W ciągu trzech dni realizacji zaliczek na poczet tegorocznych dopłat przekazano blisko 1,5 mld zł. Z tej kwoty ok. 1,22 mld zł trafiło do 158 tys. rolników w ramach dopłat bezpośrednich, a prawie 280 mln zł wypłacono w postaci płatności obszarowych ONW.
Zgodnie z zapowiedzią wypłaty rozpoczęły się 8 września, czyli o ponad miesiąc wcześniej niż w latach ubiegłych. Taką decyzję podjął minister rolnictwa i rozwoju wsi w odpowiedzi na apele rolników, którzy w ostatnich miesiącach ponieśli straty.
W przypadku płatności obszarowych przekazywane kwoty wynoszą – jak w poprzednich latach – 85 proc., natomiast dla płatności bezpośrednich zostały zwiększone z 70 do 75 proc.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przekazuje środki wyłącznie na konta bankowe lub rachunki w spółdzielczych kasach oszczędnościowo kredytowych, które zostały wskazane przez rolników. Warto sprawdzić, czy dane są aktualne i pozwolą na skuteczną realizację płatności.
Od 24 września do 27 października 2026 r. będzie można składać wnioski o przyznanie wsparcia na Tworzenie i rozwój organizacji producentów i grup producentów rolnych. Dofinansowanie pochodzi z Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. Nabór zostanie przeprowadzony przez Platformę Usług Elektronicznych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Z tej pomocy mogą skorzystać organizacje i grupy producentów rolnych, które prowadzą działalność jako mikro-, małe lub średnie przedsiębiorstwa i mają status uznania nadany uznane po 1 stycznia 2023 r. Wsparcie ma formę ryczałtu, którego wysokość zależy od wartości sprzedaży produktów wytworzonych w gospodarstwach członków organizacji lub grupy. Pomoc przyznawana jest w okresie pierwszych 5 lat funkcjonowania zrzeszenia. W pierwszym roku wynosi 10 proc. przychodów netto i maleje stopniowo o pół procent, by w piątym roku osiągnąć poziom 8 proc. Maksymalna kwota, którą można otrzymać corocznie w tym okresie, to 100 tys. euro w przypadku organizacji producentów, natomiast gdy beneficjentem jest grupa producentów rolnych – 60 tys. euro (do 10 tys. euro na jednego członka grupy).
Tak, z pewnością ilość wypijanej wody przez lochę w okresie poprzedzającym poród jest jednym z ważniejszych wskaźników dobrostanu, w jakim może znajdować się locha.
Warto przy tym zwrócić uwagę, że picie wody jako środka poprawiającego nastrój, samopoczucie i zadowolenie, a tym samym komfort, z którym jednoznacznie kojarzony jest dobrostan, od pewnego czasu stało się niejako symbolem obecnych lat! Nigdy przedtem aż tylu ludzi, zarówno młodych, jak i starszych, nie piło w ciągu dnia takich ilości wody. Można śmiało powiedzieć, że butelka wody stała się nieodłącznym i bardzo ważnym przyjacielem wszystkich ludzi. Także zwierząt im towarzyszących!
Podobnie jest z lochami w okresie poprzedzającym poród prosiąt. Spożycie przez lochę odpowiedniej ilości wody w kolejnych godzinach bezpośrednio poprzedzających poród jest skutecznym narzędziem wsparcia, które może wpływać na poprawę zdrowia i kondycji lochy, zoptymalizować przebieg porodu i skrócić czas jego trwania, a tym samym zmniejszyć liczbę martwo urodzonych prosiąt. Niedawno przeprowadzone w Danii obserwacje (na stadzie 200 loch w chowie fermowym) pokazują, w jaki sposób spożycie wody przez lochę koreluje z procesem przygotowywania się lochy do porodu (Wykres 1).
