bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna

Jaka przyszłość polskich strączkowych?

Piotr Nowak

Doktorant, Katedra Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej

Wydział Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

 

Jaka przyszłość polskich strączkowych?

 

Bardzo prawdopodobne jest, że zakaz stosowania roślin genetycznie modyfikowanych, w tym poekstrakcyjnej śruty sojowej, zostanie przesunięty o kolejne kilka lat. Nie zwalnia to badaczy z obowiązku poszukiwania alternatywnych źródeł białka w żywieniu trzody chlewnej.

 

Prowadzonych jest wiele doświadczeń w celu sprawdzenia potencjału wykorzystania krajowych roślin białkowych, jednak wprowadzanie ich na dużą skalę do produkcji pasz wciąż nie jest skuteczne. Opierając się tylko na krajowych źródłach białka roślinnego, raczej nie da się całkowicie zastąpić poekstrakcyjnej śruty sojowej. Jest to ograniczone szczególnie poprzez dwa czynniki: ilość surowca oraz przystosowanie układu pokarmowego bardzo młodych zwierząt do ich trawienia. Należy jednak dążyć do zwiększenia wykorzystania nasion roślin strączkowych w paszach pełnoporcjowych dla świń.

Najbardziej nurtującym pytaniem hodowców przy stosowaniu alternatywnych źródeł białka jest odpowiedź na pytanie, czy można zastąpić poekstrakcyjną śrutę sojową bez ujemnego wpływu na wyniki produkcyjne. Wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Groch czy łubiny z powodzeniem można wprowadzać w tuczu, w przypadku loch także, jednak w żywieniu prosiąt i warchlaków nie jest to już tak łatwe, i tu pozostaje najwięcej pracy. Strączkowe jako jedyne źródło białka roślinnego u młodych zwierząt to pewnie jeszcze daleka przyszłość. Komponenty te z pewnością są konkurencyjne, gdy cena śruty sojowej kształtuje się na wysokim poziomie. Wtedy poszukiwane są surowce alternatywne, a poza roślinami strączkowymi z relatywnie tanich źródeł białka pozostaje tylko rzepak…

Walka z wirusem ASF w powiecie chełmskim

Walka z wirusem ASF w powiecie chełmskim

 

O problemach i działaniach inspekcji weterynaryjnej na terenie powiatu chełmskiego rozmawiamy z Zastępcą Powiatowego Lekarza Weterynarii w Chełmie lek. wet. Arnoldem Sawickim. Prezentujemy także dwie duże fermy z tego terenu, które unieruchomione zostały z powodu wykrycia w nich ogniska choroby.

 

Kiedy w powiecie chełmskim wykryto pierwsze przypadki ASF u dzików i ile ich do tej pory stwierdzono?

Arnold Sawicki: W połowie grudnia ubiegłego roku znalezione zostały w jednym miejscu 4 padłe dziki w stanie zaawansowanego rozkładu w północnej części powiatu w miejscowości Bukowa Wielka. Wirus przybył z dzikami z sąsiedniego powiatu włodawskiego, w którym wcześniej miało miejsce nasilenie przypadków. Potem sukcesywnie zwiększał zasięg swego występowania. W tym roku pobraliśmy już ponad 400 prób od dzików (29.08 – 403 szt.), podczas gdy przez cały zeszły rok było ich 81, w tym 3 dodatnie. Te 400 prób uzyskano ze 168 przypadków, przy czym na najliczniejszy przypadek składało się 13 padłych osobników. Padłe sztuki, znajdowane w różnych miejscach, ale w większości na polach lub łąkach, zgłaszane są przez różne osoby, w tym także te, które w efekcie akcji ogłoszonej przez marszałka woj. lubelskiego (200 zł za znalezionego padłego dzika) traktują to jako formę zarobku. Rekordziści już zgłosili po kilkanaście dzików. Rolą inspekcji jest w takim przypadku potwierdzenie na miejscu, że to rzeczywiście padły dzik, pobranie próby, zdezynfekowanie miejsca, zapakowanie padliny w worek i zgłoszenie właścicielowi terenu (nadleśnictwo, gmina, zarządca drogi) obowiązek uprzątnięcia zwłok…

ASF na wschodzie Polski ciągle się rozprzestrzenia

Mariusz Soszka

 

ASF na wschodzie Polski ciągle się rozprzestrzenia

 

Pomimo kampanii informacyjnej prowadzonej przez ARiMR i Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wielu spotkań informacyjnych organizowanych przez ODR-y i lekarzy weterynarii, wzmożonych kontroli Inspekcji Weterynaryjnej oraz działań podjętych przez producentów świń w zakresie wdrożenia zasad bioasekuracji afrykański pomór świń ciągle rozprzestrzenia się na terytorium wschodniej Polski.

