bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna

Kongres Rolników Europejskich 2024: Wyznaczanie kierunku dla przyszłości europejskiego rolnictwa

Katarzyna Capecka
Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”

Kongres Rolników Europejskich 2024: Wyznaczanie kierunku dla przyszłości europejskiego rolnictwa

W dniach 22-24 października w Bukareszcie odbył się 11. Kongres Rolników Europejskich, zorganizowany przez Copa-Cogeca, wspierany przez rumuńską Alianța pentru Agricultură și Cooperare (AAC). W wydarzeniu wzięło udział ponad 400 uczestników, w tym przedstawiciele najwyższych władz organizacji rolniczych, takich jak przewodniczący Copa – Massimiliano Giansanti oraz przewodniczący Cogeca – Lennart Nilsson.

Kongres stanowił ważne forum do dyskusji na temat wyzwań i przyszłości rolnictwa. W związku z rozpoczęciem nowej kadencji Parlamentu Europejskiego, decyzje podejmowane w nadchodzących latach będą miały kluczowe znaczenie dla sektora rolnego.

Znajdujemy się w krytycznym momencie, ponieważ po eurowyborach instytucje europejskie jeszcze się nie uformowały. Ale krytyczny moment wiąże się także z historycznymi możliwościami. Musimy tylko ten moment odpowiednio wykorzystać. – Powiedział Istvan Nagy, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa UE, węgierski minister rolnictwa.

Dyskusje dotyczyły zarówno wyzwań, z jakimi borykają się rolnicy, jak i możliwości wspólnego wypracowania strategii, które mogłyby zagwarantować stabilność i konkurencyjność europejskiego rolnictwa… Cały artykuł w numerze 11/2024

Chów bez antybiotyków – szansa i wyzwanie dla polskiej produkcji trzody chlewnej

Magdalena Kozera-Kowalska
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Chów bez antybiotyków – szansa i wyzwanie dla polskiej produkcji trzody chlewnej

Nikt dziś nie neguje trudnej sytuacji sektora produkcji trzody chlewnej w Polsce, jednocześnie, mimo podejmowanych prób (i działań?), ciężko jest wieścić radykalną poprawę sytuacji.

Niska opłacalność, czy też jej brak w coraz dłuższych okresach, jest problemem nie tylko polskich rolników, ale też rolników w wielu krajach Europy. Tych ostatnich, którzy być może są nieco lepiej przygotowani majątkowo na niekorzystne zmiany koniunktury i terytorialnie ze względu na oddalenie od obszarów zagrożonych wirusem ASF, dotykają jednak w podobnym stopniu regulacje związane z ochroną środowiska naturalnego, coraz wyższymi standardami dobrostanu zwierząt, w tym redukcją profilaktycznego stosowania antybiotyków w chowie świń. Jakkolwiek wiele z obostrzeń narzuconych Europejską Strategią Zielonego Ładu zostało znacznie złagodzonych pod presją rolniczych protestów, jednak te w zakresie dobrostanu zwierząt pozostały, wspierane działaniami ruchów proekologicznych i konsumenckich. Wydaje się, że dla rynku trzody chlewnej nowego znaczenia zyskują zwłaszcza te ostatnie, tj. oczekiwania coraz bardziej świadomych konsumentów, w tym te w zakresie bezpieczeństwa żywności (m.in. dotyczące pozostałości antybiotyków w mięsie) oraz naciski na poprawę warunków utrzymania zwierząt (dobrostan)… Cały artykuł w numerze 11/2024

Co powinniśmy zrobić, aby warunki przebywania loch i prosiąt w kojcu porodowym były dla nich bardziej odpowiednie?

Antoni pyta: Co powinniśmy zrobić, aby warunki przebywania loch i prosiąt w kojcu porodowym były dla nich bardziej odpowiednie?

