kilku minutach są gotowe do lotu, a po kilku dniach (ok. 9 dni) do kopulacji. W ciągu roku u nas mucha domowa może dać od 5 do 7 pokoleń w zależności od warunków pogodowych.

 

W krótkim czasie mogą utworzyć bardzo liczne populacje, bo codziennie przychodzi na świat więcej much niż jest ludzi na ziemi. Jedna para much domowych, gdyby nie były niszczone przez wrogów naturalnych i niekorzystne czynniki środowiska, dałaby w ciągu roku 1019 osobników potomnych, które pokryłyby kulę ziemską warstwą 14 m grubości! Takie katastrofy nie zdarzają się, bo tylko niewielka część potomstwa much osiąga postać owada dorosłego. Giną one wskutek działania takich czynników, jak choroby, pasożyty, drapieżniki lub nieodpowiednia temperatura i wilgotność. Szczególnie niebezpieczne dla much są owadomorki – grzyby owadobójcze wywołujące grzybicę, która jesienią je dziesiątkuje w pomieszczeniach inwentarskich.

 

 

Na szczęście dla człowieka i jego zwierząt, wszystkie te czynniki biotyczne i abiotyczne poważnie ograniczają liczebność szkodliwych owadów, a tym samym zmniejszają wyrządzane przez nie szkody. Niektóre z tych czynników możemy wykorzystywać w walce ze natrętnymi muchami już w okresie wiosenno-letnim, jak np. drapieżne larwy ofyr lub pasożytnicze siercinki. Preparaty zawierające żywe owady przeznaczone do zwalczania much popularnie nazywane są „bio-muchami”.

Najpopularniejsze rozcieńczalniki do nasienia knurów 5/2013

Marek Gasiński

Wytwórnia Pasz LIRA w Krzywiniu

 

Najpopularniejsze rozcieńczalniki do nasienia knurów

 

 

Rozcieńczalnik nasienia (semen diluter), syn. extenter ang. płyn o różnorodnym składzie, nieszkodliwy dla plemników, służący do ich rozrzedzania oraz stworzenia warunków korzystnych dla konserwacji nasienia. Stosuje się rozcieńczalniki o różnych składach w zależności od gatunku zwierzęcia i sposobu konserwacji nasienia. Do najczęściej używanych należy rozcieńczalnik cytrynianowo-żółtkowy, mleczno-żółtkowy, glukozowo-fosforanowy oraz wiele innych. W zależności od potrzeb i sposobu konserwacji rozcieńczalniki podstawowe uzupełnia się dodatkiem antybiotyków, glicerolu bądź innych substancji wpływających korzystnie na proces konserwacji nasienia.

 

Okres gwałtownego wzrostu zainteresowania inseminacją trzody chlewnej w naszym kraju przypada na początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Szybki wzrost roli i pozycji tej metody biotechnologicznej w praktyce hodowlanej i jednoczesny wzrost zapotrzebowania na nasienie knurów spowodował konieczność pilnego poszukiwania nowych metod i nowocześniejszych technologii produkcji nasienia knurów.

 

W tym momencie trzeba przypomnieć, iż jedynymi wówczas firmami zajmującymi się profesjonalnie pozyskiwaniem, produkcją i obrotem nasieniem zwierząt gospodarskich były stacje hodowli i unasieniania zwierząt. Do tego czasu zarówno oferta sprzętu jak i środków do produkcji nasienia, tak knurów jak i buhajów, była bardzo skromna a dostęp do niej ograniczony a nierzadko, wręcz utrudniony. We wszystkich stacjach unasieniania loch „królował” wówczas jedyny na polskim rynku rozcieńczalnik Pliško. Przygotowywało się go na krótko przed pobieraniem, oceną i rozrzedzaniem nasienia z wysokiej jakości odczynników (skład poniżej), naważanych, mieszanych ze sobą i rozpuszczanych w wodzie destylowanej, produkowanej również w SUL-ach, w różnej jakości destylarkach.

