004 AG-PROJEKT 2025-04a

Antoni pyta (kontynuacja): Co powinniśmy zrobić, aby warunki przebywania loch i prosiąt w kojcu porodowym były dla nich bardziej odpowiednie?

Potrzeba zapewnienia lochom większej swobody w przemieszczaniu się w obrębie kojca porodowego spowodowała wzrost zainteresowania specjalistów odruchami naturalnego zachowania się loch w nowej sytuacji. Wielkość kojca porodowego i usytuowanie w nim poszczególnych elementów wyposażenia powinny zachęcać lochę i prosięta do takiego przemieszczania się, aby miały one możliwość swobodnego i nieskrępowanego realizowania swoich podstawowych naturalnych potrzeb: karmienie prosiąt przez lochę (ssanie mleka), wyjadanie paszy i picie wody przez lochę (również przez prosięta), odpoczywanie w komfortowych warunkach, wydalanie odchodów i moczu itd.

Zadanie to nie jest proste i łatwe w przypadku kojców zapewniających lochom mniejszą lub większą swobodę przemieszczania się w przeciwieństwie do kojców, w których locha jest praktycznie unieruchomiona przez jarzmo. Jeśli więc producent prosiąt zamierza zwiększyć możliwości przemieszczania się loch karmiących w kojcach porodowych, to powinien bezwzględnie skorzystać z porady doświadczonego specjalisty. Przyjęcie danego projektu kojca porodowego determinuje bowiem nie tylko procedury związane z obsługą lochy i prosiąt, ale przede wszystkim wpływa na zachowanie się zarówno lochy, jak i prosiąt.

Jednym z przejawów naturalnego zachowania się loch w kojcach zapewniających im pełną swobodę przemieszczania się (np. kojce spacerowe) jest eksponowana przez nie potrzeba przygotowania gniazda dla mających się urodzić prosiąt. Wbrew pozorom potrzeba ta jest w dużej mierze niezależna od upodobań (widzimisię) samej lochy, ale jest stymulowana zmianami hormonalnymi (m.in. wzrostem poziomu oksytocyny), jakie zachodzą w organizmie lochy w okresie bezpośrednio poprzedzającym poród. Lochy przygotowujące gniazdo wykazują większe zadowolenie z tego, że mogą być lepiej przygotowane na przyjęcie nowo narodzonego potomstwa. Zaobserwowano również, że możliwość zbudowania przez lochę gniazda przed porodem sprzyja urodzeniu większej liczby prosiąt żywych.

Zadowolenie lochy przejawia się też w jej zwiększonej opiekuńczości już po urodzeniu prosiąt i, co także potwierdzają przeprowadzone obserwacje, sprzyja mniejszej umieralności prosiąt w okresie ssania. Warto pamiętać, że budowanie gniazda dla mającego się narodzić potomstwa obejmuje zdecydowaną większość zwierząt i jest czymś zupełnie naturalnym, zarówno wśród zwierząt udomowionych, jak i żyjących w stanie dzikim. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, iż w pewnej formie pojawia się również u ludzi, zwykle około piątego miesiąca ciąży. Wtedy rodzice odczuwają przemożną potrzebę przygotowania na przykład pokoiku dziecięcego.

Matczyna opiekuńczość, sterowana hormonami, nakazuje lochom przygotowanie bezpiecznego, ciepłego i wygodnego gniazda dla mających się urodzić prosiąt. Jeśli locha nie ma gdzie przygotować takiego gniazda z powodu ograniczonej przestrzeni (kojce jarzmowe) lub, jeśli taka przestrzeń jest nawet dla niej dostępna, ale nie ma materiałów służących do przygotowania gniazda, to w naturalny sposób staje się niespokojna i pobudzona. Przy czym zwróćmy uwagę, że przygotowanie gniazda nie jest żadnym problemem dla lochy, jeśli ma w kojcu miejsce i potrzebne materiały, ale najczęściej jest to problemem dla obsługi!