Od wielu lat trwa dyskusja wśród specjalistów i producentów prosiąt nad tym, czy utrzymywanie loch z prosiętami w tradycyjnych kojcach porodowych wyposażonych w jarzmo jest dla nich bardziej odpowiednie niż utrzymywanie loch w kojcach pozwalających im na swobodne przemieszczanie się w obrębie kojca. Głównym przedmiotem tych dyskusji jest chęć zaspokojenia różnych podstawowych życiowych potrzeb zarówno lochy, jak i prosiąt, także pod względem dobrostanu rozumianego przez ludzi i wymaganego przez przepisy. Ważnym elementem tych dyskusji są też wymagania personelu obsługującego karmiącą lochę i prosięta.

Wszelkie zaniedbania pod tym względem mogą powodować nie tylko pogorszenie wyników produkcji, ale także obniżać warunki dobrostanu zwierząt i utrudniać codzienną dbałość o lochę i prosięta. Powstaje zatem pytanie: jak powinien być skonstruowany kojec porodowy i w co wyposażony, aby spełniał powyższe wymagania w możliwie największym stopniu?

Wydaje się, po przeanalizowaniu wielu parametrów, że najważniejszym jest zapewnienie lochom i prosiętom takiej powierzchni w kojcu porodowym, aby mogły one w jak najbardziej idealny sposób przemieszczać się i zaspokajać swoje podstawowe potrzeby życiowe, czyli wyjadać paszę i pić wodę (lochy) lub pobierać mleko, ewentualnie wyjadać dodatkową paszę i pić wodę, a także odpoczywać w przyjaznym środowisku (prosięta).

Podstawowym bowiem warunkiem ze względu na wymagania dobrostanu jest możliwość przebywania lochy i prosiąt w takim miejscu kojca, gdzie warunki środowiskowe (temperatura, wilgotność) są dla lochy i prosiąt optymalne, chociaż całkowicie różne. Zapobiegnie to m.in. niepożądanym przypadkom przygniecenia prosiąt poszukujących ciepła w pobliżu ciała lochy czy negatywnym skutkom stresu cieplnego wywieranego na lochę, szczególnie w okresie upałów.

Spróbujmy zatem przyjrzeć się bliżej problemom wynikającym z przebywania loch i prosiąt w kojcach porodowych wyposażonych w jarzmo ograniczające możliwości przemieszczania się lochy. Ograniczenie swobody w przemieszczaniu się lochy jest wprawdzie mniej komfortowe dla lochy, ale daleko bardziej bezpieczne dla prosiąt. Domaganie się przez ruchy obrońców praw zwierząt całkowitego uwolnienia lochy z jarzma i zapewnienie jej swobody w przemieszczaniu się w obrębie kojca porodowego, co ma świadczyć o zapewnieniu lochom większego dobrostanu, niesie za sobą czasami większe ryzyko aniżeli korzyści wynikające z takiego rozwiązania. Dla zapewnienia większego komfortu oraz bezpieczeństwa dla prosiąt i tak w kojcach z możliwością swobodnego przemieszczania się lochy stosuje się oddzielenie części przeznaczonej dla prosiąt od tej części, w której przebywa locha.

Prawodawstwo UE wymaga, aby wszystkie prosięta w miocie mogły jednocześnie wypoczywać w tym samym czasie w tej części kojca, w której podłoga jest w postaci betonowej posadzki (nie na ruszcie). Powierzchnia tej części kojca powinna być wystarczająca dla prosiąt nie tylko w pierwszym czy drugim tygodniu życia, ale także w ostatnim tygodniu przed odsadzeniem, kiedy prosięta ważą średnio 6-7 kg, a masa wszystkich 4-tygodniowych prosiąt (np. 14 szt.) w licznym miocie może wynosić łącznie nawet 100 kg! Jeśli spojrzymy na ten problem z innej strony, to do pewnego stopnia powierzchnia w kojcu przeznaczona dla prosiąt determinuje liczbę prosiąt, jaka powinna przebywać w tym kojcu. Aby ograniczyć do minimum ryzyko przygniecenia prosiąt przez lochę, powierzchnia kojca przeznaczona dla prosiąt powinna być wyraźnie oddzielona od powierzchni przeznaczonej dla lochy.

