Komunikat Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wytycznych szczegółowych w zakresie przyznawania, wypłaty i zwrotu pomocy finansowej na inwestycje zapobiegające rozprzestrzenianiu się ASF
W ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi udostępniło dokument określający zasady przyznawania, realizacji, wypłaty oraz zwrotu pomocy finansowej dla interwencji 10.3. zawierające m.in.:
warunki przyznawania pomocy,
kryteria wyboru operacji i minimalną liczbę punktów,
zasady realizacji i wypłaty pomocy,
maksymalną wysokość i poziom wsparcia,
zobowiązania beneficjentów oraz warunki zwrotu środków.
Główny Lekarz Weterynarii informuje o stwierdzeniu 11 w 2025 r. ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) u świń, na podstawie wyników badań laboratoryjnych z dnia 12 sierpnia 2025 r. otrzymanych z Krajowego Laboratorium Referencyjnego ds. ASF, tj. Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach.
Ognisko ASF nr 2025/11 wyznaczono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 19 świń, położonym w miejscowości Bród, w gminie Chociwel, powiat stargardzki, województwo zachodniopomorskie, na obszarze objętym ograniczeniami wymienionym w części II załącznika I do rozporządzenia wykonawczego (UE) 2023/594.
Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła wszystkie środki związane z likwidacją choroby, zgodnie z procedurami wynikającymi z rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2020/687, w tym m.in. zabicie i utylizację świń, oczyszczanie i dezynfekcję, prowadzenie dochodzenia epidemiologicznego, wyznaczanie obszarów objętych ograniczeniami, tj. zapowietrzonego i zagrożonego w promieniu 10 km wokół ogniska.
Od 14 lipca do 4 sierpnia 2025 r. producenci trzody chlewnej mogli się ubiegać o środki z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności na wdrażanie rozwiązań w zakresie Rolnictwa 4.0. W tym czasie do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wpłynęło ponad 400 wniosków – trwa rejestracja ostatnich.
O wsparcie mogli się starać producenci rolni, którzy w ciągu roku przed rozpoczęciem naboru zgłosili urodzenie i oznakowanie od 200 do 20 tys. świń. Maksymalne dofinansowanie wynosi 200 tys. zł. Standardowa refundacja to 65 proc. kosztów kwalifikowalnych. W przypadku młodych rolników (poniżej 41. roku życia) lub osób prowadzących gospodarstwa ekologiczne zwrotem objętych będzie 80 proc. zatwierdzonych wydatków. Dodatkowo można otrzymać zaliczkę.
Każda inwestycja – zakup nowych maszyn czy sprzętu oraz ich montaż i instalacja – musi uwzględniać zastosowanie rozwiązań Rolnictwa 4.0. Realizowane przedsięwzięcia powinny służyć do monitorowania dobrostanu albo optymalizacji żywienia, albo kontroli rozrodu, albo zarządzania środowiskiem chlewni, albo automatyzacji produkcji itd. Jego realizacja musi się zakończyć najpóźniej w marcu przyszłego roku.
Nabór miał trwać do 27 lipca 2025 r., ale w odpowiedzi na prośby rolników został wydłużony do 4 sierpnia 2025 r. Na Platformę Usług Elektronicznych ARiMR wpłynęło ponad 400 wniosków. Dane nie są jednak ostateczne, bo trwa obsługa tych dokumentów, które zostały złożone w ostatnim dniu.
Minister Stefan Krajewski spotkał się dziś z przedstawicielami związków i organizacji rolniczych. Szef resortu rolnictwa podkreślił, że chce kontynuować działania rozpoczęte w MRiRW oraz skupić się na nowych pomysłach i projektach. Wśród najważniejszych zagadnień, stanowiących priorytety działalności wymienił: program aktywny rolnik, ustawę o funkcji produkcyjnej wsi oraz deregulację.
Tematów jest mnóstwo. Są takie, na którymi prace trwają, są też takie kwestie, które możemy szybko zmienić. Jedną z pierwszych zmian, jakie już poleciłem wprowadzić w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, jest możliwość przyjmowania rolników w godzinach 7:00-17:00 – poinformował minister.
Nowy szef resortu dodał, że będzie realizował swoje pomysły, ale jest również otwarty na wszystkie propozycje na rzecz polskiego rolnictwa, wsi i bezpieczeństwa żywnościowego.
– Chcę współpracować z Sejmową Komisją Rolnictwa i Rozwoju Wsi i z Senacką, także z izbami rolniczymi i przedstawicielami wszystkich organizacji branżowych – tak, abyśmy wypracowali jak najlepsze rozwiązania, które będą służyć rolnikom – podkreślił Stefan Krajewski.