Za gniazdo dla prosiąt przyjmuje się miejsce, gdzie prosięta przede wszystkim odpoczywają. Zapewnia ono im komfortową temperaturę, suche i ciepłe podłoże oraz wystarczającą powierzchnię do wygodnego odpoczynku. Jeśli powierzchnia takiego gniazda jest zbyt mała, to prosięta stają się niespokojne, a nawet agresywne wobec siebie. Sytuacja staje się groźna dla mniejszych i słabszych prosiąt, zwłaszcza w licznym miocie; ograniczenie powierzchni dla prosiąt w takim gnieździe jest nieprzewidzianym, dodatkowym czynnikiem segregującym prosięta i sprzyja gorszemu rozwojowi prosiąt mniejszych. Innym czynnikiem mającym wpływ na komfort rozwoju prosiąt może być umieszczanie gniazda w narożniku kojca przy skośnie ustawionym jarzmie dla lochy. Wg opinii specjalistów, prosięta w takiej sytuacji mogą mieć utrudnione trafianie do gniazda, zwłaszcza mniejsze osobniki, i mogą ulegać hipotermii (wychładzaniu).

Dokonując wyboru materiału służącego lochom do zbudowania gniazda powinniśmy kierować się zasadą, że nie tylko ilość tego materiału jest czynnikiem decydującym, ale również to, czy jest on najbardziej odpowiedni dla wymagań lochy. Wśród zalecanych materiałów są resztki tkaniny jutowej lub słoma z konopi. Z powodzeniem można też wykorzystać słomę zbożową.

Opr.: ACONAR 

Co powinniśmy zrobić, aby warunki przebywania loch i prosiąt w kojcu porodowym były dla nich bardziej odpowiednie?

Antoni pyta: Co powinniśmy zrobić, aby warunki przebywania loch i prosiąt w kojcu porodowym były dla nich bardziej odpowiednie?

Od wielu lat trwa dyskusja wśród specjalistów i producentów prosiąt nad tym, czy utrzymywanie loch z prosiętami w tradycyjnych kojcach porodowych wyposażonych w jarzmo jest dla nich bardziej odpowiednie niż utrzymywanie loch w kojcach pozwalających im na swobodne przemieszczanie się w obrębie kojca. Głównym przedmiotem tych dyskusji jest chęć zaspokojenia różnych podstawowych życiowych potrzeb zarówno lochy, jak i prosiąt, także pod względem dobrostanu rozumianego przez ludzi i wymaganego przez przepisy. Ważnym elementem tych dyskusji są też wymagania personelu obsługującego karmiącą lochę i prosięta.

Wszelkie zaniedbania pod tym względem mogą powodować nie tylko pogorszenie wyników produkcji, ale także obniżać warunki dobrostanu zwierząt i utrudniać codzienną dbałość o lochę i prosięta. Powstaje zatem pytanie: jak powinien być skonstruowany kojec porodowy i w co wyposażony, aby spełniał powyższe wymagania w możliwie największym stopniu?

Wydaje się, po przeanalizowaniu wielu parametrów, że najważniejszym jest zapewnienie lochom i prosiętom takiej powierzchni w kojcu porodowym, aby mogły one w jak najbardziej idealny sposób przemieszczać się i zaspokajać swoje podstawowe potrzeby życiowe, czyli wyjadać paszę i pić wodę (lochy) lub pobierać mleko, ewentualnie wyjadać dodatkową paszę i pić wodę, a także odpoczywać w przyjaznym środowisku (prosięta).

Podstawowym bowiem warunkiem ze względu na wymagania dobrostanu jest możliwość przebywania lochy i prosiąt w takim miejscu kojca, gdzie warunki środowiskowe (temperatura, wilgotność) są dla lochy i prosiąt optymalne, chociaż całkowicie różne. Zapobiegnie to m.in. niepożądanym przypadkom przygniecenia prosiąt poszukujących ciepła w pobliżu ciała lochy czy negatywnym skutkom stresu cieplnego wywieranego na lochę, szczególnie w okresie upałów.

Spróbujmy zatem przyjrzeć się bliżej problemom wynikającym z przebywania loch i prosiąt w kojcach porodowych wyposażonych w jarzmo ograniczające możliwości przemieszczania się lochy. Ograniczenie swobody w przemieszczaniu się lochy jest wprawdzie mniej komfortowe dla lochy, ale daleko bardziej bezpieczne dla prosiąt. Domaganie się przez ruchy obrońców praw zwierząt całkowitego uwolnienia lochy z jarzma i zapewnienie jej swobody w przemieszczaniu się w obrębie kojca porodowego, co ma świadczyć o zapewnieniu lochom większego dobrostanu, niesie za sobą czasami większe ryzyko aniżeli korzyści wynikające z takiego rozwiązania. Dla zapewnienia większego komfortu oraz bezpieczeństwa dla prosiąt i tak w kojcach z możliwością swobodnego przemieszczania się lochy stosuje się oddzielenie części przeznaczonej dla prosiąt od tej części, w której przebywa locha.