Ponieważ coraz częściej wysokoplenne lochy rodzą więcej prosiąt aniżeli posiadają sutków, w kojcu powinno być wydzielone miejsce dla usytuowania karmideł (do paszy suchej) lub poideł (do preparatów płynnych) służących dodatkowemu dokarmianiu tych prosiąt, które – z różnych względów – nie mogą skorzystać z bezpośredniego napicia się mleka matki w satysfakcjonującym stopniu, gwarantującym pełny rozwój ich organizmu.

Co więcej, karmidła (poidła) te powinny być umieszczone w takim miejscu, aby pozwalały prosiętom na swobodne i nieskrępowane wyjadanie dodatkowej paszy lub napicie się odpowiedniego preparatu płynnego. Muszą one być też łatwo dostępne dla obsługi zarówno w celu ich codziennego napełniania, jak i czyszczenia czy mycia. Tym bardziej, że czynności te trzeba wykonywać niekiedy kilka razy w ciągu dnia.

Opr.: ACONAR

O wyzwaniach sektora rolno-spożywczego – 17. Forum Rynku Spożywczego i Handlu

– Bardzo istotne jest funkcjonowanie całego łańcucha żywnościowego. Wszystkie jego elementy są równie ważne – począwszy od producenta środków do produkcji rolnej, poprzez rolnika, przetwórcę, handlowca, aż po konsumenta – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski podczas wystąpienia otwierającego 17. Forum Rynku Spożywczego i Handlu, które w tym roku odbywa się w Warszawie.

20 lat przemian sektora

– Przez 20 lat obecności Polski w Unii Europejskiej doszło do rozwoju i przekształcenia sektora rolno-spożywczego. Przemysł rolno-spożywczy stał się motorem napędowym eksportu żywności, którego wielkość wzrosła 10-krotnie od momentu wstąpienia Polski do Wspólnoty, osiągając 52 mld euro w 2023 r. – zauważył minister Czesław Siekierski.

Łańcuch od pola do stołu

Szef resortu rolnictwa podkreślił, że bardzo ważne jest funkcjonowanie całego łańcucha żywnościowego, którego wszystkie elementy są tak samo ważne – począwszy od producenta środków do produkcji rolnej, poprzez rolnika, przetwórcę, handlowca, po konsumenta.

– Zależy nam na skracaniu łańcucha od pola do stołu i aby konsument kupował żywność lokalnie, bezpośrednio od rolnika – powiedział minister Siekierski.

Minister dodał, że jako szef resortu rolnictwa realizuje formę dialogu w łańcuchu żywnościowym – m.in. poprzez rozmowy z protestującymi rolnikami czy udział w wydarzeniach takich jak Forum.

Wyzwania sektora

Szef resortu rolnictwa podkreślił, że przed sektorem rolno-spożywczym stoi wiele wyzwań, a jako szczególnie ważne wskazał konsolidację – organizowanie się w grupy producenckie i spółdzielnie – oraz solidarność – sprawiedliwe dzielenie się marżą.

– Współpracujmy i konkurujmy. Dobrze pojęta konkurencja nie musi polegać na niszczeniu. Musimy także kształtować krajowe marki – powiedział minister Siekierski.

Nowy konsument

– Obserwujemy bogacenia się społeczeństw. Co za tym idzie – zmienia się konsument. Podlega trendom i modom w żywieniu – zauważył szef resortu rolnictwa i dodał, że widoczny jest światowy trend zmniejszenia się konsumpcji mięsa i wzrostu popularności produktów roślinnych.

– W Polsce jednak spożycie mięsa jest wciąż na wysokim poziomie – zauważył minister.

– Zmieniają się też i rosną wymagania konsumenta co do jakości żywności oraz form dostawy – oczekuje on dostarczenia jedzenia bezpośrednio do domu lub pracy – stwierdził szef resortu rolnictwa.