 

· woda destylowana – 100 cm³

· glukoza – 6 g

· 37% cytrynian sodu – 1 cm³

· 4% wodorotlenek sodu – 0,8 cm³

 

· Penicylina – 500 j.m./ cm³

· Streptomycyna – 500 j.m./ cm³

· oraz później także EDTA – 0,37 g

 

Ejakulat, po rutynowej ocenie i ustaleniu stopnia jego rozrzedzenia, poddawany był dalszej obróbce – najpierw tzw. rozrzedzeniu pośredniemu w stosunku 1:1, a po ok. 20-30 minutach tzw. ekwilibracji, ponownie dokonywało się jego oceny i następowało rozrzedzanie ostateczne.

 

 

W powszechnym użyciu były dwa, kolejne rozcieńczalniki Pliško oznaczone symbolami I oraz II. W tym ostatnim po raz pierwszy zastosowany został wersenian dwusodowy (EDTA) w celu zahamowania aktywności enzymatycznej dezoksyrybonukleaz, proteaz i adenozynofosfataz. Ponadto miał on chronić przed uszkodzeniem błonę komórkową i akrosom plemników.

Płyn ustny OF (Oral Fluid) jako materiał do badań laboratoryjnych 6/2013

lek. wet. Paweł Wróbel

Specjalista Chorób Trzody Chlewnej i Rozrodu Zwierząt

 

Płyn ustny OF (Oral Fluid) jako materiał do badań laboratoryjnych

 

Stale postępująca konsolidacja produkcji trzody chlewnej oraz dążenie do zapewnienia zwierzętom odpowiednich warunków ich utrzymania – zgodnych z wytycznymi dobrostanu zwierząt – prowadzą również do konieczności opracowywania nowych technik pobierania materiału do badań laboratoryjnych.

 

Łatwość pobrania, czas, bezpieczeństwo czy minimalizacja stresu u zwierząt poddawanych próbobraniu są jednymi z głównych czynników ograniczających różne techniki próbobrania. Jedną ze stosunkowo nowych technik pobierania materiału do badań laboratoryjnych jest pobieranie płynu ustnego od świń.

 

Medycyna ludzka wykorzystuje badanie płynu ustnego już ponad 20 lat. Służy on w niej do wykrywania zarówno antygenów jak i przeciwciał potwierdzających zakażenie np. HIV czy wirusem ospy, stosowany jest również do detekcji leków, narkotyków, sterydów anabolicznych czy, ostatnimi czasy, do określania występowania specyficznych znaczników różnych nowotworów.

 

W medycynie weterynaryjnej płyn ustny jest wykorzystywany od 2005 roku i służy, jak na razie, do wykrywania:

 

– PRRSV – test ELISA (czułość do 94% i specyficzność na poziomie 100%), PCR oraz RT-PCR,

– PCV2 – test PCR,

– SIV – test ELISA i PCR,

– Mycoplasma hyopneumoniae – test PCR,

– Haemophilus parasuis – test PCR,

– Mycoplasma hyorhinis – test PCR.

Opracowywanie testów wykrywających Salmonella spp., Erysipelothrix rhusiopathiae czy Actinobacillus pleuropneumoniae prawdopodobnie rozszerzy w niedługim czasie możliwości diagnostyczne z użyciem płynu ustnego.

W przyszłości płyn ustny może być wykorzystywany do innych celów, np. do wykrywania antybiotyków u świń przeznaczonych do sprzedaży na rzeź. Obecnie do tego celu pobierane są: mocz, surowica lub tkanki.

 

Czym jest płyn ustny?

 

Płyn ustny OF jest mieszaniną śliny oraz przesięku błony śluzowej jamy gębowej. Ślina jest wydzieliną gruczołów śliniankowych, natomiast przesięk powstaje głównie w wyniku przechodzenia płynu z drobnych naczyń, poprzez błonę śluzową policzków do światła jamy gębowej. Płyn ustny może zawierać zarówno przeciwciała jak i same antygeny poszczególnych patogenów.

Młyn paszowy
Trzoda Chlewna - Ogólnopolskie czasopismo dla producentów trzody, zootechników i lekarzy weterynarii
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.