Prawodawstwo UE wymaga, aby wszystkie prosięta w miocie mogły jednocześnie wypoczywać w tym samym czasie w tej części kojca, w której podłoga jest w postaci betonowej posadzki (nie na ruszcie). Powierzchnia tej części kojca powinna być wystarczająca dla prosiąt nie tylko w pierwszym czy drugim tygodniu życia, ale także w ostatnim tygodniu przed odsadzeniem, kiedy prosięta ważą średnio 6-7 kg, a masa wszystkich 4-tygodniowych prosiąt (np. 14 szt.) w licznym miocie może wynosić łącznie nawet 100 kg! Jeśli spojrzymy na ten problem z innej strony, to do pewnego stopnia powierzchnia w kojcu przeznaczona dla prosiąt determinuje liczbę prosiąt, jaka powinna przebywać w tym kojcu. Aby ograniczyć do minimum ryzyko przygniecenia prosiąt przez lochę, powierzchnia kojca przeznaczona dla prosiąt powinna być wyraźnie oddzielona od powierzchni przeznaczonej dla lochy.

Ponieważ coraz częściej wysokoplenne lochy rodzą więcej prosiąt aniżeli posiadają sutków, w kojcu powinno być wydzielone miejsce dla usytuowania karmideł (do paszy suchej) lub poideł (do preparatów płynnych) służących dodatkowemu dokarmianiu tych prosiąt, które – z różnych względów – nie mogą skorzystać z bezpośredniego napicia się mleka matki w satysfakcjonującym stopniu, gwarantującym pełny rozwój ich organizmu.

Co więcej, karmidła (poidła) te powinny być umieszczone w takim miejscu, aby pozwalały prosiętom na swobodne i nieskrępowane wyjadanie dodatkowej paszy lub napicie się odpowiedniego preparatu płynnego. Muszą one być też łatwo dostępne dla obsługi zarówno w celu ich codziennego napełniania, jak i czyszczenia czy mycia. Tym bardziej, że czynności te trzeba wykonywać niekiedy kilka razy w ciągu dnia.

Opr.: ACONAR

Czy wykorzystywanie przy produkcji prosiąt loch rodzących liczne mioty jest dobrym rozwiązaniem? A jeśli tak, to na co należy zwrócić szczególną uwagę?

Od wielu lat znaczne zainteresowanie wśród producentów prosiąt budzą krzyżówki loch charakteryzujące się licznymi ponad miarę miotami. Lochy takie potrafią urodzić 16 i więcej prosiąt w jednym miocie. Niestety, w tak licznych miotach jest często wiele prosiąt słabych o niskiej urodzeniowej masie ciała, co nie daje gwarancji prawidłowego ich rozwoju, obniża żywotność takich prosiąt, zwiększa ryzyko wczesnych ich upadków, wydłuża czas trwania porodu oraz sprzyja występowaniu u loch stresu fizjologicznego i oksydacyjnego (nadmierna liczba wolnych rodników jako następstwo długo trwającego stresu).

Lochy zwykle posiadają 14-15 czynnych sutków. Przy miotach liczących mniej prosiąt niż liczba sutków dość szybko ustala się wśród prosiąt hierarchia, zgodnie z którą poszczególne sutki są niejako przypisane do danych prosiąt; każde prosię ma swój sutek wybrany w pierwszych dniach życia. Natomiast jeśli liczba prosiąt w miocie jest większa niż liczba sutków, to wszystkie sutki są wspólne. Oczywiście pod warunkiem, że wszystkie prosięta są mniej więcej jednakowo rozwinięte, żywotne i silne.

Zaobserwowano, że prosięta w licznych miotach wolniej przyrastają i częściej różnicują się, najprawdopodobniej z powodu braku wystarczającej ilości mleka potrzebnego im do optymalnego wzrostu. Dla wyrównania szans prawidłowego rozwoju prosiąt urodzonych w licznych miotach stosowane jest wczesne dokarmianie w okresie ssania oraz socjalizacja prosiąt poprzez łączenie dwóch i więcej miotów (najwcześniej po 10 dniach od urodzenia).