Nowe spojrzenie na globalizację

Minister Siekierski zauważył, że w dobie zdarzeń takich jak pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie, a nawet aktywność wulkanu, okazało się, że mimo dobrodziejstw globalizacji nie zawsze wszystko można kupić i dostarczyć.

– Przekonaliśmy się, że bezpieczeństwo żywnościowe powinno być zapewnione przede wszystkim na poziomie krajowym. Musimy mieć świadomość nieprzewidzianych zdarzeń i ich konsekwencji – podkreślił minister.

Zielony Ład

– W reakcji na protesty rolników Zielony Ład został w istotny sposób zracjonalizowany. Zielony Ład ma swoją wartość, ale musi uwzględniać specyfikę rolnictwa. Będziemy o tym mówić w czasie polskiej prezydencji – powiedział szef resortu rolnictwa.

O wydarzeniu

Forum Rynku Spożywczego i Handlu jest największą konferencją biznesową poświęconą sektorowi spożywczemu, handlowemu i HoReCa w Polsce. Organizatorem Forum jest Grupa PTWP – wydawca dwudziestu portali branżowych. Celem wydarzenia jest dyskusja o najważniejszych zagadnieniach, najciekawszych perspektywach i najbardziej obiecujących trendach w branży.

Tegorocznej, 17. edycji Forum przyświecają hasła: Rynek, Technologia, Odpowiedzialność, Inspiracja.

Zdjęcia

Pokaż zdjęcie 1 z galerii. Uczestnicy Forum Rynku Spożywczego i Handlu (fot. MRiRW) Pokaż zdjęcie 2 z galerii. Minister Czesław Siekierski zwraca się do zebranych (fot. MRiRW) Pokaż zdjęcie 3 z galerii. Zebrani słuchają wypowiedzi ministra Czesława Siekierskiego podczas Forum Rynku Spożywczego i Handlu (fot. MRiRW) Pokaż zdjęcie 4 z galerii. Przemówienie ministra Czesława Siekierskiego (fot. MRiRW)

Więcej

Umowa UE-Mercosur – stanowisko resortu rolnictwa

Ministerstwo Rolnictwa ma poważne zastrzeżenia do wyników negocjacji Komisji Europejskiej z krajami Mercosur. Proponowana umowa może przynieść pewne korzyści dla sektora przemysłowego, transportu morskiego i niektórych usług, kosztem większości segmentów produkcji rolno – spożywczej, a szczególnie w obszarze branży mięsnej (drobiu i wołowiny) oraz cukru, etanolu i innych. Produkty z krajów Mercosur w większości nie spełniają standardów UE, w tym także wymogów zrównoważonego rozwoju, co było ważnym postulatem zgłaszanym przez Polskę na forum Unii Europejskiej. Przyjęcie umowy w obecnym kształcie, doprowadzi do wyparcia z unijnego rynku polskich i europejskich producentów na rzecz dostawców z państw członkowskich MERCOSUR.

Kontekst

Od 20 lat trwają prace nad umową o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a państwami ugrupowania Mercosur, tj. Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem. Negocjacje w sprawie komponentu handlowego zostały już w większości zakończone porozumieniem politycznym w 2019 r. Obecnie prowadzone rozmowy dotyczą zagadnień zrównoważonego rozwoju i wciąż trwają. Na ten moment nie została przedstawiona do akceptacji państw członkowskich UE całościowa i ostateczna propozycja umowy.

Komisja Europejska negocjuje umowy o wolnym handlu z państwami trzecimi, mając na względzie korzyści dla rozwoju gospodarczego i eksportu krajów członkowskich UE.

Komisja Europejska uważa, że umowa o wolnym handlu UE-Mercosur przyniesie korzyści dla UE jako całości, w szczególności w odniesieniu do sektora przemysłowego, transportu morskiego, ale także korzyści dla niektórych segmentów produkcji rolno-spożywczej. Dotyczy to w szczególności produktów rolnych przetworzonych, sektora mleczarskiego (może to mieć znaczenie również dla eksportu Polski) oraz produktów objętych w UE ochroną oznaczeń geograficznych.