 

W ostatnim czasie liczba nowo rozpoznanych ognisk rośnie, a obecność wirusa stwierdzana jest już nie tylko na niewielkich stadach, w których zdarzały się niedociągnięcia w zakresie spełnienia zasad bioasekuracji, ale również w dużych, nowoczesnych chlewniach, prowadzonych przez świadomych zagrożenia producentów, w których według oceny niezależnych ekspertów i pracowników Inspekcji Weterynaryjnej zasady bioasekuracji były zachowane, a więc można powiedzieć były totalnie zabezpieczone przed wniknięciem wirusa.

Rolnicy zmęczeni ciągłymi obietnicami, w obliczu braku skutecznych działań ze strony władz oraz często nie do końca zrozumiałych działań i zachowań myśliwych oraz lekarzy weterynarii wielokrotnie odwiedzali ministerstwo w celu wypracowania wspólnego, korzystnego zarówno dla nich, jak i dla interesu Państwa sposobu walki z chorobą. Niestety rozmowy te kończyły się fiaskiem. Bez większego echa medialnego odbyła się również pikieta producentów świń z Lubelszczyzny przed bramą PIWet w Puławach w trakcie trwania „Pejsakówki”…

Pamela pyta: Czy to prawda, jak podały niektóre media w Polsce, że Hiszpanie mają największe pogłowie trzody chlewnej w Europie, przekraczające liczbę mieszkańców?

Pamela pyta: Czy to prawda, jak podały niektóre media w Polsce, że Hiszpanie mają największe pogłowie trzody chlewnej w Europie, przekraczające liczbę mieszkańców?

 

Rzeczywiście pod koniec sierpnia świat obiegła zaskakująca informacja, z której wynikało, że w Hiszpanii w 2018 r. liczba wyprodukowanych świń po raz pierwszy przekroczy liczbę ludności zamieszkującej ten piękny kraj. Z hiszpańskich ferm wyjedzie do ubojni w ciągu całego roku ponad 50 mln szt. świń, o 3,5 mln więcej niż liczba mieszkańców. „Tak ogromna produkcja świń zagraża naturalnemu środowisku w naszym kraju” – alarmują przedstawiciele hiszpańskiego ministerstwa ochrony środowiska.

Sytuacja jest jeszcze bardziej interesująca, bo jak się okazuje, Hiszpanie z wyprodukowanych przez siebie świń zjadają zaledwie 25% mięsa (średnie spożycie roczne na jednego mieszkańca wynosi 21 kg), pozostałe 75% wieprzowiny jest eksportowane głównie do Chin. Czyżby Chińczycy tak bardzo polubili hiszpańskie szynki, schaby i świńskie uszy?

Producenci trzody chlewnej wiedzą, że 50 mln wyprodukowanych tuczników to nie jest pogłowie trzody chlewnej, jak to błędnie podały media, informując o hiszpańskim rekordzie.

Pogłowie trzody chlewnej to ogółem wszystkie tuczniki, prosięta, warchlaki, lochy w odchowie, prośne oraz karmiące utrzymywane na początku danego miesiąca, kiedy został przeprowadzony spis trzody chlewnej w wylosowanych indywidualnych gospodarstwach lub w gospodarstwach rolnych osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, prowadzących działalność rolniczą zaliczaną do Polskiej Klasyfikacji Działalności, przy czym gospodarstwo indywidualne jest uznawane za utrzymujące trzodę chlewną i ujmowane w statystyce, jeśli w dniu spisu było w nim co najmniej 50 świń ogółem lub 10 loch, natomiast w pozostałych gospodarstwach, jeśli prowadzą działalność rolniczą i chów trzody chlewnej zgodnie z klasyfikacją PKD.

GUS podaje coroczne informacje o stanie pogłowia trzody chlewnej w Polsce w marcu, czerwcu i grudniu na podstawie danych zebranych w reprezentacyjnej próbie 30 tys. gospodarstw spośród ponad 235 tys. (w 2017 r.) utrzymujących trzodę chlewną. Wszystkim Czytelnikom zainteresowanym szczegółami metodyki obliczania przez GUS stanu pogłowia trzody chlewnej w Polsce polecam opracowanie[1] „Zwierzęta gospodarskie w 2017 r.”.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że Hiszpania jest największym producentem świń w Unii Europejskiej, a dokładniej – w całej Europie. Po raz pierwszy w 2015 r. pogłowie trzody chlewnej w Hiszpanii było najwyższe w UE (tabela 1). Wyprzedzając wtedy Niemcy o 2,5% Hiszpania z każdym rokiem powiększa swoją przewagę; pogłowie trzody chlewnej w Hiszpanii w 2017 r. jest wyższe w porównaniu do pogłowia w Niemczech o 9,1% i nadal się powiększa. Warto zwrócić uwagę, że pogłowie trzody chlewnej tylko w tych dwóch krajach stanowi prawie 40% pogłowia w całej UE! Natomiast pierwszych siedem krajów (tabela 1) posiada 78% całego pogłowia trzody chlewnej w UE.