Zwiększona liczba upadków prosiąt w pierwszym okresie po urodzeniu może wiązać się też z niewydolnością ich organizmu do utrzymania prawidłowej temperatury ciała (zjawisko hipotermii). Wychłodzone prosięta starają się przebywać dłużej w pobliżu lochy w celu ogrzania się, a to z kolei sprzyja częstszym przypadkom przygnieceń.

Lochy karmiące prosięta w licznych miotach wykazują obniżony stopień opiekuńczości, co może wynikać też z zachowania się prosiąt, pozbawionych naturalnej matczynej opieki ze strony lochy. Pojawia się sytuacja, w której stopień wzajemnego oddziaływania lochy-matki i prosiąt-potomstwa jest coraz słabszy. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w kolejnych dniach odchowu prosiąt; locha jakby traciła zdolność do kontroli rozwoju i zachowania się swoich prosiąt, a poprzez to ochotę do sprawowania opieki nad swoimi prosiętami. Swego rodzaju dowodem na takie zachowanie się loch są objawy występującego u nich stresu fizjologicznego i oksydacyjnego oraz towarzyszące im zaniżone tempo wydzielania hormonów (np. oksytocyny – hormon społecznej empatii, zwany też „hormonem miłości”), które stymulują matczyne zachowywanie się lochy wobec potomstwa.

Bardzo ważnym elementem skutecznego odchowania prosiąt z licznych miotów jest odpowiednie przygotowanie lochy w okresie prośności – zagadnienie, które wymaga osobnego omówienia. Zwykle jest tak, że locha będąca w dobrej kondycji lepiej sprawuje się w okresie laktacji. Nie należy obawiać się, że locha urodzi liczny miot, w którym prosięta nie będą miały odpowiedniej wagi urodzeniowej. Nowoczesne krzyżówki loch posiadają potencjał pozwalający im rodzić liczne mioty prosiąt o dobrej wadze urodzeniowej! Należy tylko w odpowiedni sposób zadbać o te lochy w okresie ciąży. Potwierdzają to wyniki uzyskiwane w dobrych i bardzo dobrych fermach.

Warto też pamiętać, że genetyka w zasadzie nie ma aż tak istotnego wpływu na urodzeniową masę ciała prosiąt, chyba że trafi się nam wyjątkowa locha, rodząca bardzo liczne mioty, złożone w przeważającej części z drobnych prosiąt. O masie ciała nowo narodzonych prosiąt ciągle jeszcze decyduje przede wszystkim to, jak będziemy opiekowali się lochą w okresie od odsadzenia aż do oproszenia. Błędem o znacznych negatywnych skutkach jest pozostawienie prośnej lochy bez właściwej opieki!

Opr.: ACONAR

Bożena pyta: Czy w najbliższym czasie możliwy jest wzrost cen skupu tuczników?

Wśród producentów trzody chlewnej, zresztą nie tylko w Polsce, ale praktycznie w całej UE, trwa ożywiona dyskusja nad tym, czy i kiedy możliwy jest ponowny wzrost cen skupu tuczników. Spoglądając na kształtowanie się cen skupu tusz wieprzowych (57% mięsności) w Polsce w okresie ostatnich pięciu lat (Wykres 1) można zauważyć, że wchodzą one obecnie w kolejny „dołek”; dzieje się tak mniej więcej od lipca ub.r., zresztą zgodnie z zasadą „cyklu świńskiego”.

Ostatni „dołek” cenowy zaczął się wiosną 2020 r. i trwał do wiosny 2022 r. (24 miesiące), a cena skupu na koniec 2021 r. spadła o ponad 40% w porównaniu do ceny w marcu 2020 r.! Obecnie, po prawie dwuletnim okresie wyższych cen, od lipca 2023 r. ponownie spada, i zgodnie z prawem „cyklu świńskiego” spadek ten może potrwać do połowy 2025 r. Ceny skupu w sierpniu br. są niższe o 25% w porównaniu do ceny w połowie 2023 r. Jeśli przyjrzymy się kształtowaniu się cen skupu półtusz wieprzowych 57% w Polsce od 2015 r. do dzisiaj, to obecny spadek cen jest niewiele niższy od średniej ceny dla całego tego okresu, inaczej aniżeli działo się to dwa-trzy lub pięć-sześć lat temu (patrz: tabela na portalu www.3trzy3.pl).