KE zapewnia, że unijne standardy dotyczące bezpieczeństwa żywności będą zachowane i rygorystycznie przestrzegane wobec importu z krajów Mercosur.

Wybrane postanowienia umowy UE-Mercosur

Umowa UE-Mercosur ma mieć charakter kompleksowy i obejmować zobowiązania w takich obszarach, jak m.in.:

  • liberalizacja (całkowita lub częściowa) ceł w handlu wzajemnym towarami;
  • współpraca w sprawach weterynaryjnych i fitosanitarnych;
  • ochrona oznaczeń geograficznych;
  • liberalizacja handlu usługami;
  • liberalizacja dostępu do rynku zamówień publicznych;
  • wiele innych zagadnień współpracy handlowej i gospodarczej ujętych w blisko czterdziestu rozdziałach i aneksach.

Ocena MRiRW

W toku negocjacji Polska zgłaszała na forum UE postulaty dotyczące rolnego obszaru negocjacji. Zgłaszaliśmy je samodzielnie oraz w ramach wspólnych wystąpień z krajami UE o podobnych stanowiskach ws. wrażliwości sektora rolnego. Oceniając dotychczasowe wyniki rozmów, MRiRW stwierdza, że nasze postulaty zostały uwzględnione jedynie częściowo.

Dlatego też przyjęcie umowy w obecnie projektowanym kształcie może stworzyć zagrożenie wypierania polskich produktów rolnych z rynków innych krajów UE przez produkty importowane z krajów Mercosur (zwłaszcza w sektorze mięsa drobiowego).

Projekt zawiera co prawda zapisy umożliwiające stronom w pierwszych latach funkcjonowania umowy czasowe wycofanie preferencji w dostępie do rynku w razie nadmiernego importu powodującego szkody rynkowe, jednak nie są one dostosowane do specyficznych warunków sektora rolnego. Uruchomienie tego mechanizmu na poziomie UE może być w praktyce trudne.

Ponadto proponowane preferencje taryfowe w dostępie do rynku UE nie są uwarunkowane przestrzeganiem przez produkty z krajów Mercosur standardów UE w zakresie zrównoważonego rozwoju, co było i jest ważnym postulatem Polski zgłaszanym na forum UE, nie tylko wobec krajów Mercosur, ale i innych krajów trzecich. Jedynie w przypadku jaj Komisja uwarunkowała możliwość korzystania przez import z krajów Mercosur z zerowej stawki celnej (która ma zacząć obowiązywać po 4-letnim okresie przejściowym) od przestrzegania standardów w zakresie dobrostanu zwierząt.

Podsumowując, MRiRW ma poważne zastrzeżenia do dotychczasowych wyników negocjacji z krajami Mercosur. Takie stanowisko prezentujemy również w dyskusjach w ramach Rządu RP, w tym z Ministerstwem Rozwoju i Technologii, które odpowiada za wypracowanie i prezentację stanowiska Rządu RP w sprawie tej umowy.

Wzajemne otwarcie rynków – na czym polega

Wzajemne otwarcie rynków ma polegać na realizacji szczegółowych harmonogramów redukcji lub zniesienia ceł w handlu wzajemnym, w tym produktami rolnymi. Dla wrażliwych towarów rolnych liberalizacja ceł ma być ograniczona do poziomu ustanowionych kontyngentów taryfowych (TRQ) o obniżonej lub zerowej stawce celnej, po przekroczeniu których będą obowiązywały stawki takie jak obecnie.