W spotkaniu uczestniczył także podsekretarz stanu Adam Nowak, który zaznaczył, że propozycje i priorytety nowego ministra rolnictwa i rozwoju wsi, to odpowiedź na oczekiwania rolników.
Głos organizacji rolniczych
Uczestnicy spotkania wyrazili poparcie dla działań, o których mówił nowy szef resortu, podkreślając, że są one bardzo potrzebne.
Przedstawiciele organizacji rolniczych podnieśli temat umów handlowych z krajami Mercosur oraz z Ukrainą. W trakcie spotkania podkreślono również potrzebę wzmocnienia polskiego handlu i przetwórstwa oraz poszukiwania nowych rynków zbytu polskich produktów. Zwrócono uwagę na wieloletnie ramy finansowe dla przyszłej WPR i konieczność podjęcia działań w celu najbardziej efektywnego wykorzystania środków przeznaczonych na realizację WPR.
Decyzję ministra o zawieszeniu przetargów na OPR przedstawiciele organizacji rolniczych uznali jako dobry kierunek w celu rozwiązania problemów związanych z warunkami nabywania gruntów rolnych. Wśród postulatów przedstawicieli organizacji rolniczych znalazły się także: przywrócenie obowiązkowych ubezpieczeń, uporządkowanie zasad współpracy z sieciami handlowymi, konieczność uregulowania kwestii dzierżaw oraz zmiany w aplikacji suszowej.
Uczestnicy rozmów podkreślili również potrzebę promowania produktów regionalnych i lokalnych na różnych forach, walkę o żywność wysokiej jakości, jak również potrzebę rozwiązań systemowych w zakresie warunków prowadzenia produkcji rolnej.
Kolejne rozmowy już wkrótce
Było to pierwsze spotkanie Stefana Krajewskiego, po objęciu urzędu ministra rolnictwa i rozwoju wsi, z przedstawicielami organizacji rolniczych. Rozmowy będą kontynuowane.
Obecni na spotkaniu przedstawiciele rolników zostali poproszeni o przedstawienie, do 17 sierpnia 2025 r., uwag w odniesieniu do zaprezentowanych przez ministra Stefana Krajewskiego priorytetów.
Umowa handlowa między UE a krajami Mercosur może znacząco zaburzyć konkurencję na rynku rolnym i osłabić pozycję unijnych, w tym polskich, producentów – ostrzegają rolnicy i producenci żywności. Umowie sprzeciwia się część krajów unijnych, które domagają się klauzuli ochronnych oraz limitów importowych. – Problemem jest jednak nie tylko ta konkretna umowa. Chodzi o cały system wolnego handlu, który się kumuluje z dziesiątek innych porozumień – podkreśla Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Negocjacje UE z krajami Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) o partnerstwie w obszarze handlu, dialogu politycznego i współpracy sektorowej trwały ćwierć wieku. Zakończyły się podpisaniem porozumienia 6 grudnia 2024 roku. Obecnie trwają prace nad ostatecznym tekstem umowy. Aby mogła wejść w życie, potrzeba zgody co najmniej 55 proc. państw członkowskich reprezentujących minimum 65 proc. ludności Unii.
Poszczególne punkty umowy, szczególnie w obszarze otwierania rynków dla produktów rolno-spożywczych, wzbudzają sprzeciw ze strony rolników. Polscy posłowie 28 lipca jednogłośnie sprzeciwili się handlowemu porozumieniu Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Negatywne stanowisko podtrzymuje też rząd i resort rolnictwa. Duże wątpliwości mają też inne unijne kraje, m.in. Francja, Austria, Irlandia, Włochy czy Rumunia.
– Umowa z krajami Mercosur budzi w dalszym ciągu potężne wątpliwości. Coraz więcej krajów, w tym Polska, wskazuje na to, że nie chodzi tylko o tę jedną konkretną umowę. Unia Europejska ma podpisanych ponad 40 różnych umów o wolnym handlu i kontyngenty wyznaczone w ramach tych umów się sumują. W związku z tym Polska mówi bardzo wyraźnie, że to wszystko trzeba rozpatrzeć – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Jak informuje Rada, UE zawarła ponad 40 umów z ponad 70 krajami i regionami. W przypadku około 20 kolejnych umów negocjacje zostały zakończone, ale proces ich przyjęcia i ratyfikacji jest w toku. Kilka kolejnych porozumień jest obecnie w trakcie negocjacji. Choć z jednej strony umowy otwierają nowe rynki zbytu dla unijnych produktów rolnych, to z drugiej strony konkurencyjny import z krajów trzecich, zwłaszcza w przypadku wrażliwych sektorów, może zagrażać rodzimym producentom.
– Polska jest dużym eksporterem. Dla nas ma bardzo duże znaczenie, jakie dodatkowe produkty rolne wchodzą na rynek europejski. Ale dla wszystkich producentów i przetwórców rolnych w UE ma również znaczenie to, czy one wchodzą na równych warunkach, czy producenci, chociażby z krajów Mercosur, będą spełniali takie same wymagania, które mamy w UE, dzięki którym szczycimy się bezpieczną, dobrej jakości żywnością. Czy będzie to uczciwa konkurencja, czy może zetkniemy się tylko i wyłącznie z konkurencją cenową? I na to nie ma zgody w wielu krajach – tłumaczy wiceprezes PFPŻ.
Kraje przeciwne porozumieniu argumentują, że ich sektory rolnicze mogą poważnie ucierpieć z powodu zwiększonego importu tańszych produktów, m.in. mięsa i zbóż z krajów Mercosuru. Twierdzą też, że produkcja rolna w południowoamerykańskim bloku podlega niższym standardom ochrony żywności i nie spełnia zasad zrównoważonego rozwoju. Również polski resort rolnictwa wskazuje na nierozwiązany problem importu produkcji rolnej wytwarzanej w odmiennych warunkach i standardach produkcji.
– Widać wyraźnie, że jest więcej obaw ze strony poszczególnych krajów, w tym Polski, że umowa jednak nie będzie dla nas korzystna, że w kumulacji z innymi umowami może doprowadzić do dalszej destabilizacji rynków żywnościowych i rolnych w obrębie Unii Europejskiej, osłabić naszą zdolność eksportową i naszą konkurencyjność. Wszystko wskazuje na to, że Europa jako taka nie jest jeszcze do końca gotowa na zbyt szybkie rozszerzanie stref wolnego handlu w zakresie rolnictwa – ocenia Andrzej Gantner.
Jak wskazuje ekspert, obecna sytuacja na rynku rolnym jest wystarczająco niestabilna, także ze względu na niepewną przyszłość importu z Ukrainy. Od 2022 roku handel UE z Ukrainą regulował system tymczasowych autonomicznych środków (ATM), który po rosyjskiej inwazji umożliwił zniesienie ceł na ukraiński eksport rolny. Rozporządzenie przestało obowiązywać w czerwcu 2025 roku. Według nowej umowy wzrosły importowe kwoty handlowe z Ukrainy w przypadku produktów wrażliwych, takich jak jaja, cukier i pszenica, wzrosły, ale ich poziom ma zapewnić stabilność rynku UE. Do wrażliwych produktów zaliczono też drób, miód i kukurydzę. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, które będzie obowiązywać do czasu wynegocjowania z Ukrainą długoterminowego porozumienia.
– Co będzie dalej, tego nikt nie wie i myślę, że dużo zależy od tego, co finalnie zaproponuje Komisja Europejska i jak odniesie się do tych wszystkich zagrożeń i niepewności, jakie wyrażają rolnicy w całej UE – zaznacza wiceprezes PFPŻ.
Komisja Europejska przekonuje, że umowa z krajami Mercosur otworzy cenne możliwości rynkowe dla eksporterów produktów rolno-spożywczych z UE. Zapewnia, że w przypadku wrażliwych kategorii maksymalny poziom importu ma zostać dostosowany tak, aby zapobiec negatywnym skutkom dla rynku. Umowa zawiera zapisy dotyczące tzw. klauzul bezpieczeństwa (safeguards), które miałyby zostać uruchomione w przypadku poważnych zakłóceń na rynku rolnym. Komisja deklaruje również utworzenie funduszu kompensacyjnego i rezerw kryzysowych.
– Problem polega na tym, że po doświadczeniach z ATM-ami z Ukrainy, kiedy Komisja Europejska zareagowała stanowczo za późno, kiedy powstał już całkiem spory problem nadwyżek i kryzys na rynku zbóż, rolnicy nie do końca wierzą, że te mechanizmy antykryzysowe będą wystarczająco skuteczne. A po drugie, co podkreślał polski minister rolnictwa, czy one będą rozpatrywane w kontekście całości tego, co wpływa na teren Unii Europejskiej ze wszystkich umów, czy tylko i wyłącznie w kontekście tego, co ma wpływać z krajów Mercosur. To ma potężne znaczenie dla finalnego efektu na rynek – podkreśla Andrzej Gantner.