Na ceny skupu tuczników w Polsce, a szerzej – także w UE – oddziałuje przede wszystkim cykliczna wzajemna relacja popytu i podaży. Zresztą także inne czynniki, w mniejszym lub większym stopniu: np. konkurencyjne ceny mięsa drobiowego czy wielkość eksportu europejskiej wieprzowiny. Ale…

Często dyskutując na temat cen skupu w Polsce producenci tuczników spoglądają na kształtowanie się cen w Niemczech. Od wielu lat bowiem poziom cen skupu jest bardzo podobny w obu tych krajach.

Najpierw kilka istotnych informacji. Liczba ubitych tuczników w Niemczech w pierwszym półroczu br. jest nieznacznie wyższa po raz pierwszy od ośmiu lat. W okresie od stycznia do czerwca 2024 r. w niemieckich rzeźniach ubito prawie 22 mln tuczników, o 0,4% więcej aniżeli w pierwszym półroczu ub.r. Wzrost ubojów nastąpił po silnym spadku liczby ubijanych tuczników w ostatnich latach. Jeszcze w 2023 r. spadek wyniósł 6,9% w porównaniu do 2022 r.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: 96,6% ubitych w Niemczech w 2024 r. tuczników zostało wytuczonych w niemieckich fermach i gospodarstwach. Niemcy są też znaczącym eksporterem wieprzowiny, zarówno na wewnątrzunijny rynek, jak i do krajów pozaunijnych: od stycznia do kwietnia 2024 r. z Niemiec wyeksportowano łącznie około 708 tys. ton wieprzowiny wraz z produktami ubocznymi. Wieprzowina jest też dominującym gatunkiem mięsa spożywanym przez Niemców; stanowi ok. 62% ogółem spożywanego mięsa.

Interesującym jest więc fakt, że duża produkcja wieprzowiny w Niemczech z własnych tuczników w fermach i gospodarstwach o dużej obsadzie świń, stosunkowo wysoka konsumpcja oraz znaczący eksport, nie dość skutecznie chronią cenę skupu przed jej spadkiem, która – podobnie jak w Polsce – jest w tej chwili w „dołku świńskim”. Co więcej, cena skupu jest obecnie w „dołku świńskim” także w Hiszpanii, Belgii, Holandii, Danii, Francji…

Czy zatem odbudowa pogłowia trzody chlewnej w Polsce, zwiększenie obsady świń w fermach i gospodarstwach, wzrost konsumpcji wieprzowiny i znaczący wzrost eksportu mogą wpłynąć na wzrost cen skupu tuczników? A może problem okresowego wahania się cen skupu tuczników jest naturalnym procesem, znanym w ekonomii jako „cykl świński”? Wprawdzie w teorii dotyczącej kształtowania się ceny w zależności od relacji popyt/podaż istnieje strefa równowagi cenowej, ale wykorzystanie tego zjawiska w praktyce nie jest wcale takie łatwe i proste…

Przyjmując, że popyt, czyli konsumpcja wieprzowiny pozostaje mniej więcej na równym poziomie, to uruchomienie kolejnego spadku cen skupu następuje na skutek zwiększonej podaży. Tym większej, o ile wzrośnie produkcja i zmniejszy się eksport europejskiej wieprzowiny!

Opr.: ACONAR

Błażej pyta: Czy możliwe jest zwiększenie – zgodnie z Planem Strategicznym Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027

Błażej pyta: Czy możliwe jest zwiększenie – zgodnie z Planem Strategicznym Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 – o 20% lub 50% powierzchni kojców porodowych dla loch karmiących, co powinno zapewnić lochom lepsze warunki dobrostanu?

Nie tylko jest możliwe, ale wydaje się konieczne! Lochy karmiące powinny przebywać w warunkach podwyższonego dobrostanu. Od wielu lat trwa na całym świecie dyskusja wokół uwolnienia loch karmiących z jarzma porodowego w ciasnych kojcach, które praktycznie całkowicie ograniczają ich ruch. Zwiększenie powierzchni kojca porodowego powinno zdecydowanie poprawić ich dobrostan, chociaż spowoduje to jednorazowy wzrost kosztów produkcji trzody chlewnej. Warto zapoznać się z ofertami nowoczesnych kojców porodowych i rozważyć zmiany w dotychczasowym sposobie utrzymywania loch.