Po stronie UE niepełna liberalizacja ceł w imporcie z krajów Mercosur (ustanowienie TRQ bądź częściowa redukcja stawki celnej bez ograniczeń kwotowych) ma dotyczyć m.in. następujących towarów i grup towarowych:

  • mięsa wołowego świeżego, mrożonego, przetworzonego;
  • mięsa wieprzowego świeżego, mrożonego, przetworzonego;
  • mięsa drobiowego świeżego, mrożonego, przetworzonego;
  • mięsa baraniego i koziego solonego lub suszonego,;
  • mleka i śmietany;
  • serów;
  • żółtek jaj i albumin;
  • miodu;
  • czosnku;
  • bananów;
  • kukurydzy i sorgo;
  • ryżu;
  • skrobi kukurydzianej i z manioku;
  • cukru trzcinowego do rafinacji;
  • syropów cukrowych i niektórych produktów przetworzonych o wysokiej zawartości cukru;
  • słodkiej kukurydzy;
  • wina;
  • rumu;
  • etanolu;
  • produktów spożywczych dla niemowląt.

Po stronie Mercosur umowa przewiduje otwarcie trzech TRQ w imporcie towarów z UE: na niektóre produkty mleczarskie, preparaty do żywienia niemowląt oraz czosnek.

Przykłady przewidzianych kontyngentów taryfowych w dostępie do rynku UE:

  • Mięso drobiowe – dwa kontyngenty bezcłowe (jeden na mięso z kością i drugie na mięso bez kości) o łącznym wolumenie 30 tys. ton w pierwszym roku obowiązywania umowy stopniowo wzrastającym w kolejnych latach do łącznego poziomu 180 tys. ton w szóstym roku.
  • Mięso wołowe – dwa kontyngenty (jeden ma mięso świeże, drugi na mrożone) o obniżonym cle (7,5 proc.) o łącznym wolumenie 16,5 tys. ton w pierwszym roku, stopniowo wzrastającym w kolejnych latach do poziomu 99 tys. ton w szóstym roku.
  • Mleko w proszku – kontyngent taryfowy 1 tys. ton w pierwszym roku, stopniowo wzrastający w kolejnych latach do 10 tys. ton w jedenastym roku. Stawka wewnątrz kontyngentu ma podlegać stopniowo redukcji aż do zniesienia w 11 roku od wejścia w życie umowy.
  • Sery (bez mozzarelli) – kontyngent taryfowy 3 tys. ton w pierwszym roku, stopniowo wzrastający w kolejnych latach do 30 tys. ton w jedenastym roku. Stawka wewnątrz kontyngentu ma podlegać stopniowo redukcji aż do zniesienia w 11 roku od wejścia w życie umowy.

W sektorze cukru liberalizacja ceł w dostępie do rynku UE ma dotyczyć tylko cukru trzcinowego do rafinacji oraz ma polegać na ustanowieniu bezcłowego TRQ 10 tys. ton dla Paragwaju oraz na zniesieniu cła dla części (180 tys. ton) z obecnie już alokowanej w ramach WTO kwoty taryfowej dla Brazylii.

Szereg towarów podlega wyłączeniu z liberalizacji, m.in. mięso baranie i kozie (oprócz solonego i suszonego objętego TRQ), maślanka, tłuszcz mleczny, serwatka, mozzarella, pszenica durum, pszenica (z wyjątkiem siewnej) oraz cukier (inny niż trzcinowy do rafinacji).

W imporcie z krajów Mercosur owoców i warzyw świeżych lub chłodzonych UE zachowa system cen wejścia w odniesieniu do większości objętych nim towarów (m.in. pomidory, ogórki, jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, morele, brzoskwinie i nektarynki, winogrona i sok winogronowy). System cen wejścia stosowany w unijnej taryfie celnej chroni przed importem po niskich cenach, gdyż przewiduje wzrost stawki celnej wraz ze spadkiem poniżej określonego progu ceny produktów importowanych. Zgodnie z projektem umowy ceny wejścia maja zostać wyeliminowane w imporcie z krajów Mercosur owoców cytrusowych.

AG/IL/KS-S

Więcej
bannery_lawsonia_Trzoda Chlewna