Do monitorowania ilości wypijanej przez poszczególne lochy wody wykorzystano precyzyjne wodomierze oraz kamery wideo. Jednym z głównych celów przeprowadzonych obserwacji było też określenie zachowania się loch w trakcie picia wody. Zebrane wyniki pozwoliły na wyodrębnienie kolejnych faz ilości wypijanej wody przez lochy w okresie 48 godzin bezpośrednio poprzedzających sam poród.
Okazało się, że mniej więcej na 12 godzin przed porodem ilość wypijanej wody gwałtownie wzrastała, aby w kolejnych godzinach wyraźnie spaść, praktycznie do zera (Wykres 1). Można stwierdzić zatem, że zaprzestanie picia wody przez lochę w tym momencie oznacza rozpoczęcie procesu porodu – za chwilę urodzi się pierwsze prosię, a jeśli locha czuje się dobrze (komfortowo), to z pewnością urodzi w krótkim czasie kolejne prosięta.
Lochy rodzące swoje dwa pierwsze mioty charakteryzowały się mniejszym spożyciem dobowym wody aniżeli lochy starsze (trzeci, czwarty i piąty poród). Warto też zwrócić uwagę, że lochy w 2-3 dniu przed porodem wypijały średnio 22-25 litrów/dobę, w dniu porodu 15-17 litrów/dobę, zaprzestając picie z chwilą rozpoczęcia porodu, natomiast w 10 dniu po urodzeniu ok. 30 litrów/dobę.
Na podstawie zebranych obserwacji stwierdzono również, że pora karmienia loch miała wpływ na ilość wypijanej przez nie wody w danym okresie dnia, ale mimo to dobowy wzorzec ilości wypijanej wody przez lochy w okresie poprzedzającym poród był na tyle ogólny, że może on być z powodzeniem wykorzystywany w praktyce do monitorowania ilości wypijanej wody przez lochy i tym samym do identyfikacji wszelkich zaburzeń już na wczesnym etapie przed porodem, co pozwala na szybką interwencję w przypadku choroby, przedłużającego się porodu czy jakichkolwiek usterek uniemożliwiających swobodny i nieograniczony dostęp do wody przez daną lochę.
Warto wiedzieć, że zainstalowanie odpowiedniej aparatury automatycznie mierzącej ilość wypijanej wody przez każdą lochę w kojcu porodowym w okresie poprzedzającym poród pozwala monitorować zachowanie się każdej samicy przez 24 godziny i odpowiednio do sytuacji reagować.
W czerwcu bieżącego roku (9-10.06) odbyła się w Krakowie jubileuszowa 30. konferencja lekarzy weterynarii – specjalistów chorób świń. Hasło przewodnie …
Zygmunt Pejsak Wydział Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytet Rolniczy w Krakowie
30 konferencji („Pejsakówek”), ważny wkład w doskonalenie wiedzy lekarzy weterynarii – specjalistów chorób świń
W czerwcu bieżącego roku (9-10.06) odbyła się w Krakowie jubileuszowa 30. konferencja lekarzy weterynarii – specjalistów chorób świń. Hasło przewodnie konferencji to: Holistyczne podejście do ochrony zdrowia – warunkiem efektywnej produkcji świń. W konferencji wzięło udział prawie 500 lekarzy weterynarii oraz największych producentów świń w Polsce. Dane na temat szczegółowej tematyki czerwcowego spotkania w Krakowie zostaną przedstawione oddzielnie.
W niniejszym artykule postaram się przypomnieć bogatą historię 30. spotkań lekarzy weterynarii – specjalistów chorób świń (hyopatologów). Skłania ona do refleksji związanej z błyskawicznie upływającym czasem oraz podobnie szybkimi zmianami w otoczeniu lekarzy weterynarii i producentów świń – zarówno środowiskowym, technologicznym (rewolucja cyfrowa), społecznym, jak i ekonomicznym, w tym z wpływem namacalnych zmian klimatycznych na chów i produkcję trzody chlewnej… Cały artykuł w numerze 9/2026