Polska w latach 2008–2010 zajmowała z pogłowiem równym 14,8 mln szt. czwarte miejsce (wcześniej nawet trzecie!), a obecnie z 11,9 mln. szt. zajmuje szóste miejsce, tylko nieznacznie ustępując Danii i Holandii.

Rolnicy często pytają, czy produkcja świń w Polsce ma szanse powrotu do poziomu sprzed 12–15 lat (pogłowie w 2006 r. wynosiło 18,9 mln szt.). Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wspólnie z wieloma innymi organizacjami i jednostkami badawczymi opracowało program odbudowy pogłowia trzody chlewnej w Polsce do 2030 r. Niestety, nie będzie to łatwy proces.

Bezpośrednim motorem rozwoju chowu trzody jest opłacalność, której najprostszą miarą jest relacja cen skupu świń do cen zbóż i pasz. Stopniowe sprywatyzowanie przemysłów paszowego i mięsnego oraz akcesja Polski do struktur UE wprowadziły urynkowienie cen pasz i cen skupu świń; wytwórnie pasz starają się sprzedać pasze jak najdrożej, a zakłady mięsne skupić żywiec po jak najniższej cenie; zysk rolników-producentów świń zmalał do minimum. Okazuje się, że do odbudowy dawnego poziomu pogłowia potrzebny jest jeszcze rolnikom ogromny kapitał, ale niestety, na polskiej wsi kapitału nie było, nie ma i chyba jeszcze długo nie będzie. MRiRW proponowało finansowe wsparcie, ale prawdopodobnie inaczej niż w Hiszpanii w Polsce nie ma też odpowiedniego „klimatu” do rozwoju produkcji trzody chlewnej.  

 

Opr.: ACONAR

 

Tabela 1. Pogłowie trzody chlewnej w krajach UE (za: www.3trzy3.pl)

Kraj

Pogłowie trzody chlewnej w krajach UE w latach 2008-2017 (w mln szt.)

2008

2009

2010

2011

2012

2013

2014

2015

2016

2017

Hiszpania

26,3

25,3

25,7

25,6

25,3

25,5

26,6

28,4

29,2

30,1

Niemcy

26,7

26,8

26,9

27,4

28,3

28,1

28,3

27,7

27,4

27,6

Francja

14,8

14,6

14,3

14,0

13,8

13,4

13,3

13,3

12,8

13,1

Dania

12,2

12,9

12,3

12,3

12,3

12,4

12,7

12,7

12,3

12,8

Holandia

11,7

12,1

12,2

12,1

12,1

12,0

12,1

12,5

11,9

12,3

Polska

14,2

14,3

14,8

13,1

11,1

11,0

11,3

10,6

11,1

11,9

Włochy

9,3

9,2

9,3

9,4

8,7

8,6

8,7

8,7

8,5

8,6

 

Trzoda Chlewna 8/2018

 

Żyto, niedoceniany surowiec paszowy

 

Co nowego w krajowej sytuacji w zakresie biogazowni rolniczych

 

Afrykański pomór świń ASF – diagnostyka różnicowa

 

 

EKONOMIA

12

Coraz większa puszka Pandory

M. Kozera-Kowalska

15

Owoce miękkie/Plan premiera dla wsi?        

A. Hammermeister

ORGANIZACJA PRODUKCJI

16

Loszki hodowlane – remont stada szansą na poprawę̨ wyników

P. Kołodziejczyk

ŻYWIENIE

20

Życie po tlenku cynku – 3 rady na zwalczanie biegunki poodsadzeniowej

D. Padoan, K. Sarantis

24

Fosfor w żywieniu świń – cz. 2         

K. Lipiński

29

Czy stosowanie mannanooligosacharydów może poprawić wyniki produkcyjne prosiąt

P. Nowak

34

Witaminy dodawane do pasz dla świń

M. Soszka

40

Żyto – niedoceniany surowiec paszowy       

M. Kasprowicz-Potocka

43

Historia fałszowania surowców organicznych w UE

 

REPORTAŻ

50

Hodowla pana Jacka Górskiego

M. Gasiński

TECHNIKA

53

Co nowego w krajowej sytuacji w zakresie biogazowni rolniczych

A. Smurzyńska, J. Dach

57

Dozowniki preparatów płynnych napędzane wodą 

W. Wardal

WETERYNARIA

62

Afrykański pomór świń (ASF) – diagnostyka różnicowa

P. Wróbel

 

5

NOTOWANIA

 

7

Z KRAJU

 

10

KONTAKT Z CZYTELNIKIEM

 

11

WIEPRZOWINA NIE ZAWSZE TRADYCYJNIE

 

19,23

WOKÓŁ ŚWINI

 

45

ZE ŚWIATA

 

60

O ZDROWIU ŚWIŃ I NIE TYLKO

 

 

 

 

arbocel


bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna