Coraz więcej rolników rozwija sprzedaż bezpośrednią i rolniczy handel detaliczny. To nie chwilowy trend, lecz trwała zmiana w sposobie myślenia o rynku żywności. Krótsza droga od gospodarstwa do konsumenta oznacza większą niezależność producentów, stabilniejsze dochody i realne korzyści dla lokalnych społeczności.
Sprzedaż bezpośrednia i rolniczy handel detaliczny (RHD) umożliwiają rolnikom samodzielne wprowadzanie żywności na rynek. Producent zachowuje większą część wartości produktu, buduje własną markę i utrzymuje bezpośredni kontakt z klientami.
– Rolnicy chcą sprzedawać własne produkty, rozwijać swoje marki i mieć realny wpływ na cenę. Krótkie łańcuchy dostaw dają im taką możliwość. To rozwiązania stworzone z myślą o gospodarstwach rodzinnych – podkreśla minister Stefan Krajewski.
Coraz więcej rolników wybiera sprzedaż bezpośrednią i RHD
Zainteresowanie uproszczonymi formami sprzedaży utrzymuje się na stabilnym, rosnącym poziomie. W 2023 r. sprzedaż bezpośrednią produktów pochodzenia zwierzęcego prowadziły 16 492 podmioty, a w 2024 r. już 16 858. W tym samym czasie rolniczy handel detaliczny rozwijał się jeszcze szybciej – liczba podmiotów wzrosła o 1652, z 19 411 do 21 063.
Skala wzrostu pokazuje, że rolnicy coraz częściej traktują krótkie łańcuchy dostaw jako stały i przewidywalny element swojej działalności rynkowej.
Więcej niż sprzedaż
Krótkie łańcuchy dostaw to nie tylko handel. To także dywersyfikacja dochodów, rozwój lokalnego przetwórstwa oraz wzmocnienie regionalnych rynków żywności. Rolnicy sprzedają nie tylko surowce, ale też produkty przetworzone – od serów i wędlin po przetwory, pieczywo czy gotowe dania.
– To rozwiązanie korzystne dla obu stron. Rolnik zyskuje większą część wartości produktu, a konsument – dostęp do świeżej żywności o znanym pochodzeniu. W wielu regionach Polski takie modele działają bardzo dobrze – wskazuje minister To czasem jest trudne, bo wymaga dodatkowego wysiłku od rolnika, znajomości przepisów, przygotowania odpowiednich warunków, żeby stworzyć sklep czy przetwórnię, ale ci którzy to zrobili, z którymi rozmawiam odwiedzając różne regiony – mówią, że ten wysiłek się opłaca.
Prostsze zasady, realne ułatwienia
Sprzedaż bezpośrednia i rolniczy handel detaliczny to rozwiązania stworzone z myślą o realiach małych gospodarstw. Wymogi są prostsze niż w dużej produkcji, a rozpoczęcie działalności nie wiąże się ze skomplikowanymi procedurami.
Przygotowujemy kolejne ułatwienia. Planowane zmiany w działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej zakładają wyższe limity sprzedaży – m.in. dla produktów mlecznych i rybnych – oraz zniesienie ograniczeń terytorialnych. Rolnicy będą mogli sprzedawać swoje produkty klientom w całym kraju.
Upraszczamy również procedury rejestracyjne, aby wejście na rynek było jeszcze łatwiejsze. W 2026 r. ruszą także nowe nabory z funduszy unijnych na rozwój małego przetwórstwa, o łącznej wartości ponad 250 mln euro.
Prostsze zasady nie oznaczają rezygnacji z bezpieczeństwa. System nadal gwarantuje wysokie standardy jakości żywności, a rolnicy mogą korzystać ze wsparcia i doradztwa ze strony inspekcji oraz ośrodków doradztwa rolniczego.
Lokalna żywność, lokalna gospodarka
Rozwój krótkich łańcuchów dostaw wzmacnia lokalne rynki, tworzy nowe miejsca sprzedaży i zwiększa odporność systemu żywnościowego. Zyskują rolnicy, konsumenci oraz całe regiony.
Bezpośredni kontakt producenta z klientem buduje zaufanie, skraca drogę produktu i sprzyja rozwojowi lokalnych inicjatyw gospodarczych.
Wprowadzenie nowej definicji „aktywnego rolnika”, rekordowy budżet na polskie rolnictwo w ramach nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej oraz szerokie inwestycje w infrastrukturę wiejską to kluczowe tematy, które skutecznie wdraża resort rolnictwa – powiedział podsekretarz stanu Adam Nowak podczas konferencji zorganizowanej w związku z jego wizytą w województwie wielkopolskim.
Organizatorem konferencji był wicemarszałek województwa wielkopolskiego Krzysztof Grabowski.
Nowa definicja „aktywnego rolnika”
Wiceminister Adam Nowak przypomniał, że zakończyły się prace legislacyjne nad wprowadzeniem nowej definicji „aktywnego rolnika”. Obecnie ustawa oczekuje na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Dzięki tej zmianie środki z płatności bezpośrednich oraz fundusze na modernizację będą trafiały do osób, które faktycznie ponoszą ryzyko i koszty prowadzenia działalności rolniczej.
– Dzięki nowym przepisom oraz wynegocjowanym środkom unijnym, wsparcie trafi bezpośrednio do osób faktycznie prowadzących działalność rolniczą, a polskie obszary wiejskie zyskają dodatkowe fundusze na modernizację gospodarstw rolnych, inwestycje w środowisko oraz wsparcie całego systemu bezpieczeństwa żywnościowego. To odpowiedź na postulaty rolników wyrażających dezaprobatę wobec trudnej sytuacji rynkowej – podkreślił podsekretarz stanu Adam Nowak
Rekordowe środki finansowe i negocjacje z UE
Polska wynegocjowała rekordowy budżet na rolnictwo, bezpieczeństwo żywnościowe oraz rozwój obszarów wiejskich. Uzyskanie dostępu do dodatkowych środków było możliwe dzięki silnemu stanowisku Polski w negocjacjach dotyczących umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur.
– Fundusze te zostaną przeznaczone nie tylko na dopłaty dla rolników, lecz także na inwestycje wspierające mieszkańców wsi niezwiązanych bezpośrednio z produkcją rolną, m.in. na gospodarkę wodno-ściekową, infrastrukturę techniczną, świetlice, siłownie, lokalne grupy działania – te wszystkie obszary, które wymagają szczególnego wsparcia finansowego, a które możemy zapewnić właśnie dzięki środkom unijnym – zaznaczył wiceminister Nowak.
Współpraca z samorządami
Podsekretarz stanu podkreślił również konieczność aktywizacji i współpracy resortu rolnictwa z lokalnymi liderami. Znaczył, że dla mieszkańców wsi i obszarów wiejskich ważne jest wspieranie oddolnych inicjatyw, które umożliwiają zrzeszanie się lokalnych społeczności.
– Przykładem modelowej współpracy rządu i samorządu jest nadchodzące forum powiatu kępińskiego, na które zaproszeni są lokalni liderzy, gospodynie i gospodarze. Dzięki wspólnym działaniom administracji rządowej i samorządowej, polskie obszary wiejskie stają się nowoczesne i lepiej przystosowane do obecnych wyzwań gospodarczych – powiedział wiceminister Adam Nowak.
Polska wieś pełni dziś funkcje produkcyjne, mieszkaniowe i społeczne. Ta różnorodność wymaga jasnych i przewidywalnych zasad prowadzenia działalności rolniczej, życia i relacji sąsiedzkich. Dlatego przygotowujemy rozwiązania prawne, które z jednej strony mają chronić funkcje produkcyjne wsi, z drugiej dbać o interesy tych, którzy wybrali wieś jako miejsce do życia.
Wieś była, jest i będzie przestrzenią produkcji żywności. To kwestia nie tylko tradycji i gospodarki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa państwa. Chcemy tworzyć przepisy, które szanują specyfikę życia na wsi, wzmacniają pozycję rolników i jednocześnie zachowują pełnię praw wszystkich mieszkańców. Celem projektu jest uporządkowanie zasad współistnienia na obszarach wiejskich i zmniejszenie liczby sytuacji konfliktowych. Wprowadzamy rozwiązania, które będą czytelne i przewidywalne dla wszystkich mieszkańców wsi, które zapewnią równowagę interesów – podkreśla Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski.
Zmiany społeczne na obszarach wiejskich
Pomimo, że współczesna wieś ma charakter wielofunkcyjny jej podstawową funkcją pozostaje produkcja żywności. Jednocześnie obserwujemy zmiany społeczne i demograficzne na wsi – coraz więcej mieszkańców obszarów wiejskich nie jest związanych z rolnictwem. To naturalny proces, który jednak zwiększa ryzyko napięć i nieporozumień.
Dlatego potrzebujemy jasnych i czytelnych zasad, które pozwolą ograniczać konflikty i wzmacniać stabilność prowadzenia działalności rolniczej. Pamiętajmy, że produkcja rolna pozostaje naturalnym i nieodłącznym elementem obszarów wiejskich.
Co robimy?
Ochrona funkcji produkcyjnych wsi należy do kluczowych priorytetów Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego:
– Przygotowujemy zmiany w przepisach, które będą realnie chronić funkcję produkcyjną wsi. Rolnik nie może być karany za to, że zbiera plony czy utrzymuje zwierzęta. Jednocześnie przepisy muszą jasno wyznaczać granice, aby nie było miejsca na nadużycia. Potrzebujemy ustawy, która faktycznie rozwiązuje problemy i porządkuje zasady współistnienia na wsi – a nie tworzy kolejne pozorne regulacje.
W resorcie trwają prace nad ustawą, która wprowadzi bardziej przejrzyste i stabilne zasady prowadzenia działalności rolniczej.
Projektowane rozwiązania nie zmieniają zakresu praw przysługujących pozostałym mieszkańcom wsi. Porządkują one natomiast relacje sąsiedzkie i uwzględniają specyfikę działalności rolniczej, która stanowi naturalny element funkcjonowania obszarów wiejskich.
Główne rozwiązania projektu
Silniejsza ochrona rolników przed nieuzasadnionymi pozwami – zmiany w Kodeksie cywilnym
Prowadzenie działalności rolniczej będzie jednoznacznie wskazane jako mieszczące się w granicach normalnego korzystania z nieruchomości. Odpowiedzialność pojawi się wyłącznie w sytuacjach, gdy działalność prowadzona jest niezgodnie z prawem lub zasadami prawidłowej gospodarki rolnej.Nowe rozwiązania porządkują zasady i wzmacniają gwarancje prawne, bez ingerencji w uprawnienia osób, których prawa zostałyby faktycznie naruszone.
Brak kar za hałas lub inne uciążliwości wynikające z prowadzenia legalnej działalności rolniczej – zmiany w Kodeksie wykroczeń
Produkcja rolna ma swoją specyfikę, a tryb pracy często wyznacza pogoda oraz czynniki biologiczne. Trudno tu wyznaczyć sztywne ramy godzinowe. Zdarza się, że kiedy trafia się długo wyczekiwane słońce podczas żniw to kombajny i ciągniki pracują na polach również w nocy. Hodowla zwierząt też rządzi się swoimi prawami.
Proponowane zmiany eliminują sytuacje, w których rolnicy ponoszą odpowiedzialność za normalne, legalne czynności gospodarskie.
Większa świadomość przy zakupie nieruchomości – zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego
Każdy kupujący nieruchomość poza granicami miasta będzie potwierdzać, że ma świadomość możliwego sąsiedztwa działalności rolniczej i związanych z nią naturalnych oddziaływań.
Rozwiązanie zwiększa transparentność obrotu nieruchomościami i może realnie ograniczyć przyszłe konflikty.
Skutki regulacji
Proponowane regulacje tworzą bardziej przewidywalne warunki prowadzenia działalności rolniczej, uwzględniają realia życia na wsi i porządkują relacje sąsiedzkie. Rolnicy zyskują większą stabilność, a prawa pozostałych mieszkańców pozostają w pełni zachowane.
Kolejny etap prac
Wypracowane propozycje trafią do szerokich konsultacji społecznych. To etap otwartej dyskusji, w której każdy zainteresowany będzie mógł zgłosić swoje uwagi i opinie.
Postęp genetyczny w produkcji trzody chlewnej w ostatnich dekadach doprowadził do istotnego wzrostu plenności loch. Intensywna selekcja w kierunku zwiększenia liczby owulacji, poprawy przeżywalności zarodków oraz wysokiej wydajności rozrodczej sprawiła, że mioty liczące 18-20 żywo urodzonych prosiąt przestały być wyjątkiem, a w wielu nowoczesnych stadach coraz częściej stają się normą.
Jednocześnie wzrost liczebności miotów niesie za sobą nieuniknione konsekwencje biologiczne. Ograniczona pojemność macicy, konkurencja płodów o składniki odżywcze oraz zmienność warunków rozwoju wewnątrzmacicznego prowadzą do obniżenia średniej masy urodzeniowej prosiąt, zwiększenia ich zróżnicowania i wzrostu odsetka osobników o bardzo niskiej urodzeniowej masie ciała. W praktyce oznacza to większy udział prosiąt słabych, mniej żywotnych i obarczonych wysokim ryzykiem upadku w pierwszych godzinach i dniach życia.
W warunkach licznych miotów klasyczne podejście oparte na „średniej masie prosięcia” traci na znaczeniu. Coraz częściej uwaga hodowców koncentruje się na tzw. prosiętach krytycznych – osobnikach o niskiej masie urodzeniowej, ograniczonych rezerwach energetycznych i obniżonej zdolności do szybkiego pobrania siary. To właśnie przeżywalność w tej grupie decyduje w największym stopniu o wynikach odchowu oraz końcowym efekcie ekonomicznym. Zarządzanie prosiętami krytycznymi jest obecnie jednym z kluczowych wyzwań w nowoczesnej produkcji trzody chlewnej. Nawet niewielka poprawa ich przeżywalności przekłada się bezpośrednio na wzrost liczby prosiąt odsadzonych od lochy oraz obniżenie kosztu produkcji jednego prosięcia.
Tabela 1. Nowa klasyfikacja prosiąt po urodzeniu
Kategoria prosięcia Masa urodzeniowa Prosięta prawidłowe >1,1 kg Prosięta niskiej masy 0,8-1,1 kg Prosięta ultrasłabe (krytyczne) <800 g
Pierwsze 6 godzin życia – okno ratunkowe
Badania naukowe, jak również praktyka zootechniczna jednoznacznie wskazują, że pierwsze 6 godzin po porodzie stanowi krytyczne „okno metaboliczno-immunologiczne” decydujące o przeżyciu prosiąt o niskiej masie urodzeniowej oraz prosiąt o niskiej witalności. Pierwsze godziny życia mają decydujący wpływ na to czy prosię:
uzyska równowagę energetyczną, niezbędną do utrzymania temperatury ciała i aktywności ruchowej,
będzie w stanie aktywnie dotrzeć do sutka i skutecznie ssać, konkurując z silniejszym rodzeństwem,
uzyska odporność bierną poprzez pobranie odpowiedniej ilości siary.
Nowe podejście fizjologiczne jasno wskazuje, że energia jest czynnikiem pierwotnym: prosię musi najpierw uzyskać minimalny poziom dostępnej energii metabolicznej, aby być zdolne do skutecznego ssania. Prosię z głębokim deficytem energetycznym, wychłodzone i osłabione nie jest fizjologicznie zdolne do aktywnego pobrania siary, nawet jeśli ma do niej dostęp (Quesnel i wsp. 2021, Devillers i wsp. 2021, Farmer i wsp. 2023).
Filary protokołu ratunkowego „0-24 h”
FILAR 1 – Energia (0-2 h)
Najważniejszym celem noworodka w pierwszych minutach życia jest szybkie pobranie łatwo dostępnej energii. Nowo narodzone prosięta, szczególnie ultrasłabe, rodzą się z minimalnymi zapasami tłuszczu i glikogenu. Bez szybkiego wsparcia energetycznego są słabo zdolne do utrzymania temperatury ciała, aktywnego poruszania się i skutecznego ssania siary.
Średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe i monoglicerydy tych kwasów – natychmiastowe źródło energii
Średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (MCFA) oraz monoglicerydy tych kwasów stanowią jedno z najszybciej dostępnych źródeł energii dla nowo narodzonych prosiąt, szczególnie tych o niskiej masie urodzeniowej i obniżonej witalności. Ich wyjątkowa wartość wynika z faktu, że są one metabolizowane niezależnie od lipazy trzustkowej, której aktywność u noworodków jest jeszcze niedojrzała. Dzięki temu MCFA mogą być szybko wchłaniane i wykorzystywane energetycznie już w pierwszych minutach życia.
Dodatkową zaletą tych kwasów tłuszczowych jest ich bezpośredni transport do wątroby przez żyłę wrotną, co pozwala na niemal natychmiastowe przekształcenie ich w dostępną energię metaboliczną. Energia ta trafia bezpośrednio do kluczowych narządów, takich jak mózg, serce i mięśnie, umożliwiając szybkie przywrócenie podstawowych funkcji życiowych. W efekcie obserwuje się dynamiczny wzrost dostępnej energii metabolicznej, co sprzyja stabilizacji temperatury ciała, poprawie aktywności ruchowej oraz powrotowi odruchu ssania.
Z praktycznego punktu widzenia podanie MCFA w ciągu pierwszych 30-60 minut po porodzie odgrywa kluczową rolę w ograniczaniu wczesnych strat prosiąt. Tak wczesna interwencja pozwala na szybką stabilizację termiczną noworodka, przywrócenie zdolności do aktywnego ssania oraz znaczące zwiększenie szans na pobranie odpowiedniej ilości siary. W konsekwencji poprawia się skuteczność transferu odporności biernej, a ryzyko upadków w pierwszych godzinach i dniach życia ulega istotnemu ograniczeniu.
FILAR 2 – Odporność (2-12 h)
Po wczesnym ustabilizowaniu statusu energetycznego nowo narodzonego prosięcia możliwe staje się skuteczne wsparcie jego odporności. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa siara lochy, która jest jedynym źródłem immunoglobulin – IgG, IgA oraz IgM – niezbędnych do ochrony noworodka przed patogenami środowiskowymi oraz do prawidłowego rozwoju odporności zarówno ogólnoustrojowej, jak i jelitowej. Ponieważ u świń nie dochodzi do przenoszenia przeciwciał przez łożysko w czasie ciąży, całość odporności biernej musi zostać pobrana właśnie w pierwszych godzinach życia.
Z praktycznego punktu widzenia immunoglobuliny powinny być podawane dopiero po wcześniejszym zapewnieniu prosięciu odpowiedniego poziomu energii metabolicznej. Prosię osłabione, wychłodzone i z deficytem energetycznym nie jest fizjologicznie zdolne do aktywnego ssania ani do efektywnego pobrania siary, nawet jeśli jest ona dostępna. Dlatego wsparcie energetyczne stanowi warunek wstępny skutecznego transferu odporności biernej.
Najbardziej pożądanym źródłem przeciwciał pozostaje siara własnej lochy, jednak w praktyce, szczególnie w przypadku bardzo licznych miotów lub prosiąt ultrasłabych, coraz częściej wykorzystuje się także koncentraty serwatkowe oraz proszek jajeczny bogaty w immunoglobuliny jako uzupełnienie naturalnej siary. W ostatnich latach rośnie również znaczenie preparatów łączonych, które dostarczają jednocześnie energii i immunoglobulin. Badania oraz doświadczenia praktyczne wskazują, że takie rozwiązania poprawiają przeżywalność prosiąt w większym stopniu niż podawanie samych immunoglobulin bez wcześniejszej stabilizacji energetycznej.
Liczne prace naukowe potwierdzają, że prosięta ultrasłabe, o masie urodzeniowej poniżej 800 g, które pobierają niewystarczającą ilość siary w pierwszych godzinach życia, charakteryzują się istotnie niższym stężeniem IgG w surowicy oraz gorszymi wynikami przeżywalności. Quesnel i wsp. (2021) oraz Devillers i wsp. (2021) wykazali jednoznacznie, że opóźnione lub ograniczone pobranie siary prowadzi do nieefektywnego transferu odporności biernej i znacząco zwiększa ryzyko upadków w pierwszych dobach życia prosiąt.
FILAR 3 – Jelita i mikrobiota (12-24 h)
Kolonizacja jelit u prosiąt rozpoczyna się już w pierwszej dobie życia i odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu ich zdrowia, odporności oraz ryzyka wystąpienia biegunek w kolejnych dniach odchowu. Wczesne zasiedlenie przewodu pokarmowego przez odpowiednie mikroorganizmy wpływa na dojrzewanie bariery jelitowej, funkcjonowanie układu immunologicznego oraz zdolność organizmu do obrony przed patogenami środowiskowymi.
Szczególne znaczenie w tym okresie przypisuje się probiotykom z rodzaju Bacillus, takim jak Bacillus subtilis i Bacillus licheniformis. Bakterie te tworzą przetrwalniki, co istotnie zwiększa ich przeżywalność w niekorzystnych warunkach przewodu pokarmowego noworodków oraz skuteczność działania w jelitach. Dzięki temu mogą one efektywnie kolonizować jelito, wspierać integralność bariery jelitowej oraz ograniczać namnażanie się patogenów, w tym enterotoksycznych szczepów Escherichia coli. Jednocześnie probiotyki typu Bacillus stymulują rozwój odporności miejscowej w obrębie jelit, co ma istotne znaczenie dla ochrony prosiąt w pierwszych dniach życia.
Coraz więcej danych wskazuje również na korzystne, synergistyczne działanie połączenia probiotyków z rodzaju Bacillus ze średniołańcuchowymi kwasami tłuszczowymi (MCFA). Taka kombinacja sprzyja rozwojowi korzystnej mikrobioty jelitowej, stabilizuje funkcje przewodu pokarmowego oraz ogranicza procesy zapalne w obrębie jelit. W praktyce przekłada się to na zmniejszenie ryzyka biegunek oraz redukcję kolonizacji jelit przez patogeny w najbardziej wrażliwym okresie życia prosiąt.
Z punktu widzenia praktyki fermowej oznacza to, że wczesna kolonizacja jelit powinna być traktowana jako jeden z kluczowych elementów protokołu ratunkowego, rozpoczynającego się już w pierwszych godzinach życia. Zastosowanie probiotyków typu Bacillus sprzyja poprawie integralności bariery jelitowej oraz rozwojowi układu odpornościowego, natomiast ich łączenie z MCFA dodatkowo wzmacnia efekt ochronny, ograniczając ryzyko biegunek i negatywnego wpływu patogenów na zdrowie i przeżywalność prosiąt.
Preparat wspierający protokół ratunkowy – Eliksir Życia
Preparat wspierający protokół ratunkowy, taki jak Eliksir Życia oferowany przez Dr Burek Service, może stanowić praktyczną i skuteczną podstawę kompleksowego postępowania z osłabionymi noworodkami. Jego działanie obejmuje jednocześnie wszystkie trzy kluczowe filary wczesnego wsparcia prosiąt. Zawarte w preparacie średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe oraz ich monoglicerydy dostarczają natychmiast dostępnej energii, co pozwala szybko ustabilizować funkcje życiowe i przywrócić aktywność osłabionych zwierząt. Obecność immunoglobulin wspiera ochronę przed patogenami w okresie, gdy własna odporność prosięcia jest jeszcze niedojrzała. Z kolei dodatki probiotyczne w postaci Bacillus subtilis i Bacillus licheniformis korzystnie wpływają na kształtowanie mikrobiomu jelitowego, wzmacniając barierę jelitową i ograniczając ryzyko zaburzeń trawiennych.
W praktyce już po podaniu jednej dawki preparatu ultrasłabym prosiętom obserwuje się wyraźną poprawę witalności oraz pojawienie się aktywnego odruchu ssania. Z tego względu Eliksir Życia powinien być stosowany natychmiast po zauważeniu osłabionego prosięcia i stale dostępny w porodówce, aby możliwa była szybka interwencja w krytycznym oknie pierwszych 24 godzin życia.
Wnioski praktyczne
W stadach o wysokiej plenności najważniejsze jest zarządzanie prosiętami krytycznymi, a nie tylko „średnimi”.
Pierwsze 6 godzin życia stanowi krytyczne okno energetyczno-immunologiczne – brak szybkiego wsparcia energetycznego prowadzi do hipoglikemii → braku odruchu ssania → braku pobrania siary → wzrostu ryzyka śmierci.
Kompleksowy protokół ratunkowy powinien uwzględniać dostarczenie energii, stymulowanie wytworzenia odporności biernej i prawidłowego rozwoju przewodu pokarmowego i mikrobioty.
Stosowanie preparatów będących źródłem natychmiastowej energii, immunoglobulin i probiotyków (np. Eliksir Życia) skutecznie zwiększa przeżywalność ultrasłabych prosiąt i ogranicza wczesne straty w stadzie (fot. 1).
Istotnym elementem procedury ratowania słabych prosiąt musi być prostota i łatwość aplikacji. Już po podaniu jednej dawki Eliksiru Życia (fot. 2) większość prosiąt nabiera natychmiastowej witalności i chęci do aktywnego ssania.
Naszym celem nie ma być zastąpienie siary, bo nic jej nie zastąpi, a jedynie pomoc prosięciu w chęci jej pobrania. Eliksir Życia jest właśnie takim produktem. Należy jednak pamiętać, że jeżeli prosię nie będzie miało wolnego sutka, to nie napije się siary. Dlatego zarządzanie prosiętami w licznych miotach, których liczebność przekracza liczbę sutków musi uwzględniać „zarządzanie siarą”, to znaczy prosięta, które już opiły się siarą muszą być umieszczone w budkach lub okręgach ograniczających ich dostęp do wymienia. Tylko wtedy kolejne prosięta, które przychodzą na świat mają swój sutek.
Prawdziwym eliksirem jest siara, a Eliksir Życia (Dr Burek Service) jedynie pomaga prosiętom mieć siłę ją pobrać i w konsekwencji wyrosnąć na pełnowartościowego tucznika.
Tabela 2. Filary wsparcia nowo narodzonych prosiąt (0-24 h)
Filar
Czas interwencji
Cel/funkcja
Środki/metody
Efekt praktyczny
Źródła
1. Energia
0-2 h
Stabilizacja temperatury, przywrócenie aktywności i odruchu ssania
– MCFA (średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe) i ich monoglicerydy
– Szybkie zwiększenie dostępnej energii
Jackman et al. 2020, Philips et al. 2021, Quesnel et al. 2021
– Połączenie MCFA + glicerol
– Poprawa termoregulacji
– Przywrócenie odruchu ssania
2. Odporność
0-12 h
Skuteczny transfer odporności biernej
– Siara lochy
– Wyższe stężenie IgG, IgA, IgM
Quesnel et al. 2021, Devillers et al. 2021, Farmer et al. 2023
– Koncentraty serwatkowe/ proszek jajeczny
– Lepsza odporność ogólnoustrojowa i jelitowa
– Preparaty łączone energia + Ig
– Zmniejszenie ryzyka zachorowań i strat
3. Jelita i mikrobiota
0-24 h
Poprawa integralności bariery jelitowej i stabilizacja mikrobioty
– Bacillus subtilis, Bacillus licheniformis
– Ograniczenie kolonizacji patogenów (E. coli)
Lodemann et al. 2022, Hassing et al. 2023, Zhao et al. 2024
Anna Hammermeister Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”
Odwrócona piramida
Na początku stycznia br. media obiegła wiadomość o nowym modelu żywieniowym w USA. Wybór grafiki w postaci odwróconej piramidy miał na celu pokazanie Amerykanom, że jest to rewolucja w dotychczasowym spojrzeniu na sposób odżywiania. Niektórzy eksperci szybko skrytykowali nowe zalecenia żywieniowe, m.in. za formę przedstawienia zmian, niejasny przekaz, wybiórcze i przedawnione wyniki badań czy polityczne podłoże decyzji.
Dla amerykańskiego sektora produkcji zwierzęcej przekaz jest jednak ważny z kilku powodów. Po pierwsze pokazuje, że dla zdrowia człowieka istotne są naturalne, nieprzetworzone, pełnowartościowe produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym mięso, więc będzie na nie zapotrzebowanie. Po drugie przekaz został podany przez najwyższe władze państwowe USA – Sekretarza Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA Roberta F. Kennedy’ego Jr. oraz sekretarz Departamentu Rolnictwa USA Brooke Rollins. Takie podejście pozwala sądzić, że produkcja zwierzęca staje się ważnym działem gospodarki narodowej, ponieważ ma pomóc spełnić rządowe zalecenia żywieniowe. Tym samym można spodziewać się, że amerykańscy farmerzy będą mieli rządowe wsparcie i ochronę dla swojej działalności.
Szerokie i odgórne spojrzenie na produkcję zwierzęcą i jej strategiczne znaczenie w dostarczaniu nieprzetworzonych i pełnowartościowych produktów pochodzenia zwierzęcego przydałoby się też w Polsce. Wszak nasza Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej rekomendowana przez Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej pokazuje, podobnie jak w USA, że w żywieniu człowieka jest miejsce dla różnych produktów pochodzenia zwierzęcego, w tym mięsa. Zatem produkcja zwierzęca powinna dobrze funkcjonować, aby te potrzeby zaspokoić. Jednak wpływ różnych czynników, często pozaekonomicznych, nie sprzyja jej bezpiecznemu funkcjonowaniu i coraz częściej powoduje rezygnację z produkcji, a co za tym idzie, podnosi ryzyko ograniczenia dostępność krajowego białka zwierzęcego.
W różnych krajach UE, w tym również w Polsce, rośnie niechęć niektórych grup społecznych wobec produkcji zwierzęcej. Diety z udziałem mięsa są deprecjonowane, a produkcja zwierzęca oskarżana o zmiany klimatyczne. Jednocześnie różnymi metodami promuje się diety roślinne. Dane Parlamentu Europejskiego wskazują, że całe rolnictwo odpowiada jedynie za 10,55% emisji gazów cieplarnianych, a wg FAO chów zwierząt gospodarskich generuje tylko 14,5% antropogenicznych gazów cieplarnianych, a mimo to w szczególności produkcja zwierzęca jest systematycznie oskarżana o nadmierne obciążenie środowiska naturalnego. Indoktrynacja pod hasłem „dla dobra klimatu” sprawia, że najczęściej młodzi ludzie dają się uwieść klimatycznym hasłom i niebezpiecznej narracji, która wskazuje, że najbardziej środowisku naturalnemu (klimatowi) szkodzi rolnictwo, a w szczególności produkcja zwierzęca, i „dla dobra klimatu” rezygnują z jedzenia mięsa. Niektóre placówki wręcz zachęcają do takich eksperymentów w ramach programów edukacyjnych. Dla przykładu szkoły w Łodzi w ramach projektu edukacyjnego Łódzkie szkoły dla klimatu obok szlachetnych działań, np. NIE MARNUJĘ JEDZENIA, NIE LEJ WODY! bĄdŹ OFFLINE, proponują działania zachęcające do ograniczenia spożycia mięsa – oczywiście przy użyciu feminatywów. A zatem „można sprawdzić się w roli wegetarianina/ki i zostać klimatycznym superbohaterem/ką”, bowiem (…) Produkcja mięsa wywiera negatywny wpływ na klimat – wiąże się z produkcją gazów cieplarnianych, nadmiernym zużyciem wody pitnej, wylesianiem oraz zanieczyszczeniem środowiska (…)
Inną inicjatywą, która ma na celu ochronę klimatu, i która w rzeczywistości ograniczy dostęp do mięsa jest działalność stowarzyszenia miast pod nazwą C40 Cities, do którego przystąpiła Warszawa. Jednym z działań C40 Cities, które zmniejszają wpływ na środowisko, jest realizacja odpowiednich polityk i programów żywnościowych. Na przykład w zakresie diety zaleca się, aby na osobę przypadało rocznie nie więcej niż 16 kg mięsa. Nie będą to kartki żywnościowe, ale promocja diet bez mięsa spowoduje, że zmniejszy się zapotrzebowanie na pełnowartościowe białko zwierzęce, a jego ograniczony dostęp sprawi, że będzie droższe i w zasięgu tylko zasobniejszych portfeli.
Rozwijające się trendy żywieniowe polegające na unikaniu żywności pochodzenia zwierzęcego, w tym mięsa, i zastępowaniu go produktami roślinnymi lub ich substytutami znajdują swoje odzwierciedlenie w powstających aktach prawnych. Przykładem jest projekt ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ZDROWIA w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach. Nowe regulacje narzucają, aby co najmniej raz w tygodniu w ramach obiadu była podawana potrawa przygotowana na bazie nasion roślin, a w sklepikach szkolnych dopuszczona jest sprzedaż produktów roślinnych naśladujących produkty mleczne, które są najczęściej produktami wysoko przetworzonym. Nowe regulacje miałyby obowiązywać od 1 września.
Czasem promocja diet roślinnych przybiera formę PR-owej zagrywki. Jedna z zielonych organizacji z triumfem ogłosiła, że z dniem 1.01.2026 r. szpitale muszą oficjalnie wprowadzić dietę wegańską do swojego jadłospisu. Ma to wynikać z ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ZDROWIA z dnia 12 grudnia 2025 r. w sprawie standardu organizacyjnego żywienia zbiorowego w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne. Jednak takiego zapisu wprost w tym dokumencie nie ma, choć sztuczna inteligencja próbowała wykazać, że jest i uparcie podawała paragrafy i punkty z ww. dokumentu, które jakoby zawierały informację o takiej diecie. Ba, nawet przytaczała tabele i wykazy, których tam nie ma. Natomiast Rozporządzenie mówi, że „lekarz decyduje o rodzaju stosowanej diety, czasie jej trwania oraz zalecanych indywidualnych modyfikacjach, uwzględniając: ewentualne preferencje pacjenta dotyczące eliminacji poszczególnych produktów w diecie, wynikające z wymogów kulturowych, przekonań religijnych, wyznania lub światopoglądu pacjenta, w przypadku poinformowania o nich lekarza przez pacjenta – jeżeli nie sprzeciwia się temu stan zdrowia pacjenta”.A zatem to lekarz w trosce o zdrowie pacjenta zdecyduje, co ten może jeść, a nie samodzielny wybór przez pacjenta dania vege z menu szpitalnego.
Obarczanie produkcji zwierzęcej odpowiedzialnością za jej negatywny wpływ na klimat nie przeszkadza jednak oskarżycielom w spożywaniu wysoko przetworzonej masy białkowej pod nazwami zarezerwowanymi dla produktów z mięsa (burgery roślinne, kurczaki roślinne, szynki roślinne, kabanosy roślinne itd.).
Branża produkcji zwierzęcej na wielu płaszczyznach radzi sobie sama (np. promuje polską żywność, prowadzi akcje informacyjne, aktualizuje wyniki badań, oferuje możliwość produkcji w systemach jakości), ale potrzebuje też działań odgórnych, z hierarchią odwróconej piramidy, które będą wspierały inwestycje i rozwój produkcji rolniczej, w tym zwierzęcej, np. poprzez wdrożenie uproszczeń w pozyskiwaniu pozwoleń na budowę chlewni, skuteczną walkę z ASF czy podjęcie działań ochronnych przed bezkarnym działaniem aktywistów ekologicznych godzących w produkcję rolniczą.