Chcąc osiągnąć cel, jakim jest poprawa dobrostanu loch karmiących, Sejm RP przyjął dnia 8 lutego 2023 r. ustawę o Planie Strategicznym dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 (Dz.U. poz. 412), w której zapisane są warunki przyznawania rekompensaty finansowej (płatność dobrostanowa) tym producentom trzody chlewnej, którzy uwolnią lochy karmiące z jarzma porodowego i jednocześnie zwiększą powierzchnię kojców porodowych z dotychczas obowiązujących 3,5 m2/lochę[1] do 4,2 m2/lochę (o 20%) lub do 5,25 m2/lochę (o 50%).

Z pewnością ścisła współpraca producentów trzody chlewnej i ekspertów pozwoli znaleźć złoty środek między poprawieniem dobrostanu loch a wzrostem kosztów. W oparciu o wyniki badań i doświadczeń prowadzonych w uniwersyteckich zakładach doświadczalnych i obiektach należących do branżowych ośrodków badawczo-rozwojowych eksperci i doradcy będą mogli przekazać producentom trzody chlewnej szeroki wachlarz wiarygodnych porad uwzględniających szczególne warunki w ich obiektach produkcyjnych zmniejszając tym samym zakres i wielkość podejmowanego ryzyka. Korzystając z wyników tych badań producenci będą mogli podjąć optymalną z ich punktu widzenia decyzję o poprawieniu warunków dobrostanu loch karmiących poprzez zwiększenie powierzchni kojców porodowych, służących zarówno lochom, jak i prosiętom.

Wydająca się pozornie prostą decyzja o zwiększeniu powierzchni kojca porodowego dla loch w momencie przekształcania jej w konkretne rozwiązanie kryje w sobie szereg problemów i zapytań, m.in. o szerokość i głębokość nowego kojca, strefę czystą i brudną dla lochy, miejsce umieszczenia karmidła i poidła w strefie dla lochy, możliwość bezkolizyjnej obsługi kojca przez pracowników porodówki i lekarzy weterynarii, wielkość powierzchni i wyposażenie strefy dla prosiąt, zadawanie paszy/karmy dla prosiąt, usuwanie resztek niewyjedzonej paszy, czyszczenie i mycie karmideł.

Z pewnością kojec taki powinien pozwalać lochom na swobodne obracanie się, bezproblemowe wyjadanie paszy i picie wody, a także na wypoczynek w czystej części kojca oraz wydzielenie tej części kojca (najlepiej wyposażonej w ruszt), do której będą trafiały odchody. Również prosięta przebywające w kojcu porodowym muszą mieć komfort zapewniający im odpowiedni dobrostan, czyli możliwość bezkolizyjnego korzystania z mleka lochy bez ryzyka przygniecenia, bezproblemowe wyjadanie specjalistycznej paszy/karmy dla prosiąt ssących czy przebywanie i wypoczywanie w tej części kojca, gdzie panuje odpowiednia dla prosiąt temperatura powietrza i podłogi.

Instalacja nowych, większych kojców porodowych pozwoli na weryfikację proponowanych rozwiązań już w konkretnych warunkach produkcyjnych. Jednym z takich problemów może być zapobieganie wydalaniu odchodów przez uwolnioną z jarzma lochę na czystą część posadzki, służącą m.in. odpoczynkowi, zamiast na ruszt. Pozwoli to na utrzymanie wyższej czystości, a tym samym zmniejszy ilość pracy, jaką należy poświęcić na codzienną obsługę kojców porodowych.

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest wyposażenie kojców porodowych w leje gnojowe instalowane pod rusztami. W połączeniu z częstszym (nawet dwukrotnie w ciągu tygodnia) usuwaniem gnojowicy i zewnętrzną wentylacją kanału gnojowego rozwiązanie to pozwala znacznie ograniczyć emisję amoniaku, metanu i odorów, co zdecydowanie poprawia warunki środowiskowe w porodówce, poprawia dobrostan loch i prosiąt oraz chroni środowisko wokół fermy.

Opr.: ACONAR

[1]Rozporządzenie MRiRW z dnia 15 lutego 2010 r. w sprawie wymagań i sposobów postępowania przy utrzymywaniu gatunków zwierząt, dla których normy ochrony zostały określone w przepisach Unii Europejskiej (Dz. U. nr 56 poz. 344 z późniejszymi zmianami)

arbocel


1200x250_baner_topigs
Trzoda Chlewna - Ogólnopolskie czasopismo dla producentów trzody, zootechników i lekarzy weterynarii
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.